Dodaj do ulubionych

Rojnik ...

13.12.08, 20:41
przez całe lato miałam w skalniaku na balkonie czerwonego rojnika. Jako że
podłe mszyce zaatakowały mi skalniak uratowałam tylko kilka roślin z ów. W tym
czerwonego i zielonego rojnika. Rzecz się działa jakoś tak w okolicach
października. Po przesadzeniu i opryskach oba zamarły/zasnęły? Czerwony
ostatnio ruszył i to z kopyta, ładnie się rozrósł i wypuścił długaśnego
"badylka". Dodam że po przesadzeniu nie wyniosłam już go na balkon. Przy tym
rozroście biedak stracił kolor. Mój rojnik czerwony zrobił się zielony,
dlaczego? Stał w średnim słońcu tak jak i wcześniej na balkonie tyle że w
domu. Z góry dzięki za oświecenie.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Rojnik ... 13.12.08, 21:47
      W domu wbrew pozorom jest jednak ciemniej niż na balkonie, z punktu widzenia
      rośliny, szyba pochłania. Poza tym co to za światło teraz... Myślę, że jeśli
      przezimuje w domu, to wiosną odzyska kolor po wyprowadzce na balkon. Te kolorowe
      odmiany są bardziej światłolubne.
      • 13ka Skoro znowu mi radzisz to bardzo proszę doradź 14.12.08, 18:35
        czy zostawić je jednak w domu już czy w jakiś cieplejszy dzień wynieść na
        balkon? Dziękuje Ci bardzo za odzew smile
        • yoma Re: Skoro znowu mi radzisz to bardzo proszę dorad 15.12.08, 14:11
          A długo już jest w domu?

          Bym nie wynosiła teraz znowu, skoro już się rozhartował. Wyniesiesz
          i zgłupieje, to już lepiej go wynieść na wiosnę raz a dobrze.
          Trzymałabym go teraz w jakimś chłodniejszym miejscu, np. przy
          otwartym oknie.

          Ale skoro odżył i wypuścił badyla, to chyba mu nie jest źle tam,
          gdzie jest.
          • 13ka Tak być musi jak piszesz bo ... 16.12.08, 18:14
            on w tym skalniaku najmarniejszą roślinką był, ale żal mi go było wyrzucić i tak
            dogorywał. Po czym oblazły go te cholerne mszyce, spryskałam poddałam
            kwarantannie i o dziwo po przeniesieniu do domu (miesiąc?) jakby wiatr w płucach
            poczuł wink). Zostawię w takim razie niech mu na zdrowie wyjdzie. Dziękuję i
            pozdrawiam, życząc spokojnych i radosnych Świąt.
            ps
            wełnowce wytępiłam dopiero teraz grubosz zmasakrowany straaaasznie <chlip> ale
            co tam mam nadzieję że na wiosnę odżyje
            • yoma Re: Tak być musi jak piszesz bo ... 16.12.08, 21:10
              Odżyje, zimę sobie przewegetuje, a jak ruszy, to go nie poznasz smile Wesołych Świąt!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka