Dodaj do ulubionych

witam..jestem nowa

10.07.10, 00:43
potrzebuje rady a wlasciwie opinii na temat doniczek na balkonie -
powieszonych wewnatrz. Bardzo zweza mi to powierzchnie uzytkowa
balkonu, robi sie waska kiszka i musze sie calkiem napocic , aby
przejsc obok lezaka ,zeby sciagnac pranie lub cokolwiek zrobic na
przyklad podlac kwiaty. Na dole mieszka para rencistow, ktorych
taras (parter) jest znacznie szerszy od mojego balkonu. Pod moim
zamocowana maja markize, tak wiec bedac wyrozumiala i mila sasiadka
powiesilam doniczki wewnatrz, zeby w czasie deszczu, czy burzy nie
pryskalo ziemia. Balustrada balkonowa jest cofnieta, takze
teoretycznie nie wystaja poza kat prosty. Dzis rozmawialam z kims
kto bardzo sie zdziwil, ze tak powiesilam te doniczki, a moja
uprzejmosc wywolala niemale zdumienie. Nie chce zatargu z sasiadami,
sa ok, ale chcialabym wiedziec, czy to jest zasada, czy tez tylko
moja dobra wola w tym wszystkim i musze sie meczyc dalej?
Cale szczescie, ze mam jeszcze ogrodek do dyspozycji..
a jak Wy wieszacie swoje doniczki i czy macie z tego tytulu problem
z sasiadami?
zaznaczam, ze doniczki wisza calkowicie bezpiecznie i maja
stosunkowo malo ziemi
pozdrawiam mgg
Obserwuj wątek
    • bakali Re: witam..jestem nowa 10.07.10, 10:03
      Przede wszystkim serdecznie witamy i zapraszamy na stałe smile
      Co do doniczek: ja tez długo wieszałam je wewnątrz, z kilku powodów: żeby nie
      martwić się, ze spadną na kogoś, żeby woda nie przeciekała na dół, żeby nie
      śmiecić, żeby lepiej widzieć kwiaty... Co najdziwniejsze, mieszkam na pierwszym
      piętrze i pod sobą nie mam żadnego sąsiada, tylko garaże i ciąg komunikacyjny smile
      Jednak nie zdało to egzaminu, z tego samego powodu co u Ciebie: rośliny
      rozrastały się, zajmowały miejsce, zacieniały balkon i inne rośliny, a od
      ciagłego trącania gałazek łamały się. W tym roku powiesiłam więc na zewnątrz,
      ale przede wszytskim zainwestowałam w solidne wieszaki - metalowe, nie
      plastikowe łapki. Co jakiś czas sprawdzam, czy się dobrze trzymają. Doniczki
      mają podstawki, choć podlewając i tak sprawdzam, czy nie cieknie komuś na głowę,
      a kiedy szykuje się burza czy mocniejszy deszcz, po porstu zejmuję doniczki z
      barierki i stawiam na podłodze - na wszelki wypadek, dla własnego spokoju.
      Spróbuj powiesić doniczki na zewnątrz, ale zachowaj ostrożność.
      Korzenie szybko wypełniają takie doniczki i nie ma luźnej ziemi, która mogłaby
      pryskać. Ewentualnie przeciekałby przez nie deszcz gdyby mocno padało, ale
      podczas ulewy nie zrobi to chyba nikomu róznicy smile A najlepiej porozmawiaj z
      sąsiadami (a raczej z sąsiadką, bo mężczyzna pewnie nawet nie zauwazy, że
      powiesiłaś jakieś kwiaty smile ) i spytaj, czy nie będą im przeszkadzac kwiaty.
      Aloe myślę, że nie, skoro mają markizę.
      • aaaguniaaa Re: witam..jestem nowa 10.07.10, 11:38
        u mnie na zewnatrz bo balkon jest jednak tez dla mnie - musi sie zmiescic
        rozkaldana suszarka albo stolik z krzeslami.
        i nie wyobrazam sobie sciagania kwiatkow przy gorszej pogodzie. tym bardziej ze
        mam kilka pelargonii zwisajacych ktore juz poza dol doniczki zwisaja. co prawda
        nie bylo mnie 2tyg w czasie najgorszej pogody niedlugo po tym jak posadzilam
        kwiatki(no i jednak 2 tyg na deszczu zbyt dobre nie byly) i musialam czekac
        troszke dluzej na intensywne kwitnienie ale i tak moje kwiatki maja sie znacznie
        lepiej niz sasiada ktory jeszcze 2tyg temu - przez 2 miesiace od posadzenia - na
        kazdy drobny deszczyk czy podmuch wiatru sciagal z barierki 5 skrzynek.
        uchwyty mam bardzo solidne (zal mi na nie bylo strasznie pieniedzy bo 8e/2szt -
        juz drozszych nie bylo ale maz stwierdzil ze inne sie nie nadaja) wiec nic na
        pewno na nikogo nie spadnie. podlewam po sprawdzeniu czy sasiada 2 pietra nizej
        nie ma na balkonie, bo jednak czasem nawet przy uwazaniu cos kapnie tym bardziej
        ze mam utrudnione podlewanie przez kocia siatke.
        • stef63 Re: witam..jestem nowa 10.07.10, 20:50
          Też mam dośc wąski balkon (szerokośc 1.15 cm).
          Od dwóch lat sadzę kwiatki wewnątrz balkonu. Przyznaję zajmują miejsce wewnątrz
          balkonu, ale wydaje mi się, że moje kwiatki tak dłużej są ładne.
          Ja mam ładny widok na kwiatki z mieszkania i z balkonu.
          Na zewnątrz balkonu mam przyspawane do barierki mocne metalowe uchwyty na dwie
          skrzynki po 70 cm. (tak mają wszyscy na moim osiedlu - tak już były zrobione
          balkony).
          Na początku sadziłam kwiatki na zewnątrz, ale były ładne do pierwszej potężnej
          ulewy z wichurą. Były za duże żeby można zdjąc skrzynki, po wichurze zostawały
          mi korzenie lub były bardzo połamane (zwłaszcza surfinie).
          Mieszkam na ostatnim piętrze i nad balkonem mam dach, ale uchwyty znajdują się
          poza dachem, więc jak leje deszcz to leje prosto do skrzynek.
          W tym roku bardzo dużo i często padało. Moje surfinie, które teraz stoją w kącie
          balkonu nie zmokły ani razu i są przepiękne. Petunie stoją przy balustradzie,
          jak pada to odsuwam skrzynkę i też nie zmokły w tym roku i są ładne.

          W tym roku wymyśliłam coś nowego i myślę, że to się sprawdza.
          Powiesiłam (zamiast skrzynek) trzy takie plastikowe osłonki na doniczki, które
          są do ściany (płaskie od strony ściany i z dziurą do przymocowania). Do środka
          osłonki włożyłam doniczkę z kwiatkiem i przywiązałam do balustrady do wewnątrz
          balkonu. Łatwo jest wyciągnąc doniczkę z kwiatkiem jak pada (oczywiście dopóki
          kwiatki nie są zbyt duże - u mnie jeszcze można wyciągnąc w razie deszczu).
          Na razie wygląda to dobrze i się sprawdza, zobaczę jak będzie do końca sezonu
          balkonowego.
          • mgg1 dziekuje wszystkim 11.07.10, 13:49
            za wpisy i powitanie.
            nadal jednak nie znalazlamm odpowiedzi na moje watpliwosci...
            wiem, ze sa plusy i minusy jesli chodzi o wieszanie doniczek
            wewnatrz.
            Mnie chodzi jednak czysto o wniosek - czy tak powinno sie wieszac z
            uwagi na balkon sasiada - czy sasiad moze przykladowo nalegac na
            to?..czy jest to tylko moja dobra wola, i rownie dobrze moge
            powiesic doniczki na zewnatrz - jesli tylko tak mi sie bardziej
            podoba.
            Znajoma sasiadka mieszkajaca po przeciwnej stronie ulicy
            powiedziala, ze jestem "zbyt grzeczna"..? i ona by sie nie
            przejmowala.a jak ktos mieszka ponizej to ma pecha jesli cos mu
            kapnie ..lub spadnie. Oczywiscie nie puszka po piwie - tylko platki
            kwiatow po burzy
            pozdrawiam wszystkich i ciesze sie , ze znalazlam to forum..
            • aaaguniaaa Re: dziekuje wszystkim 11.07.10, 19:08
              wg mnie gdyby kazdy patrzyl na sasiada to polowa ukwieconych balkonow bylaby pusta.
              a platki na balkonie to mam i bez burzy. z moich wlasnych kwiatkow. bo oprocz
              tych na zewnatrz barierki mam tez kilka innych. wiec gdybym miala jeszcze kilka
              platkow po burzy spadlo od sasiada to pewnie nawet bym nie zauwazyla (no ale moj
              sasiad nie ma kwiatkow )
    • kotka.szrotka Re: witam..jestem nowa 11.07.10, 17:09
      Witamsmile
      Ja też się dziwię, że mając stosunkowo wąski balkon jeszcze go sobie zawężasz.
      Przejdź się po mieście i zobacz jak ludzie wieszają skrzynki na poręczach. W
      zdecydowanej większości na zewnątrz. I to wcale nie musi przeszkadzać - są
      podstawki by woda nie ściekała, a nawet jak ścieka to z reguły nie komuś na
      balkon a na zewnątrz, ale wystarczy zabezpieczyć. A że czasem spadną komuś
      płatki kwiatów na balkon to akurat nie powinien być problem, wiatr przewieje,
      płatki zaschną, no i można zasadzić mniej sypiące się kwiaty. Najważniejsze żeby
      skrzynki były solidnie zamocowane i nikomu nie spadły na głowę. Np. u mnie w
      bloku w regulaminie porządkowym jest zapis, żeby nie wieszać na zewnątrz
      skrzynek jeżeli pod balkonem są ciągi piesze (czy jakoś taksmile, ze rzeczy na
      balkonie powinny być zabezpieczone by w czasie wichury nic nie poleciało na
      zewnątrz. To, że wieszasz skrzynki do wewnątrz to jest tylko i wyłącznie Twoja
      uprzejmość. Normalnie nie ma żadnego prawnego zapisu, chyba, że w wewnętrznych
      regulaminach osiedli, ale pewnie rzadko. No i ogólnie wiadomo, ze właściciel
      mieszkania odpowiada za szkodę wyrządzoną przez rzecz, która wypadła czy została
      wyrzucona, ale nie chodzi tu o wodę z kwiatków czy opadające płatki.
      Ziemia z kwiatów raczej nie pryska (nigdy nie miałam zapryskanych poręczy obok
      skrzynek). Wieszam na zewnątrz, szkoda mi miejsca, część kwiatów sadzę by
      zwieszała się do wewnątrz i zasłaniała balustradę, problemu z sąsiadami nie
      miałam. Tyle, że czasem boję się, żeby nic się nie oberwało i nie spadło komuś
      na głowę.
    • yoma Re: witam..jestem nowa 12.07.10, 13:18
      Zewnątrz, mocno wisi i nie spadnie, pod skrzynkami podstawki, żeby się sąsiadom
      woda na głowę nie lała i już.

      Ładnie z twojej strony, że zważasz na sąsiadów, ale IMHO nic im nie będzie
      najwyżej im przy okazji umyjesz markizę smile

      BTW dlaczego to się nazywa markiza? A nie diuszesa na przykład.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka