Kupiłam w tym roku trzy: 2 Nana gracilis, w tym jeden na pniu i 1
cyprysik wissel. POnieważ wcześniej nie miałam cyprysików (tylko o
nich trochę poczytałam

będę wdzięczna za sugestie, czy jest to
roślnka wymagająca jakichś szczególnych (poza standardowymi)
zabiegów. I pls o info, jak się z nimi obchodziłyście zimą, bo to
podobno dość wrażliwe iglaki, zwłaszcza młode ponoć lubią
przemarzać.Czekam na rady doświadczonych miłośniczek cyprysików.
pozdrawiam