sibeliuss
10.03.07, 23:31
Być może wrócą czasy świetności placu Chrobrego. Władze miasta przymierzają
się do uporządkowania i "rozruszania” tego urokliwego miejsca.
Teresa Bonisławska jak tylko ma wolną chwilę, od razu zabiera na spacer
wnuczkę Jagodę Kasowską. Obie panie najchętniej kierują swoje kroki na plac
Chrobrego.
To miejsce o wyjątkowym klimacie. Kiedyś tętniło życiem. Przede wszystkim z
okazji corocznej Wiosny nad Nysą. Ale odbywał się tu szereg innych imprez
kulturalnych i rozrywkowych. Dziś dominuje cisza i spokój. Sielanka, która co
prawda nikomu nie przeszkadza, ale też mało kogo cieszy.
Mieszkańcy zdecydowanie woleliby aby, podobnie jak przed laty, na zielonym
skwerze nieopodal kościoła farnego działo się więcej.
Szkoda, żeby się marnował
Mieszkańcy zdecydowanie woleliby aby, podobnie jak przed laty, na zielonym
skwerze nieopodal kościoła farnego działo się więcej.
- A pewnie, że byśmy chcieli. Dobrze by było, gdyby ktoś wreszcie
zainteresował się placem. Myślę sobie, że u nas nie brakuje pięknych miejsc.
Takich, jak to. A jednak niewiele się na nich dzieje. Czas rozruszać Gubin.
Szkoda, żeby skwer się marnował - uważa T. Bonisławska.
Dyrektor miejskiego ośrodka sportu Andrzej Nowak do Gubina przeprowadził się
14 lat temu z Konina. Jak mówi, nie pamięta czasów szczytu świetności placu
Chrobrego. Ale również uważa, że to miejsce czym prędzej powinno ożyć.
Są same zalety
- Jest to teren naturalnie uformowany. Znakomicie nadaje się do organizacji
różnych imprez. Na pewno wymaga odpowiedniego przygotowania. Brakuje na
przykład utwardzenia terenu, uzbrojenia. To wymaga kosztów. Ale miasto chcąc
się rozwijać, musi je ponosić. A chyba nie ma mieszkańca, który zaprzeczyłby
urokowi tego miejsca - uważa A. Nowak.
I ma rację. W mieście kogo by nie spytać, każdy chciałby, żeby plac Chrobrego
znów był jednym z centralnych miejsc. Okazuje się, że życzenia mieszkańców już
niebawem mogą się spełnić. Władze zapowiadają bowiem prace na tym terenie.
- Myślę, że plac może wrócić do czasów świetności. Ma same zalety. Idealnie
położony. Z dala od ruchliwych dróg. Chciałbym, żeby znów całe rodziny na nim
piknikowały. Dlatego w najbliższym czasie zabezpieczymy skarpę. A także na
początek uporządkujemy teren, przytniemy trawkę - obiecuje burmistrz
Bartłomiej Bartczak.
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070308/GMINA62/70307021