flash3
17.07.06, 10:58
Ukazał się w internecie artykuł o tym samym problemie jaki dotyka Marki:
www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/200628.xml&p=0
Ale od tego artykuły jest jeszcze lepszy komentarz jaki znajduje się pod nim.
A osoba pisze tak:
„Te śmieci nie są wywożone przez "gorszych" mieszkańców miasta. Czyli tych,
których nie stać na jednorodzinne domy, a gnieżdżą się w blokowiskach. Te
śmieci pochodzą od "elyty". Od ludzi, którzy mają okazałe domy, kute
ogrodzenia (ja nazywam je cmentarnymi), skalniaki przy domach i drogie
firanki w oknach. Ci z nich, którzy mają trochę sumienia, wywożą nocami wory
i podrzucają tym "gorszym" do osiedlowych śmietników. Wiadomo, płacą za to
mieszkańcy blokowisk.
A może by tak skończyć z fikcyjnymi umowami na wywózkę śmieci? A może
sprawdzać kwity dostarczenia śmieci na wysypisko? Bo to one, a nie umowa,
świadczą o tym, dokąd i w jakich ilościach wywożona jest większość śmieci z
prywatnych domów.”
Czyli nie tylko ja upatruje problemu śmieci w lasach w istnieniu prywatnych
posesji, których właściciele pobudowali sobie okazałe domy, masywne
ogrodzenia, i teraz traktują się jako ci „lepsi”. A na boku podrzucają śmieci
właśnie albo do lasu, albo do śmietników na blokowiska,
a sami w razie kontroli wymachują jakimiś starymi rachunkami sprzed pół roku
wstecz.