Dodaj do ulubionych

polskie statystyki

17.03.09, 12:59
Zastanawia mnie jaki procent porodow zaplanowanych jako domowe i tak
rozpoczetych, konczy sie w szpitalu?
Jakie sa tez dane odnosnie umieralnosci okoloporodowej dziecka i
matki dla polskich porodow domowych?
Jak czesto wystapily komplikacje, ile z nich mialo dalekosiezne
negatywne skutki?
Czy ktokolwiek prowadzi taka ewidencje, zna takie dane?
Albo chociaz, czy ktokolwiek z Was ma jakies ogolne pojecie jakiego
rzedu to sa wartosci?

Czesto musze sie mierzyc z opiniami typu "gdybym nie byla w
szpitalu, to bym juz nie zyla, a nic wczesniej nie wskazywalo na
komplikacje" i troche brakuje mi danych. Ciekawi mnie, czy akurat
przypadkiem zadnej z poloznic 'domowych' sie to nie przytrafilo? Czy
zadna z poloznych nie musiala nigdy resuscytowac noworodka?
Obserwuj wątek
    • kaakaa Re: polskie statystyki 17.03.09, 13:14
      Nikt w Polsce nie gromadzi takich statystyk.
      Można jedynie poprosić o informacje jakąś położną.
      Może w wolnej chwili zagaję na ten tema Irenę Ch. Ona ma "na koncie" ponad 500
      dzieci przyjętych w domu więc to już spora próbka.
    • maj16 Re: polskie statystyki 17.03.09, 22:07
      > Czesto musze sie mierzyc z opiniami typu "gdybym nie byla w
      > szpitalu, to bym juz nie zyla, a nic wczesniej nie wskazywalo na
      > komplikacje" i troche brakuje mi danych

      No właśnie, to jest standard. Też co chwilę natykam się na takie wypowiedzi.
      Ważne by się nie zniechęcać i łamać stereotypy na temat zagrożeń przy porodach domowych.
    • kropkaa Re: polskie statystyki 18.03.09, 01:11
      > Zastanawia mnie jaki procent porodow zaplanowanych jako domowe i
      tak rozpoczetych, konczy sie w szpitalu?

      To zależy w głównej mierze od nastawienia. Jeśli ktoś założył, że
      się uda, to się zwykle udawało. A jeśli ktoś tak trochę chciał, a
      trochę się bał, ale spróbować nie zaszkodziło, tudzież poddał
      się "domowej modzie", przeważnie lądował w szpitalu. Kiedyś tak na
      szybko taką swoją opinię przedstawiłam swojej położnej i generalnie
      zgodziła się ze mną.
      Znając polskie szpitale, lekarzy i porody koleżanek, naprawdę lwia
      część "komplikacji" to wyraźne następstwo wcześniejszych działań. Z
      opowieści dość jasno wynika, że satysfakcjonujące są te porody, w
      których są połączone dwa czynniki - świadomość matki + późny
      przyjazd do szpitala.
    • silije.amj Re: polskie statystyki 19.03.09, 11:34
      Taaak, statystyki bardzo by się przydały, do niektórych osób
      przemiawiają wyłącznie liczby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka