Na prośby współforumowiczów przedstawiam moje dwa granatowce
Mają już kilkanaście lat, co lato wyjeżdżają na balkon (od światła liście
robią się czerwone, mimo że stoją na wschodnim balkonie i słońca mają
niewiele). W ciągu roku stoją po prostu na parapecie i nie sprawiają żadnych
problemów, wystarczy je podlewać i zraszac. Zimą zrzucają liście, ale wiosną
odrastają. Na balkonie zdarzają się też ataki mszyc, ale od razu są skutecznie
eliminowane.
Wiosną dośc mocno je podcięłam, ale mimo to niedawno pojawił się pączek
kwiatka (na zdjęciu). Udało się juz kilka razy zapylić kwiaty i dochowałam się
owoców z krzaczków, serio.
pączek
Jeden granatowiec usechł po wystawieniu na balkon, ale po podcięciu szybko
odbija, niestety, może nie zdążyć zakwitnąc w tym roku
Wraz z doniczką krzaczki mają ok. 40 cm wysokości.