Gość: Maciek
IP: *.ssss.gouv.qc.ca
29.12.03, 18:40
........present !! Nie, nie podejrzewajcie mnie ze pisze to pod wplywem
jakichs substancji, to tylko poczatek tego wpisu tak jakos debilnie mi
wypadl :))) Ale pomyslalem sobie, ze warto by zrobic noworoczna rezolucje.
Nie, nie jakis rezolucje o zaprzestaniu palenia czy picia, czy tez
odchudzania etc. Nic z tych rzeczy. Moja rezolucja to robieniu sobie
prezentow, once a week at the least. Prezentow nieoczekiwanych,
nieplanowanych, mniejszych czy wiekszych, np w moim zapedzonym typowym dniu,
przechodzac obok "Second Cup", wejsc do lokalu i zafundowac sobie jakas
nadzwyczajna kawke, zamiast dalej pedzic; albo zamiast weekendu w Montrealu,
wyskoczyc do Toronto na re-run "Miss Saigon"........etc etc etc.
Dobry pomysl na noworoczna rezolucje ??