Dodaj do ulubionych

Tatuaż....

15.12.03, 18:02
Co o nim sądzicie? Ozdoba czy oszpecenie? a może coś sexy? No i gdzie? i co?
tak się zastanawiam co wy o tym?
Manie się podobają ale nie wszystkie i nie wszędzie.... jak dal mnie
fantastyczne są te z koziego mleka(?) ale taki sobie zrobić to nie dla
mnie...
ale jakis mały gdzieś w dyskretnym miejscu czemu nie? No i czy płeć ma tu
znaczenie? jak to jest u was? może macie "coś" gdzieś? :))) obiecuję, że nie
poproszę o zdjęcia ;)
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:13
      ja nie mam zadnych tatuazy,bo mnie sie po porostu nie podobaja,ale tutaj to
      byle swego czasu,pare lat temu bardzo modne.Widze ze to przechodzi.Balabym sie
      bolu,i pozniej jak zdanie czlowiek zmieni to zostaje na cale zycie.To zalezy
      kto co lubi, ja nie lubie amen:)
      • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:23
        W sumie to zwrot "zostaje na cale zycie" juz nalezy do przeszlosci. Mozna
        usunac juz laserowo ale jednak trzeba sie dobrze zastanowic przed zrobieniem bo
        usuwanie nie jest za darmo i bezbolesne.
        • ellenai Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:31
          acha, widzisz ja sie tak nie znam ,nic nie wiem na ten temat, to dobrze ze
          jednak na cale zycie to nie jest i ze mozna to wywabic,wrrrrrrrr ale to
          piekielnie musi bolec, wiesz co? moja znajoma powiekszyla sobie piersi trzy
          tygodnie temu,bosssssssh tak jak ona cierpi to szkoda gadac.Powiedziala ze
          gdyby wiedziala ze to tak boli NIGDY by sie na to nie zdecydowala!
          • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 19:03
            Moze bolec ciut bardziej niz samo zorbienie tegoz tatuazu . Mysle ze i tak nie
            jest to problem bo jest znieczulenie miejscowe jak sobie zazyczycz.
            Co do powiekszania piersi z tego co sie orientuje to z tym bolem roznie bywa
            czasem przechodzi po tygodniu a czasem wogole sie nie "przyjmuja" to tak ja z
            sadzeniem tych drzewek pamietasz hi hi :D Zartuje oczywiscie...:D
            Nie znam sie i nie jestem specjalista ale widocznie cos za cos. Chciala miec
            duze piersi to musi troche pocierpiec a w sumie takie operacje sa tylko
            spowodowane sztucznym kreowaniem idealnej kobiety w mediach-beznadzieja.
            • ellenai racja beznadzieja! 15.12.03, 19:16
              masz racje mowiac ze to beznadzieja,takie kreowanie siebie bo media mozg
              piora.W tym przypadku bylo troszke innaczej,to maz ja namowil, oczywiscie
              mogla sie nie zgodzic,ale gdyby nie bylo takie sugestii moze by sie nie
              zdecydowala.Cierpiec cierpi strasznie,bo nagle z osoby ktora byla aktywna
              zrobil sie ktos kto calymi dniami lezy w lozku:(((a najgorsze w tym wszystkim
              jest to ze te piersi wcale lepiej nie wygladaja.Na poprawe ksztaltu to trzeba
              inna operacje, to w ogole jest bledne kolo, mam zle przeczucia co do niej,to
              sie zle skonczy za jakies 10 lat ,moze 15!
              • zawisza777 Re: racja beznadzieja! 15.12.03, 21:35
                Nie Elle to jest ten sam przypadek ! To ze maz ja namowil to jak myslisz skad
                sie wzielo? Nie wiem ale lezenie ktorys tydzien po takiej operacji nie jest
                normalne?!. A kto powidziala ze to ma poprawic wyglad piersi?! przeciez to
                tylko jest powiekszanie a wyglad piersi to panie powinny wiedziec o czego
                zalezy bo ja im nie bede mowil :D
                Jesli chodzi o te "10-15 lat" to mam podobne zdanie ...zadne cialo obce w
                organizmie nie jest dla niego obojetne i zawsze bedzie sie niekorzystnie
                odbijac chocazby w najlagniedjszym objawem jakim moze byc po prostu zle
                samopoczucie.
                • ellenai Re: racja beznadzieja! 15.12.03, 21:43
                  heh zawisz, maz jest 10 lat mlodszy od niej,ona juz 50 na karku bedzie
                  miec,nie da rady tak odmlodzic sobie zony kuzwa:)debil i ja jej to delikatnie
                  zasugerowalam a pewno nie powinnam:(To jest ok, byla na wyciaganiu szwow w
                  zeszlym tygodniu,powiedziano ze jest ok,i faktycznie pomalutku sie
                  goi.Najciekawsze bylo to ze zaraz po zabiegu miala dwa wielkie since na
                  plecach bo sie miesnie i skora dopasowywaly do nowego ksztaltu.Dla mnie to
                  jest ciekawe ,ona nikomu tego nie mowi, nie przyzna sie bo sie wstydzi,czemu
                  wcale sie nie dziwie:((( a jezeli chodzi o te klopoty za 10 czy 15 lat,to sam
                  fakt ze w jej rodzinie bliskiej wystepuje rak piersi!!! samo to daloby mi do
                  myslenia!jej babcia miala obie piersi usuniete,to najbardziej przeraza!ze tez
                  kurde sie nie zastanowila, nic nikomu nie powiedzeli tylko pojechali na
                  operacje dopiero jak juz bylo po to sie pzyznala:( eh wszystko to na lbie jest
                  postawione!
                  a wiesz zawisz ja to zawsze sobie myslalam ze taka opercja to i ksztalt
                  poprawia, taka naiwnosc nie wiedzacego ze mnie wyszla,ja za zadne skarby nie
                  dalabym sobie czegos takiego zrobic:)
                  • zawisza777 Re: racja beznadzieja! 15.12.03, 22:08
                    " ja cie krece" to Ona o tym nie pomyslala wogole tj. o tym raku w rodzinie.
                    Przy takich uwarunkowaniach genetycznych to powinna dwa razy w roku biegac na
                    mamografie ! coz chyba jest na tym zbytnio nie zalezy
                    • ellenai Re: racja beznadzieja! 15.12.03, 22:17
                      chodzi na mammografie,nie raz rozmawialysmy o tym wszystkim i wie jak to
                      wyglada.Kolezanki nic nie wiedza, siostry nic nie wiedzialy,wszyskto okazalo
                      sie po fakcie,jak znam siostry to wiem jaka byla reakcja,napewno byly strasznie
                      wsciekle.Moim zdaniem to jest proba ratowania malzenstwa,trzeciego z kolei tym
                      razem,fajna z niej kobita,duzo w zyciu osiagnela ale pewnym osobom (dzieci,
                      maz) daje sobie wmowic takie ukryte poczucie winy i stad te problemy:( ja
                      zaniemowilam jak sie dowiedzialam o tym.A ten ciezar? podobno byl
                      okropny,mowila ze czula sie jakby jej slon siedzial na klatce piersiowej.Brala
                      i bierze silne leki znieczulajace ktore ja tak otepiaja ze ma zawroty
                      glowy.Kilka razy wstwala z lozka i rabnela na szafki w sypialni,kuzwa NIGDY bym
                      sie na cos takie nie zdecydowala.Nie tylko ja czy ty pojac tego nie
                      mozemy.Okropnosc!
                      • zawisza777 Re: racja beznadzieja! 19.12.03, 12:08
                        TO wszystko jasne pseudo proba ratowania zwiazku ... w sumie jej decyzja - jej
                        zycie...juz nic nie pisze na ten temat ...szkoda gadac!
    • patrick78 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:17
      przyznaje ze u pan niektore tatuaze wygladaja bardzo kuszaco.Jakis
      kwiatek,motylek w roznych miejscach podobaja mi sie.Lubie tatuaze ale bez
      przesady,nie za duzo:-)
    • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:21
      Moze macie moze nie... a jesli chodzi o moje zdanie na ten temat to u kobiety
      w niektorych miejscach nie powiem mniam mniam ;)
      Oczywiscie to wszystko musi byc dograne z figura bo bez tego to kicha..
      Dla mnie "fajnym" miejscem u kobiety i dolna czesc plecow ale jeszcze
      nie "cztery litery" . Przy krotkich koszulkach mozna go latwo wyeksponowac :D
      W sumie wszystko zalezy od jakosci, rodzaju i miejsca takiegoz arycydziela.
      Latwo mozna to zepsuc a trudniej zrobic z tego cos "wspanialego".
      • patrick78 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:29
        wlasnie zawisza to mam na mysli:-)
        • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:51
          Niom Patrick czyli widze nie jestem sam heh . To jest jednak dobre miejsce!
    • giks Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:33
      ja się zastanawiam czy cobie coś gdzieś nie zmalować ;) Wiem wszystko co i
      jak bo Mat ma "coś" gdzieś i nawet mnie namawia ale to co on chce mi się
      niepodoba ;) no i miejsce takie jakieś nie teges :
      Boję się trochę bólu bo ja mam bardzo niski "próg bólowy" ale wiem, że są
      miejsca ktore bolą mniej lub bardziej. Jak do tej pory to miałam jedynie te
      znikające po jakimś czasie hennowe i inne takie zupełnie bezbolesne i idealnie
      czarne czarne z takimi jest o tyle lepiej, że co chwilę można mieć coś innego
      chyba przy nich pozostanę ;)

      A moja kuzynka zrobiła sobie......nie wiem jak to się nazywa fachowo ale taki
      kolczyk-kamyk na pępku na pewno wiecie o co mi chodzi świetnie to wygląda -
      przynajmniej u niej bo widziałam takie ne za bardzo....ale na to to mnie chyba
      nikt nie namówi ;) choć przyznam, że mi się podoba ;)
      • ellenai Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:35
        giksik to sobie zrob jak sie podoba, chyba mniej boli niz to powiekszanie
        piersi mojej znajomej!
      • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 18:49
        "...jak holownik i barka? ..." - kto slyszalem detektywa Inwektywa wie o co
        chodzi :) Co do dzialan kuzynki teorteycznie jest to bardziej ryzykowne niz
        tatuaz. W przyapdku takiego zabiegu trzeba bardzo uwazac na higiene i na
        poczatku zeby sobie np. nie wyrwac tego spodniami.Zdarza sie ze sie to nie
        przejmuje i organizm "odrzuca" takie "cos" tj. rana sie nie goi itd. ale sa to
        rzadkie przypadki. Wszystko obija sie o zrobienie tego w odpowiednim studiu
        gdzie wszystkie srodki sa jendnorazowe i odpowiednio wysterylizowane.

        Tatuaz Gisik :) Bol nie jest taki duzy - tak jak bym Cie ktos kol caly
        czas ...to prawda zalezy bardzo od miejsca w ktorym robisz. Mozna sobie samemu
        wywnioskowac gdzie najbardziej boli. Jesli chodzi o plect to jest to jedno z
        mniej wrazliwych miejsc ze wzgledu na "rzadsza" ilosc receptorow bolowych.
        Gisik wazne zeby sie Tobie podabalo...a oczywiscie komus innemu moze sie nie
        spodobac-proste.
        • ellenai Re: Tatuaż.... 15.12.03, 19:00
          ja i tak balabym sie bolu wrrrrrrrrrrrrrrrr,:)))az mi ciarki przechodza na sama
          mysl o tym!
          • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 19:05
            eeeeeee tam panike siejesz Giksowi ja bedzie bardzo chcial to jest zniczulenie
            podskorne tylko ze w dobrym studiu.
            • ellenai Re: Tatuaż.... 15.12.03, 19:08
              nie sieje zawisz, buuu,mowie tylko jak sie boje hehehhe, wiesz,skoro znajoma
              wytrzymala swoje perypetie to tatuaz pestka przy tym!
              • zawisza777 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 19:11
                widzisz sama sobie troche odpowiedzialas...nie ma sie czego bac.
                To tylko bol...rozumie na dluzsza mete ale poboli i przejdzie.
    • lilly Re: Tatuaż.... 15.12.03, 20:37
      Mnie tez sie podobaja jakies male ,dyskretne tatuaze,ale boje sie bolu
      hihi,chyba wiekszosc tak ma.A tak jak znajoma elle zrobila to nawet mowy o tym
      nie ma.Umarlabym ze strachu.
    • basman73 Re: Tatuaż.... 15.12.03, 23:33
      A ja sobie machnę ze dwie dziarki co najmniej.
      Plan taki jest od roku.
      Tylko mi wiecznie szkoda kasy, tylko wiecznie nie mam czasu...
      Ale trzeba to zrobić tej zimy, zwłaszcza, że jest w Gyrlitz koleś dobry w tym
      fachu, i niedrogi ;-)
      • ellenai Re: Tatuaż.... 16.12.03, 00:03
        no to sie basman odwaz i se zrob, i sie pochwal:))))))hehehe ja nie mam
        odwagi:((
      • zawisza777 Re: Tatuaż.... 16.12.03, 12:02
        A co sobie bedziesz zalowal jak tylko masz ochote. A kase to wiesz wrzucaj tam
        gdzie sie nie da wyciagnac he he to napewno odlozysz. :D
    • boski_yaro Re: Tatuaż.... 18.12.03, 18:04
      ja mam kilka tatuaży i jestem z nich dumny co prawda są w takich miejscach ze
      tak na codzien raczej ich nie widac no chyba ze na basenie lub plazy ale mi sie
      podobają i to chyba najważniejsze Na wiosne przymieżam się do kolejnych
      • ellenai Re: Tatuaż.... 18.12.03, 18:28
        a to jestes odwazny facet,ze sie nie boisz bolu::(((((wrrrrrr ja to tak nie
        potrafie!podziwiam:))))
      • zawisza777 Re: Tatuaż.... 19.12.03, 12:09
        Heh dosiawdczony...;) tylko sie caly nie wytatuj! ;)
        • patrick78 Re: Tatuaż.... 19.12.03, 16:22
          slyszalem gdzies ze robienie tatuazy wciaga.Niektorzy ludzie nie moga przestac
          sie tatuowac,swoja droga jest to ciekawe:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka