Dodaj do ulubionych

moje małżeństwo się rozpada

IP: *.pl 21.03.06, 10:01
nie mogę podjąć żadnej decyzji wspólnie z mężem poniemaż mamy zawsze odmienne
zdanie.Kategorycznie nie chcę mieć z nim już żadnego dziecka.jestem już mamą
trójki.w małżeństwie żyjemy tylko dniem dzisiejszym żadnych planów na
przyszłość.nie wiem co mam robić czy jest jakaś dobra poradnia rodzinna w
Częstochowie
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.21.pl 21.03.06, 10:10
      Taka luźna myśl - niektórym się wydaje, że jak zaczynają się problemy w
      małżeństwie, to trzeba zrobić sobie dziecko i to scementuje związek.
      • Gość: Do Mosi Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:37
        Odezwi się niezobowiązująco.Czy się na dobre zmieniło.Ćierpliwośći.Powodzenia
        w osiągnięciu sukcesów rodzinnych.
    • Gość: JOBEK Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:13
      A moze warto zastanowic sie nad radykalnym krokiem(ale to ostatecznosc)
    • Gość: bea Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:41
      Wiem, że poradnia małżeńska jest na Jasnej Górze.
      Nie wiem czy ludzie świeccy tam pracują czy osoby duchowne.
      Spróbować zawsze warto. POZDRAWIAM
      • Gość: MOSIA Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 21.03.06, 11:23
        Decyzja o dziecku nie ratuje małżeństwa przed rozpadem.Małżeństwa , które nie
        widzą przed sobą perpektyw nie powinny starać się odziecko
        • Gość: ... Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:33
          Tylko nie na Jasnej Górze, z całym szacunkiem dla tej instytucji...
          • Gość: mosia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 21.03.06, 12:04
            nie mam żadnego doświadczenia w szukaniu poradni rodzinnych.traktuję to jako
            ostatnią deskę ratunku.Być może usłyszę coś o budowaniu pozytywnych więzi
            między małżonkami.Mam wiele dobrych intencji ,aby ratować małżeństwo
    • Gość: szcz Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.czestochowa.agora.pl 21.03.06, 11:44
      Może pomogą tutaj: Poradnia Rodzinna Towarzystwa Rodzin ul. Nowowiejskiego 3
      • Gość: mosia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 21.03.06, 12:05
        dzięki za podanie adresu
        • Gość: Gość Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:45
          Trzeba się wziąść porządnie wspólnie w garść.Są dzieci.Bardzo trudny problem
          do rozwiązania. Idzie powoli wiosna.Usiądzcie,porozmawiajcie-te problemy ma w
          tych czasach wiele małżeństw.Nie załamujce rąk. Przed wami kupę lat
          życia.Samotnym z dziećmi jest jeszcze trudniej.Może i wam zaświeci lepsze
          słoneczko tego lata.Też mam problemy rodzinne.Całe życie trzeba pokonywać
          przeszkody,takie jast życie.Nie każdemu wszystko sprzyja.Życzę spokojnej wiosny
          i lata.
          • Gość: MOSIA Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 21.03.06, 16:21
            Dzięki serdeczne za słowa otuchy od GOŚCIA.Mam nadzieję, że problemy miną .
    • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:22
      Po cholerę sobie robiłaś tyle dzieci??? Myślę że problemy to już były
      wcześniej. Teraz to już jesteś skazana na tego faceta, bo wątpię czy jakiś inny
      się z tobą zwiąże jak masz tyle dzieci... cieżkie czasy są jak cholera a ty
      sobie zrobiłaś 3 dzieci i gadasz jeszcze o czwartym?? o antykoncepcji nie
      słyszałaś? ... zastanów się kobieto. Twój facet może mieć niezłego stresa tylko
      nawet o tym nie wiesz ... i dziwisz się że żyjecie z dnia na dzień.
      Każde następne dziecko to gorsza egzystencja dla rodziców ... proste jak budowa
      cepa. Narób sobie dzieci to popadniesz w nędzę ... zasada stara jak świat.
      • Gość: TTTTT Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:34
        Tak,tak ity trochę racji też jesr.
      • Gość: wronka Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:21
        Do KL!
        Tylko bezmózgowiec moze w taki sposob odpowiedziec na post! Tiaaaa jaassne
        SAMA se zrobila trojke dzieci- chlop był pewnie wirtualny.....
        MOSIU! jesli Twoj maz jest pokroju KL - DAJ SOBIE SPOKOJ,nie ratuj na kolanach
        tego co na ratowanie nie zasługuje. Sama tez dasz sobie rade, mimo ze na pewno
        będzie cięzko i bolesnie, ale z drugiej strony- życie pod jednym dachem
        z 'bliskim - obcym' to jeden z najgorszych koszmarów jakie moga przytrafic sie
        kobiecie. I ja osobiscie nie jestem przekonanna do 'fachowej'pomocy w
        kłopotach. ta pomoc ' fachowa' jest najczesciej jedynie z nazwy. Musisz SAMA,
        zrobic 'bilans' i podjąc decyzje. Mam nadzieje ze Ci się ulozy jak najlepiej:)
        pozdr.
        • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 07:58
          Nie badź taka matka polka i nie obrażaj innych ludzi jak oni tego nie robią.
          Tutaj każdy ma prawo do opinii i moja jest właśnie taka. Myślę że jesteś dosyć
          młodą osobą ... będziesz starsza to zrozumiesz, że dzieci to często chybiona
          inwestycja i że dzieci to nie wszystko. Człowiek na nie zasuwa prawie całe
          życie a one często mają cię potem gdzieś.
          Żeby z trójki dzieci zrobić ludzi trzeba duuuuuużo forsy .... więc nie gadaj że
          trochę nie mam racji .... no chyba że się ma dochody takie jak Kulczyk. Zauważ
          tylko jedną rzeczy dlaczego ludzie dziani mają często tylko jedno dziecko ...
          • Gość: ania Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:56
            ciekawe wychowujesz swoje dzieci...forsa..jesli je wogole posiadasz
            • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:12
              Mam jedno i więcej nie będzie. Ja też chcę jeszcze trochę w życiu pożyć ...
              czasem zmienić autko, jechać na jakąś wycieczkę itp.
        • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 08:04
          PS. I jeszcze jedno ... antykoncepcja to sprawa kobiety ... wszytskie moje
          dziewczyny, za kawalerskich czasów, brały prochy ... dlatego nie mam żadnych
          dzieci na boku. Więc co? widać że są i mądrzejsze kobiety, które nie chcą mieć
          stada dzieci. Nawet teraz .... w małżeństwie .... żona bierze prochy. A gumkę
          to facet może kupić jak nie chce dostać HIVA od jakiejś przypadkowej
          blachary ...
          • Gość: do KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 203.124.133.* 23.03.06, 08:37
            Drogi KL,
            Po co odpowiadasz na watek, skoro jedyne co mozesz to obrazac. Czy nie
            zauwazyles o co chodzi autorce watku? Jezeli dobrze rozumiem, to chce ratowac
            swoj zwiazek i pyta sie o poradnie rodzinna. Mowi tez, ze nie uwaza, ze
            posiadanie kolejnego dziecka rozwiaze sytuacje.
            Ja doskonale wiem co to antykoncepcja ale jesli zdecyduje sie na posiadanie 5
            dzieciakow, to bedziesz uwazal, ze jestem glupia baba? Sa ludzie, ktorzy maja
            warunki i chca miec dzieci. Nikt nie powinien tego kwetionowac.
            Tak jak wczesniej ktos zauwazyl, autorka watku na pewno sama sobie tych dzieci
            na zaplanowala i nie zrobila.
            Zastanawiam sie czy Tobe KL nie przydalaby sie jakas poradnia, gdzie moglbys
            rozladowac stres - chyba ze pisanie zlosliwych komentarzy na przypadkowo
            znalezionym watku Ci w tym pomaga;)
          • Gość: ania Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:58
            Wiesz nie chce obrazic Ciebie ale Twoje myslenie jest bardzo proste...i uwierz
            nie jestes wcale nowoczesny choc pewnie tak Ci sie wydaje
            • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:10
              Jestem po prostu realistą ... a nie bujającym w obłokach idealistą ...
              • Gość: tia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:32
                Nie, jesteś zwykłym kretynem, który nie widzi nic poza koniszek swego małego
                zadartego nochala. Współczuję dziecku, że ma tatę psychola.
                P.S. Nie dziwię się ze tamte braly prochy... związac sie z takim palantem jak
                ty? Twoja żona miala mniej szczęścia, no ale widac przejrzala na oczy i juz woli
                łykac te prochy.
                • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 14:29
                  Jesteś mężatką? ... myślę że nie ... więc nie zabieraj zdania w sprawach o
                  których nie masz zielonego pojęcia... Poza tym nie wyzywam cię od kretynów
                  kretynko ...
              • Gość: ania Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:37
                jestes obrzydliwym egoista...
                • Gość: KL Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 14:30
                  Da się przeżyć ... bardzo dobra cecha na obecne wolnorynkowe realia :))
          • Gość: td do kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:48
            szczerze współczuję twojemu dziecku i żonie !!!!!!!!!!!!!
            a ciemnota to z ciebie przebija - "antykoncepcja to sprawa kobiety"- hehehe
            CIEMNOGRÓD I TYLE
            • Gość: KL Re: do kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:50
              Ciemne to są baby które nie łączą kopulacji z ciążą, a takich jest chyba sporo,
              sądząc po ilości wpadek. Jak baba ma łeb na karku to nie wpadnie, bo doskonale
              wie że musi się zabezpieczyć, a nie liczyć w tej kwestii na faceta. Zastanów
              się co piszesz ...

              Człowiek ma bo to głowę, żeby myśleć. Wyobraź sobie, że o antykoncepcji też
              trzeba czasem pomyśleć ...

              • Gość: do KL Re: do kl IP: 203.124.133.* 24.03.06, 08:12
                Ja rowniez wspolczuje Twojej zonie i kazdej innej kobiecie w Twoim zyciu. Jesli
                kobieta nie moze liczyc na swojego faceta, to znaczy, ze cos z nim jest nie tak.
                Slyszales o czyms takim jak partnerstwo? Wspolne decydowanie? Nie wyobrazam
                sobie meza, ktory z gory zakladalby, ze ja jestem jedyna w zwiazku myslaca o
                antykoncepcji.
                • Gość: KL Re: do kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:24
                  Słuchaj ... nam się bardzo dobrze układają stosunki małżeńskie ... praktycznie
                  zero kłótni i niedomówień.

                  Antykoncepcja to jest drobnostka więc po co mają się w to angażować dwie
                  osoby??? Dla nas ten temat po prostu nie istnieje ... żona sama załatwia prochy
                  i mnie to po prostu nie interesuje. Ja np. płacę wszystkie możliwe rachunki i
                  moją żonę to w ogóle nie interesuje. Jest jasny podział ról.

                  To jest właśnie partnerstwo i zarazem samodzielność .... że jedna osoba
                  doskonale wie co ma robić i nie angażuje w to drugiej. I jeszcze jedno wam
                  powiem ... nie mam czegoś takiego jak wspólna kasa :)) Cały ten "system" działa
                  już od 6 lat i jest OK.

                  Mój kumpel miał taką sytuację ... była wspólna kasa ... oddawał żonie cash i go
                  w ogóle nie interesowało jak ona się tam rządzi. Po pewnym czasie bank mu
                  wszedł na wynagrodzenie bo niby nie płacił rat, bo nabrał trochę sprzetu. Jak
                  się okazało ... żonka sobie "defraudowała" pieniądze na raty ... normalne
                  to??? :)))

                  Większość z was jest chyba tradycjonalistami i dlatego tego nie rozumiecie...
                  bez obrazy oczywiście. Dlatego jak ktoś ma nieco inne zasady to jest od
                  razu "przeklęty" ... Zrozumcie ludzie że czasy się zmieniają i należy także
                  nieco zweryfikować zasady swojej egzystencji ...
                  • Gość: Do KL Re: do kl IP: 203.124.133.* 24.03.06, 09:51
                    Dochodze do wniosku, ze ta dyskusja nie ma sensu. Masz swoje spojrzenie,
                    ostatnia wypowiedzia udowodniles, ze nie takie tragiczne jak sie wydawalo. Moze
                    i nie zly z Ciebie facet:)
                    Kazdy moze miec inne spojrzenie na posiadanie dzieci, antykoncepcje i podzial
                    finansow. Przestanmy rozmawiac na ten temat, bo autorce tekstu nie chodzi ani o
                    dzieci, ani o antykoncepcje a juz na pewno nie o pieniadze.
                    Ja niestety nie moge jej wiele poradzic, bo ekspertem w sprawach malzenskich
                    nie jestem.
                    • Gość: KL Re: do kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:58
                      OK koniec dyskusji :))
              • Gość: :) Re: do kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:15
                kto wogole powiedzil ze Autorka postu nei chcial miec dzieci;/// czy jest tu
                mowa o kasie etc..wiec skoro nie odp na pytanie to mzoe lepiej sie nie
                wtracac...
          • Gość: red Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 80.53.75.* 26.03.06, 14:50
            Ty dziewczynko bardzo chamska jesteś i pokręcona. Czemu ?
    • Gość: joas14 Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:35
      nie martw sie ,każdy ma problemy poczekaj do wiosny teraz jest chyyba jakaś
      plaga kłótni i wojen w małóżenstwach może to zbyt dłógie oczekiwanie na wiosne
      wszystkich doprowadza do szalu.
      trzymaj sie .
      • Gość: kicia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:31
        najwazniejsze to to zebyscie wspolnie sie dogadali. Musicie usiasc i spokojnie
        porozmawiac, samej nic nie zdzialasz. Pozdrawiam
        • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:41
          Każdy dzisiaj ma rację.Ale nad powiększaniem rodziny każda kobieta powinna
          bardzo się zastanowić.Mężczyzna też.Nie tylko hop w dziureczke i po wszystkim.
          To już nie ta ciemnota z lat powojennych.Ciekawe czy się teraz odezwierz.
          • Gość: mosia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 22.03.06, 10:52
            Tak odezwę się.Nie rozumiesz mnie .Ja nie myślę o dziecku.To właśnie jest dla
            mnie tragedią, że w tym związku małżeńskim ja już nie chcę mieć dziecka.I nie
            mam problemów finansowych chociaż żyjemy bardzo skromnie.Nie strasz rodzin, że
            kolejne dzieci doprowadząją do ruiny finansowej.
          • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:41
            Przepraszam może rzeczywiście żle zrozumieliśmy się.Chwała z chęci dobrego
            wychowania dzieci.Lecz nieraz te różne problemy nawarstwiają się i trudno
            pogodzić w dzisiejszych czasach te problemy.A bsolutnie nie winię o to dzieci.
            Ale trudno znaleśc rozsądne rozwiązanie.Usiądżcie rozmawiajcie częsciej,dłużej
            i cierpliwiej-może coś z tego wyjdzie.Dzieci są ważną ozdobą każdego małżeństwa.
            Cierpliwości moja kobietko,może ta zima też Wam dokuczyła.Forumowiczów proszę
            o dyskusję,może wspólnie pomożemy chociaż trochę tym osobom. Glowa do góry
            miła kobieto przed Wami życie dla dzieci.Szukajcie różnymi drogami
            porozumienia. Odezwij się może pisanie na łamach tego forum da ci iskierkę
            nadziei.A to już jest coś.Powodzenia i do zobaczenia na forum.To wszysko dla
            otuchy.
    • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 16:21
      Siedzę tak i myślę.A może sam małżonek by się odezwał na forum.Ja też mam od
      lat problemy rodzinne, staram się i robię co jestem w stanie,nie zawsze mi się
      wszystko udaje ale w zwiąsku małżenskim trwam ponad 42 lata.Zadne problemy
      ludzkie nie dadzą się nie raz rozwiązać.One są tylko po to,aby je przeżyć..A
      może inni mężczyzni by też coś dołożyli do dyskusji,jak rozwiązywać problemy
      domowe i rodzinne.Tylko proszę o poważne wypowiedzi.Bez kpin ,to bardzo poważny
      temat.
    • Gość: czytelniczka Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 20:23
      Moi znajomi korzystali ze Specjalistycznej Poradni Rodzinnej przy ul. Sportowej
      34 "A".Byli zadowoleni.Od ponad roku u nich wszystko OK.Podam namiary , choć nie
      wiem czy aktualne tel. 363 11 88 , w dni robocze od 8 do 16.Życzę szczęścia.
      • Gość: Filip Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 67.71.86.* 22.03.06, 20:51
        ...zadna poradnia im nie pomoze...czy poradnia im moze przyznac instruktora ....
        watpie.
        ...problemy z glowa...!
        ...siedzi to calymi wieczorami przed telawizja...u niekturych to nawet
        telawizor przez caly dzien na okraglo chodzi....napatrzy sie "to" historii nie
        z tego swiata, w telawizji widzi same romansa i dopasowuje je do siebie...no i
        juz mamy wyzwolona kobiete....spod okupacji malzenskiej....dama chce zyc jak te
        damy w telawizji.

        ...ale niestety te damy w telawizji tylko tak zyja w telawizji...a reszta zycia
        to jest wunoszenie nocnikow w ktore te dzieciaczki narobily, podcieranie dupek,
        z nosem spietym spinaczem od suszenia bielizny....
        ...i jeszcze dlugo, dlugo trzeba bedzie sie trudzic nim Kasia przyniesie mamusi
        pierwszy bukiecik polnych kwiatkow....i powie mamusiu to dla ciebie....


        ...nie zatrzymasz urokow zycia! - kobieto

        ...twoje zycie juz przelalo sie w zycie innych....i w jakze szczesliwie...
        • Gość: mosia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 23.03.06, 09:35
          No cóż FILIE.Nie oglądam seriali w telewizji.Kończe prace o 16.00 robię zakupy
          jestem w domu o 16.30 gotuję obiado-kolacje odrabiam z dziećmi lekcje póżniej
          inne zajęcia domowe.I tylko wieczorem trochę czasu dla siebie.Moje dzieci
          rodziły się prawie rok po roku karmiłam je piersią i nigdy nie używałam
          pampersów.Nie tęsknię za miłoscią z seriali.Chcę rozmawiać z mężem nie tylko o
          problemach dnia codziennego ,ale mieć jakąś pespektywe na póżniej.Już nawet
          unikam kłótni ponieważ i tak nic konstruktywnego z nich nie wynika.Po prostu
          milczę i życie idzie dalej.
          • Gość: expertum credere p do moderatorki forum i do mosi IP: *.localdomain / 83.141.95.* 23.03.06, 14:12
            Moderatorkę uprzejmie proszę o wykasowanie wypowiedzi osobnika nazywającego
            siebie KL. Jeśli podobnie wulgarne wzmianki o zdobieniu palca bez paznokcia
            były wyrugowane z wątku o tipsach, to tym bardziej powinny być te które sprawy
            między trojgiem ludzi sprowadzają do robienia dzieci, gumek prochów i kasy.
            Swoją drogą tym którzy zakładali K (onzentrations) L (ager) nadmiar ludzi też
            był przeszkodą do dobrobytu i życia wygodnego.

            Mosiu, trzymajcie się. Życie jest dobre. Jeśli masz możliwość wyrwij się z
            kołowrotu i wypożycz arcydzieło Davida Lyncha pt. "Prosta Historia". Mam
            nadzieję że będzie Ci się podobać i wyłowisz z tej epickiej opowieści perły,
            które później ozdobią szarość wasych dni. A jeśli nawet nie pójdziecie razem
            porozmawiać z kimś, to zawsze możesz iść sama. No i nie zapominaj o rozmowie z
            Tym, który tak bardzo cierpiał opuszczenie, zdradę najbliższych, ból i samotność.

            Owocnego przeżycia Wielkiego Postu, i radosnego, rodzinnego, wspólnego śniadania
            w wielkanocny poranek.

            artur

            -----------------------------------------------------------------
            ze szczeniaka zawsze wyrośnie pies, a z dziecka nie zawsze człowiek, tak sobie
            myśl panie KL kiedy się rano golisz przed lustrem.
            • Gość: KL Re: do moderatorki forum i do mosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 15:08
              Jasne ... wszyscy się nad sobą użalajmy, jak ta co ten wątek założyła. Ostatnią
              rzeczą, którą bym zrobił było by pisanie na forum o moich problemach
              rodzinnych. To jest forum Częstochowa a nie Problemy rodzinne ... a ty jakiś
              tam credere ... bujaj się ze swoimi uwagami.
              Ps. W tym co napisałem nie było ani jednego wulgaryzmu ... żałosny jesteś
              człowieku ... i to porównanie zresztą też :))
              • Gość: lilu Re: do moderatorki forum i do mosi IP: *.com.pl 23.03.06, 15:11
                żal mi ciebie i twojej rodziny

                nie chcę spotkać na swojej drodze ani ciebie ani tobie podobnych
                • Gość: KL Re: do moderatorki forum i do mosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 15:22
                  Bez przesady ... aż taki straszny to tam nie jestem :)))
                  • Gość: expertum credere p do KL IP: *.localdomain / 83.141.95.* 23.03.06, 15:47
                    Panie KL, tutaj nie ma użalania ani kryptoreklamy, jest autentyczny dramat
                    rozgrywający się w zaciszu jakiegoś blokowiska, domku bliźniaka, kamienicy na
                    zawodziu... czy to zresztą ważne gdzie?

                    "po cholerę" (cytat dosłowny) to możesz pan sobie pisać do swojego promotora,
                    szefa, przełożonego. Jednym słowem do kogoś kto wymaga od ciebie szacunku i od
                    kogo w jakiś sposób zależy twoja przyszłość. Jakby napisała Iwonka, brak ci
                    chamie kindersztuby, jeśli świat postrzegasz przez pryzmat robienia dzieci.
                    Długo by jeszcze pisać, ale to i tak nie pomoże tym ludziom. Zostawmy więc tą
                    dyskusję jak jest, a im życzmy z całego serca jak najlepiej.

                    Mają co ratować.
    • Gość: 098 Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.man.czest.pl 23.03.06, 14:36
      ja polecam film z brucem willisem i michel peiffer "Tylko miłość" zawsze mi
      pomaga na kłopoty małżeńskie.
      • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:15
        Będę się odzywał.Bo to bardzo ciekawy problem dla Polaków.To nie Ameryka ,gdzie
        około 50% małżeństw się rozwodzi.Nie wszystkie wypowiedzi KL popieram.KL nie
        bądż
        mądralą. Nie wyszydzaj tematu.Wiele osób ma problemy rodzinne w tej demokracji..
        Ale siedzę tak i myślę jak wybrnąć z tej niedwuznacznej sytuacji.Nie za bardzo
        jestem przekonany,że w każdej wypowiedzi Mosia ma rację.Dużej rozwagi Mosiu
        i cierpliwośći.Podtrzymuje Cię na duchu. Pomóżmy jej.
        Forumowicze nie róbmy tyle błędów ortograficznych.
        • Gość: Viracoca Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 67.71.86.* 23.03.06, 20:05
          "To nie Ameryka ,gdzie około 50% małżeństw się rozwodzi..."

          ...jesli juz wypisujesz takie glupoty....to moze bys przy tej okazji
          wyjasnil ;...dlaczego w Ameryce około 50% małżeństw się rozwodzi.

          ....czy ty zdajesz sobie sprawe jak trudno zyc w Ameryce....?
          w ktorej nie ma powszechnych ubespieczen zdrowotnych a za badania ogolne w
          ciagu 24 godzin u lekarza mozna zaplacic 25.000 dolarow ?

          ...Jak zwodnicza jest wielokulturowosc ?....mlodym ludziom zawierajacym
          malzenstwa wydaje sie ze wystarczy sie sobie wzajemnie podobac i miec udany
          seks a zycie juz sie jakos tam potoczy.....bez wzgledu na rase, kolor
          narodowosc....niestety kod kulturowy jaki wynosza wraz ze swa odmienna genetyka
          tradycja i cala baza kulturowa doprowadza ostatecznie do rozlamu...

          Kazdy z nas zyjacym w zwiazku malzenskim doskonale wie ze w jakim trudno
          zgadnac w jakim czasie przyjdzie na nas taki trudny moment, braku sukcesow,
          poczucie starzenia sie, ogolne skwaszenie zyciem, marudzenie, i wtedy ow
          czlowiek szuka przyczyn swego stanu pozycji przegranej i odnajduje ja - "temu
          wszystkiemu winna druga jego polowa"

          ...a jesli, tak jak w spoleczenstwie wielokulturoeym w gre wchodza roznice
          kulturowe to proces rozpadu nastepuje bluskawicznie....malzenstwa
          wielokulturowe nie maja tak szerokiego wachlarza wzajemnych tematow jak
          malzenstwa jednokulturowe....tresci zycia zespalajacych ich.

          Ale glowna statystyke Ameryki w tym temacie robia muzyni ktorzy kulturowo tylko
          na krotki okres wiaza sie zwiazkim malzenskim z jedna kobieta....wolnosc
          motylka.... i podobnie w przestepczosci 90% amerykanskich statystyk.

          Bialy Europejczyk przywozacy do USA swoj etos pracy, wszelakie umiejetnosci
          techniczne manualne, i dekalog moze liczyc tylko na sukcesy...niestety plynac w
          niej cale zycie pod prad - czleko podobnym.
          • Gość: do Viracoca Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:13
            Nazwij się po polsku,jeżeli reprezentujesz Polaka ,a nie pokrak,,,ę.To jest za
            poważny temat.
            • Gość: Filip Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 67.71.86.* 24.03.06, 19:56
              Nazwij się po polsku,jeżeli reprezentujesz Polaka ,a nie pokrak,,,ę.To jest za
              poważny temat.
              ________________________________________________________________________________

              ....jaki tam powazny temat....nie udajcie tak bardzo zatroskanych o ludzki
              los...takich malzenstw, z takimi problemami na swiecie zyje miliony....

              Ale wy na kanwie tego tematu....chcieli byscie upiec pyszna, programowa zreszta
              pieczen, podprawiajac ja nowomodna liberalna, kosmopolityczna mysla....krotko
              mowiac chcielibyscie sie wpieprzyc tej parze do lozka.

              ...niby nalezalo by sie cieszyc z waszego zaangazowania....choc pozorne ale juz
              sama tak zdolowana pozycja tematu na pierwszej stronie jest wystarczajaco
              wymowna.....pozwolcie ze ja wam podciagne ku gorze...

              ....do poprzedniego tekstu zmienilem swojego nicka z Filipa na "Viracoca"
              poniewaz bardziej pasowal do zaaplikowanego wam pogladu....

    • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:32
      Bardzo dobry program publitystyczny był na tematy rodzinne TVPpr.I godz 18,15.
      Ciekawe czy go oglądali forumowicze.Czekam na dalszą dyskysje,pomóżmy Mosi.
      • Gość: Soel Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 01:52
        Mam pytanko ...moze tak czy jeste pewna co do uczuc do swojego meza??Jezeli
        moge sie wypowiedziec... skoro macie dzieci i az 3 to zapewne musialas cos do
        niego cuzc tylko moze ta milosc wygasla... wiec moze na poczatku sprobuj sama
        obudzic te wspomnienia...nie ime w jakim wieku macie dzieci... jak starsze to
        looz a jak mlodsze to moze babcia w ktores popoludnie by sie nimi zajela a by
        mielibyscie wieczor dla siebie an robienei czegos w spolnie ...albo moglibscie
        zapisac sie na cos w spolnie...1h w tygodniu czegso co robilibyscie
        wspolnie...nie wiem tance, silownia jakis sport ale chyab najlepiej tance bo
        robilibyscie to razem...nio i przedewszytskim rozmowa.... pogadajcie o
        wszytskim czy naparwde chcecie byc razem...bo jezeli ebdziecie bardzo chieli to
        milosc i wszystko powroci tylko nie mozecie atakowazc sie i z gory byc
        pzrekonani ze sie nie lubicie...a co najwazniejsze nie mozecie traciz ze soba
        konkattu ze Ty masz swoj plan i twardo sie go trszyamsz ....jak Cie cos wqrz au
        mza to powiedz mu a on niech to samo zrobbi....ech nie wiem czy moje paplanie
        cos dadza ale jak bedzies zczula sie lepiej to idz do poradni...tylko nie
        zawsez trawisz na odpowiedniego czlowiek...ktory jest dobry ...a liap byla by
        gdybys zrezygnowala z malzenstwa pzrez kogos kto nei ejst kompetentny ...nio
        ale ja 3 mam kciuki i jestem z Toba pamietaj ze musisz byc delikatna i subtelna
        ale i stanowcza i odwazna...pozdr
        • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 14:37
          Brawo za wypowiedż soel.Tylko za dużo błędów ort. i stylistycznych.Przeczytajmy
          każdy post po napisaniu, bo chyba z niedokładnego naciskania czcionek na
          klawiaturze wynika wiele błędów.Mosiu odezwij się.Naprawdę wiele osób jest
          za tym ,aby Wasze wspólne problemy rozwiązać.To jest również bardzo ciekawy
          temat dla wielu małżeństw.Dla mnie też.Kontynuujmy nasze wypowiedzi.Życie nie
          zawsze jest usłane różami.Wiele problemów jest zaskakujących i wynikających
          czasami z sufitu.Życie staje się coraz bardziej urozmaicone,ale zarazem bardziej
          skomplikowane.Ludzie stawiają przed sobą niejednokrotnie duże wymagania,które
          potem jest trudno wykonać-sprostać i następuje załamanie psychologiczne.Znajomy
          był gorszy wiele lat,a tu naraz staje się coraz lepszy.I wtedy zaczynają się
          nieraz dyskusje domowe,które doprowadzają do różnych form wypowiedzi.I co dalej.
          Sprzeczka ,przeradza się w powiększającą różnicę zdań i doprowadza do
          nieporozumień nieraz może na początku drobnych.Ale z czasem konflikt domowy
          narasta i staje się trudny do rozwiązania.Takie jest życie.To stwarza nieraz ta
          demokracja,wolność wypowiedzi i.t.d.
          • Gość: Do Mosi Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 14:33
            Mosiu odezwij się.Wiele osób chce CI pomóż.To jest problem wielu rodzin.Nie
            tylko ten problem mają kobiety ,ale u mężczyzn też to daje się zauważyć.Może
            wspólnymi siłami pomożemy sobie nawzajem.Co zrobić, żeby w małżenstwie było
            wszystko w porządku i zgodnie.Czy jest na to jakieś lekarstwo.No chyba nie do
            wróżki trzeba iść.Prowadzący poradnie rodzinne psychologowie,też nie raz mają
            swoje problemy rodzinne.Czy znajdzie się taki co nie ma problemów rodzinnych.
            Ciekawe jak jest ich dużo,może oni się wypowiedzą.Bądżmy cierpliwi,spróbujmy
            pomóc sobie nawzajem.Czekam na wypowiedzi ciekawe, wyważone,rozsądne.
            • Gość: mosia Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.pl 27.03.06, 12:47
              Przepraszam.Nie mogę uczestniczyć na bieżąco w dyskusji.Dziękuję za
              wsparcie.Problemy w moim małżeństwie trwają już długo. Są związane między
              innymi z konfliktami toczącymi się między moimi rodzicami, a mężem.Chciałam
              poszukać wsparcia u osób trzecich ,które z odpowiednim dystansem zobaczą moje
              problemy.Być może mogę z czegoś zrezygnować,coś inaczej nazwać,poszukać
              kompromisu
              • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 21:07
                Szukaj kompromisu.Rozumiem Twoje problemy.Cierpliwośći.Powodzenia w rozwiązaniu
                nabrzmiałych problemów.Jestem z Tobą.Działaj dla dobra obu stron.Czekam na
                pomoc innych.Pomóżmy Mosi.
        • Gość: taka jedna Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 28.03.06, 19:01
          Każdy powód jest dobry, jak się chcesz rozstać! Jeżeli mąż próbuje, to i tak
          kiedyś do tego dojdzie. Jeżeli tobie nie odpowiada, to sama kiedys wspomnisz, a
          może lepiej by było nie męczyć się wcześniej? Nie mieszaj w to rodziców , bo
          NIGDY NIE CHCIELI dla ciebie źle. Sami we dwoje cos musicie chcieć, aby ratować.
          • Gość: ewa Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 21:47
            Trzeba szukać rozwiązań.Co ktoś proponuje.Rozsądna poprzednia wypowiedż.
            • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:42
              Szkoda,że nie ma żadnych wypowiedzi.Temat jest poważny i ciekawy.Czyżby nikt
              nie ma problemów domowo-rodzinnych.Jeśli rzeczywiście jest tak ,to brawo
              dla społeczeństwa polskiego.A może by ktoś podał logiczną receptę jak
              długo i szczęśliwie w małżeństwie.Oczywiście uważam,że takich małżeństw jest
              bardzo dużo.Więc spróbujmy przekazać jakieś rady,może komuś się przydadzą.
              Do poważnego zobaczenia na forum.
              • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 22:14
                Szkoda,ze dalej na tak poważny temat niema żadnych wypowiedzi.Czyżby na forum
                siedziała tylko mało doświadczona młodzież.Bo z wielu wypowiedzi na forum
                wynika,że wypowiedzi ciekawych,wyważonych,nie kpiących.inteligentnych,
                rozważnych,poważnych jest chyba bardzo mało.Ciekawe co Wy forumowicze o tym
                sądzicie.
                • Gość: Filip Re: moje małżeństwo się rozpada IP: 69.156.148.* 01.04.06, 22:50
                  ...to nie jest temat nadajacy sie na forum....bo powiedz sam Kaziu czym ty
                  mozesz pomoc dwojga ludziom zyjacym od lat ze soba, ba majacym juz trojke
                  dzieci...

                  ...czy ty myslisz ze ta trojca powstala ot tak z doskoku, w przyplywie
                  milosnych fal konczacych sie wraz z odplywem ich ojca do Iraku czy Afganistanu.

                  Chcesz czy nie chcesz musisz uwierzyc ze to jest sprawa WIARY....
                  ....o cholera to my tyle na codzien tu o wierze mowimy i ty nam Filipie to
                  dopiero uwsiadomiles....ach tak !....to juz teraz wiem czym jest wiara !

                  ...i powiem wiecej tobie Kaziu....w ten papieski dzien - to sprawa OPACZNOSCI
                  DUCHA SWIETEGO....!

                  ....pewnie niewierzysz w to co pisze ?....

                  Tu psycholog nic nie pomoze...ci ludzie musza uwierzyc w siebie w swoj zwiazek
                  nierozerwalny...jakkolwiek ze wzgledu na trudnosci we wzajemnym sie zrozumieniu
                  zalecana jest nawszechmiar czasowa separacja...nawet do kilku miesiecy...
                  (kosciol nazywa to skupieniem i wzajemna pokuta)...najwyzszy ku temu
                  czas.....by wewnetrznie pogodzic sie i odnowic ku sobie nigdy nie gasnace
                  uczucie milosci.

                  • Gość: Do gościa Filipa Re: moje małżeństwo się rozpada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 23:28
                    Bardo mądra i ciekawa wypowiedż.Brawo za rozsądne potraktowanie tematu.O to
                    jest przykład kulturalnej ,inteligentnej i rozważnej wypowiedzi.
                    • Gość: Filip Re: moje małżeństwo się rozpada - czasami..! IP: 69.156.148.* 02.04.06, 07:56
                      serdecznie dziekuje; ...takiej wlasnie opinii mi dzis bardzo brakowalo nim udam
                      sie jeszcze dzis na to wspomniane "party"....juz pozno - biegne !

                      ... do waszych uslug....pozdrawiam z Toronto kochajacy i nie kochajacy was
                      tylko czasmi....Filip.
                      • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada - czasami..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 10:36
                        Mimo ciekawej wypowiedzi Filipa,spróbujmy jednak pociągnąć w kulturalny sposób
                        dalsze wypowiedzi.Może dalsze wypowiedzi coś innym ludziom pomogą.Do zobaczenia
                        na forum.
                        • Gość: Kazik Re: moje małżeństwo się rozpada - czasami..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 17:25
                          Mosiu odezwij się.Upłyneło trochę czasu.Czy masz dobre wiadomośći.Czy forum
                          coś pomogło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka