figo15
24.11.05, 10:22
Grzybek znów przejął nautiliusa. Zrobił remoncik, klimat niezły. Ceny wyższe
niż w innyh barach, ale jest jeden plus tego. Nie ma gówniarzy przy stolikach
w liczbie 20 przy jednej pepsi i paczce paluszków. Muza spoko. W ostatni
piątek grajek wiosłował na pudle i śpiewał różne starocie (niestety tylko w
języku angielskim). Gerał i Nirvanę i Metallicę i dużo innych kapel. Teraz w
piątek tj. 25 listopada jest wieczór reagge. Chyba się przejdę. W tej chwili
dla mnie knajpa nr 1 w Brizen.