deigratia
26.02.10, 14:40
Niby mam dwa porody w domu za sobą, ale ciągle nie wiem kilku rzeczy.
Może mi pomożecie.
Po pierwszym porodzie zakończonym łyżeczkowaniem wypuścili mnie ze
szpitala bez żadnych zaleceń dotyczących dziecka, więc na wizytę do
przychodni poszłam dopiero jak synek skończył 6 tygodni (taki chyba
jest standard, prawda?). Wtedy lekarz ochrzaniła mnie, że jeszcze nie
zaczęłam dawać witaminy D. A kto miał mi wypisać receptę,
przepraszam? Była u mnie w międzyczasie wprawdzie znajoma pediatra,
ale ani o tym nie wspomniała, a ja nie muszę się znać i wtedy się nie
znałam. W związku z moją ignorancją w tej dziedzinie (i trochę
zbiegowi okoliczności, bo wtedy zdaje się zabrakło wit.K w aptekach a
moda szalała w najlepsze) dziecię nie otrzymało ode mnie również
witaminy K.
Moje pytanie do Was brzmi: jak to jest po dobrym porodzie w domu? Czy
neonatolog, który przychodzi do dziecka zostawia recepty na te
witaminy? (K też jest na receptę?)
Po drugim porodzie dostałam całą listę zaleceń dla dziecka. Między
innymi dawać witaminę D i K i pokazać się jakiemuś pediatrze 3 dni po
wyjściu ze szpitala. Rozumiem, że właśnie ta wizyta miała dostarczyć
mi recept, tak? A może ja się mylę i zawsze niedługo po porodzie
trzeba biec do przychodni właśnie po recepty? Jak to w końcu jest?
Za drugim razem nie zbadano nam słuchu, tylko wbito do książeczki
dwie pieczątki z telefonami (jednym nieaktualnym) i zalecono się tym
zająć. W jednym z tych miejsc zapisy 3tyg.temu były na czerwiec a
badanie to podobno sens ma jedynie do 3mż. Czy rzeczywiście można to
badanie zrobić w każdej przychodni??
Szczepienia. Wiem, jak to jest z BCG. Wiem, że neonatolog w domu może
zaszczepić wzwB i że to jest zawsze jakieś ryzyko. Ja na razie nie
zaszczepiłam w ogóle i pytam z ciekawości, jak Wy robiłyście (do
szczepiących oczywiście): czy w domu, czy w przychodni (a wtedy, to
kiedy? no bo dla mnie jakoś się gryzie: rodzić w domu a zaraz potem
biec do przychodni czy szpitala).