Bo ja jak zwykle mam więcej roślin niż miejsca.
Zimują mi dwie róże zakupione jesienią. Jedna się przyjęła, z drugą jest
gorzej. Ale czekam, może puści od korzeni.
Mam też clematisa Niobe, z którym doniczkę dzielą: żurawka, fiołek pachnący i
dąbrowka rozłogowa.
W wielkim wiadrze i w kilku donicach zimują cebulowe.
Świetnie zniosły zimę lawenda i rozmaryn.
Naturalnie bratków mam trochę. Zeszłej jesieni wysiałam też trochę firletki
chalcedońskiej i też posadzę kilka sztuk.
Z pnączy wysiałam już męczennicę ( drugie podejście, bo za pierwszym nic nie
wzeszło) i kobeę. Zakupiłam też tunbergię i jakiś groszek afrykański czy
egipski - w tej chwili nie pamiętam.
Na barierce umieszczę pelargonie rabatowe. W specjalnym kwietniku surfinie i
petunie - pierwszy raz wysiałam i zobaczymy co z tego wyniknie.
Na pewno wysieję gazanie i posadzę begonie.
W tym roku zastanawiam się też nad niecierpkami. Mam taki kąt na balkonie,
który jest prawie cały dzień zacieniony, więc myślę że niecierpek będzie tam
dobrze rósł.
Koleusy - świetnie się prezentują na tle innych roślin - już wysiałam.
Dodam jeszcze trochę ziół: bazylię, oregano, majeranek.
Cos tam jeszcze kupiłam z nowości , jakiś gęsigroszek chyba.
Generalnie folklor. Aaaa i zastanawiam się nad dziwaczkiem, ze względu na
jego dziwną naturę
W zeszłym roku miałam na balkonie kilka roslin, które nie zdały egzaminu i
nie posadzę ich teraz:
- cynie - uwielbiam, ale rosną wysoko i się łamią niestety
- szałwia - strasznie ekspansywna, a do tego krucha i opadające kwiaty
niemiłosiernie brudzą balkon
- mieczyki - mało miejsca miały i zakwitły tylko 3
- anemony - uwielbiam, ale to kwiaty do gruntu a nie do pojemników
- wilec - tez raczej nie do hodowli w doniczce, przy niedoborze wody od razu
więdły mu liście.
Miałam też scewolę i jak znajdę ładne sadzonki, to też kupię. Mnie zmarniała,
bo rosła w miejscu ocienionym, ale sadzę że w pełnym słońcu wyglądałaby
imponująco.
Pochwalcie się swoimi planami.
Pozdrawiam