Dodaj do ulubionych

Informatyka w I klasie

21.12.10, 10:49
Pierwsza klasa, lekcja informatyki.
Dzieci mają przepisywać w notatniku teksty przysłów: "Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku", "Gdyby kózka nie skakała...", "Nie wszystko złoto co się świeci" i inne, w sumie 9 przysłów. Mój pierwszak, pracujący normalnie na lekcjach z nauczania początkowego, tutaj nie robi nic.
Nauczyciel zwraca mi uwagę, że dziecko nie pracuje i każe wykonać zadanie w domu.
Mówię, że dzieci do tej pory przerobiły tylko część liter.
Nauczyciel uważa, że do przepisywania tekstu do komputera nie jest potrzebna znajomość liter, poza tym dziecko zawsze możne na lekcji zapytać, jak jakiejś litery nie zna. No i koniec rozmowy.

Czepiam się, że mi się to nie podoba? Nie wtrącać się i ćwiczyć z dzieckiem, czy drążyć w szkole temat?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 12:39
      nauczyciel ma racje. do przepisywania nie jest potrzebna znajomosc liter. Moja mama uczyla sie pisac na klawiaturze (taki kurs maszynistki) na angielskim programie przepisujac konstytucje USA i jakos sie wycwiczyla. Pytanie ile mialy na to czasu etc
      • ichi51e Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 12:43
        a zaznacze ze jej celem nie byla sama nauka pisania tylko doszlismy do wniosku ze bedzie to dobry sposob zeby sie oswoila z kompem, nauczyla gdzie ktory klawisz etc. Zaczela od prostych cwiczen typu aaaa lllll al al al - pisze teraz poprawniej (tzn wszystkimi palcami) niz my wszyscy.
        Bardzo sie wciagnela... Na koniec dodam ze wydaje mi sie ze samo przepisywanie zdan na poczatek to glupota lepiej by wlasnie dzieciaki uczyly sie palcowek. Ale wychodzi czyjes lenistwo i brak oprogramowania.

      • yula Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 12:52
        Ale twoja mama znała alfabet łaciński, i musiała sie tylko nauczyć sie jego rozkładu na klawiaturze. Dziecko nie zna liter, więc to zupełnie co innego. Uważam że to nie w porządku. Mój bardzo dobrze czytał, ale szukanie liter na klawiaturze szło mu z trudem, mimo że miał do zapamiętania nazwę litery nie musiał zapamiętywać jej kształtu. Wyobraź sobie przepisywanie tekstu chociażby po rosyjsku, jak nie masz zielonego pojęcia o alfabecie, czy japońsku.
    • domil Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 13:38
      Tak mi się właśnie wydawało, że nauka klawiatury - jak najbardziej, ale pewnie na początek lepsze byłyby prostsze teksty, coś w rodzaju "Ala ma kota". Będę więc drążyć temat.

      Ale jeszcze jest druga sprawa - czuję się trochę niekomfortowo, jak dostaję reklamacje pt." dziecko nie pracuje na lekcji, niech rodzic coś z tym zrobi".
      Tak więc to JA szukam przyczyny, JA zastanawiam się nad rozwiązaniem, choć przecież dziecka na lekcji nie widzę. Czy przypadkiem nie wchodzę w czyjeś kompetencje?
      • dorek3 Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 14:02
        Ja za pierwszym razme jak usłyszam że syn 'zawiesza" się w trakacie lekcji od razu powiedziałam, że jedynie co moge zrobic to przeprowadzić pogadankę nt ewentualnych skutków takich wyłączeń a bezpośrednia reakcji należy do nauczyciela bo mnie tam zwyczajnie nie ma. Nauczycielki zgodziły się ze mną; problem powoli ustępuje.
      • morekac Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 23:13
        Ale 'Ala ma kota'nie ma tych uroczych ś, ć, ą, ę itp.
        • jakw Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 23:17
          No może właśnie pani chodziło o te ś,ć,ę itd? Wszak z klawiatury uzyskuje je się ciut inaczej niż inne literki.
    • dorry Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 17:15
      A nie mogliby rysować na tych lekcjach? Moje dzieci, z tego co pamiętam, ciągle przynosiły jakieś rysunki.
      Moim zdaniem to chory przerost ambicji nauczycielki. Albo postawiła sobie za zadanie zniechęcić dzieci do komputerów, hi hi.
      • mama303 Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 19:01
        U nas podobnie, rysowanie, kopiowanie i inne sztuczki. Dzieci lubią bardzo te lekcje. Jakby miały jakieś żmudne przepisywanie to by znielubiły.
    • mama303 Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 18:58
      > Czepiam się, że mi się to nie podoba? Nie wtrącać się i ćwiczyć z dzieckiem, cz
      > y drążyć w szkole temat?

      Nie czepiasz się i słusznie Ci się to nie podoba. Nauczyciel daleko wykracza poza podstawę programową przewidzianą dla I klasisty w tym zakresie.
      • mea8 Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 19:58
        Od razu mi sie przypomnialo, jak w I klasie musielismy na muzyce pisac teksty piosenek. Litery dopiero poznawalismy. Przedmiotowcy to czasami sie z choinki urywaja.
    • jakw Re: Informatyka w I klasie 21.12.10, 23:14
      Ech, te klawiatury niedostosowane do nowej podstawy programowej wink
      Myślę, że warto temat podrążyć. Może niech przepisują aktualnie przerabiane teksty z podręczników? Poza tym nauczycielka może z dzieciakami poprzerabiać też nie tylko pisanie na klawiaturze.
      • joa66 Re: Informatyka w I klasie 22.12.10, 09:07
        A może zaproponować, żeby dzieci przepisywały tylko jedno przysłowie na lekcji?

        Zawsze to jakieś ćwiczenie na początek, jednocześnie nie zniechęca, bo jeżeli jest na to wystarczająca ilość czasu, to każdy sobie poradzi?

        Wg mnie to trochę lenistwo nauczyciela - zada do przepisania kilka zdań i tak lekcja miło upływa...
    • dasia_23 Re: Informatyka w I klasie 22.12.10, 09:23
      Zapytaj ile z tego ma zdążyć przepisać. Moja pierwszaczka sobie radzi bez problemu ale ona świetnie czyta i litery zna od dawna. Ja bym ustaliła z nauczycielem jaki jest jego próg wymagań i zastanowiła się, czy jest to do spełnienia czy nie.
      Bo można napisać 9 zdań, ale jeśli dziecko otrzyma usmiechnietą buzię już za napisanie dwóch słow to jest ok. Jesli nie - to należy sprawę drążyć.
      U nas logowanie do komputerów tez polega na przepisaniu 8-znakowego logina zawierającego wymieszane litery i jeszcze jest na to mało czasu i jedne dzieci radziły sobie lepiej inne gorzej, teraz logują się już wszystkie mimo że nie wszystkie litery poznane.
    • domil Re: Informatyka w I klasie 22.12.10, 10:09
      Ćwiczenie z przysłowiami jest wzięte z podręcznika "Przygoda z komputerem". Taki sam podręcznik miało moje starsze dziecko, jeszcze wg starej podstawy programowej.

      Już miałam iść do nauczyciela z reklamacją, że maluchy mają nieodpowiedni podręcznik, gdy znalazłam na okładce znalazłam nadruk, że książka jest zgodna z nową podstawą programową.

      Porównałam obie książki, kartka po kartce, zmiany są tylko na trzech stronach. Na tym polegało przystosowanie podręcznika do nowej podstawy programowej. No i upadł mój koronny argument, w końcu ktoś uznał, że podręcznik jest ok. A że zupełnie niekompatybilny z tym, co dzieci robią na lekcjach naucz. pocz.? Kogo to obchodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka