eny79
01.09.11, 16:01
Dość niespodziewanie okazało sie, ze w klasie syna liczba dzieci (chłopców) jest nieparzysta. Chłopiec z którym młody umawiał sie na siedzenie zmienił obiekt uczuc i w ostatniej chwili usiadł z kimś innym. W efekcie młody siedzi sam, co okupił płaczem. W dodatku siedzi sam w ostatniej ławce. Jest jednym z niższych dzieci, więc troche sie martwie.
Zdarzylo Wam sie coś takiego? Jak mu pomóc?