Dodaj do ulubionych

miesiączka

13.09.10, 10:17
Moja córka nalezy do tej kategorii młodszych i niestety dostała już okres. Wygląda na 13 lat i tak też sie czuje organizm a że rocznikowo pare lat mniej. Byłysmy u ginekologa i endokrynologa cóż taka uroda.
Właśnie ma 2 raz (1 w sierpniu) miesiączkę. Ta wczesniejszy zgodnie z informacjami ksiązkowymi to rzeczywiście 3 dni ledwo kilka kropli. Tym razem naprawdę ma mocne krwawienia. Nie bardzo pamiętam (bo to dla mojej pamięci zbyt odległe czasy) jak to ze mną bywało. Czy może ktoś bardziej w temacie może mi pomoże i odpowie na kilka pytań
- czy te pierwsze krwanienia bywają mocne czy może powinnysmy iśc do lekarza ?
- czy na WF się ćwiczy podczas miesiączki. Pamiętam, że za moich czasu było się niedysponowanym, ale czasy się zmieniają i poglądy na rózne sprawy
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: miesiączka 13.09.10, 11:56
      Miałam bardzo obfitą pierwszą miesiączkę. Obudziłam sie w kałuży, która przesiąknęła nawet przez materac.
      Wyglądała, jak za trzy miesiące. Ze skrzepami itd. Dwa dni nie chodziłam do szkoły.
      Potem się unormowało.
      nie wiem, jak to jest teraz w szkolesad
    • a.nancy Re: miesiączka 13.09.10, 12:09
      ja też "zaczęłam" wcześnie, pierwsze (i kolejne...) miesiączki były obfite i bardzo bolesne.
      nie wiem, jak jest teraz w szkole, chyba najlepiej orientuje się sama zainteresowana? warto z nią porozmawiać, bo może się np. wstydzić przyznać przy całej klasie, że jest "niedysponowana". z drugiej strony, gdyby źle się czuła albo przy bardzo obfitym krwawieniu lepiej nie ćwiczyć. możesz pogadać z nauczycielką, żeby zachowała dyskrecję.
      • amamutek Re: miesiączka 13.09.10, 13:56
        dziękuje za wszystkie posty.
        Niestety zainteresowana poki co jest 1 w klasie ....
    • ilka114 Re: miesiączka 13.09.10, 12:11
      Normalne, jedni mają większe, drudzy mniejsze. U nas kazała ćwiczyć, ale ciekawe czy byłaby taka mądra gdyby jej się podpaska obsunęła, np. podczas robienia szpagatu uncertain
      • verdana Re: miesiączka 13.09.10, 14:00
        Siedmiolatke zwolnilabym z wf-y, szczególnie przy obfitych miesiączkach. Ale siedem lat na pierwsza miesiączkę? Naprawde wszystkio ze zdrowiem jest OK?
        • mami7 Re: miesiączka 13.09.10, 14:36
          mnie sie wydaje, ze 7-8 latki nie maja zwykle miesiaczki, (nawet kiedys), dlatego lepiej pogadac o tym z nauczycielem-to z reguły w klasach 1-3 wychowawca.
          zdecydowanie bym zwolnila. pierwsze dwa dni miesiaczki, przy duzym uplywie krwi moze byc potwornie wymeczajace. tymbardziej jak jeszcze dziewczynka zle sie czuje.

          a przebadali dziecko mowiac, ze taka jest uroda? jak dla mnie to bardzo, bardzo szybkie dojrzewanie...
          • amamutek Re: miesiączka 13.09.10, 14:42
            oj chyba nie podałam wieku , dziewczę ma 9,5. Lekarze zlecili nam wykonanie rózniastych badań i na ich podstawie tak im wyszło z tą urodą.
            • verdana Re: miesiączka 13.09.10, 14:48
              9,5 w pierwszej klasie?
              To też mało jak na pierwsza miesiączkę, ale lepiej, niż 7 lat. Chyba w tym wieku jusz sie zdarza.
              • amamutek Re: miesiączka 13.09.10, 15:09
                Chyba trochę zakręciłam. Chodziło mi o to, że córcia w klasie jako pierwsza dostała miesiączki i w związku z tym brak mozliwości sprawdzenia jak to na Wf-ie bywa. A tak naprawdę ma 9,5 l.(choć wygląda na 12-13 lat), niestety bardzo wcześnie, ale rzeczywiscie ponoć tak bywa.
                • mami7 Re: miesiączka 13.09.10, 15:35
                  no tak, zasadnicza rozniac. 3 lata jednak robią swoje.wcześnie, ale zdarza sie.
                  czy tak czy siak, porozmawialabym z nauczycielem, a przy obfitych i bolesnych miesiaczkach w zwalnialabym dziecko z wf.
                • menodo Re: miesiączka 13.09.10, 17:59
                  Corka ma 9.5 lat i chodzi do 1 klasy?

                  Poszla 2 lata pozniej do szkoly?
                  • nika1310 Re: miesiączka 15.09.10, 17:00
                    jest pierwsza w klasie, a nie w pierwszej klasie, czytajcie ze zrozumieniem. Czyli jest pierwszą dziewczynką w klasie ktora dostała miesiączkę
                    • mami7 Re: miesiączka 15.09.10, 17:40
                      nika1310 napisała:

                      > jest pierwsza w klasie, a nie w pierwszej klasie, czytajcie ze zrozumieniem. C
                      > zyli jest pierwszą dziewczynką w klasie ktora dostała miesiączkę

                      "dziękuje za wszystkie posty.
                      Niestety zainteresowana poki co jest 1 w klasie .... "

                      ze zrozumieniem...
                      autorka później wytłumaczyła, ze pierwsza w klasie
                  • joanka-r Re: miesiączka 15.09.10, 18:38
                    ''Corka ma 9.5 lat i chodzi do 1 klasy?

                    Poszla 2 lata pozniej do szkoly?''
                    czytaj ze zrozumieniem, autorka wsio wyjasniła. Ma 9,5 roku a pierwsza w klasie dostała @.

                    Znajomej córka dostaa w 3 klasie , nie była na to przygotowana , bardzo sie wystraszyła, ze cos jej dolega i umrze.
    • kanna Re: miesiączka 13.09.10, 17:20
      Dolna granica, kiedy może pojawic sie miesiączka i jest to traktowane jako norma rozwojowa, to 8 lat.
      Dlatego warto przygotowywać dziewczynki wcześnie.
    • mynia_pynia Re: miesiączka 13.09.10, 21:22
      Pamiętam dokładnie moje pierwsze miesiączki, bo ..... myślałam że umieram wink.
      Mimo, że pierwszy okres dostałam w wieku około 11 - 12 lat (byłam jedną z ostatnich "okresowych" dziewczyn w klasie, dawno po naukach o układzie rozrodczym kobiet), to nie skojarzyłam faktów.
      Pierwsze miesiączki były bardzo skromne, kilka kropel na dzień, praktycznie przez rok używałam wkładek higienicznych zamiast podpasek. Później już wszystko było normalnie, a samopoczucie bywało różne, raz bolało, raz nie.
      • mynia_pynia Re: miesiączka 13.09.10, 21:26
        A dlaczego piszę w czasie przeszłym to nie wiem, bo nadal mam tak, że co któryś okres potrafię się zwijać z bólu, mieć sra...., itp.
    • mruwa9 Re: miesiączka 13.09.10, 22:46
      Wspolczuje Twojej corce.. i tak sie teraz meczyc przez kilkadziesiat lat sad biedaczka...
      Co do wf-u, to duzo zalezy od tego, jak sie corka czuje. Jesli czuje sie dobrze i chce cwiczyc, to czemu nie? Ja natomiast cale zycie mialam upiornie uciazliwe miesiaczki (bolesne, a przede wszystkim dlugie i nieziemsko intensywne, i tak mi zostalo do dzis), wiec udzial w wf-ie byl ostatnia rzecza, o ktorej marzylam, zwlaszcza w czasach, gdy podpaski byly nieosiagalne, a te , ktore byly, i tak byly beznadziejnej jakosci. W mojej podstawowce mozna bylo zglosic niedyspozycje i nie cwiczyc, w liceum nie bylo zmiluj sie, wiec zdarzalo sie, ze po prostu wcale nie szlam do szkoly, mama pisala usprawiedliwienie i tyle, zamiast tlumaczen i dyskusji z nauczycielka, ktora byc moze myslala, ze jesli u niej tampon rozwiaze problem, to wszystkie inne dziewczyny tez tak moga.
    • majaa Re: miesiączka 13.09.10, 23:49
      Też dostałam okres dość wcześnie, przez pierwsze lata był zwykle bardzo obfity i bolesny. Na WF-ie wtedy nie ćwiczyłam, bo po prostu nie dałabym rady. Dlatego jeśli Twoja córka kiepsko się czuje, to nie widzę powodu, żeby zmuszać ją do ćwiczeń akurat w tym czasie. Do tego pewnie jeszcze dochodzi uczucie skrępowania. Może po prostu porozmawiaj z nauczycielką i poproś o dyskrecję.
    • yula Re: miesiączka 14.09.10, 08:27
      Jeśli mieś. obfita to nie ćwiczyć na WF, od ćwiczeń jeszcze bardziej może krwawić. Jeśli jest mała to w zależności od samopoczucia dziecka.
    • jakw Re: miesiączka 15.09.10, 19:36
      Może pogadaj w panią od WF jak to zgłaszać ?Ja w podstawówce starszej młodej pisałam w dzienniczku, że ma nie ćwiczyć z powodu niedyspozycji.
    • hermetyczka Re: miesiączka 16.09.10, 08:55
      a ja tak troszke nie na tematwink
      wiecie, prawie wszystkie z was piszą, że jak dziewczynka nie chce, to może nie ćwiczyć. i w ogóle to raczej nie powinna chcieć.
      i tak się zasatnawiam, chodzilam przez pewnei czas do szkoly zagranicą, gdzie problem nie istniał! tzn, nikt się nie zwijał z bólu, jak się zwijały, to właśnie ćwiczyły, bo mój lekarz tez zaleca ćwiczenia fizyczne. bo, wszystkie panny na basen chodziły- żaden problem, malutki tamponik z aplikatorem, sama wtedy zaczelam je stosowac. a mialyśmy wtedy 12-13 lat. i w ogóle żadna nie miała tego bolesnego wyrazu twarzy, który u nas przybieraja kobiety bo "dostałam okresu" (Brrrrrrrrrrrrr, co za polszczyzna!).
      później mieszkałam zagranica- w innym kraju- i bach, znów, żadna kobieta nie cierpi jak polka i jej "okresu". jak cierpi- to ból sie leczy i już. to nie choroba! tylko mi kolezanka rosjanka opowiadala, ze u nich jest podobnie.
      co to jest??? czy to jak nasze "genetyczne" zapsute zęby jakaś cecha narodowa???
      NIGDY nie zostałam zwolniona z powodu "niedyspozycji", normalnie ćwiczyłam. jak np nie mogłam wykonac czegoś tam, bo cos tam, to mówiłam, że mnie boli i juz. nikt mi nie kazala tego wykonywać. po wf czułam sie duuuużo lepiej, tampon i wkadka zalatwiały sprawę.
      taka tak wiem- zaraz beda posty- ty nie wiesz, jak się można czuć, ile ja krwi tracę, może dziewcze sie wykrwawić- ale, zawsze mnie to niepomirnie dziwi.

      ale w ogóle- no, trochę radości- wcześnie bo wcześnie, ale trzeba pokazać jej że to piękne bo została kobietą! i cieszyc sie, bo jak miesiączkuje, to jes zdrowa kobietą! moja matka mi wmówiła- dobrze, że masz okres- jesteś zdrowa i n ie w ciąży. do dziś sie cieszęsmile
      • black_edith Re: miesiączka 16.09.10, 09:20
        nie sądzę, żeby bolesne i obfite miesiączki to była typowo polska przypadłość, nie sądzę też, żeby Polki były mniej odporne na ból i dyskomfort, może bardziej się do tego przyznają, bo Polacy z natury są marudni i skrzywieni. Nie przypomina mi się też, żeby z powodu miesiączki dziewczęta masowo odmawiały uczestnictwa w lekcjach w-f, w mojej szkole zdarzało się to stosunkowo rzadko, oczywiście samopoczucie w tym okresie to sprawa indywidualna i niektóre dziewczynki nie były w stanie ćwiczyć lub pływać na basenie. A ból oczywiście można zwalczyć środkiem przeciwbólowym, ale mdłości i zawrotów głowy już nie, a ja np. jako nastolatka miałam takie dodatkowe atrakcje pierwszego dnia okresu, ale tylko pierwszego dnia, później czułam się już normalnie, jeśli akurat tego dnia wypadała lekcja w-f to czasami nie ćwiczyłam.
        • hermetyczka Re: miesiączka 16.09.10, 09:30
          Nie przypomina mi się też, żeby z powodu miesiączki dziewczęta masowo odmawiały uczestnictwa w lekcjach w-f
          a ja wlasnie to pamietam, szczególnie w podstawówce, czasem w liceum- tu juz mniej, pamietam tez jazdy na studiach na wf- jak panny probowaly sie tak u facetow od wf zwalniac i jaka sie awantura zrobila.
          wiem tez- ze zawodniczki, czy tez dziewczyny uprawiajace quasi zawodniczo w klubach rozne dyscypliny- po prostu normalnie trenuje.
          zobacz tez na rady- jak sie zle czuje, to ja zwolnij- czyli jest przyzwolenie na traktowanie naturalnego stanu jak choroby, jak ciazy, ktora trzeba spedzic na zwolnieniu.
          powtarzam, moj lekarz zawsze mowil- trezba pocwiczyc, mam zestaw cwiczen na bolacy brzuch, trzymam dla corki big_grin.
          dziwni mnie to troche, tym bardziej, jak mowie, ze nie wszedzie to tak dziala
      • mruwa9 Re: miesiączka 16.09.10, 09:32
        No to sie ciesz , ze natura byla pod tym wzgledem dla Ciebie laskawa. Dla mnie nie byla, krwawilam i krwawie jak, sorry za porownanie, zarzynane prosie, do szkoly chodzilam w czasach, gdy kupno podpasek bylo jak wygrac milion w totka, nawet z kupnem zwyklej waty byl problem, gdzie tam alwaysy ze skrzydelkami czy tampony...zapomnij. To wszystko przeciekalo, przesuwalo sie na plecy, wypadalo nogawkami, a dla mnie cwiczenie na wf-ie oznaczalo, ze zamiast tydzien krwawilam przez 2 tygodnie. Super frajda. Stara baba ze mnie, a ja ciagle mam ogromny stres zwiazany z jakimkolwiek opuszczeniem domu, kiedy mam okres, bo musze miec nieskrepowany dostep do lazienki, z mozliwoscia wziecia prysznica nawet co godzine. Wyjscie do pracy (a prace mam siedzaca) jest dla mnie skrajnie stresujace w trakcie miesiaczki, a co dopiero intensywne cwiczenia fizyczne. I nie mow, ze to kwestia leczenia, bo taki model miesiaczkowania przedstawia wiekszosc kobiet w mojej rodzinie, juz mi zal moich corek, co je czeka sad
        • hermetyczka Re: miesiączka 16.09.10, 09:48
          primo- rozumiem ze czasy byly inne, pamietam kolejki za watasad ale teraz są inne, są tampny do stosowania dla mlodszych dziewczat (swiatly ginekolog pokaze, wytlumaczy)

          secundo- miesiaczka, ktora utrudnia zyci jest patologia i sie ją leczy. moja "siostra" u której za granica jako dziewcze mieszklam, miala takie problemy- mamusia od razu do gina zaprowadzila, badania, standardowe leki dostala- 6 msc brala, odstawila i juz bylo oki.
          a u nas mlodych dziewczyn sie nawet do gina nie prowadzi, jak cierpia, to wersja jest "ja tak mam, babcia tak miala i ty tez jestes przekleta- zyj z tym". a tak nie musi byc.
          krwawienie przez 2 tygodnie- ni enie bylas leczona, nawet w glebokim prl- to chyba zartsad
          • mruwa9 Re: miesiączka 16.09.10, 10:13
            bylam, bylam leczona. Dopiero sie wszystko rozregulowalo, krwawilam ciurkiem i non stop przez ..6 miesiecy. Badania, hormony, wszystko ok. Taka moja uroda i juz. Najchetniej wychlastalabym macice i miala spokoj raz na zawsze, a tak sie jeszcze z 10 lub wiecej lat bede musiala meczyc...
            • verdana Re: miesiączka 16.09.10, 15:49
              Obfite miesiączki nie sa patologią, a zdarzają się kobietom w kazdym wieku.
              Kompletnie nie rozumiem, po co zmuszać średnio się czującą dziewczynę, która w dodatku bardzo krwawi do cwiczenia na wf-ie. Przyznam, ze dla mnie to wcale nie jest normalne i wskazane. Byloby dobrze wytlumaczyć dziewczynie, ze jeśli nie czuje się najlepiej, nie ma obowiązku biegac i wykonywać przewrotów. Po co? Aby dowieść mlodym kobietom, ze nie mają prawa zwracać uwagi na swoje gorsze samopoczucie, ze powinny je ignorować?
              Nie wyobrazam sobie ćwiczenia na wf-ie z mdłościami i bolacym brzuchem. A moja córka chodziła na treningi - bo czuła się dobrze. Pozwólmy dziewczynie zadecydować, czy moze ćwiczyć czy nie, a nie zmuszać.
              • andaba Re: miesiączka 16.09.10, 16:18
                Jak dostałam okres to mama jedyne co mi powiedziało to "o tym sie nikomu nie mówi". Więc siłą rzeczy przyznanie sie wuefistce nie wchodziło w grę, ćwiczyłam zawsze. Ale fakt, nic mnie specjalnie nie bolało, a to że przez pierwsze dwa lata (4-6 klasa) miałam po 8 dni co trzy tygodnie to już inna sprawa. Końskiemu zdrowiu zawdzieczam, że anemii nie dostałam.
          • edytka2001 Re: miesiączka 17.09.10, 12:10
            hermetyczka napisała:

            > primo- rozumiem ze czasy byly inne, pamietam kolejki za watasad ale teraz są inn
            > e, są tampny do stosowania dla mlodszych dziewczat (swiatly ginekolog pokaze, w
            > ytlumaczy)

            I uważasz, że tampony to dobre rozwiązanie dla każdej 9,5-latki, 10-, 11-, 12-latki nawet jeśli nie chce ich używać? Myślisz, że takiej dziewczynce tampony jakoś znacząco poprawią komfort w porównaniu z podpaskami?
            Ja myślę, że na początku (zanim się nie przyzwyczai) miesiączka jest dla dziewczynki czymś nieprzyjemnym i rozwalającym samopoczucie i żadne tampony w tym nie pomogą, a już na pewno nie zmuszanie do aktywności fizycznej.
      • jakw Re: miesiączka 16.09.10, 20:20
        Hermetyczko, nie każdej zawsze wystarczy maleńki tamponik z aplikatorem.
        Zresztą przy prawdopodobnym nagminnym braku mydła (prysznic po WF to już jak z filmu sf) w przeciętnej polskiej szkole można mieć wątpliwości co do higieny takiego rozwiązania.
      • yula Re: miesiączka 18.09.10, 10:10
        Niestety nie wszystkie kobiety mają "normalne" mieś. i moja mama i ja mamy obfite mieś, często bolesne. Jeśli ja pobiegam podczas mieś to mi mój zestaw tampon+podpaska nie starczy na godzinę. Obfite mies miałam od początku, więc w pierwsze dni nie ćwiczyłam, o pójściu na basen podczas mieś to nawet mi do głowy nie przyszło.
    • kachwi1 Re: miesiączka 17.09.10, 10:13
      myślę, że do wszystkiego trzeba podejść ze zdrowym rozsądkiem. bardzo boli i kręci się w głowie? - nie ćwiczę na wf-ie. pójść do szkoły i porozmawiać z nauczycielem wf-u, że córka już miesiączkuje i może się zdarzyć, że będzie niedysponowana, i tyle. natomiast uważam, że hermetyczka ma dużo racji:
      "ale w ogóle- no, trochę radości- wcześnie bo wcześnie, ale trzeba pokazać jej że to piękne bo została kobietą! i cieszyc sie, bo jak miesiączkuje, to jes zdrowa kobietą! moja matka mi wmówiła- dobrze, że masz okres- jesteś zdrowa i n ie w ciąży. do dziś sie cieszę"
      fajnie będzie właśnie w ten sposób przedstawić to córce. bo jak się wmówi, że to choroba, ciężko, lepiej nie wychodzić z domu, to można skończyć tak, jak jedna z piszących tu osób - że wyjście nawet do pracy podczas okresu jest traumą. bez przesady, świat poszedł na przód. są tampony, wszelakiego rodzaju wkładki, ibuprom dostępny w każdym kiosku. nie róbmy ciemnogrodu.
      • klaryma Re: miesiączka 17.09.10, 10:21
        wydaje mi się, ze w naszych polskich szkołach miesiaczka jako powód do zwolnienia z ćwiczeń jest stanowczo nadużywana. wiem od mojej córki, a i wychowawczyni żaliła się na wywiadówkach, że lekcje wf są całkowicie zdezorganizowane, bo połowa na każdej lekcji nie cwiczy z powodu miesiaczki. Sama z resztą pamietam ze swoich szkolnych czasów jak bardzo nadużywana była ta wymówka. Oczywiście, jesli dziecko bardzo źle się czuje, to czasem mozna je zwolnić jednak wg mnie nie powinno to byc normą przy każdej miesiączce. Sama miewam b. bolesne miesiaczki, ale nie rezygnuję prawie nigdy z gimnastyki, wiem że zawsze potem bedę się czułą lepiej. Moja corka profilaktycznie bierze w te dni do szkoły tabletkę przeciwbólową i jesli sie źle czuje, moze ja łyknac przed w-fem.
        • nchyb Re: miesiączka 18.09.10, 09:43
          > wydaje mi się, ze w naszych polskich szkołach miesiaczka jako powód do zwolnien
          > ia z ćwiczeń jest stanowczo nadużywana. wiem od mojej córki, a i wychowawczyni
          > żaliła się na wywiadówkach, że lekcje wf są całkowicie zdezorganizowane, bo poł
          > owa na każdej lekcji nie cwiczy z powodu miesiaczki.

          myślę, że w olbrzymiej mierze jest to spowodowane fatalną organizacją zajęć wf-u w polskich szkołach.

          W przeciętnej szkole wf to ćwiczeniowa mordega, gdzie nauczyciel realizuje swoją jedynie słuszną wizję i wypełnia tabelki osiągnięć uczniów. Nie ma zainteresowania sportem jako takim, z uwzględnieniem różnych dyscyplin sportowych, nie ma możliwości wyboru dyscypliną, którą się lubi.
          Nieważne, czy ma dziewczę miesiączkę czy nie, ma w danym dniu biegać na 60-tkę, lub długi dystans, bo tak jest w programie i już, a jakieś tam ćwiczenia rozluźniające, likwidujące ból to głupoty wymyślane przez rozwydrzone pannice. Mdli ją i nie chce stawać na rekach, jak jest właśnie w programie, to niech się zwolni, a nie truje nauczycielowi dupę, że wolałaby inne ćwczenia. Itd itp...

          I tak sobie myślę, że dopóki wf w polskich szkołach się nie zmieni, to i sytuacja z miesiączkującymi dziewczętami też nie.

          I tak wspomnieniowo-doświadczeniowo. Sama wf-u jak takiego nie cierpiałam w szkole, zazwyczaj ćwiczyłam, ale nie lubiłam zajęć w szkole, gier zespołowych nie cierpię do dziś. Dopiero na studiach mieliśmy możliwość wyboru.
          A sport jako taki lubiłam, jeździłam na łyżwach, pływałam, ćwiczyłam jogę i nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczeń. Ale polska szkoła skutecznie mnie zniechęcała do ćwiczeń na wf-e.
          I gdy tylko miałam okres, to się zwalniałam, za pełną zgodą mojej mamy.
    • srebrnarybka Re: miesiączka 17.09.10, 10:32
      Chodziłąm do podstawowki w głębokich czasach komuny. W IV klasie wychowawczyni wzięła wszystkie dziewczyny do pokoju nauczycielskiego, wyjaśniła im, co to miesiączka (żadna jeszcze wtedy nie miesiaczkowała), wyjaśniła, że trzeba zabezpieczać się watą, lignina, lub podpaskami, pokazala te akcesoria, że nie ma się czego wstydzić, chociaż oczywiście też nie należy się z tym obnosić, bo to sprawa intymna, że zużyte podpaski wyrzuca się do kosza w ubikacji, a nie na podłogę w klasie, i że każdej dziewczynie przysługuje wtedy zwolnienie z w-f, ma mówić, że jest niedysponowana. To bylo dla wszystkich oczywiste, wuefistka tylko zapisywala w zeszycie, żeby jakaś uczennica nie była niedysponowana przez całe półrocze. Nie rozumiem, w czym w ogóle problem. Jest dla mnie jasne, że wtedy się nie ćwiczy, chyba, że ktoś chce.
      • anajas Re: miesiączka 17.09.10, 11:30
        Obawiam się, że jeśli córeczce Amamutek pani od wf pozwoli nie ćwiczyć podczas miesiączki (jako tej pierwszej) potem każdej następnej dziewczynce pozwolić będzie musiała. Z tego co pamiętam "niedyspozycja" prawie wszędzie bywała i jest nadużywana na wf. Wiek, kiedy dostaje się menarche, czyli pierwszą miesiączkę sprzyja niechęci do wysiłku fizycznego, zwłaszcza u dziewcząt. Okres to doskonała wymówka by nie ćwiczyć. Pamiętam w liceum że dziewczyny dwa - trzy razy w miesiącu zgłaszały niedyspozycję i liczyły na to że babka się nie kapnie... Wystarczająco dużo rodziców zwalnia swoje dzieci z wf z byle powodu (albo w ogóle bez powodu). Wydaje mi się, że każda dziewczynka powinna być przebrana na zajęcia i ćwiczyć na tyle na ile pozwalają jej dolegliwości. Jeśli w trakcie ćwiczeń poczuje się gorzej, nauczyciel zawsze pozwoli jej resztę zajęć spędzić na ławce.
        • edytka2001 Re: miesiączka 17.09.10, 11:58
          anajas napisała:


          > Jeśli w trakcie ćwiczeń poczuje się gorzej, nauczyciel zawsze pozwoli jej resztę zajęć spędzić na ławce.

          A jesteś tego pewna?
          Ja pamiętam swoje czasy podstawówki, nie istniało coś takiego jak niedyspozycja, dziewczyny musiały ćwiczyć i przewroty i świece i przeskakiwanie przez kozła, nie było zmiłuj. Uważasz, że to takie przyjemne? Ja na szczęście miałam wspaniałą mamę, która rozumiała, że w takich dniach nie ma się ochoty na aktywność fizyczną i pisała mi zwolnienia. Ale pamiętam koleżanki, które musiały ćwiczyć i nie były z tego zadowolone.
          I ja też będę pisała swojej córce zwolnienia, jeśli będzie taka potrzeba.

          • anajas Re: miesiączka 17.09.10, 12:10
            A no właśnie. I takie postawy rodziców sprawiają, że na wf ćwiczy połowa klasy. Tak, jestem pewna, że żaden nauczyciel nie weźmie na siebie odpowiedzialności za zdrowie ucznia który mówi mu że źle się czuje, każąc mu ćwiczyć.
            • edytka2001 Re: miesiączka 17.09.10, 12:19
              No widzisz, a ja na takie nadgorliwe nauczycielki trafiłam.
              I nie mów, że przez to połowa klasy nie ćwiczy, nie ma takiej możliwości. W moim liceum już niedyspozycje były w użyciu i nie rozwalało to lekcji, na jakieś 25 dziewczyn nie ćwiczyło z tego powodu max 5.
              Poza tym trzeba rozróżnić dziewczynki w klasach 3-6, które dopiero zaczynają miesiączkować i jest to dla nich nowiość od dziewczyn, które już doskonale wiedzą z czym to się je.
            • imsad Re: miesiączka 17.09.10, 12:49
              nie wzięłaś pod uwagę,że kobiety/dziewczynki różnie znoszą czas "okresu".
              Ja pierwsze miesiączki miałam nieregularne i bardzo obfite , do tego trwaly dlugo 7-8 dni.
              Do tego dochodzily potworne bóle podbrzusza, krzyża i całych nóg.
              Lekarze nie pomogli.
              Do tej pory zmagam się z bardzo obfitym okresem i bólem - na szczęście po urodzeniu corki "ból" trwa tylko jeden dzień. Egzystuję wtedy TYLKO dzięki silnym lekom przeciwbolowych ,ktore są wyłącznie na receptę.
              Moja córka niedługo wejdzie w okres dojrzewania.
              Jest bardzo wysportowana, uwielbia ruch - jednak, jeśli tylko zechce nie cwiczyć w te dni bez problemu wypiszę jej zwolnienie. I będę to robiła za każdym razem kiedy o to poprosi.
        • srebrnarybka Re: miesiączka 17.09.10, 13:40
          potem każdej następnej dziewczynce pozwolić będ
          > zie musiała.

          I moim zdaniem powinna tak zrobić. Nie przypominam sobie, by niedyspozycje były nadużywane w mojej podstawówce. O prawie do niećwiczenia na wf poinformowała nas wychowawczyni. Dla uniknięcia nadużyć wuefistka notowała te niedyspozycje w zeszycie. Gdyby jakaś dziewczyna była cały czas "niedysponowana", wydałoby się to.
          • verdana Re: miesiączka 17.09.10, 13:45
            U nas to samo - nauczycielka sprawdzała, kiedy dziewczyna zwalniała się poprzednim razem. Nie wyobrazam sobie ćwiczenia na wf-ie, z mdłościami, bólem brzucha i takim krwawieniem, ze niewątpliwie za którymś razem spodnie byłyby przesiaknięte. Koszmar.
        • majaa Re: miesiączka 17.09.10, 14:45
          anajas napisała:

          Wiek, kiedy dostaje się menarche, czyli pierwszą miesiączkę sp
          > rzyja niechęci do wysiłku fizycznego, zwłaszcza u dziewcząt.


          Ano właśnie, może zatem warto zastanowić się, dlaczego tak jest. Taka przemiana z dziecka w kobietę jest sporym obciążeniem dla organizmu, mimo że jest to proces naturalny i konieczny. Dziewczynki mają prawo czuć się wtedy gorzej, odczuwać mniejszą potrzebę wysiłku fizycznego, a większą odpoczynku. Oczywiście poziom tych odczuć może być u każdej dziewczyny inny, a u niektórych wręcz minimalny. Dlatego należy podchodzić do sprawy indywidualnie: kto może - niech ćwiczy, kto nie - nie zmuszajmy. Popieram sport i ruch w każdym wieku, ale nie na siłę. Podobnie jak Verdana, nie widzę sensownego powodu, dla którego należałoby lekceważyć to, co "mówi" do nas nasze ciało.
          • truscaveczka Re: miesiączka 17.09.10, 14:54
            Tylko wydaje mi się, że podtrzymywanie szkodliwych mitów, jak to się można wykrwawić od zrobienia paru skłonów może wpływać stresująco na dziewczyny i dodatkowo je zniechęcać. Ja byłabym w ogóle za "niedysponowaniem" oznaczającym "będę wykonywać te ćwiczenia, które dam radę" a nie "nie chce mi się ćwiczyć, posiedzę sobie" (często stosowane przez małolaty wtedy, kiedy krwawienia już nie ma na przykład).
            Piszę to jako osoba, którą rodzice uszczęśliwiali permanentnym zwolnieniem z wfu i która ponosi tego konsekwencje.
            PS Z powodu potwornego okresu zdarzyło mi się nawet do szkoły nie iść.
            • verdana Re: miesiączka 17.09.10, 15:41
              A co to ma wspólnego z "podtrzymywaniem szkodliwych mitów"? Po prostu jedne dziewczyny czują sie dobrze, a drugie fatalnie. Ja nigdy w życiu nie ćwiczyłam w czasie miesiaczki, moja córka latała na treningi przez wiele lat - a po skończeniu 20 zaczęła czuć się na tyle źle, ze na siłownię w czasie okresu nie chodzi.
              Najwazniejsze jest nauczyć dziewczyny, ze powinny robić w czasie okresu to, co im organizm dyktuje. I zrobić coś z lekcjami wf-u, aby największym szczęściem uczniów nie było zerwanie się z zajęć.
              • truscaveczka Re: miesiączka 18.09.10, 09:04
                Dokładnie o to mi chodziło - nie zakładać z góry, że bieganie w czasie miesiączki zabija natychmiast i w konwulsjach, bo tak mówi mama, ciocia, babcia - tylko uczyć dziewczyny słuchania swojego ciała.

                A wf w polskich szkołach to jest temat osobny wątek-epopeję.
                • nchyb Re: miesiączka 18.09.10, 09:51
                  > Dokładnie o to mi chodziło - nie zakładać z góry, że bieganie w czasie miesiącz
                  > ki zabija natychmiast i w konwulsjach, bo tak mówi mama, ciocia, babcia

                  ale i nie zakładać, że miesiączka to norma rozwojowa i każda dziewczyna moze bezproblemowo ćwiczyć i jej niedyspozycja tylko dezorganizuje zajęcia, więc niech panna nie marudzi, tylko ćwczy...

                  Niestety, miałam nieszczęście spotkać i takch nauczycieli, lekarzy i matki uczennic...
                • yula Re: miesiączka 18.09.10, 11:52
                  jeśli tak mówi mama i babcia to w tej rodzinie akurat tak może być, trzeba stosować sie do konkretnego przypadku
    • zebra12 Re: miesiączka 17.09.10, 16:22
      Moja córka ma bolesne miesiączki. Zazwyczaj nie idzie do szkoły ponieważ poza bólem brzucha ma biegunkę i wymioty oraz ból głowy. Robi się jej słabo. Są więc i takie miesiączki. Nie ma co porównywać.
      • agg3 Re: miesiączka 19.09.10, 20:19
        mialam to samo - lecialo ze mnie kazda strona! przez 2 dni niemoglam sie ruszac, a co dopiero cwiczyc na w-fie!
        mam nadzieje, ze moja corka jakos lagodniej bedzie przez to przechodzic uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka