Dodaj do ulubionych

Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą

30.11.12, 14:18
"Brytyjski minister edukacji: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą. Chcę się od was uczyć"


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12950936,Brytyjski_minister_edukacji__Polska_szkola_to_wasz.html?lokale=warszawa

Obserwuj wątek
    • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 14:33
      Jak mi to napisał pewien forumowicz:

      ..." Radzę dobrze przeczytać ten raport, a przynajmniej przeglądnąć sam ranking:
      thelearningcurve.pearson.com/index/index-ranking
      Owszem, w rankingu Pearsona w kategorii ogólnej zajęliśmy 14 miejsce na 40 krajów.
      Ale ten wynik to suma ważona 2 innych rankingów: 2/3 to wynik PISA, 1/3 to educational attainment.

      Nas na 14 miejsce wywindowało jedno kryterium: "educational attainment" - czyli po prostu za wypasiony w kosmos współczynnik skolaryzacji na poziomie wyższym. W tym kryterium zajmujemy 4 miejsce na świecie, wyprzedzając takie edukacyjne potęgi jak Szwajcaria (miejsce 13), Kanada (20) czy USA (21).

      Natomiast jeśli chodzi wyniki PISA, TIMSS i PIRLS w zakresie umiejętności uczniów, to tu niestety nie ma specjalnie powodów do dumy. Zajmujemy tam miejsce w połowie stawki - 20 pośród 40 krajów. Jesteśmy za Rosją (19 miejsce), ale przed Czechami (24) i Słowacją (25).

      Więc jeśli mamy się zachwycać tym, że prawie każdy kończy u nas studia, to w takim razie nic nowego. Zachwycamy się tym od paru lat, a wyniki już mamy: tłumy absolwentów bez pracy, za to sfrustrowanych że nie należą do ekonomicznej elity".

      Czyli nie są to żadne nowe badania, tylko wyważenie starych w połączeniu z masowym napływem na wszelkie uczelnie wyższe. Nowe dane będą gdzieś za rok, bo mniej więcej tyle zajmie obrobienie testów PISA z 2012.
      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 14:45
        A czy brytyjski Minister wypowiadał sią tylko na podstawie rankingów?
        Bo w artykule jest mowa o tym, że odwiedzał polskie szkoły...
        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 15:03

          Dodam jeszcze, że moim zdaniem opinia brytyjskiego ministra jest "opinią" polityka, a nie głęboką analizą porównawczą.

          Ale to taki komentarz do wielu dyskusji...po prostu: the grass is greener... wink
          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 15:27
            Tu bym się nie zgodziła - mam wrażenie, że facet nie jest w dziedzinie edukacji zrzutkiem - ale pewnie patrzy na jakość szkół całkiem inaczej, niż rodzic.
            Bo w gruncie rzeczy nas system szkolny interesuje przede wszystkim pod kątem tego, na ile poobijane/całe wyjdzie z niego dziecko, na ile rozwinie/zgubi indywidualne talenty.
            To co na świecie w polskich wynikach robi najmocniejsze wrażenie, to po pierwsze szybkość zmiany - z bardzo słabych (jak na Europę) do całkiem niezłych - skok dokonał się w ciągu 9 lat, oraz taniość tej zmiany, czyli podniesienie wyników nie wiązało się z żadnym złotym deszczem.
            Dlatego rodziców mogą wyniki badań oraz własne obserwacje zadowalać lub nie, ale z punktu widzenia państwa zjego gospodarczymi interesami wyniki Polski są na pewno bardzo interesujące dla fachowców.

            Ja w każdym razie (mimo moich rozlicznych zastrzeżeń) z ogromną ciekawością czekam na wyniki tegorocznej edycji PISA.
            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 15:38
              Z ciekawości- dlaczego - spodziewasz się jakiś gwałtownych zmian?

              Ja - nie. Bo ruchy dwa -trzy miejsca w dół lub w górę nie mają żadnego znaczenia. Poza tym PISA nie jest wg mnie jest dyskusyjną metodą mierzenia jakości szkolnictwa.
              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:15
                Nie mam pojęcia, ale do tej pory Polska mocno podróżowała po liście... Chciałabym, żeby okazało się, że udało się poprawić wyniki bardo dobre, bo ta grupa (od której wszak bardzo dużo zależy w sensie innowacji, przywództwa itp) niespecjalnie przyrastała. Z drugiej strony inne państwa też kombinują i nie stoją w miejscu. No i na ciekawa jestem, jak pójdzie z okolicznymi państwami z Zatoki.
            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:13
              olena.s napisała:

              > , oraz taniość tej zmiany, czyli podniesienie wyników
              > nie wiązało się z żadnym złotym deszczem.
              Ciekawe, czy ktokolwiek uświadomił pana ministra, że rząd regularnie daje samorządom za mało kasy , samorządy dokładają kosztem np. dróg lub zamykają szkoły, a rodzice osobiście malują klasy lub płacą za roletki.
              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 05:42
                Ja rozumiem, że to zlości rodziców, ale patrzącz boku widać niezwiększane radykalnie nakłady i znaczącą poprawę wyników w czytaniu i przyrodzie. Z punktu widzenia rządu to jest fantastyczny efekt.
                • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:17
                  olena.s napisała:

                  > Ja rozumiem, że to zlości rodziców, ale patrzącz boku widać niezwiększane radyk
                  > alnie nakłady i znaczącą poprawę wyników w czytaniu i przyrodzie. Z punktu widz
                  > enia rządu to jest fantastyczny efekt.
                  Ale być może z punktu widzenia rządu brytyjskiego zmuszanie rodziców do kupna roletek oznaczałoby przerżnięte wybory - więc chyba powinien o tym wiedzieć wink
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:26
                    Oni juz mają roletki, więc zapewne jest to dla rządu JKM kwestia irrelewantna. Być może są zachwyceni tym, że polscy rodzice zgrzytając zębami kupują roletki, ponieważ oznacza to, że im zalezy na szkole w sensie jakości.
                    • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:34
                      Minister podobno zachwyca się faktem istnienia programu wspolnego dla kraju.

                      Ten temat jest od jakiegos czasu tam wałkowany, upraszczając - niektórzy traktują to jak zamach na niezależność nauczycieli.
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:34
                      olena.s napisała:

                      > Oni juz mają roletki,"

                      Co to są roletki?
                      • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:59
                        Roletki to jest coś, co symbolizuje, że szkoła w Polsce wymaga od rodziców ciągle jakiejś kasy - a to będą to roletki na okna, a to kasa na pomoce dydaktyczne używane na lekcji, a to kupienie farby i pomalowanie klasy.
                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 12:04
                          Z drugiej strony... co ile lat maluje się klasy?

                          Czy kilka puszek farby to taki wielki koszt dla 30 rodziców (raz na kilka lat)?

                          Pomalować też mogą rodzice, a w starszych klasach z pomocą samych uczniów.

                          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:22
                            Dla jednych jest, dla innych nie jest - odpowiednie wątki pojawiają się od czasu do czasu. W każdym razie pan minister , jeśli chciałby wprowadzać polski model finansowania, powinien też te "roletki" i ewentualne wkurzenie rodziców-obywateli brać pod uwagę.
                          • canuck_eh Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:32
                            Co roku na wakacje jest odnawiana szkola.Nikt nie prosi rodzicow o pieniadze na farbe o malowanie itp itd.Rodzice raz sie zlozyli na pewna rzecz/Dzieciaki jeczaly, nauczyciel tez ale nauczyciel dlatego ze polowa klasy dziewczat notorycznie spoznia sie na lekcje.Padla propozycja ze przeciez mozna kupic wieksze lustro w lazience skoro to co tam jest to miniaturka.Pomysl zostal podchwycony i sciepa po 2 dolce od dziewczecia zalatwila sprawe.Ktos to zamontowal i spoznienia ustaly.Lustro od sciany do sciany i jest.
                            Nie wyobrazam sobie by mi proponowano oplacenie wymalowania szkoly czy klasy mojego dziecka.place za to w podatkach i wiem ze idzie do dokladnie do tego school board do ktorego moje dzieci naleza.Jak w szkole potrzebny np sprzet sportowy to dzieciarnia sprzedaje czekolady, pocztowki czy w jakiejs inne formie zbiera pieniadze, ale nie na zasadzie - kazdy rodzic musi wyskoczyc z konkretnej sumy.
                            Uwazam to za przegiecie sponsorowanie roletek, farb i innych materialow do szkoly.
                        • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 12:07
                          Tak też potraktowałam ten zwrot.
                    • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:57
                      Roletki nie są wieczne.
    • gertruda.k Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 15:57
      Dlaczego nie możemy być po prostu dumni i zadowoleni ?
      Zawsze już będziemy doszukiwać się że coś źle sprawdzili i nie tak zbadali?
      Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym (sp) i widzę bardzo wyraźną różnicę w pozytywnym znaczeniu-poziomu nauczania, atrakcyjności podręczników, opieki w szkole itd. Szkoła rejonowa duża. Porównuję z nauczaniem w tej samej szkole w latach 80 kiedy to ja byłam uczennicą.
      Uważam że 6latki w 1 klasie to bardzo dobry pomysł, również gimnazja. Świetny jest także wprowadzany do szkół średnich program "specjalizacji" od 2 roku.
      • verdana Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:05
        Nie mogę być dumna i zadowolona, bo widzę, ze polska szkoła jezt zła. Nie mówię nawet o tym, ile dzieci umieją. Ale nie lubią szkoły, nie są zainteresowane tym, co szkoła im przekazuje, nie potrafią odróżnić rzeczy ważnych od niewaznych - bo testy sa ze wszystkiego. A przede wszystkim nie uczy sie w szkole krytycyzmu, tylko konformizmu i powtarzania tego, ze "Słowacki wielkim poetą był".
        I zadne miejsce w rankingu, które tego akurat nie bada, nie zmieni tego, zęszkoły polskie są nieprzyjazne dla dzieci.
        Też uwazam, ze szkoła jest lepsza, ale dobra nie jest, a uczenie do testów jest wręcz zabójcze.
        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:31
          Testomania to odrębny temat.

          A to , że wiele szkół jest nieprzyjaznych dziecku, w mniejszym lub większym stopniu, to niestety fakt. Ale tego nikt nie mierzy. A szkoda, bo dla wielu szkół dobre miejsce w jakimkolwiek rankingu stanowi silną motywację.

          • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:42
            A to , że wiele szkół jest nieprzyjaznych dziecku, w mniejszym lub większym stopniu, to niestety fakt. Ale tego nikt nie mierzy.

            I to jest najgorsze. Owszem, są pewne elementy o niebo lepsze niż te dziesiąt lat temu, kiedy chodziłam do szkół. Ale nadal większość uczniów za szkołą nie przepada, eufemistycznie rzecz ujmując.
            • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 17:56
              No nie do końca 'nikt tego nie mierzy'. To po prostu polscy rodzice maja jeszcze za mało doświadczenia, determinacji i werwy, żeby skutecznie wyegzekwować coś takiego jak ofsted - anglojęzyczni mogą sobie obejrzeć tę brytyjską agencję, z której raportów korzystają rodzice poszukujący szkoły, przedszkola dla dziecka.
        • gertruda.k Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:34
          Właśnie bardzo mnie dziwi, że inne dzieci nie lubią szkoły-moje lubią. Oczywiście nie wszystkimi przedmiotami są zachwycone w 100% ale nie ma przedmiotu którego nie lubią.
          Na każdym przedmiocie są tematy, projekty, zadania które powodują rumińce na twarzachsmile
          W szkole dużo się dzieje, konkursy, akcje, wyjścia, wyjazdy ale także dużo pracy i nauki. Na testy nie ma zupełnie ciśnienia, raczej nacisk na systematyczną naukę.
          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 23:41
            gertruda.k napisała:

            > Właśnie bardzo mnie dziwi, że inne dzieci nie lubią szkoły-moje lubią.
            A w której/których są klasach?
            • gertruda.k Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:09
              jakw napisała:
              "A w której/których są klasach?"
              Klasa 2 i 5 sp.
        • olena.s Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 30.11.12, 17:20
          Jak pokazuje trzeci „Raport roczny” społecznego programu „Szkoła bez przemocy” odsetek uczniów, którzy nudzą się na lekcjach wzrósł tylko w ciągu jednego roku aż o 9%. W szkołach podstawowych nudziło się najmniej, bo 31% uczniów, w gimnazjach 51%, a w szkołach ponadgimnazjalnych już ponad 60%. Jednocześnie spadł też odsetek uczniów, którzy w badaniu zadeklarowali, iż lekcje ich interesują. W badaniu z roku 2009 było ich tylko 28%.

          Sytuacja wyglądała najlepiej w szkołach podstawowych, gdzie lekcje były interesujące dla 41% badanych. Wśród gimnazjalistów takiej odpowiedzi udzieliło 27% uczniów, a w ponadgimnazjalnych jedynie co piąta osoba. W szkole podstawowej jeszcze połowa respondentów zadeklarowała, że lubi chodzić do szkoły, ale już w gimnazjach odsetek pozytywnych odpowiedzi wyniósł 42%, a w ponadgimnazjalnych 34%. Im dalej, tym gorzej. O ile odsetek dzieci rozpoczynające naukę i deklarujących, iż lubią szkołę jest dość wysoki, o tyle uczniowie szkół ponadgimnazjalnych udzielają dużo krytyczniejszych odpowiedzi. Pozytywne początkowo nastawienie do szkoły i uczenia się, wraz z latami spędzanymi w szkole u dużej części uczniów stopniowo zmienia się w niechęć. Nauka kojarzy się większości starszych uczniów z nudą.
          Reszta notki u
          • gertruda.k Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 30.11.12, 18:46
            Ta nuda jest często wynikiem braku jakichkolwiek zainteresowań. A brak zainteresowań wynikiem wychowania. Owczywiście można nudzić się np. ma lekcji historii-bo mnie to zupełnie nie interesuje -choć moim zdaniem jakiś okres historyczny powinien wzbudzić zainteresowanie. Źle jest kiedy dzieci nudzą się na wszystkich lekcjach.
            Właśnie cieszy mnie wprowadzanie nowego programu w szkołach średnich który zminimalizuje nudę i mam nadzieję że w przeciągu najbliższych lat zostanie "dopracowany".Choć myślę że w wyborze przedmiotów powinni pomóc rodzice i nauczyciele gimnazjum +psycholog, pedagog.
            • morekac Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 30.11.12, 19:12
              Choć myślę że w wyborze przedmiotów powinni pomóc rodzice i nauczyciele g
              > imnazjum +psycholog, pedagog.
              W teorii tak jest - w praktyce doradztwo zawodowe nie istnieje i pewnie tak zostanie. Poza tym dziecko może być niezdecydowane, co chce studiować. 16-latki maja do tego prawo, rok na przemyślenie decyzji to dobry pomysł - w praktyce profil wybiera się przy zapisywaniu do szkoły (i pewnie tak zostanie, bo to jest dla szkół wygodniejsze, a na coś trzeba się zdecydować). Może też nie znaleźć dla siebie profilu (np. odpowiedniego dla 2 ewentualnych kierunków studiów) - bo np. w okolicznych szkołach takiego nie będzie.
              A jeśli nawet wie, co chce studiować, wybrał profil, to szkoła wyższa zmieni zasady przyjęć rok przed maturą i człowiek zostaje z ręką w nocniku.
            • joa66 Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 30.11.12, 19:39
              Ta nuda jest często wynikiem braku jakichkolwiek zainteresowań.

              Tak też często się zdarza, niestety.
            • jakw Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 30.11.12, 23:39
              gertruda.k napisała:

              > Właśnie cieszy mnie wprowadzanie nowego programu w szkołach średnich który zmin
              > imalizuje nudę i mam nadzieję że w przeciągu najbliższych lat zostanie "dopraco
              > wany".
              Szkoda, że moje dziecię uda się do szkoły średniej już wkrótce...
          • janka345 Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 01.12.12, 11:39
            <Nauka kojarzy się większości starszych uczniów z nudą.>

            Ja myslę, że ,,winę'' za nudne lekcje ponosi fakt, że od gimnazjum są one prowadzone w formie wykładu, bo tak jest wygodniej nauczycielowi. Nie bez powodu wykład powinien być dopiero na studiach. W młodszych klasach dzieciaki pracują bardziej praktycznie, robią coś na lekcji, pracują w parach, w zespołach, w starszych już tylko słuchają (doświadczenia praktyczne są niezwykle rzadko, środki wizualne też). Nawet jeśl jest jakaś prezentacja, czy ciekawy projekt do zrobienia, to jest on zadawany do domu
            • joa66 Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 01.12.12, 11:47
              ????


              Hmmm....chyba to zależy od nauczyciela?

              Ja nie spotkałam się z czyms takim (a parę dzieci gimnazjalnych znam)

              BTW czy praca (projekt) zespołowy nie jest teraz obowiązkowy w programie?
              • jakw Re: Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda 01.12.12, 17:24
                joa66 napisała:
                >
                > BTW czy praca (projekt) zespołowy nie jest teraz obowiązkowy w programie?
                Jest. Moja córka wraz z towarzystwem robiła go w weekendy.
        • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 17:23
          verdana napisała:

          > Też uwazam, ze szkoła jest lepsza, ale dobra nie jest, a uczenie do testów jest
          > wręcz zabójcze.
          Ja uczęszczałam do szkoły w PRL ale jak porównuję jak mnie uczono a jak uczy sie teraz moja córka w IV klasie to ma wrażenie że jest gorzej..... moje dziecko jest przemęczone, uczy się wszystkiego /rzeczy ważnych i mniej ważnych/ i z wszystkiego ma ciagle sprawdziany i kartkówki, dzieci nie uczone są wypowiedzi ustnych prawie w ogóle, wszystkiego ucza sie w teorii /ostatnio działania kompasu bez pokazania kompasu smile/ mają mało prac plastycznych, ucza sie mało na pamiec piosenek, wierszy itd. itp.
          • dorek3 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 22:29
            Ale za to całą winę ponoszą nauczyciele! Program niczego nie zabrania. Moi synowi wczoraj ćwiczyli wypowiedź ustna opowiadając legendę o Świętej Kindze, kompasy niedawno robili sami na zajęciach, ucząc się jednostek miar piekli chleby a w październiku w ramach tematyki jesiennej robili przetwory (kiszone pomidory, ogórki, cukinie i coś tam jeszcze). Fakt szkoła niepubliczna (STO) ale to nauczycielce się chciało chcieć a nie ktoś jej kazał.
            Lekcje moich dzieci są o niebo ciekawsze od moich 30 lat temu.
            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:32
              Mnie się nawet nie chce opowiadać o "naszej" szkole, ale krotko odniosę się do problemow opisanych w tym wątku - ja nigdy w życiu nie widzialam na oczy żadnego zeszytu swojego dziecka (teraz 17 lat) a on (jak i inne dzieci ) zdecydowanie się w szkole nie nudził.

            • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 08:40
              Może i nauczycieli fakt, ale to tez wina pewnego kierunku ogólnego, w jakim podąża szkoła. Ja widzę że z programem zasuwają, nie ma nawet czasu na porządne utrwalenie a co dopiero jakies zajecia praktyczne.
            • gertruda.k Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:20
              Dokładnie -dobry nauczyciel szczególnie w klasach 1-3 to skarb. Dla dziecka jest to podstawa na całe życie, później jest niezwykle trudno to nadrobić. W zwykłej szkole może być ciekawie.
              Dzieci mogą być dobrze dobrze przygotowane do 4 klasy nawet z matematyki! Jeśli Pani zależy na tym co dzieci umieją i jak będzie dalej-wystarczy przeczytać program 4 klasy i przygotować dzieci nawet jeśli nie ma tego w programie.
              • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:38
                gertruda.k napisała:
                > Dzieci mogą być dobrze dobrze przygotowane do 4 klasy nawet z matematyki! Jeśli
                > Pani zależy na tym co dzieci umieją i jak będzie dalej-wystarczy przeczytać pr
                > ogram 4 klasy i przygotować dzieci nawet jeśli nie ma tego w programie
                Nie ma czegoś takiego jak progam klasy IV. Jest podstawa programowa dla klas IV-VI.W zależności od podręcznika można pewne zagadnienia wprowadzać wcześniej lub później.
                Ale podręcznik do klasy IV wybierają nauczyciele pracujący w tej samej szkole co pani ucząca w klasach I-III. Dlaczego zakładasz, że nie mogą ze sobą porozmawiać?
                .
        • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 23:35
          verdana napisała:

          > Nie mogę być dumna i zadowolona, bo widzę, ze polska szkoła jezt zła. Nie mówię
          > nawet o tym, ile dzieci umieją. Ale nie lubią szkoły, nie są zainteresowane ty
          > m, co szkoła im przekazuje, nie potrafią odróżnić rzeczy ważnych od niewaznych
          > - bo testy sa ze wszystkiego"

          A ja może nie tyle jestem dumna, co widzę także pozytywne strony "polskiej szkoły".

          Uważam, że szkoły moich dzieci i dzieci wielu moich znajomych, niekoniecznie w Warszawie, były milion razy lepsze i bardziej przyjazne , niż szkoły, które pamiętam z czasów komuny.
          Czy dziś możliwe jest, aby nauczyciel uderzył ucznia i nie poniósł z tego powodu dyscyplinarnych konsekwencji? A ja pamiętam takie zdarzenia ze swojej podstawówki.
          Pamiętam też te koszmarne akademie, wiersze Majakowskiego i naciski na uczestnictwo w pochodach pierwszomajowych - to a propos krytycznego myślenia. Fuj!

          Żadne z moich dzieci, nie uczyło się w szkole konformizmu; akurat polonistów i historyków miały świetnych. Syn w dobrych szkołach społecznych, córka - w przeciętnym gimnazjum i wysokorankingowym liceum.

          Fakt, że matury humanistyczne sprawdzane są czasem przez kretynów nie oznacza, że standaryzacja matur humanistycznych jest z gruntu czymś złym.
          Zresztą, wyższe uczelnie mają możliwość weryfikacji tych matur, organizując własne egzaminy/ rozmowy - i niektóre z tej możliwości korzystają.

          • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 08:45
            menodo napisała:

            > Pamiętam też te koszmarne akademie, wiersze Majakowskiego i naciski na uczestni
            > ctwo w pochodach pierwszomajowych - to a propos krytycznego myślenia. Fuj!

            Tematyka może i nie najciekawsza wink ale to że dzieci sporo uczyły się na pamięć i sporo występowały publicznie uważam że rzecz bardzo dobrą. Teraz tego jest tyle co kot napłakał. Nie ma czasu
            • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:01
              Tematyka może i nie najciekawsza wink ale to że dzieci sporo uczyły się na pamię
              > ć i sporo występowały publicznie uważam że rzecz bardzo dobrą. Teraz tego jest
              > tyle co kot napłakał."

              To zależy od szkoły. W pierwszej podstawówce moich dzieci chyba nie było ani jednej okazji do występów publicznych". Ale w kilku pozostałych szkołach było takich okazji mnóstwo; w dodatku były/są to fajne imprezy, wręcz wydarzenia kulturalne, gromadzące także tłumy absolwentów i rodziców.
              • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:09
                menodo napisała:

                > To zależy od szkoły. W pierwszej podstawówce moich dzieci chyba nie było ani je
                > dnej okazji do występów publicznych". Ale w kilku pozostałych szkołach było tak
                > ich okazji mnóstwo; w dodatku były/są to fajne imprezy, wręcz wydarzenia kultur
                > alne, gromadzące także tłumy absolwentów i rodziców.

                Ja ze swojej podstawówki pamietam, że co tydzień w poniedziałek był tzw apel i krótki program artystyczny, który organozowała dana klasa. Sporo było tez innych rozmaitych uroczystosci. Teraz moja córka miała probram artystyczny na ślubowanie, potem cos tam pani zorganizowała na dzień matki w II klasie i koniec. Dziecko w IV klasie....cisza. nawet wiersza żadnego sie nie uczy recytować. Za to sprawdziany, sprawdziany, kartkówki......z wszystkiego.
            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:50
              U "nas" w szkole bylo sporo wydarzeń teatralnych i dzieci występowały publicznie, w tym w j. angielskim.
      • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 16:37
        Świetny j
        > est także wprowadzany do szkół średnich program "specjalizacji" od 2 roku.
        byłby świetny, gdyby rzeczywiście tę specjalizację można było wybrać pod koniec pierwszego roku w lo - niestety, w praktyce w większości szkół trzeba wybierać pod koniec gimnazjum. Bo się nie da inaczej i już.
        Czyli pod koniec gimnazjum trzeba właściwie wiedzieć, co się zamierza studiować, a w dodatku należy przewiedzieć, jakie będą wymagania rekrutacyjne na interesujące człowieka kierunki. A to już głównie za pomocą szklanej kuli ...
        • joa66 Rodzice 30.11.12, 18:21
          Jest też druga strona medalu. Rodzice. Bywa (często?) , że nie ułatwiają oni pracy szkole. Przyznam się, że czasami jestem świadkiem takiego zachowania rodziców, tonu, że ja pewnie bym nie wytrzymała gdybym byla nauczycielem. Mam wrażenie, że wielu rodziców ma jakiś uraz i np za złą nauczycielkę w przedszkolu dziecka obrywa się nauczycielowi w liceum jako reprezentantowi zawodu.

          A to nie ułatwia dialogu.

          Zdaję sobie sprawę, ze w szkołach jest też nauczycielski beton, którego nic nie ruszy, ale do wielu nauczycieli wystarczy mówić ludzkim głosem, żeby się dogadać.

          • olena.s Re: Rodzice 30.11.12, 18:40
            Bo szkoła tak padła w opinii publicznej, że ludzie podchodzą do niej z ogromną nieufnością. I mam wrażenie, że generalnie nie jest idealnie w kwestii komunikacji między szkołą a domem.
      • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 23:01
        gertruda.k napisała:

        > Porównuję z nauczaniem w tej samej szkole w latach 80
        > kiedy to ja byłam uczennicą.
        My też mogliśmy porównać - starsza córka chodziła do tej samej szkoły co tata. U taty było w roczniku 4 czy 5 klas po przeszło 30 osób, w przypadku córki - 2 klasy po max 25 osób. Ale ja bym nie doszukiwała się w tym zasługi czynników oświatowych - to kwestia niżu demograficznego. No i żadnej pani nie wpadają już do głowy pomysły typu urywanie pierwszakom uszu za przepisywanie z tablicy z błędami.
        > Uważam że 6latki w 1 klasie to bardzo dobry pomysł,
        Ale większość ma akurat inne zdanie.Btw te zachwalane tak wyniki testów to z czasów gdy 6-latki szły do I klasy wyjątkowo.


        > Świetny jest także wprowadzany do szkół średnich program "specjalizacji" od 2 roku.
        Program byłby ok gdyby profil można było po prostu wybrać po I klasie. Niestety, w większości przypadków wybiera się w momencie startu do szkoły ponadgimnazjalnej.
        • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:03
          Acha, zdecydowanie na minus w porównaniu z moimi szkolnymi czasami są te wszystkie egzaminy po VI klasie czy po gimnazjum.
          Ja do liceum miałam do zdania po prostu egzamin z polskiego i z matematyki, w rachubę wchodził jeszcze egzamin ustny z przedmiotu kierunkowego. Nie przypominam sobie, żebym w VIII klasie jakoś przesiadywała nad książkami "bo egzamin". Fakt, trochę polonistce odbijało i puszczała teksty "Bo usiądziecie przed pustą kartką papieru".
          Moja córka od V klasy włącznie była mordowana w szkole testami próbnymi. Bo szkoła ma ambicje być lepsza od sąsiedniej szkoły. Przed liceum czeka ją 5 egzaminów praktycznie ze wszystkiego. Matura przy tym wydaje się lajtowa.
          • k1234561 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 13:03
            jakw napisała:

            > Acha, zdecydowanie na minus w porównaniu z moimi szkolnymi czasami są te wszyst
            > kie egzaminy po VI klasie czy po gimnazjum.
            > Ja do liceum miałam do zdania po prostu egzamin z polskiego i z matematyki, w r
            > achubę wchodził jeszcze egzamin ustny z przedmiotu kierunkowego. Nie przypomina
            > m sobie, żebym w VIII klasie jakoś przesiadywała nad książkami "bo egzamin". Fa
            > kt, trochę polonistce odbijało i puszczała teksty "Bo usiądziecie przed pustą k
            > artką papieru".
            > Moja córka od V klasy włącznie była mordowana w szkole testami próbnymi. Bo szk
            > oła ma ambicje być lepsza od sąsiedniej szkoły. Przed liceum czeka ją 5 egzamin
            > ów praktycznie ze wszystkiego. Matura przy tym wydaje się lajtowa.

            Jakbym o mojej córce i jej szkole czytała.Czyżby moje dziecko chodziło/chodzi z Twoim do tej samej szkoły wink
            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:35
              k1234561 napisała:
              > Jakbym o mojej córce i jej szkole czytała.Czyżby moje dziecko chodziło/chodzi z
              > Twoim do tej samej szkoły wink
              Niestety, zbyt wiele znanych mi dyrekcji szkół podstawowych ma problem z bardziej lajtowym podejściem do sprawdzianu 6-klasisty, więc prawdopodobieństwo, że to ta sama szkoła, zbyt duże nie jest. I żeby było "śmieszniej" - mało komu z uczniów ten egzamin jest tak naprawdę niezbędny.
    • graz.ka Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 19:40
      opinia nauczyciela:
      blog.glos.pl/lorek/2012/11/30/polska-szkola-na-podium-czyli-liczby-kontra-liczby/
      i tutora:
      osswiata.pl/stojda/2012/11/28/the-learning-curve/
      zalecają raczej ostrożność niż nadmierny entuzjazm.

      niestety ;/

      ja bym wolała sobie poentuzjazmować smile
      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 19:52
        A ja będę uparta smile

        Niestety przytoczone opinie są niemal identyczne jak opnie nauczycieli i rodziców w innych krajach. Po prostu - każdy zna najlepiej słabe punkty systemu, w którym zyje i dlatego krytykuje to co własne. Jak ktoś ma czas może sobie pogooglać i sprawdzić co sądzę o własnym szkolnictwie Amerykanie czy Anglicy.

        To co jest naprawdę słabą stroną naszego systemu, a na co jakoś nie narzekają specjalnie w innych krajach, to pewna bezkarność nauczycieli pozwalająca im na okazywanie braku szacunku uczniom, na niekompetencje merytoryczne. To najczęsciej powoduje wycofanie się uczniów.

        Testomania nie jest tylko naszą specjalnością.
        • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 21:02
          Testomania nie jest tylko naszą specjalnością.

          za to do perfekcji jest doprowadzone okołotestowe misterium
          (olena jeszcze do pl nie wróciła a już się martwi o wynik testów, szkoły wstrzymują oddech gdy nadchodzi konfrontacja ze szkołami z okolicy, nauczyciele w obrębie klas też porównują, bo jak inaczej?
          informacja o wynikach testów dumnie widneje na stronach każdej szkoły, która wypadła dobrze lub najlepiej w okolicy. od poziomu dzielnicy, gminy i w końcu powiatu.
          te wycieczki nauczycieli ze szkół konkurencyjnych mających zapobiegać podpowiedziom - bo wiadomo że w takiej sytuacji, gdy wynik jest bogiem - nauczyciel podpowie żeby trzymać poziom.

          moje dzieci pisały testy - roczne podsumowujące, sprawdzane na zewnątrz(coś jakby system audytu) - dostawaliśmy datę tego testu na jakieś 3 dni przed pisaniem, nikt z tego powodu nie zamykał szkoły, nikt nie ubierał się na galowo a i mamuśki nie gryzły paznokci z powodu tych tygodniowych testów.

          bo testy sprawdzały czego szkoła/nauczyciel nauczył dziecko i to nauczyciele drżeli o wyniki(tak myśłę?) a nie dzieci. bo one tylko uczą się tak dobrze, jak uczy je ich nauczyciel - biorący cały wynik na klatę.


          w polsce - polska szkoła nie uczy, ona tylko sprawdza, czego uczeń nauczył się sam(choćby wspomniany wierszyk do nauczenia się na pamięć) - te testy, sprawdziany, kartkówki to wszystko powoduje, że dzieciak siedzi wieczorem przy biurku i zakuwa. oczywiście pamięciowką bo jak.

          przez 4 lata w szkole dzieci nigdy nie uczyły się do jakichś testów czy klasówek - bo uczyły sie i pisały je w szkole. w jakim celu ja dostaję w zeszycie do informacji kiedy będzie sprawdzian i z jakiej partii materiału? czyżby nie po to, by dzieciątku pomóc wyćwiczyć to co było w klasie? ależ oczywiście, że tak, bo wtedy przy okazji i pani ma lepszy wynik.

          tak to działa, polska szkoła świetnie sprawdza ile roboty w domciu odwaliło dziecko wespół zespół z rodzicielem. ta 14 pozycja to wynik na który sumiennie pracują również rodzice(niestety)
          zrobiliśmy przed powrotem do polski mały wywiad wśród znajomych dzieciatych i początkujących szkolniaków(1-4) - otóż nikt nie pracował w domu mniej niż godzina dziennie a 3 godziny nie były też rzadkością.

          rodzice pisali z dziećmi fraszki, hymny szkolne i inne cuda - które w szkole amerykańskiej dziecko robi samo w szkole - rodzic co najwyżej podziwia efekt na scenie. a za pomoc zbyt wyraźną się wzywa na dywanik do dyrekcji na rozmówki, niekoniecznie przyjemne.

          w naszej szkole - znamienne- trafiali zawsze polacco, bo mamusiną i tatusiną rękę za baradzo było widać w pracy domowej. no cóż - naleciałości z polskiego systemu, który jest taaaaki dobry!
          • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 07:31
            > za to do perfekcji jest doprowadzone okołotestowe misterium
            > (olena jeszcze do pl nie wróciła a już się martwi o wynik testów,
            Mnie to najbardziej rozwala to zadęcie w klasie III. Bo rozumiem, że dzieci skrobną od czasu do czasu jakiś test, chociażby były tam durnowate teksty o hibernacji nietoperzy i pisanie petycji do burmistrza - ale robienie przy tym podniosłej atmosfery typu dzieci na galowo, wystawiamy z tego oceny, i martwienie się, co to będzie, jeśli napiszą gorzej niż w okolicy albo gorzej niż koledzy.
            Kolejne zadęcie jest po VI klasie - wprawdzie rozumiem panikę w domu, jeśli dziecko ma zamiar iść (czy być wysłane) do szkoły poza rejonem i powinno ten sprawdzian napisać przyzwoicie, ale przecież większość idzie do rejonu i ten wynik nie ma dla nich najmniejszego znaczenia.
            Niemniej zadęcie w szkołach jest straszne.
            Egzamin po gimnazjum to jakaś paranoja - sprawdza wszystko jak leci, dwa egzaminy dziennie przez 3 dni, nie można go poprawiać, a zależy od niego w dużej mierze wybór szkoły pogimnazjalnej, matura rzeczywiście wydaje się przy tym lajtowa... Nie wiem, czy ktoś z dorosłych dałby radę wytrzymać taki maraton.
            • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 08:43
              A dalczego tak jest i czy wszędzie tak jest? Tzn czy wszędzie są te idiotyczne galowe stroje, stres i paranoja?
              • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:01
                olena.s napisała:

                > A dalczego tak jest i czy wszędzie tak jest? Tzn czy wszędzie są te idiotyczne
                > galowe stroje, stres i paranoja?
                U nas były stroje galowe, trąbienie o teście na zebraniu, trąbienie dzieciom na lekcjach. Starałam sie jak mogłam własne dziecie uspokoić, zreszta ona z tych odpornych jednostek, ale wiem że były i łzy innych dzieci. Nie wiem czy wszędzie tak jest...pewnie wiele zalezy od dyrekcji.
                • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:18
                  A co jest złego w strojach galowych? Czy to one powodują, że dzieci są mniej zestresowane? Czy gdyby przyszły w dresie, czułyby się lepiej?

                  Z tego, co pamiętam, w podstawówce mojej córki wychowawczyni prosiła, aby nawet na egzamin próbny dzieci przyszły na galowo - po to, aby oswajały się z sytuacją egzaminacyjną, z procedurami i rytuałami jakie obowiązują w takich sytuacjach.
                  Nie widzę nic złego w tym, że dzieci siedzą na sali we w miarę ujednoliconych ciuchach.

                  • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:23
                    menodo napisała:

                    > A co jest złego w strojach galowych? Czy to one powodują, że dzieci są mniej ze
                    > stresowane?"

                    Sorki, miało być : Czy to one powodują, że dzieci są bardziej zestresowane?
                  • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:35
                    menodo napisała:

                    > A co jest złego w strojach galowych? Czy to one powodują, że dzieci są mniej ze
                    > stresowane? Czy gdyby przyszły w dresie, czułyby się lepiej?

                    Oczywiscie że czuły by sie lepiej i swobodniej smile i nawet z zaleceniach na stronie OBUT czytałam, że dzieci nie powinny być uprzedzane że ten sprawdzian to cos szczególnego, poprostu normalna klasówka jak inne.
                    Galowy strój niech będzie naszykowany na bardziej uroczyste wydarzenia niz badanie umięjetnosci dzieci na pewnym etapie nauki.
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:16
                      W przypadku małych dzieci to rzeczywiście racja.
                      Ale egzamin szóstoklasisty nie jest zwykłą klasówką, wymaga przygotowania ucznia, także od strony emocjonalnej.
                      • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:37
                        Łatwiej udawać, że to zwykła klasówka, pisząc w normalnym, codziennym ubraniu szkolnym, a nie - galowym. Moja młodsza poszła na sprawdzian 6-klasisty w dżinsach, bo stwierdziła, że spódnica ją wkurza i jej niewugodnie. W niczym nie zaszkodziło to jej wynikom. wink
                        -
                        -------------------------------------------------------------
                        "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                      • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:52
                        Przygotowanie od strony emocjonalnej nie polega na maksymalizowaniu stresu, tylko raczej przeciwnie.
                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:59
                          Jak pewnie każdy zauważył stres jest też podsycany przez media, które trąbią o tym na lewo i na prawo z komentarzami, że "los uczniów się waży".

                          Pamiętam, że w szkole syna zaprosili młodych psychologów na kilka dni, żeby "odtruwali" uczniów od medialnych i ciociowych komentarzy.
                          • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:16
                            joa66 napisała:

                            > Jak pewnie każdy zauważył stres jest też podsycany przez media, które trąbią o
                            > tym na lewo i na prawo z komentarzami, że "los uczniów się waży".

                            Zwłaszcza telewizyjne reklamy wyborczej zapowiadającej próbne testy w tym przodują. " Szóstoklasisto,gimnazjalisto, maturzysto : sprawdź czy zdasz !!!
                            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:20
                              Dokadnie : D
                        • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:08
                          olena.s napisała:

                          > Przygotowanie od strony emocjonalnej nie polega na maksymalizowaniu stresu, tyl
                          > ko raczej przeciwnie."

                          Stres powinien być na poziomie ""optymalnym". Zarówno zbyt niski, jak i zbyt wysoki jest dysfunkcyjny.
                          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:12
                            Iiii tam. Większość osób w stresie raczej intelektualnie nie eksploduje fajerwerkami wiedzu. Stres służy łamaniu dzieci i wdrożeniu ich do przyjęcia, iż lęk jest nieodrodną częścią nauki.
                            • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:31
                              olena.s napisała:

                              > Iiii tam. Większość osób w stresie raczej intelektualnie nie eksploduje fajerwe
                              > rkami wiedzu

                              Większość tzw. zestresowanych osób - tak.
                              Zbyt niski poziom stresu oznacza zbyt niską motywację. A motywacja też nie powinna ani zbyt niska, ani zbyt wysoka. Powinna być optymalna.
                              • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:51
                                menodo napisała:
                                > Zbyt niski poziom stresu oznacza zbyt niską motywację. A motywacja też nie pow
                                > inna ani zbyt niska, ani zbyt wysoka. Powinna być optymalna.
                                Ale uczniowie podstawówki nie muszą mieć wogóle żadnej motywacji do pisania tych testów. Zestresowani to bywają nauczyciele i rodzice - co odbija się na uczniach.
                          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:48
                            menodo napisała:
                            >
                            > Stres powinien być na poziomie ""optymalnym". Zarówno zbyt niski, jak i zbyt wy
                            > soki jest dysfunkcyjny.
                            Ale po co wogóle ten cały stres testowy III-klasistom z podstawówki? Od ich wyników zależy co najwyżej dobry humor rodziców , nauczycielki i pani dyrektor. W przypadku 6-klasisów jest całkiem podobnie - większość i tak idzie do rejonu lub w jego okolice. Kilka koleżanek i kolegów mojej córki poszło do gimnazjum nierejonowego, ale też obok. Akurat z ich punktu widzenia to gimnazjum miało jakąś zaletę w porównaniu do rejonowego. Ale wynik sprawdzianu czy stopnie na świadectwie aż takiego znaczenia przy tym nie miały - do sąsiedniego gimnazjum dostali się wszyscy znani mi chętni , nawet jeśli mieli wyniki egzaminu poniżej średniej warszawskiej i średnią rzędu 3 z kawałkiem.
                      • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 17:21
                        W przypadku małych dzieci jest to zupełnie niepotrzebne ale śmiem twierdzić, że i w przypadku szóstoklasisty jest to tez zbędne.
                  • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:33
                    Stroje galowe robią ogólną atmosferę zadęcia. A to zadęcie - zwłaszcza w przypadku 3 klasistów uważam za szkodliwe.
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:38
                      W przypadku trzecioklasistów - zgoda; miałam na myśli egzaminy w starszych klasach.
              • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:48
                U nas dzieciaki ubieraly sie normalnie , ale slyszałam o szkolach, gdzie nawet na próbne trzeba było przyjśc ubranym na galowo.
                • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:47
                  joa66 napisała:

                  > U nas dzieciaki ubieraly sie normalnie , ale slyszałam o szkolach, gdzie nawet
                  > na próbne trzeba było przyjśc ubranym na galowo. "

                  A to może w podstawówce i gimnazjum mojej córki? big_grin
                  Najbardziej zestresowali się dresiarze: szczyt galowości to biała bluza z kapturem i czarne/granatowe sportowe spodnie "od dresu" plus szeroko rozumiane adidasy.
                  Oczywiście - to stylówa tych, co przyszli. Bo byli tacy, którzy na próbne nie przyszli, bo im się nie chciało.
                  • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:50
                    Syn mojej koleżanki w podobnej szkole przyszedł na czarno chyba, bo lubi - chyba to były glany i czarna skóra?

                    Nie przeszkadza mu to być teraz w matexie
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 12:12
                      > Nie przeszkadza mu to być teraz w matexie"

                      No bo to nie przeszkadza, zwłaszcza w przypadku mateksów!

                      Pani dyrektor w liceum mojej córki przed maturami pisemnymi prosiła, aby uczniowie, którzy wylosowali miejsca w auli ubrali się przede wszystko ciepło, bo tam jest zawsze zimno smile
                      Natomiast w przypadku matur ustnych było zalecenie, aby ubrać się "stosownie do okoliczności".
              • gertruda.k Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 11:48
                Oczywiście że nie wszędzie. U nas były co prawda stroje galowe na sprawdzianie 3 klasisty ale to chyba odgórne zalecenie ponieważ Pani uważała że powinni pisać od ręki i że całkiem to wszystko niepotrzebne. Goniła ich całe 3 lata ale dzieci uczyły sie w klasie, do domu zadawane niewiele i sprawdziany oraz kartkówki bez wyraźnej zapowiedzi (chyba mówiła w klasie że będzie sprawdzian ale czy dziecko przekazało rodzicom?)Kiedy dziecko otrzymało dosłownie 1 gorszą ocenę Pani nie czekała aż rodzice w domu coś zrobią tylko zapraszała dziecko na lekcje dodatkową -jeśli to wystarczyło to tylko jedną.
                Natomiast przed sprawdzianem 3 klasisty napisali może z 2 testy aby wiedzieli o co chodzi i Pani tłumaczyła że nie ma to znaczenia. Dzieci nie denerwowały się wcale.
            • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 08:56
              morekac napisała:

              > Mnie to najbardziej rozwala to zadęcie w klasie III. Bo rozumiem, że dzieci skr
              > obną od czasu do czasu jakiś test, chociażby były tam durnowate teksty o hibern
              > acji nietoperzy i pisanie petycji do burmistrza - ale robienie przy tym podnios
              > łej atmosfery typu dzieci na galowo, wystawiamy z tego oceny, i martwienie się,
              > co to będzie, jeśli napiszą gorzej niż w okolicy albo gorzej niż koledzy.

              Niestety tak to jest zorganizowane: dzieci na galowo, wizytacja na teście samego pana dyrektora, Wydarzenie na miarę matury smile Niestety udziela sie to i rodzicom i dzieciom. Potem oakzuje sie że to było jedynie jakies BADANIE umiejetnosci dzieci, nawet niezbyt związanych z opanowanym programem.
          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 09:30
            Myślę, że masz mnóstwo racji w tym, co piszesz,w każdym razie w kwestii podziału obowiązków na szkołę i dom w amerykańskiej szkole masz rację - u mnie też tak jest. Za nauke odpowioada szkoła, nie rodzic! I dziecko do domu przynosi dotychczas (piąta am, czwarta pl) bardzo niewiele prac. Już nie wspominając otym, że prace domowe nie bywają oceniane nigdy.
            Z drugiej strony jednak miałam taką historię: w pierwsej klasie musiałam zabrac dziecko na kilka dni na wyjzd do PL. Wcześniej poszłam do nauczycielki, żeby dowiedzieć się, co nadrobić. Była trochę zdziwiona, ale powiedziała, ze może kluczowe slowa - to taka lista słówek, których poznanie umożliwia ponoć zdekodowanie każdego angielskiego słowa. Byłob ich w tej pierwszej klasie może 75, może 120 - nie pamiętam. No i odbylismy wyjazd, a po drodze sumiennie za pomocą fiszek leciałam z dzieciakiem słówka.
            Po powrocie okazło się, że dokonany został niebywały skok, nauczycielka główna i nauczycielka SL zachodziły w głowę, jakim cudem dzieciak tak się wyrobił.
            Ale wolę tak jak jest - starczy mi zmuszanie do polskiej szkoły, niech sobie amerykańska radzi sama.
            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 10:55
              W naszej szkole, tak jak pisałam, rodzice generalnie nie byli angażowani w naukę, a wręcz proszeni, zeby za bardzo się nie wtrącali. Nauczyciele mówili, że jeżeli w konkretnym przypadku (np dziecko dyslektyczne) będzie potrzebna pomoc rodziców, poproszą ich o to.

              Ale byli rodzice , którzy WBREW prośbom szkoly pomagali intesnywnie w pracach domowych, kontrolowali, bo "mój Jaś musi mieć piątki"
        • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 21:20
          Sprawa jest nieco powazniejsza, obawiam się.
          Po pierwsze, to nie jest kwestia "bezkarności nauczycieli" - to bywa zapewne ostatnim gwoździem do trumny, ale nie pierwszym. Wydaje mi się, że tu najwazniejsze jest ustawienie uczniów od pierwszej klasy począwszy w pozycji zobowiązanych do osiągnięcia celu x i rozliczanie ich z tego, z pełna świadmością, że cała ta szkolna zabawa jest nezbędnym i dość nieprzyjemnym obowiązkiem. To zaś co widzę w mojej szkole to raczej zachęcanie do wspólnej wyprawy połączone ze staraniem, aby była ona dla wszystkich radosną przygodą. Popatrzcie: naprawdę nie ma w młodszych klasach stopni i rywalizacji, nie ma wytykania błędów (nawet byków nikt nie podkreśla), docenia się nie tylko bezbłędną pracę, ale i uprzejmość, pomoc innym, wysiłek itp.
          Po drugie zaś, oczywiście nikt nie jest zadowoloby ze swojego systemu, bo ideałów nie ma. Niemniej problem polski to moim zdaniem po pierwsze chór głosów narzekających na coraz gorszą jakość maurzystów, po drugie nieliczna grupa najlepszych, po trzecie - poprawa wyników (PISA) w zadaniach prostych, ale mierne wyniki w zadaniach złożonych, zwłaszcza wymagających kreatywnego podejścia.
          • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 21:29
            Przejrzyj sobie strony internetowe szkół.

            3/4 jest przyjazna.

            3/4 zachęca a nie zmusza

            w 3/4 jest to "radosna przygoda"

            Problemem jest to, że część nauczycieli robi coś zupełnie przeciwnego i nie ponoszą zadnych konsekwencji.

            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 30.11.12, 23:54
              joa66 napisała:

              > Przejrzyj sobie strony internetowe szkół.
              >
              > 3/4 jest przyjazna.
              >
              > 3/4 zachęca a nie zmusza
              >
              > w 3/4 jest to "radosna przygoda"
              >
              > Problemem jest to, że część nauczycieli robi coś zupełnie przeciwnego i nie pon
              > oszą zadnych konsekwencji.
              Bo takie wpisy na stronie to jest czysty pijar. Wiadomo, że jest to mile wydziane więc trzeba się dostosować. A że przyjazności , zachętliwości nauczycieli czy "radośności" szkoły nikt nie mierzy, za to MEN ciągle ma nadzieję na zrobienie ogólnopolskiego sprawdzianu III - klasistów (oczywiście w celu liczenia EWD), więc lepiej robić testy a nie zajmować się uprzyjemnianiem życia uczniom.
    • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:07
      Ja to się dziwię, że tak daleko chciało mu się jechać. Irlandia ciut wyżej w rankingu, bliżej , nie ma bariery językowej i być może system edukacji jest trochę spokrewniony z angielskim - może byłoby panu ministrowi łatwiej.
      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:28
        Ale za to kler ma tam ogromna rolę w zarządzaniu szkołą .


        Wątpię, żeby panu ministrowi było po drodze ... big_grin


        Jak mówila słynna mucha.."zawsze coś"

        Np nie sądzę, zeby fanów oświaty singapurskiej zachwycił system fiński i odwrotnie.


        • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 00:45
          joa66 napisała:

          > Ale za to kler ma tam ogromna rolę w zarządzaniu szkołą .
          Hm, czyżby brakowało im pastorów ? wink

          > Wątpię, żeby panu ministrowi było po drodze ... big_grin
          Nie wątpię , że pobieranie nauk od Irlandczyków byłoby dla Anglików straszliwym obciachem...
    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 14:50
      Zmieniają się czasy, zmieniają szkoły. To co było nie do pomyślenia przed wojną jakoś akceptowano po wojnie, pokolenie maturzystów połowy lat 70 mogło sobie pozwolić na więcej niż ich rodzice a znacznie mniej niż ich dzieci, uczniowie końca ubiegłego stulecia byli inni niż są obecnie. I uczniowie i nauczyciele i rodzice i....system.
      Ameryki nie odkryłam, brzmi to trywialnie, naiwnie i bardzo prawdziwie.
      Postaram się rozwinąć te prawdy.
      1. Mamy demokrację, ale demokracja nie oznacza anarchii i bezhołowia. Nie znaczy, że racja leży po stronie tego kto jest bardziej pyskaty i ma silniejsze bary. Demokracja w szkole jest nieporozumieniem.
      2. Nauczyciele są marnie wynagradzani i ten zawód cieszy się coraz mniejszym prestiżem społecznym i szacunkiem. Bezczelny 10 latek tatusia, który wzbogacił się na handlu samochodami potrafi nawymyślać nauczycielowi i....jest bezkarny, bo dyrekcja trzyma stronę ojca.
      3. Szkoły elitarne w zasadzie nie istnieją. Zwłaszcza szkoły podstawowe. A jeśli tak jest to raczej elita finansowa.
      4. Szkoły równają w dół. W ramach wyrównywania szans rzadko pochyla się ktokolwiek nad uczniem wybitnie uzdolnionym ( nie mylić ze zdolnym). W każdej klasie aż roi się od uczniów z różnorodnymi trudnościami ADHD, ZA, dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia.... jakie jeszcze mamy dysy???
      5. Szkoły ogarnęła testomania. Groźna choroba.
      6. Szkoła nie wychowuje, bo nauczyciel nie ma na to czasu , ochoty i narzędzi. Uczniowi wolno wiele, nauczycielowi mało. Uczeń ma prawa, nauczyciel obowiązki.
      7. Mało jest dobrych nauczycieli zwłaszcza w podstawówkach, bo o ile jeszcze nauczyciel licealny coś znaczy to nauczyciel klasy ) bywa określany mianem przedszkolanki, pani do wszystkiego itd.
      8. Dom też nie wychowuje, bo ....wielu rodziców albo nie odebrało należytego wychowania i nie widzi niestosowności takich czy innych zachowań albo nie ma na to czasu ( praca od świtu do późnych godzin popołudniowych). Przykład pierwszy z brzegu- stroje galowe na egzamin? Tak! I jeśli ktoś tego nie rozumie niech pogada z ludźmi starej daty ( niekoniecznie metrykalnie). Egzamin jest , a w każdym być powinien, pewnego rodzaju uroczystym wydarzeniem. Glany itd, nawet gdy ich właściciel ma głowę pełną wiedzy, są niestosowne do miejsca i wagi wydarzenia. Strojem podkreśla się pewne sprawy, ale coraz mniej ludzi to rozumie.
      9. W sposób irracjonalny "broni" się dzieci przed wczesnym rozpoczęciem edukacji. Ruch "Elżanowskich" ma na tym polu spore osiągnięcia.
      10. Nie ma sensownej rekrutacji na wyższe uczelnie. Studiują praktycznie wszyscy i rośnie armia sfrustrowanych magistrów od niczego. Zwłaszcza po niepublicznych szkołach wyższych.

      Kiedyś to się zemści. Nie wiem czy w tym czy w następnym pokoleniu, ale kto o tym dziś chce słyszeć???
      • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 16:12
        4. Szkoły równają w dół. W ramach wyrównywania szans rzadko pochyla się ktokolwiek nad uczniem wybitnie uzdolnionym ( nie mylić ze zdolnym). W każdej klasie aż roi się od uczniów z różnorodnymi trudnościami ADHD, ZA, dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia.... jakie jeszcze mamy dysy???
        Co w takim razie proponujesz? Odstrzelić?
        Szkoły ich nie produkują, oni zawsze byli. Być może jest ich nadreprezentacja - ze względu na system egzaminacyjny i system wydawania opinii.
        Poza tym uczeń zdolny może mieć ADHD albo/i dysleksję. Niedobory w jednej dziedzinie nie wykluczają talentów w innej.

        10. Nie ma sensownej rekrutacji na wyższe uczelnie. Studiują praktycznie wszysc
        > y i rośnie armia sfrustrowanych magistrów od niczego. Zwłaszcza po niepubliczny
        > ch szkołach wyższych.
        A część publicznych przyjmuje jak leci - potrafisz to wytłumaczyć? Tylko dlaczego biedactwa narzekają potem na poziom studentów? I czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego jest mnóstwo zawodów, w którym do zdobycia uprawnień zawodowych trzeba mieć jakikolwiek dyplom ukończenia jakiejkolwiek wyższej uczelni?
        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 21:34
          Nie odstrzelić, ale nie dziwić się, że uczeń wybitny ( nie mylić ze zdolnym) jest gdzieś zgubiony, bo nauczyciel koncentruje się na zdolnych i "zdolnych" z ADHD, dysleksją, dysgrafią.
          Po publicznych też. A potem po I semestrze wylatuje połowa albo kończy studia z dyplomem magistra i nie znajduje pracy, bo specjaliści od niczego są niepotrzebni.
          Smutne, ale prawdziwe i szkoda, że nie przyjmujemy tego do wiadomości.
          • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 09:38
            A potem po I semestrze wylatuje połowa

            Po I-II semestrze i tak był odsiew tego rzędu- w starych, dobrych czasach , kiedy to nie znano dysleksji, ADHD, a na studia dostawał się stosunkowo nikły najlepszych, po trudnych egzaminach. Pamiętam to z czasów własnego studiowania. Bo ludzie nie dawali sobie rady, bo stwierdzali, że to nie dla nich, znaleźli inny kierunek czy cel w życiu itp. Tak bywa i nie ma co drzeć nad tym szat - w sumie lepiej, niż kształcić przez kilka lat kogoś, kto stwierdził, że jednak do niczego mu ten kierunek niepotrzebny albo nie jest w stanie sobie z tym poradzić.

            albo kończy studia z
            > dyplomem magistra i nie znajduje pracy, bo specjaliści od niczego są niepotrze
            > bni.
            Prawo popytu i podaży. Pewnie, że jeśli jest zapotrzebowanie na 100 politologów rocznie, to jeśli studia kończy 1000 osób z tą specjalnością, to tych 900 zostaje bez pracy w zawodzie i musi szukać innych źródeł utrzymania.
            • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 09:41
              stosunkowo nikły % najlepszych
              miało być
              • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:13
                Znów podeprę się swoim przykładem. Matura - druga połowa lat siedemdziesiątych. Warszawskie liceum. Na studia dostało się ( a wybierało się 1 kierunek) jakieś 70%- za pierwszym razem, bo za drugim kolejnych kilka osób. Czyli na 32 osoby za pierwszym razem 22-23 dostały indeksy a po roku kolejne 2-3. Jak wskazuje dalsza arytmetyka 25-26 osób z 32 osobowej klasy legitymuje się dziś wyższym wykształceniem Zaznaczam, że mam na myśli studia dzienne. Nie wiem może ktoś zmienił kierunek, może ktoś zrezygnował, może kogoś wyrzucono, może ktoś studiował zaocznie, ale nie był to znikomy % najlepszych. Była do większość klasy. Są wśród nas absolwenci Uniwersytetu Warszawskiego, Akademii Wychowania Fizycznego, Politechniki, Akademii Medycznej, ASP.
                • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 16:00
                  Na studia dostało się ( a wybierało się 1 kierunek) jakieś
                  > 70%- za pierwszym razem, bo za drugim kolejnych kilka osób.

                  Nie każde liceum tak miało, wierz mi. Z mojej klasy - matura '89 praktycznie większość pokończyła studia, ale albo nie dostali się za pierwszym razem (+- połowa), albo dostali się niekoniecznie tam, gdzie chcieli, tylko na jakiekolwiek , nawet średnio zgodne z zainteresowaniami albo pokończyło 2 kierunek studiów (też kilka osób), który zaczęli, bo co do pierwszego, to stwierdzili, że niekoniecznie ich to interesuje. Natomiast spory odsiew po I roku był standardem.
                  • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 17:47
                    Moja matura była ponad dekadę wcześniej....
                    Osobiście uważam, i mam prawo do takich sądów, że studia wyższe powinny być odpłatne. Najlepsi powinni dostawać stypendia, trochę gorsi mogą podpisywać umowy z przyszłymi pracodawcami.
                    A jeśli już koniecznie chcemy bezpłatnych studiów to tylko dla 19 latków, ktoś kto rozmyśli się, zmieni zainteresowania- niech płaci.
                    Wiem, że to nie w smak wiecznym studentom.
                    • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 17:57
                      dana2012 napisała:
                      > A jeśli już koniecznie chcemy bezpłatnych studiów to tylko dla 19 latków, ktoś
                      > kto rozmyśli się, zmieni zainteresowania- niech płaci.
                      > Wiem, że to nie w smak wiecznym studentom.
                      Coś ci chyba umknęło.
                      Już ci,którzy rok temu zaczęli studia, na studiach licencjackich mają zagwarantowane bezpłatnych 6 semestrów. Jeśli ktoś po roku zmieni kierunek - będzie musiał dopłacić za ostatni rok.
                    • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:02
                      to tylko dla 19 latków, ktoś
                      > kto rozmyśli się, zmieni zainteresowania- niech płaci.
                      Zrób sobie 'update' - serio piszę. Wieczne studiowanie było możliwe ino za PRL - sama znam człowieka, co to 16 lat 'studiował' na polibudzie. wink
                      Od lat poprawki bywają płatne, po 26-roku życia nie ma zniżek na nic, chyba nawet ubezpieczenia zdrowotnego nie ma, wprowadzono płatność za kolejne kierunki studiów bądź za zbyt długie studiowanie.
                      • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:39
                        Czy między 19 latkiem a 26 nie ma kilku lat? Sama znam dziewczynę, która po I roku iberystyki ( bezpłatnej, dziennej) postanowiła studiować socjologię a potem i to jej się znudziło i poszła na kulturoznawstwo. Wszystkie 3 kierunki zakończyła po I roku i 3 razy studiowała za darmo. Tak nie powinno być. Jesli język Cervantesa jej się znudził to niech będzie specem od społeczeństwa za pieniądze.
                        • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:14
                          u lat? Sama znam dziewczynę, która po I r
                          > oku iberystyki ( bezpłatnej, dziennej) postanowiła studiować socjologię a potem
                          > i to jej się znudziło i poszła na kulturoznawstwo. Wszystkie 3 kierunki zakońc
                          > zyła po I roku i 3 razy studiowała za darmo.
                          I ma jeszcze tylko 3 lata bezpłatnych studiów, gdyby jednak zdecydowała się na jakieś inne studia.
                          • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 15:12
                            Jeśli tak to ok. Bardzo dobre posunięcie.
            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:05
              Za czasów moich studiów odsiew był niewielki. W każdym razie na moim kierunku. Odpadło może 10 osób ( 5-7%), zdarzały się repety roku, urlopy dziekańskie ( najczęściej z powodu choroby czy urodzenia dziecka). No i nie było kierunków typu zarządzanie zasobami ludzkimi, politologia czy stosunki międzynarodowe.
          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 10:41
            dana2012 napisała:

            ]> A potem po I semestrze wylatuje połowa albo kończy studia z
            > dyplomem magistra i nie znajduje pracy, bo specjaliści od niczego są niepotrze
            > bni.
            Po moim I roku ze studiów wyleciała równo połowa - to w czasach gdy na te studia należało zdać trudny egzamin wstępny. Jeszcze trochę zrezygnowało w trakcie studiów lub nie zakończyło ich magisterką stwierdzając, że papier nie jest im do niczego potrzebny.
            W tej chwili , aby się dostać na te studia , podobno należy mieć 90% możliwych punktów rekrutacyjnych - zdecydowanie dostają się tam najlepsi z chętnych. I pewnie nadal po I roku wylatuje połowa
            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:16
              Z tego co pamiętam u mnie wyleciało bardzo niewielu kolegów. I też nie były to studia łatwe. Nie pamiętam, żeby ktoś rezygnował, bo "nie jest mu potrzebny papier". Jestem jedna z niewielu niepracujących, a pracowałam , krótko niestety, tak długo jak mogłam.
      • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 18:30
        dana2012 napisała:
        > 1.
        > . Demokracja w szkole jest nieporozumieniem.
        Feudalizm i tyraństwo także
        > 2. Nauczyciele są marnie wynagradzani i ten zawód cieszy się coraz mniejszym pr
        > estiżem społecznym i szacunkiem.
        Jest też tak dlatego, że selekcja do tego zawodu jest raczej negatywna - także z powodu płac.
        >Bezczelny 10 latek tatusia, który wzbogacił się na handlu samochodami potrafi nawymyślać >nauczycielowi i....jest bezkarny,
        Czy gdyby był to równie bezczelny syn lekarza to też byś rozważała zawód tatusia?

        > 3. Szkoły elitarne w zasadzie nie istnieją. Zwłaszcza szkoły podstawowe. A jeśl
        > i tak jest to raczej elita finansowa.
        Za PRL-u też nie istniały
        > 4. Szkoły równają w dół. W ramach wyrównywania szans rzadko pochyla się ktokolw
        > iek nad uczniem wybitnie uzdolnionym ( nie mylić ze zdolnym).
        Skoro szkoły mają być obowiązkowe i powszechne to tak musi być. Uczeń zdolny i tak opanuje program, mniej zdolny - niekoniecznie. Na dokładkę , z powodu testomanii stosowanej , w celu poprawienia wyniku szkoły, bardziej opłaca pracować się nad średniakami i słabszymi uczniami - u nich można uzyskać kilka punktów więcej na teście.
        > 5. Szkoły ogarnęła testomania. Groźna choroba.
        Nie tylko szkoły.
        > 6. Szkoła nie wychowuje, bo nauczyciel nie ma na to czasu , ochoty i narzędzi.
        Uczeń w szkole spędza jednak mniejszość doby, tygodniua czy roku. Jeśli jakieś działania wychowacze szkół miały kiedykolwiek jakiś skutek to dlatego, że były wsparte wychowaniem w domu rodzinnym.
        > 8. Dom też nie wychowuje, bo ....wielu rodziców albo nie odebrało należytego wy
        > chowania i nie widzi niestosowności takich czy innych zachowań albo nie ma na t
        > o czasu ( praca od świtu do późnych godzin popołudniowych). Przykład pierwszy z
        > brzegu- stroje galowe na egzamin? Tak! I jeśli ktoś tego nie rozumie niech pog
        > ada z ludźmi starej daty ( niekoniecznie metrykalnie). Egzamin jest , a w każdy
        > m być powinien, pewnego rodzaju uroczystym wydarzeniem.
        Dla 3-klasisów OBUT nie ma żadnego znaczenia , dla większości 6-klasistów także - co to więc za egzamin? Niech nauczyciel przystroi się galowo - to jest egzamin nauczyciela.
        > 9. W sposób irracjonalny "broni" się dzieci przed wczesnym rozpoczęciem edukacji
        A ktoś przedstawił racjonalne powody reformy? Bo opróćz tekstów "wcześniej zaczną pracować i budżet zyska" to ja sobie racjonalności w reformie nie jestem w stanie przypomnieć. Trochę podobnie było z wprowadzniem gimnazjów - mnie ciągle zadziwia zdumienie urzedników, że w gimnazjach jest najwięcej patologii.
        > i. Ruch "Elżanowskich" ma na tym polu spore osiągnięcia.
        Elbanowscy mają osiągnięcia dlatego, że nie było tzw przyzwolenia społecznego na 6-latki w I klasie, a MEN miało w głębokim poważaniu jakikolwiek dialog z rodzicami
        > 10. Nie ma sensownej rekrutacji na wyższe uczelnie. Studiują praktycznie wszysc
        > y i rośnie armia sfrustrowanych magistrów od niczego.
        Ale dzięki temu możemy się zachwycać tym, że tak wysoko jesteśmy w jakimś rankingu
        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 21:30
          1. Między demokracją a feudalizmem i tyranią jest jednak jakaś przestrzeń.
          2. Może być i syn lekarza, ale jednak częściej jest to syn człowieka, który szybko dorobił się dużych pieniędzy niekoniecznie zdobywając wykształcenie, człowieka, który szanuje pieniądze bardziej niż wykształcenie.
          3,A kto powiedział, że w PRL było dobrze?
          4.Nie, nie musi, mogą być szkoły elitarne, egalitaryzm szkodzi.
          5. Ale tu mówi się o szkołach
          6. Ale wystarczająco długo
          7.-----------
          8. Czym skorupka za młodu.......
          9.Budżet jest drugoplanowy. Sześciolatki to nie maluchy.
          10. I bardzo źle
          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 08:21
            dana2012 napisała:

            > 2. Może być i syn lekarza, ale jednak częściej jest to syn człowieka, który szy
            > bko dorobił się dużych pieniędzy niekoniecznie zdobywając wykształcenie, człowi
            > eka, który szanuje pieniądze bardziej niż wykształcenie.
            Jakieś badania statystyczne na ten temat czy po prostu nie lubisz handlarzy samochodów ?

            > 4.Nie, nie musi, mogą być szkoły elitarne, egalitaryzm szkodzi.
            Ale kto miałby zakładać elitarne szkoły podstawowe? Państwo? I robić kolejny egzamin - tym razem po przedszkolu wink - celem naboru? A jeśli nie państwo to siłą rzeczy elitarna szkoła podstawowa może być tylko prywatna/społeczna z czesnym. I do tych szkół będą chodzić dzieci rodziców, którzy mają odpowiednią kasę i myślą o zapewnieniu dzieciom jak najlepszej edukacji, ale niekoniecznie mają kulturę, która sprawiłaby, że taką szkołę nazwiesz elitarną.
            > 5. Ale tu mówi się o szkołach
            Ale ja mam na myśli system edukacji ogarnięty testomanią: MEN, szkoły , rodziców oraz media piszące o szkole. MEN tylko ciągle kombinuje gdzie tu testy wsadzić i co z tego można policzyć, media publikują "rankingi szkół", w których to rankingach (zwłaszcza na poziomie gimnazjum czy podstawówki) jedyną infomacją są wyniki sprawdzianu po VI klasie czy sprawdzianu gimnazjalistów, a rodzice studiują te rankingi i zapisują dzieci na kursy przedegzaminacyjne. A ja sama zetknęłam się z przypadkiem, gdy dziecko poszło nie do szkoły rejonowej, a do szkoły kilka ulic dalej chyba wyłącznie z tego powodu, że "tamta szkoła zawsze ma lepszy wynik sprawdzianu" (rejonowa jest zwykle tuż za tamtą szkołą, a obie takie sobie z powodu tej głupawej testomanii), a szkoły ćwiczą testy "bo musimy wypaść jak najlepiej". Testomania szkół jest raczej skutkiem ww czynników - nie powstała sama z siebie, a jest wynikiem takiego, a nie innego modelu edukacji.
            > 6. Ale wystarczająco długo
            Zwłaszcza jak ktoś ma zwyczaj wagarować wink

            > 8. Czym skorupka za młodu.......
            Wątpliwy argument. "Za moich czasów" 1-szy egzamin miałam ten wstępny do liceum, następne egzaminy to matura i egzamin wstępny na studia - oba już po osiągnięciu pełnoletności. Z czasów studiów nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek przyszedł na egzamin ubrany nieodpowiednio. Już chyba łatwiej dzisiaj znaleźć studentów ubranych nieodpowiednio na egzamin - mimo ćwiczenia od najmłodszych lat: a to sprawdzianu po VI klasie, a to egzaminu gimnazjalnego czy na koniec matury.
            > 9.Budżet jest drugoplanowy. Sześciolatki to nie maluchy.
            Budżet nie jest drugoplanowy. Od lat samorządy dostają za mało pieniędzy - np. rząd uchwala podwyżkę dla nauczycieli, ale to samorządy muszą wypłacić pieniądze z dotacji, która nie pokrywa podwyżki. W rezultacie samorząd likwiduje szkoły , zagęszcza klasy, i czasem jeszcze wprowadza naukę na 2 zmiany. Nauczyciel, mając na głowie 30-35 uczniów marzy tylko o tym, żeby przetrwać; łatwiej też zrobić im test niż przepytywać każdego z osobna, o pracy indywidualnej czy wychowywaniu już nawet nie wspominając. A rodzic, widząc perspektywę wysyłania 6-latka do przepełnionej klasy/szkoły, rękami i nogami będzie się przed tym bronił. Niestety, budżet ma całkiem spory wpływ na większość poruszanych przez ciebie żalów, więc nie pisz, że budżet jest drugoplanowy.
            > 10. I bardzo źle
            A masz jakiś pomysł na rozwiązanie skoro uczelnie są zainteresowane tym, żeby przyjąć tylu studentów ilu się zmieści? Przecież wystarczyłoby, żeby uczelnia X/wydział Y stwierdziła, że od następnego roku przyjmują np. tylko tych, którzy z matury rozszerzonej z biologii i fizyki dostali 80%, z matury podstawowej z angielskiego , polskiego i matematyki - minimum po 90%. Przy zastosowaniu takiego systemu to pewnie nauczyciele akademiccy przestaliby narzekać, że młodzież nie zna podstaw. A że część z nich pewnie straciłaby pracę - to już inna sprawa.
            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:02
              CZy mam prawo mieć własne zdanie na temat edukacji i się nim podzielić? Chyba mam.
              Badań na temat chamstwa wśród uczniów nie prowadziłam. Czyżby mąż handlował autami?
              Uważam, że powinny być nie tylko prywatne szkoły elitarne, również państwowe, do których przyjmowane byłyby dzieci po sprawdzianach ( tak!) i rozmowach z rodzicami. Po takiej rozmowie dużo da się powiedzieć. I powinny być częściowo płatne. Mam prawo mieć takie zdanie czy mi zabronisz?Jestem przeciwna testom. Jeśli już muszą być to jako część egzaminu. Uważam, że potrzebny jest egzamin ustny, rozmowa ucznia z mistrzem. Inna sprawa gdzie ci mistrzowie........
              Ja również pierwszy egzamin zdawałam do liceum. Dziś jest inaczej. I jeśli egzaminy są wcześniej pewnych zachowań powinno się wymagać wcześniej. Bo na całość postrzegań człowieka składa się także sposób jego ubrania adekwatnego do miejsca, sytuacji, rangi wydarzenia.
              I znów odwołam się do moich szkolnych czasów. Jestem z końca lat pięćdziesiątych, skraju powojennego wyżu. Szkoły były biedne, gorzej wyposażone, nikt nie histeryzował, że 7 latki ( lub 6- bo ja poszłam do 1 klasy mając 6 lat i niecałe 3 miesiące) są na jednym piętrze z 10 latkami i w tym samym budynku, w którym- o zgrozo!- 15 latki a nawet 16 ( po repetowanie klas nie było takie rzadkie). Nie było przemocy, bicia. Traktowano nas normalnie. Wyjeżdżalismy na wycieczki bez babć, mam na głowie nauczycieli. Na wywiadówkach nauczyciel nie musiał dobierać słów, żeby broń Boże nie obrazić mamy Stasia czy Jasia, a przede wszystkim nie był ADHD, dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii, dysortografii. Kto walił błędy dostawał 2 z dyktanda i na następną lekcję się nauczył. Ja dukałam w 3 klasie i musiałam codziennie czytać głośno pół godziny i.... nauczyłam się płynnie czytać. Kolega nadpobudliwy dostawał w dupę od ojca i zachowywał się normalnie. ..a nadmiaru energii pozbywał się w klubie sportowym a następnie na AWF. Jak o sporcie mowa to w klasie tylko 1 osoba miała zwolnienie z WF i to z powodu ciężkiej choroby. Reszta ćwiczyła- także skoki przez kozła, jeździła na zawody. Z mojej klasy z podstawówki jakieś 30% skończyło studia.Do liceum poszło może 40%. W liceum było podobnie- na studia zdawali wszyscy dostało się 70-80%. Natomiast wśród absolwentów mojego kierunku nie ma bezrobotnych. Z tego co wiem 3 osoby są na rencie, ja nie pracuję ale ze względu na charakter pracy męża.
              W szkole mojego syna- lata dziewięćdziesiąte- już rodzice trzęśli się nad dziećmi- czy nauczyciel oby nie spojrzał krzywo. Połowa nie ćwiczyła na W-F, a dysleksję miał co drugi, w klasie u agresywnych natychmiast zdiagnozowano ADHD,... co było potem nie wiem, bo syn chodził do szkół kilka tysięcy kilometrów od granicy III RP.
              • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 18:25
                dana2012 napisała:

                > CZy mam prawo mieć własne zdanie na temat edukacji i się nim podzielić? Chyba m
                > am.
                Ależ oczywiście. Sęk w tym, że strasznie uogólniasz i swoje własne doświadczenia, choćby z chamskimi sprzedawcami samochodów czy studiami, z których niemal nikt nie wylatywał, przekładasz na ogół.
                > Badań na temat chamstwa wśród uczniów nie prowadziłam.
                No to dlaczego zakładasz , że jakiś handlarz jest a) bogaty c) chamski (czy też jego syn jest chamski)
                >Czyżby mąż handlował autami?
                Nawet nie znam żadnego handlarza aut, znam za to chamskiego lekarza

                > Uważam, że powinny być nie tylko prywatne szkoły elitarne, również państwowe, d
                > o których przyjmowane byłyby dzieci po sprawdzianach ( tak!) i rozmowach z rodz
                > icami. Po takiej rozmowie dużo da się powiedzieć. I powinny być częściowo płatn
                > e. Mam prawo mieć takie zdanie czy mi zabronisz?
                Ależ oczywiście , że masz prawo sobie tak marzyć. Z tym, że elitarne gimnazja państwowe się zdarzają, licea tym bardziej. I możesz sobie oczywiście uważać, że powinny być i szkoły podstawowe, a może i przedszkola z egzaminem wstępnym. Tyle, że żaden polityk w Polsce nie odważy się nie tylko czegoś takiego wprowadzić, ale i nawet zaproponować.

                Jestem przeciwna testom. Jeśli
                > już muszą być to jako część egzaminu. Uważam, że potrzebny jest egzamin ustny,
                > rozmowa ucznia z mistrzem. Inna sprawa gdzie ci mistrzowie........
                No,to fakt. W porównaniu do twoich szkolnych czasów nauczyciel to zupełnie inny zawód.

                > Ja również pierwszy egzamin zdawałam do liceum. Dziś jest inaczej. I jeśli egza
                > miny są wcześniej pewnych zachowań powinno się wymagać wcześniej. Bo na całość
                > postrzegań człowieka składa się także sposób jego ubrania adekwatnego do miejsc
                > a, sytuacji, rangi wydarzenia.
                Sęk w tym, że egzaminy w III klasie są całkiem bez sensu, a w VI klasie sens mają mały. Po co celebrować coś, co jest bezsensem? Uczniowie przychodząc w dżinsach na takie egzaminy ubierają się adekwatnie do rangi takiego wydarzenia.


                > Z mojej klasy z podstawówki jakieś 30% skończyło studia.Do liceum poszło może 40%. W
                > liceum było podobnie- na studia zdawali wszyscy dostało się 70-80%.
                Pamiętaj, że w twoich czasach nie istniało pojęcie bezrobocia. Ludzie szli do zawodówki czy technikum ,zdobywali zawód i zaczynali pracę. W chwili, gdy ja wybierałam szkołę średnią - było podobnie; gdy szkołę średnią kończyłam - czasy właśnie się zmieniały. W latach 90-tych czy mniej więcej 10 lat temu był wielki szum, jak to bezrobocie jest winą samych bezrobotnych bo źle szkoły wybrali, a tak wogóle to "tylko studia chronią przed bezrobociem". Bez pamiętania o tej "zmianie czasów" ciężko pewnie teraz zrozumieć dlaczego ludzie tak pchają się na studia. Za chwilę przestaną się pchać, bo pracy dla nich i tak nie będzie.
                • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 20:15
                  Zetknęłam się z bardzo chamskim synem sprzedawcy samochodów. Podobnie jak Ty z chamskim lekarzem. I o ile ja być może uogólniam z handlarzami to Ty z lekarzami. Ale nie czepiajmy się szczegółów.
                  Nie wiem czy Twarda jest dalej elitarnym gimnazjum, ale więcej takich. Jesli są to tylko trzeba się cieszyć. Podobnie jak w przypadku liceów.
                  Tak, nauczyciel za moich szkolnych czasów miał autorytet, zarabiał relatywnie więcej- nie był to nauczyciel przedwojenny, ale nikt nim nie pogardzał tak jak to bywa ( zdarza się) dziś.
                  O bezrobociu mam swoje zdanie. Owszem jest, ale.... strukturalne. Nie sposób znaleźć dobrego hydraulika, wykwalifikowaną pomoc do opieki nad starszą osobą, dobra sprzątaczkę, solidną krawcową zajmującą się drobnymi naprawami- są natomiast rzesze specjalistów do spraw zarządzania zasobami ludzkimi, politolodzy, filozofowie, którzy nie mogą znaleźć pracy. Z przykrością stwierdzam, że bezrobotni są sami sobie winni- wolą siedzieć w domu niż pracować na umowy "śmieciowe", zastępstwa czy niewielkie wynagrodzenie. Mają o sobie ogromne mniemanie ( bo zdobyli wyższe wykształcenie), ale jak wspomniałam nikomu niepotrzebne.
                  Zgadzam się- warto kształcić elektryka, dla którego jest praca niż speca od stosunków międzynarodowych, którego dyplom nie chroni przed bezrobociem.
                  • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:02
                    dana2012 napisała:
                    > Zgadzam się- warto kształcić elektryka, dla którego jest praca niż speca od sto
                    > sunków międzynarodowych, którego dyplom nie chroni przed bezrobociem.
                    Kwestia tylko czy dla tego elektryka jest rzeczywiście ta praca. Budownictwo jakby wyhamowuje i absolwent szkoły elektrycznej jak najbardziej może mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia.
                    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:23
                      Budownictwo wyhamowuje, ale ludzie w mieszkaniach mają elektryczność, która się psuje. I elektryk szybciej znajdzie pracę niż spec od zarządzania czy socjolog.
                      Hydraulik, elektryk, dobry fachowiec zawsze znajdzie pracę.
                      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:30
                        dana - z ciekawości - Twoje dzieci zajmują się hydrauliką?
                        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:36
                          Nie, ale co to ma do rzeczy? Bardzo poszukuję dobrego, sensownego, rzetelnego hydraulika w Warszawie. Może znasz?
                          • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 09:34
                            A nic, taki mały off topic. Po prostu widzę tendencję do polecania poszukiwanego zawodu hydraulika lub spawacza INNYM wink
                            • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 09:58
                              joa66 napisała:

                              > A nic, taki mały off topic. Po prostu widzę tendencję do polecania poszukiwaneg
                              > o zawodu hydraulika lub spawacza INNYM wink"

                              No właśnie.
                              Też zwróciłam uwagę na to, że niektórzy bardzo polecają różne poszukiwane zawody innym, natomiast własnym dzieciom planują bardziej "prestiżowe" kariery.
                              • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 11:25
                                Hehe, ciekawe spostrzeżenie. smile
                          • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 11:15
                            Prawdopodobnie wszyscy dali nogę do Francji, bo lepiej im się żyje przy tamtejszych zarobkach niż za to, co byłabyś im skłonna zapłacić.
      • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 09:12
        dana2012 napisała:

        >Przykład pierwszy z
        > brzegu- stroje galowe na egzamin? Tak! I jeśli ktoś tego nie rozumie niech pog
        > ada z ludźmi starej daty ( niekoniecznie metrykalnie).

        A może tak strój galowy na każda klasówkę wkładać tongue_out
        • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 09:22
          mama303 napisała:

          > dana2012 napisała:
          >
          > >Przykład pierwszy z
          > > brzegu- stroje galowe na egzamin? Tak! I jeśli ktoś tego nie rozumie nie
          > ch pog
          > > ada z ludźmi starej daty ( niekoniecznie metrykalnie).
          >
          > A może tak strój galowy na każda klasówkę wkładać tongue_out
          A jak dzieć pojawi się niegalowo na klasówce to po prostu pała.
          To może już lepiej po prostu wprowadzić mundurki? W końcu człowiek , który chciał te mundurki wprowadzić jako minister, ostatnio jest mile widziany w kręgac prezydenckich (o ile nie rządowych także).
          • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:20
            Wiesz mundurki nie są takie złe. Mój syn nosił je w szkole daleko od polskich granic. Wszystko wyglądało porządnie, schludnie. I nikt nie pyskował, że ogranicza się mu i jego potomkom wolność.
            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 21:58
              A czy ja twierdzę, że są złe? Moje starsze dziewczę w szkole chodzi w mundurku i jakoś żyje.
              • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:29
                Dlaczego wszystko bierzesz do siebie? Czy pamiętasz awantury o mundurki? Nie szanuję pomysłodawcy tego przedsięwzięcia, ale mundurki same w sobie w szkole to bardzo dobry pomysł.
                Jestem jak najdalsza, żeby brać przykład z Kuby, ale w tym kraju uczniowie od 6 roku życia ( bo w tym wieku zaczyna się edukacja) do matury ( 18 lat) chodzą w mundurkach. Szkoły są trzystopniowe- podstawówka 6 lat - dzieci mają białe bluzki i spódnice/spodnie w kolorze ciemnego czerwonego wina, potem odpowiednik naszego gimnazjum i dół musztardowy, a na koniec szkoła pogimnazjalna ( nieobowiązkowa) i dół ciemnoniebieski przy czym bluzki/koszule moga być jasnoniebieskie.
                Oczywiście zaraz ktoś zacznie krzyczeć o poziomie szkół. Jest średni, lepszy niż można się spodziewać, groszy niż w zamożnych krajach, ale młodzież wygląda porządnie.
                • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 10:17
                  dana2012 napisała:
                  > Jestem jak najdalsza, żeby brać przykład z Kuby, ale w tym kraju uczniowie od 6
                  > roku życia ( bo w tym wieku zaczyna się edukacja) do matury ( 18 lat) chodzą w
                  > mundurkach. Szkoły są trzystopniowe- podstawówka 6 lat - dzieci mają białe blu
                  > zki i spódnice/spodnie w kolorze ciemnego czerwonego wina, potem odpowiednik na
                  > szego gimnazjum i dół musztardowy, a na koniec szkoła pogimnazjalna ( nieobowią
                  > zkowa) i dół ciemnoniebieski przy czym bluzki/koszule moga być jasnoniebieskie."

                  Ale to się zdecyduj - to jest pozytywny czy negatywny przykład ?


                  • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 13:19
                    Łapiesz mnie za słówka, prowokujesz. Na Kubie wiele rzeczy mi sie nie podoba, ale MUNDURKI SZKOLNE akurat tak. Nie chciałabym , żeby kraj, w którym żyje miał kubańską mentalność, kubańską gospodarkę, kubańską politykę czy nawet kubańską naukę, ale żeby uczniowie nosili podobne mundurki- chciałabym.
                • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 15:56
                  dana2012 napisała:

                  > Dlaczego wszystko bierzesz do siebie?
                  Bo piszesz dokładnie pod moim postem nt mundurków? wink
                  >Czy pamiętasz awantury o mundurki?
                  Aż takiej sklerozy nie mam...
        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:17
          Czy nie widzisz róznicy? Wcale nie jest taka subtelna. Chociaż.......osobiście jestem zwolenniczką mundurków szkolnych.
          • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 16:39
            To Ty nie widzisz róznicy a nie jest nawet subtelna miedzy egzaminem maturalnym a ogólnopolskim badaniem umiejetnosci 10 i 11 latków. Nawet same założenia tego badania sa takie aby dzieci nie uprzedzac, nie stresować, potraktowac jako zwykłą klasówkę. Po to między innymi aby wyniki badań były jak najbardziej miarodajne.
            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 17:50
              Całe życie jest stresem, a do poważniejszych egzaminów trzeba się przygotować- także psychicznie. Oszczędzając dzieci, żeby broń Boże nie zdenerwowały, nie zestresowały robi się im krzywdę. Wyrastają mimozy.
              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 18:05
                E, tam.
                Do wszystkiego człowiek dorasta, podobnie jak do żucia pokarmów stałych, trzymania kredki, pozbycia się pieluchy i innych ważkich osiągnięć.
                Sztuczny stres szkolny nie jest potrzebny dzieciom do niczego, nie zyskują na nim dokładnie nic.
                I o ile nie mam nic przeciwko mundurkom jako takim, o tyle protestuję przeciwko galowym strojom na test trzecio i szósto klasisty.
                • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 20:03
                  Oczywiście, że do wszystkiego albo prawie wszystkiego człowiek dorasta, ale części rzeczy się uczy- w tym zdawania egzaminów. Uczy się panować nad stresem, gospodarować czasem, zachowywać na egzaminie . Uczy się jak wygląda egzamin, na co trzeba zwrócić uwagę, że t jest dozwolone a tamto nie. No i właściwy egzamin nie jest czymś nowym.
                  Mój syn zdawał wszystkie certyfikaty z angielskiego - od KET do profa włącznie. KET, PET i FCE były z punktu widzenia znajomości języka czy praktycznego wykorzystania papierka zupełnie niepotrzebne, ale tak zdecydowaliśmy i był to dobry pomysł, bo nauczył się ....zdawać.
                  Próbne matury są przecież w tym samym celu.
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 21:14
                    Próbnej matury nie piszą małe dzieci tylko późne nastolatki.
                    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 08:03
                      Wiem doskonale kto pisze próbną maturę. Trzecioklasiści piszą coś co jest treningiem przed testem po VI klasie. Nie czepiaj się.
                      • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 08:38
                        Skrót myślowy. Chodziło mi o to, że dzieci nie trzeba wdrażać do stresu za pomocą sztucznie pompowanych celebracji egzaminów - nie przynosi to żadnych pozytywnych efektów. Egzamin nie ma wykazać, który 12 latek ma mocne nerwy, tylko zbadać przekrój wiedzy/umiejętności.
                        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:41
                          Każdy egzamin to jakiś stres. Ja zostaję przy swoim, Ty masz prawo do innego zdania.
                      • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:13
                        dana2012 napisała:

                        > Wiem doskonale kto pisze próbną maturę. Trzecioklasiści piszą coś co jest treni
                        > ngiem przed testem po VI klasie. Nie czepiaj się.
                        Wybacz, skoro twój syn chodził do szkoły w latach 90-tych to prawdopodobnie o tych wszystkich egzaminach masz całkiem blade pojęcie. A VI-klasiści jak najbardziej piszą testy próbne w VI klasie, więc nie muszą trenować testu w klasie III - zwłaszcza, że zakres jakby ciut inny.
                        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:35
                          Mój syn zaczął edukację w latach dziewięćdziesiątych. Fakt, że chodził do bardzo różnych szkół- taki scenariusz napisało nam życie, ale mimo to, a może właśnie dlatego o polskim systemie edukacyjnym, programach wiem naprawdę bardzo dużo. I niezła wiedzę mam o szkołach w innych krajach.
                          Przy czym nie chodzi o zakres wiedzy, materiału. Trening jest potrzebny.
                          Mój syn ma zdane wszystkie egzaminy od A-1 ( w przypadku angielskiego A-2) do C-2 z 3 języków. Zdawał znaczną część z nich, żeby nauczyć się zdawać, bo język opanował w zupełnie inny, naturalny sposób. Nie oszczędzałam stresu egzaminacyjnego, bo egzamin też uczy.
                          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 18:41
                            dana2012 napisała:

                            > Mój syn zaczął edukację w latach dziewięćdziesiątych. Fakt, że chodził do bardz
                            > o różnych szkół- taki scenariusz napisało nam życie, ale mimo to, a może właśni
                            > e dlatego o polskim systemie edukacyjnym, programach wiem naprawdę bardzo dużo.
                            I pewnie stąd twoja wiedza nt wiecznych bezpłatnych studentów... może coś takiego było możliwe w latach 90-tych , teraz nie jest.
                            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 22:07
                              Edukację zaczyna się od zerówki. Osoba zaczynająca zerówkę w latach dziewięćdziesiątych nie tak dawno ukończyła studia ( w przypadku mojego syna), a ktoś kto zaczynał np. w roku 99 jest jeszcze studentem.
              • mama303 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 20:32
                dana2012 napisała:

                > Całe życie jest stresem, a do poważniejszych egzaminów trzeba się przygotować-
                > także psychicznie. Oszczędzając dzieci, żeby broń Boże nie zdenerwowały, nie ze
                > stresowały robi się im krzywdę. Wyrastają mimozy.

                Nie masz racji, małym dzieciom kilkuletnim stres nie pomaga w niczym a może poważnie przeszkadzać i wyniki wyjda przekłamane. Badanie nie wykażą tego, co dzieci naprawde umieją.
                • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 08:06
                  Tak, dzieci trzeba oszczędzać. Nie umieją czegoś- tłumaczyć, że pani się pomyliła, jest głupia, test do niczego, plany na Marsie, burze na Słońcu. Dzieciom broń Boże nie wolno zwrócić uwagi, powiedzieć prawdy a ocenianie powinno być karane. Tak tak, tak zobaczymy za 10 lat co z tego będzie.
                  Dla jasności- nie jestem za mieszaniem z błotem, ale jesli ktoś czegoś się nie nauczył to musi o tym wiedzieć. A umierkowanie dawkowany stres jest rzeczą dobrą.
                  • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:53
                    Chyba jesteś sfrustrowaną nauczycielką. Pewnie, że zdarzają się wśród nauczycieli ludzie nie nadający się do tej pracy i po prostu głupi - jak wszędzie.

                    , ale jesli ktoś czegoś się nie
                    > nauczył to musi o tym wiedzieć.
                    Co powiesz na sytuację, kiedy stosunkowo słaby uczeń dobrze pisze sprawdzian po 6-klasie i egzamin gimnazjalny?

                    A umierkowanie dawkowany stres jest rzeczą dobr
                    > ą.
                    Znam 12-latkę, która przestała jeść w dniu sprawdzianu 6-klasisty - w tym dniu bowiem objawiła się jej anoreksja. Więc mam wątpliwości, czy ten stres jest dobry dla każdego 6-klasisty i dla każdego dziecka.
                    • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:06
                      Nie, to raczej klasyczna osobowość autorytarna, świetnie by się sprawdzała w wojsku, seminarium,systemie penitencjarnym itp.
                    • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:08
                      Tylko tutaj dotykamy kwestii w sumie oczywistych: rodzice mają różne oczekiwania wobec szkoły. Na tym forum są obecne mamy zszokowane tym, że dziecko musi się nauczyć wierszyka i te, które narzekają, że wierszyków nie ma wcale, albo za mało. Takie, które cieszą się z podniosłej atmosfery próbnych testów trzecioklasisty i takie, które uważają, że jest to szkodliwe. Są pomysły egzaminów do państwowych szkół podstawowych i egalitaryzmu w tej sprawie.

                      Wniosek jeden - nie istniejes szkoła, która zadowoliłaby każdego.
                      • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:48
                        Słuszny wniosek. Ale za tym powinny iść różne szkoły.
                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:15
                          W dużych miastach są różne. Gorzej z małymi miejscowościami gdzie jest jedna szkoła.
                      • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:20
                        joa66 napisała:
                        Takie, które cieszą się z podniosłej atmosfery próbnych testów trzeciokla
                        > sisty"

                        Joa, to do mnie? big_grin
                        To jeszcze raz wyłożę swoją myśl. Moim zdaniem - ktoś, kto musi założyć pierwszy raz w życiu garnitur/garsonkę i wystąpić w sytuacji oficjalnej odczuwa mniejsze napięcie, kiedy jest to już znana mu sytuacja. Dlatego przemawia do mnie argument, by takich egzaminacyjnych sytuacji ludzie uczyli się od dzieciństwa.
                        Poza tym jestem zwolenniczką oswajania lęku/niepewności przez rytuały. Pamiętam, jak rozbawiło mnie, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam w Kanadzie drużynę małych hokeistów, którzy przyjechali na mecz w garniturach. Zdziwiłam się: po co? Przecież oni zaraz przebiorą się w swoje "robocze" stroje, nie wygodniej byłoby im podróżować w dresie? Mój zaprzyjaźniony hokeista powiedział - jak to po co, kiedy jest mecz, zakłada się białą koszulę i garnitur, bo taki jest zwyczaj
                        smile
                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 13:38
                          Nie do Ciebie konkretnie. Po prostu stwierdzam, że takie osoby są. smile

                          Moim zdaniem jest to zbędne (dzieci i tak uczą się ubierania dostosowanego do okoliczności w innych sytuacjach). Nie rozpatrywałabym jednak tego w oderwaniu od innych działań szkoły. Wierzę, że można podejść normalnie do egzaminów proóbnych nawet w strojach galowych, jak i zrobić jatkę emocjonalną dzieciom w T-shirtach.
                          • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 14:40
                            Wierzę, że można podejść normalnie do egzaminów proób
                            > nych nawet w strojach galowych, jak i zrobić jatkę emocjonalną dzieciom w T-shi
                            > rtach."
                            No właśnie, wydaje mi się, że kontekst ma tu znaczenie.
                            Akurat w "naszej" podstawówce chodziło o to, aby dzieci emocjonalnie zmierzyły się z sytuacją, która je czeka za pół roku. To mi się wydawało wtedy sensowne, bo służyło oswajaniu lęku przed "nieznanym" smile A test szóstoklasisty w przypadku co najmniej połowy klasy mojego dziecka miał duże znaczenie - bo te dzieci startowały do klas/gimnazjów dwujęzycznych.

                            Nie będę broniła tych galowych ciuchów jak niepodległości, natomiast uważam, że podstawówka mojej córki świetnie przygotowała dzieci do testu szóstoklasisty - także od strony psychologicznej.








                          • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 15:15
                            Jedne się uczą inne nie. Koleżanka wyżej ma rację. Bo JEST TAKI ZWYCZAJ.
                      • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 18:49
                        są obecne mamy zszokowane tym, że dziecko musi si
                        > ę nauczyć wierszyka

                        już ci tłumaczyłam, że mnie to nie zszokowało, tylko rozbawiło

                        skoro nauczyciel chce by dziecko umiało wierszyk, niech go nauczy - czemu daje mi tekst?
                        a jakbym ja nie z polski była i żadnego cywilizowanego języka nie znała, i mój dzieciak też - to też byś oczekiwała że ma się sam nauczyć?(częsty problem w międzynarodówkach)
                        chodzi o metody pracy, a nie o to że dziecko ma wierszyk wyrecytować - średnio raz w miesiącu podziwiałam pamięciowe popisy moich dzieci na scenie w szkole a nigdy nie słyszałam nawet by uczyły się tych tekstów w domu. nawet tych tekstów w domu nie miały.

                        jeden długi wiersz w formie książeczki dziecko przyniosło do domu już po tym, jak go aktorsko przedstwiło na scenie - inaczej niespodzianki dla mamy by nie było żadnej. wot i cała tajemnica. ale lepiej powiedzieć, że szkoła amerykańska na kabatach to ma słaby poziom i do społecznej polskiej byś wolała wysłać, no tak, na kabatach nie miałabyś szansy wyuczyć dziecięcia w domu by na scenie pobłyszczało....

                        stąd zgaduję że polskie społeczne nie uczą dużo inaczej niż polskie publiczne - ot, choćby przywołana przez ciebie społeczna na toruńskiej połowę nauczycieli o ile nie wszystkich ma z pobliskiej kadry publicznych szkół. więc metody te same, może mniej stresu i więcej ciepła i uśmiechu dla pociech, no i klasy mniejsze, nic więcej...na 100% wierszyków dzieci uczą się w domach.
                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 19:02
                          poprawka : nie przywoływałam przykładu szkoły na Torunskiej , bo jej nie znam.

                          A szkoły niepubliczne mają to do siebie, że różnią się między sobą jeszcze bardziej niż publiczne.

                          Niech każdy szuka tego co mu odpowiada. Ja np byłam i jestem zachwycona byłą szkołą swojego syna, co nie znaczy, ze każdy był. Byli rodzice, którzy żądali pozbycia się ze szkoły dzieci ze średnią poniżej 4 albo 4,5 (nie pamiętam). Oczywiście dyrekcja się nie zgodziłą, więc swoje dzieci zabrali, a na szkole, tej samej, którą ja wielbię wink wieszali psy.
                          • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 01:38
                            tak, zapomniałam dodać chyba, bo to było w poprzednich wątkach a nie chciało mi się szukać

                            wiem natomiast, że szkoła na toruńskiej wiele od innych społecznych się nie różni.

                            mam nadzieję że już wiesz, czemu kabacka amerykanka nie jest "taka dobra" - ano choćby dlatego, że można tam wsadzić dzieciaka bez znajomości angielskiego i ono w sposób naturalny będzie zaniżać poziom. zanim nadrobi i dobiegnie. jak mi znajdziesz taką chętną do zaniżania poziomu społeczną w warszawie, to ci brawo będę bić. zaniżanie poziomu=przyjęcie 11 latka ze znajomością wyłącznie japońskiego załóżmy. i wcale nie do zerówki. zapewniam cię, nikt mu nie zaproponuje dodatkowych lekcji po szkole(w sensie korepetycji) w japonii na ten przykład angielskiego we wczesnej podstawówce nie mają.

                            nauczenie w takiej szkole wierszyka - jak rozumiesz to bułka z masłem, nie trzeba do tego angażować rodziciela i dziecia w domu. nie pytaj mnie jak to robią, bo nie wnikałam.

                            trzeba mieć pojęcie choć mgliste zanim się wypowie na temat szkoły o której metodach pracy nie ma się ŻADNEGO pojęcia(i proszę nie liknkuj art. o aferze sprzed 2-3 lat)
                            • olena.s Volta 04.12.12, 05:31
                              Czy twoi chłpcy się teraz bardziej odnajdują w szkole?
                              • volta2 Re: Volta 04.12.12, 13:05
                                olena, oni od początku wiedzieli że pójdą do polskiej szkoly - tej właśnie a nie innej, więc od początku byli w sumie odnalezieni. na pewno lepiej niż ja.

                                nauczycieli polubili, no, może młodszy narzeka, że pani jest złośliwa(np. odpowiedzialność zbiorowa)

                                generalnie problemów żadnych nie ma, dzieci wdrożone do systematyczności i do tego, że sami odpowiadają za stan swej wiedzy nie lecą do mnie z pomocą w pracy domowej - no chyba że muszą, bo nie dają rady. nie mają też w zwyczaju informować mnie o sprawdzianach - zazwyczaj dopiero mówią o ocenach.

                                starszy się bardziej przejmuje wszystkim - więc on wyraża sporo takich zdań typu boję się dziś iść do szkoły, boję się, nie chcę, itp.
                                spowodowane jest to na pewno tym, że atmosfera jest bardziej napięta, no, nie widać w dziecku takiej szkolnej radości. być może też dlatego, że ma na koncie jakieś porażki, a już zdążył zapomnieć, jak to jest nie być najlepszym(przecież jak poszedł do inter to języka nie znał, więc rok ledwo przeciągnął)

                                nie uczą się w domu dużo - robią prace pisemne, trochę poczytają nieśmiertelnych lektur(co mnie osobiście nie wadzi, muszą to polskie czytanie ćwiczyć), i mają sporo wolnego czasu.

                                z dobrych stron - jednak kwestia dzielnicy - czyli rówieśnicy raczej w porządku, widać, że dzieci zadbane i kulturalne - nie słychać przekleństw, nie słyszę żeby na basenie działy się jakieś wredne akcje(jeden uczestnik wymachuje przyrodzeniem, ale dzieci go ignorują, nikt się nie przyłącza - nie ma efektu kuli)
                                po lekcjach towarzystwo gra pod naszymi oknami w piłkę, i też po jęzku słyszę, że nie jest źle, że z domu kapitał wyniesiony nienajgorszy.
                                nie ma tego, że dzieciak jest wytykany palcami, za inność - może po prostu nie jest jakoś szczegónie inny, nie czuje się tak? na pewno jest bardziej dziecinny i jak go tam dziewczyny za język pociągnęły by powiedział kogo wylosował na mikołajki to się przyznał - bo jak to można odmówić? i być nieuprzejmym?
                                i druga sprawa ważna akurat dla nas - czyli wreszcie dobre szkolne jedzenie. są dni, w skali miesiąca pojednyncze - kiedy nic im nie podchodzi, po latach barley soup szczerze nienawidzonej i niejedzonej, przychodzą zadowoleni z obiadów. a ja z ich cenysmile

                                tęsknota za poprzednią szkołą nie występuje nadmierna, ot, było tak a teraz inaczej. depresji żadnych nie ma, nawet za ojcem jakoś nie tęsknią ani nie napierają na wyjazd do niego, nie chcieli zresztą szkoły odwiedzić w sierpniu, gdy my mieliśmy jeszcze polskie wakacje, a szkoła rozpoczęła już pracę pełną parą.


                                z minusów - brak kontaktu z nauczycielami, może rodzice są przyzwyczajeni do mejlowania, do wydzwaniania do wychowawcy - i nie narzekają(z rozmów wywnioskowałam), u nas jednak ten kontakt był zupełnie innego charakteru, może to też ma związek z systemem powyżej 1-3? czyli brak jednej sali i jednego nauczyciela?(u młodszego ok, bo panią widzę codziennie i jak mam pytanie to jest "pod ręką")
                                no ale to minus bardziej dla mnie niż dla dzieci?

                                no i moloch, ale tego nie przeskoczę inaczej jak wyprowadzką, a wyprowadzać się z naszej okolicy dzieci ani ja stanowczo nie chcemy. po stoczeniu walk o miejsce w publicznym przedszkolu wiedziałam, co dzieci będzie czekać w publicznej rejonówce. więc zdziwienia nie ma, co nie jest jednoznaczne z akceptacją tego stanu rzeczy.
                            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 07:46
                              wiem natomiast, że szkoła na toruńskiej wiele od innych społecznych się nie różni.

                              Jeżeli WIESZ, to nie ma co dyskutować.

                              Co do szkół międzynarodowych - zawsze twierdziłam, że trudno jest utrzymać poziom przy takiej fluktuacji dzieci z różnych systemów edukacyjnych. Natomiast kabacka szkoła to chyba inny problem. Bo złe zdanie mają o niej rodzice ze szkoły brytyjskiej , amerykańskiej w Konstancinie i francuskiej. I nie chodzi o poziom tylko o atmosferę, miałam o tym nie pisać, bo słyszałam o tym tylko od jednej osoby, ale jednak napiszę - rozmawiałam z rodzicem dziecka, który to dziecko stamtąd zabrał z powodu bullyingu, z którym szkoła sobie nie radziła (to było około 5-6 lat temu). Nie słyszałam tego o innych szkołach międzynarodowych w Warszawie i okolicach.
                            • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 07:59
                              "jak mi znajdziesz taką chętną do zaniżania poziomu społeczną w warszawie, to ci brawo
                              > będę bić. zaniżanie poziomu=przyjęcie 11 latka ze znajomością wyłącznie japońsk
                              > iego załóżmy. i wcale nie do zerówki.'

                              To może ja.
                              Do 4 klasy w publicznej co prawda podstawówce we Włochach razem z moją córką trafił Wietnamczyk. Ani on, ani jego rodzice nie znali słowa po polsku. W związku z tym, że moja córka też była "nowa" - usiedli razem i nie wiem w jakim języku, ale podobno ciągle ze sobą gadali na lekcjachsmile Po pół roku do klasy trafiła Wietnamka...W tej samej klasie był już zresztą Chińczyk i Mongolczyk.
                              Na moim osiedlu jest bardzo międzynarodowo; sporo jest także rodzin hinduskich - dzieci chodzą do głównie do lokalnej podstawówki. Ale krążą tu także autobusy szkoły Meridian.

                              Natomiast bardzo chętną do zaniżania sobie poziomu szkołą społeczną jest zespół szkół Bednarska - którą kończył mój syn. Nie tylko uchodźcy znajdują tam schronienie, ale też "nasze polskie" dzieci z najrozmaitszymi problemami: zdrowotnymi, rodzinnymi, emocjonalnymi i finansowymi.
                              Z tego, co wiem Bednarska otworzyła gdzieś podstawówkę dla dzieci swoich absolwentów i myślę, że tam znajdziesz sporo przykładów zaniżania sobie poziomubig_grin
                              • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 08:22
                                Z tego, co wiem Bednarska otworzyła gdzieś podstawówkę dla dzieci swoich absolwentów i myślę, że tam znajdziesz sporo przykładów zaniżania sobie poziomu



                                Na Chocimskiej chyba. Podobno niezła , słyszałam, że być może najlepsza z całego zespołu.

                                Wrzucanie wszystkich niepublicznych (i publicznych zreszta też) do jednego worka to błąd. Ale ludzie muszą się uczyć na błędach smile

                                A Wietnamczycy to podobno klasa sama w sobie.

                              • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 08:37
                                Moim zdaniem szkoła dobra to szkoła przyjazna, stawiająca na rozwój dziecka , na jego samodzielność, ale jednoczesnie trzymająca poziom. Nie wyobrażam sobie posłania dziecka do NASZEJ rejonówki, z drugiej strony nie wyobrażam sobie też wysłania go do szkoły gdzie jest "fajnie", a dziecko po ukończeniu szkoły wie, że Chopin to takie lotnisko wink To oczywiście specjalne przerysowany przykład, ale dobrze obrazuje co się dzieje w niektórych szkołach.
                                • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:41
                                  joa66 napisała:

                                  > a dziecko po ukończeniu szkoły wie, że Chopin to takie lotnisko wink
                                  Jeżdżąc dość często autobusami linii 175 i oglądając/czytając info nt trasy , zaczynam powoli dochodzić do takiego wniosku wink
                              • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 12:34
                                kochanie, publiczna to ma obowiązek przyjąć takie dziecko bez wzgędu na to czy to chińczyk czy pekińczyk.

                                bendarska - no cóż - jeszcze powiedz, że dzieci tych uchodźców płacą tam za naukę - chyba wiesz na jakiej zasadzie to działa, tłumaczenie chyba zbędne.
                                • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 13:15
                                  volta2 napisała:

                                  > kochanie, publiczna to ma obowiązek przyjąć takie dziecko bez wzgędu na to czy
                                  > to chińczyk czy pekińczyk.

                                  Kochanie, no to przecie dodałam "co prawda publiczna" smile Tyle że akurat ta konkretna podstawówka nie była rejonem dla przyjętego Wietnamczyka - dyrektorka zgodziła się go przyjąć dlatego, że ten chłopiec miał w tej szkole kuzyna w starszej klasie i matce bardzo zależało, aby chodzili razem.

                                  > bendarska - no cóż - jeszcze powiedz, że dzieci tych uchodźców płacą tam za nau
                                  > kę - chyba wiesz na jakiej zasadzie to działa, tłumaczenie chyba zbędne."

                                  Ale o co chodzi? Prosiłaś o przykład "zaniżania poziomu" w szkołach społecznych drogą przyjmowania obcokrajowców bez znajomości obowiązującego w szkole języka - to podałam.
                                  Fakt, że uchodźcy "zaniżają poziom" w zespole szkół Bednarskiej na koszt innych rodziców moim zdaniem dobrze świadczy i o szkole, i o innych rodzicach, którzy się na to godzą, ale w jakim sensie podany przeze mnie przykład jest Twoim zdaniem nietrafny?
                                  • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 13:27
                                    ależ jest oczywiscie baradzo trafny - dodaj jeszcze, że żeby tam się nauczać, wystarczy złożyć podanie, wypełnić info o stanie zdrowaia i włala. mamy ucznia.

                                    a o jego wynik egzaminacyjny zadba szkoła...
                                    rozumiesz więc że nawet wynik zerowy pojedynczego ucznia w klasyfikacji generalnej w żaden realny sposób niczego nie obniży.

                                    co do bednarskiej - rzeczywiście byłam uczona dawno temu przez tamtejszych nauczycieli i to była klasa sama w sobie. jak jest teraz nie wiem, fundowanie miejsc dla dzieci które w normalnym trybie nie miałyby sznasy się tam znaleźć jak najbardziej godne poparcia, w wawie nie są jedyni, ale na pewno byli prekursorami.
                                    • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 13:30
                                      jeszcze dodam,
                                      nauczyciele klasa sama w sobie - ale w stylu polskiej szkoły, metoda wykładu królowała(ale chciało się słuchać)
                                      nie byłam dzieckiem wtedy więc wykład wystarczał, klaskać i śpiewać nie trzeba było, więc jak jest w młodszych klasach i obecnie a nie 100 lat temu - nie wiem.
                                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:01
                                      volta2 napisała:

                                      > ależ jest oczywiscie baradzo trafny - dodaj jeszcze, że żeby tam się nauczać, w
                                      > ystarczy złożyć podanie, wypełnić info o stanie zdrowaia i włala. mamy ucznia.
                                      >
                                      > a o jego wynik egzaminacyjny zadba szkoła...
                                      > rozumiesz więc że nawet wynik zerowy pojedynczego ucznia w klasyfikacji general
                                      > nej w żaden realny sposób niczego nie obniży."

                                      To do mnie piszesz? W związku z którą moją wypowiedzią?
                                      Nie wiem o co Ci chodzi.
                                      • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:07
                                        tak, do twojej wypowiedzi o bednarskiej

                                        pytam, czy do szkoły wystarczy zgłosić podanie? i kolejność zgłoszeń obowiązuje.
                                        i uregulowanie kwoty?

                                        • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:21
                                          Nie!
                                          Chodziłaś na Bednarską? Bo to, co piszesz, to brednie jakieś.
                                          • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:30
                                            no tak, jak nie rozumiesz, tzn, ze brednie_

                                            acha

                                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:37
                                          W Warszawie jest sporo niepublicznych szkół, do których wystarczy się zgłosić i przyjmą.

                                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:38
                                      volta2 napisała:

                                      > ależ jest oczywiscie baradzo trafny - dodaj jeszcze, że żeby tam się nauczać, w
                                      > ystarczy złożyć podanie, wypełnić info o stanie zdrowaia i włala. mamy ucznia.
                                      >
                                      > a o jego wynik egzaminacyjny zadba szkoła...
                                      > rozumiesz więc że nawet wynik zerowy pojedynczego ucznia w klasyfikacji general
                                      > nej w żaden realny sposób niczego nie obniży."

                                      Sugerujesz, że wyniki zewnętrznych egzaminów uczniów z zespołu szkół Bednarskiej są zawyżane wskutek jakichś nieuczciwych praktyk dokonywanych na terenie szkoły ????
                                      • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 14:59
                                        a ty masz gorszy dzien dzisiaj chyba
                                        • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 15:06
                                          Nie, po prostu ty brednie piszesz i znów okazuje się, że nie znasz się po prostu.
                                          • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 15:20
                                            a w ktorym miejscu sie nie znam

                                            pytanie o rekrutacje bylo retoryczne

                                            recenzja nauczania przez nauczycieli stamtad jak najbardziej prawdziwa, sprawdzona na sobie.

                                            ty nie wiesz, skad wzieli sie nauczyciele na bednarskiej ? przeciez nie maja tam etatow)moze cos sie zmienilo
                                            • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 15:47
                                              No nie znasz się, bo jednak o przyjęciu do zespołu szkół Bednarską nie decyduje kolejność zgłoszeń. Szkoła wyraźnie straciła na swojej polityce przyjmowania uchodźców i innych nieszczęśników. Metody nauczania są różne - w zależności od przedmiotu/nauczyciela.
                                              Etaty nauczyciele mają i pensje jak na oświatę wypasione - zresztą, co to ma do rzeczy, bo z tego co pamiętam, chodziło o to, do której szkoły społecznej przyjmowane są dzieci, które nie znają języka obowiązującego w szkole.
                                              • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 16:31
                                                a ty wiesz, co oznacza pytanie retoryczne?
                                                odsyłam do szkoły, bo mi tłumaczyć się nie chce.

                                                ja wiem, że do bednarka nie idzie się z ulicy, tylko jest ścisła droga rekrutacyjna, i w związku z tym nie ma obaw o wyniki końcowe - skoro sprawdza się wynik na wejściu. zatem paru uczniów z uchodźstwa nie zrobi tym wynikom żadnego kuku.

                                                poza tym uczeń z rodziny uchodźców to może świetnie oznaczać dziecko urodzone w polsce, wiem że od ręki przyjęto dziewczynę z mongolii, która po mongolsku słabo mówiła, bo do przedszkola już poszła w wawie.

                                                także rewelacje o bendarskiej mnie nie zaskoczą, a że szkoła trzyma te kilka miejsc dla lepszego pijaru to tylko dobrze


                                                etat do rzeczy ma całkiem sporo - inaczej bym nie wiedziała że pani która uczy mnie jest nauczycielem na bednarskiej, nie ona jedna zresztą(może teraz szkoła ma na tyle ugruntowaną pozycję że może nie korzystać z kadry innych szkół)

                                              • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 16:41
                                                Sporo słyszałam o Bednarskiej sprzed lat. Były tam przyjmowane dzieci nie znające polskiego ( dość szybko się nauczyły), dzieci, które sporo w życiu przeszły ( uchodźcy), dzieci , które wymagały pomocy - ci nie płacili czesnego- i dzieci, które zdały wewnętrzny egzamin. Egzamin był dość specyficzny, inny niż w większości szkoł niepublicznych ( o ile te w ogóle przeprowadzały egzamin). Dostawały się różne dzieci- klucz przyjmowania znany był chyba tylko Bednarskiej.
                                                Bednarską braliśmy pod uwagę, ale syn do niej nie zdawał, bo chodził do szkoły kilka tysięcy kilometrów dalej. Zdawali natomiast jego koledzy- jedni zdali inni nie i niekoniecznie lepsi zdali czy nie zdali.
                                                Nie wiem jaka Bednarska jest dziś. Podobno gdzieś na Mokotowie(?) otworzyli podstawówkę. To chyba dobry pomysł.
                                                • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 17:09
                                                  klucz był mniej więcej taki, że dostawały się dzieci profesorów, kadry akademickiej i znajomych, przyjaciół tej kadry. stąd nie dziwiła obecność młodzieży z lekka alternatywnej czy z kłopotami/dysfunkcjami(nie każdy prof ma super udane dziecko czego przykładem jest mój teśćsmile)

                                                  taż sama kadra zajmowała się uczeniem tych dzieciaków - tak przynajmniej było na początku, potem, z czasem sława tego lo rosła, aż w końcu urosla tak, że trzeba do dziś robić solidny odsiew. stąd moje pytnie o etaty, mało kto miał go na początku pracy tej placówki, zakładam ze współpraca z kadrą akademicką trwa tam nadal, choć rozumiem ze w dobie rozrostu część nauczycieli jest na etatach już.
                                        • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 15:25
                                          volta - Ty nie chcesz albo nie możesz zrozumieć oczywistych rzeczy.

                                          Do wielu szkół niepublicznych przyjmuje się dzieci "z marszu" nie dlatego, że taka jest przyjazna polityka szkoły , tylko dlatego, że zwykle są tam po prostu wolne miejsca i opłaca się im przyjąć nowego ucznia. A wolne miejsce są zwykle z powodu kombinacji poziomu i wysokości czesnego. Plus fluktuacji uczniów z różnych powodów.

                                          I takie szkoły istnieją w Warszawie.

                                          Ale są też o ustalonej renomie, gdzie dostać się jest po prostu trudno, bo jest znacznie więcej chętnych niż miejsc. Z różnych powodów: są szkoły, gdzie faktycznie sprawdza się umiejętności dzieci, takie , które przyjmują dzieci pod kątem akceptacji filozofii danej szkoły, takie, do których sposób się dostać "normalnie" (podejrzewam o to np Chocimską, chociaż pewności nie mam - pewnie wszystkie dzieci to dzieci absolwentów Bednarskiej).

                                          I tak jest na całym świecie.

                                          Szkoły międzynarodowe (np amerykańskie poza granicami USA) zwyle przyjmują jak leci, ale powtarzam to nie jest polityka wychowawcza szkoły, tylko raczej organizacyjno-finansowa.

                                          • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 16:58
                                            czemu zakładasz że ja nie wiem, jak funkcjonują szkoły społeczne, prywatne i publiczne w warszawie?
                                            niedawno znajomi przeszli maraton z każdym typem w/w i różowo nie mieli - taka otwartość na nietypowego ucznia jest warta opisania w osobnej książce.
                                            i naprawdę nie warto pisać, o których szkołach mowa, bo wszystko jest do zweryfikowania jednym telefonem.

                                            w każdym razie te niepubliczne i publiczne o "ustalonej" renomie nogami i rękami drzwi trzymały, byle nie przyjąć. a uczeń dobry, nawet bardzo, ma już w ręku papier o przyjęciu do dowolnego koledżu w jueseju. musi tylko sobie wybrać, a matka na czesne zarobić. no i oczywiscie dobić kolejnymi szczebelkami edukacji.
                                            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 17:05
                                              Podaj etap edukacji, a powiem ci gdzie z marszu przyjmują każdego
                                              • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 17:10
                                                ale ja nie szukam, co ci mam podawać

                                                znajomi szukali miejsca na raszyńskiej - chcesz powiedzieć że na twój telefon przyjmą do gimnazjum?
                                                • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 18:23
                                                  Rany... znajoma wybrała sobie oblegana szkołę i dziwi się, że nie jest łatwo się dostać???

                                                  To może mnie oświeć, ale czy na "zachodzie" do każdej szkoły można się dostać z marszu?



                                                  Nie sądzę wink


                                                  • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 19:21
                                                    no skoro szkoły deklarują taką otwartość, to jakiż to problem?

                                                    nie wiem, czy łatwo się dostać na "zachodzie" bo nigdy tam nie byłam, nie za bardzo wiem, gdzie to jest.
                                                  • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:50
                                                    volta2 napisała:

                                                    > no skoro szkoły deklarują taką otwartość, to jakiż to problem?
                                                    A jesteś pewna , że otwartość znaczy "przyjmiejmy także, gdy nie mamy już wolnych miejsc"?
                                                    A akurat gimnazja z odpowiednią renomą są na tyle oblegane, że na miejsce po terminach rekrutacji można liczyć zasadniczo wtedy gdy któryś z uczniów wyprowadzi się dość daleko od Wwy.
                                          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 18:59
                                            > Szkoły międzynarodowe (np amerykańskie poza granicami USA) zwyle przyjmują jak
                                            > leci, ale powtarzam to nie jest polityka wychowawcza szkoły, tylko raczej organ
                                            > izacyjno-finansowa.

                                            A to zalezy.
                                            U mnie na przykład listy oczekujących mają po kilkaset nazwisk - i to nie tylko do mojej szkoły, ale i do innych niezłych. Szaleństwo i pandemonium - ludzie muszą homeschoolować.
                                            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 19:24
                                              Wiem, że czasami jest inaczej , ale wiem, że w Warszawie nie ma z tym problemu (przynajmniej w szkołach angielskojęzycznych) Wiem też, że nie ma z tym problemu w innym kraju gdzie pracuje jeden z byłych dyrektorów warszawskiej szkoł brytyjskiej.

                                              BTW volta umarłaby chyba na zawał serca gdyby miała próbować wysłać swoje dzieci do szkoły amerykanskiej u Ciebie smile
                                              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:10
                                                Wszyscy ekspaci dostaja tu zawałów, jak przyjeżdżają i okazuje się, że do szkół są kolejki jak po karpia.
                                                U mnie nawet uprzywilejowani się teraz nie dostają, bo nie ma miejsc.
                                              • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 01:03
                                                my mamy akurat taki servis, że zanim skladaja propozycję pracy, to sprawdzają mozliwości szkolne
                                                nie wiem jak u oleny ale np. bp dla swoich pracowników w szkole miejsca ma zawsze

                                                gdy my przyjechaliśmy - dostaliśmy wskazanie w jednej ze szkół, ale inna była bliżej - i tam o dziwo nie mieli miejsca dla młodszaka, więc nie zdecydowaliśmy się. zanim się namyślili, że miejsce jednak jest, my już złożyliśmy papiery do innej.
                                                jeszcze inna nawet nas nie wpuściła obejrzeć szkoły - bo nie byliśmy uprzednio umówieni. z tej szkoły najwięcej było migracji dzieci do naszej. i w odwrotną stronę również. (im starsze tym uciekały częściej do tamtej, młodsze płynęły do nas)
                                                a za najlepszą wśrod inter i tak uchodziła ta, gdzie chodziły dzieci aktualnego ambasadora usa. także zmiana na stanowisku powodowała wstrzymanie oddechu w pewnych kręgachsmile

                                                ale o zawałach nie słyszałam.
                                                • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 05:16
                                                  No toż mówiłam, że u mnie się nawet uprzywilejowani teraz nie dostają - za dużo ich na otwierajace się miejsca... W ogóle w Zatoce jest ze szkołami trudno - tzn z dobrymi szkołami o nastawiniu euroatlantyckim.
                                                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:08
                                                    Bo niedopowiedziałam: u nas tez są miejsca dla firm, które płacą szkołom za utrzymywanie pewnej puli luzu dla dzieci ich pracowników. Tylko u nas jest taki obrót przyjeżdżających, że tych paru procent miejsc jest zwyczajnie za mało w stosunku do potrzeb. Pojawiają się nowe szkoły, ale zanim poradzą sobie z rzeczywistością lokalną, mija czas. W efekcie nawet osoby ze zdolnymi dziećmi i mogące płacić najwyższe w okolicy czesne mogą się do szkoły nie dostać od razu, ale po miesiącach czy wręcz - latach.
                                                    Pozostają szkoły małe, słabsze, albo działające w innym sytemie edukacyjnym - podejrzewam, że łatwiej jest wsadzić dziecko do szkoły niemieckiej czy dwóch francuskich, niz do brytyjskich czy amerykańskich.
                                                  • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 13:22
                                                    Nie wszędzie tak jest. Zapewniam.
                                                • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 07:46
                                                  To skąd zdziwienie, że są szkoły w Warszawie, do których jest się trudno dostać????
                                                  • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 18:20
                                                    ale kto sie dziwi konkretnie? bo ja akurat nie, znam realia i wiem, że w szkołach dobrych miejsca są trudnodostępne poza regularnym nabrem.
                                                    znajomi nie wiedzieli, nie chciałam ich uświadamiać niepytana.

                                                    na ich miejscu dzieciaka włączyłabym rok wcześniej w rekrutację, mimo braku punktów egz. - oni woleli przeczekać - specjalnie nie wracali w roku egzaminów, stąd przeżyli szok. inna sprawa, że oni byli niemal pewni że jest "jakaś pula" tajemnicza dla dzieci z msz. skoro państwo ich wysyła to potem mogłoby zapewnić w publicznej szkole kawałek ławki. (od społ/pryw - bym nie wymagałasmile)
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:43
                      morekac napisała:
                      " Znam 12-latkę, która przestała jeść w dniu sprawdzianu 6-klasisty - w tym dniu
                      > bowiem objawiła się jej anoreksja. Więc mam wątpliwości, czy ten stres jest dob
                      > ry dla każdego 6-klasisty i dla każdego dziecka. "

                      Nie, no daj spokój morekac z takimi argumentami.
                      Ja znam maturzystę, któremu w dniu matury ustnej objawiła się padaczka. Inny maturzysta - kolega mojej córki - popełnił samobójstwo tuż po rekrutacji na studia, kiedy okazało się, że nie dostał się na wymarzony kierunek.
                      Znam młodego faceta, która dostał zawału serca w dniu ślubu.

                      Czy w związku z tym - rezygnujemy z matur, rekrutacji na studia i ślubów?



                      • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:11
                        Po co rezygnować z matur i innych takich? Chociaż i tak większość zrezygnowała już ze ślubów, a matura na razie wystarcza do rekrutacji na studia (poza przypadkami szczególnymi).
                        Tylko uważam, że czasami nie ma sensu potęgować stresu i wprowadzać go za wcześnie - akurat tej dziewczynce bardzo zależało na dobrym wyniku, nawet się dostała, tam gdzie chciała - tylko, że w rezultacie i tak większość gimnazjum uczyła się w szkołach szpitalnych.
                        Dzieci są różne - jedne stres mobilizuje, jedne obezwładnia, a większości - jednak szkodzi.
                        Ciekawe, że nauczyciele też nie przepadają za lekcjami w niektórych klasach - czyż stres nie powinien ich w tym przypadku do czegoś tam zmobilizować?
                        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:17
                          Ale przez życie nie da się przejść bez stresu- towarzyszy nam wszędzie. Nawet prowadząc samochód podnosi się ciśnienie, a nim siądzie się za kierownicą niemały stres trzeba przeżyć zdobywając prawo jazdy sad Dzieci stresują się w szkole i jest to normalne.
                          Życie nie jest pasmem sukcesów- są chwile trudniejsze, porażki, niesprawiedliwości, nerwy. Bywa, że ktoś nas oszuka, naciągnie.
                          Umiarkowanie dawkowany stres mobilizuje. Brak stresu a właściwie umiejętności radzenia sobie z nim, panowania nad nim- szkodzi. Bo jak wspomniałam - życia się nie przejdzie bez stresu. I potem, gdy nadchodzi w końcu jakiś egzamin mamy mimozy, które płaczą, przestają jeść i.... troskliwi rodzice biegną do psychologa po kolejne zaświadczenie o kolejnym czymś tam.
                          • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 12:16
                            Nawet p
                            > rowadząc samochód podnosi się ciśnienie,
                            Moje cisnienie nie podnosi się prowadząc samochód. Samochód też nie przezywa stresu.
                            Nie wszystkich to stresuje i są osoby, które lubią prowadzić. Tak samo, jak są osoby, które stresują się egzaminami i takie, którym to zupełnie nie szkodzi - wręcz lubią.
                            Ludzie są różni - jedni w stresie funkcjonują świetnie (przynajmniej przez czas jakiś), a inni fatalnie. Jednym adrenalina robi dobrze, a innym zalewa szare komórki.
                          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:30
                            dana2012 napisała:

                            > Nawet prowadząc samochód podnosi się ciśnienie, a nim siądzie się za kierownicą niemał
                            > y stres trzeba przeżyć zdobywając prawo jazdy sad Dzieci stresują się w szkole i
                            > jest to normalne.
                            Są zasadnicze różnice pomiędzy prowadzeniem samochodu a chodzeniem do szkoły. Chodzenie do szkoły jest obowiązkowe i obowiązek ten dotyczy osób poniżej 18-tego roku życia.
                            Prowadzić samochód mogą osoby jakby trochę starsze, na dokładkę nie jest to obowiązkowe - jeśli ktoś przeżywa za duży stres, nie musi tego robić.

                            > Umiarkowanie dawkowany stres mobilizuje.
                            Umiarkowanie dawkowany stres to uczeń ma na codzień w szkole. Chyba że nauczyciel durny.

                            > I potem, gdy nadchodzi w końcu jakiś egzamin mamy mi
                            > mozy, które płaczą, przestają jeść i....
                            Rozumiem, że skoro 1-szy egzamin zdawałaś mając lat aż 14 (a nie 9-10 czy 13) to wymagałaś potem konsultacji psychologicznej? Jeśli nie - niezrozumiałe dla mnie jest twoje upieranie się przy tym, że 9-10-latkom jest potrzebny egzamin treningowy przed maturą.
                            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:44
                              Od ponad 30 lat prowadzę samochód, robię to codziennie przejeżdżając od kilku do kilkudziesięciu kilometrów i , oczywiście, że nie trzęsę się ze strachu, ale widząc wyczyny kierowców bombowców ciśnienie mi się podnosi. Tak jak większości . Oczywiście nie jest to obowiązkowe zajęcie, ale samochód bardzo ułatwia życie.
                              Czy umiarkowany stres jest w szkole? To zależy od szkoły. Nauczyciel ma takie ograniczenia, że to szybciej on się stresuje.
                              Osobista wycieczka pod moim adresem wystawia Ci opinię człowieka, który dyskutować nie potrafi. Nie, nie potrzebowałam konsultacji psychologicznej między innymi dlatego, że rodzice dawkowali mi stres, nie wsadzali pod parasol ochronny. Kochali mądrze- wymagając.
                              • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 18:39
                                dana2012 napisała:

                                > Osobista wycieczka pod moim adresem wystawia Ci opinię człowieka, który dyskuto
                                > wać nie potrafi.
                                To po prostu próba dociekania dlaczego wiążesz brak stresu egzaminacyjnego w wieku lat 9 czy 10 z mimozowatością i zaburzeniami mentalnymi. Myślałam , że masz jakieś własne doświadczenia na ten temat. Ale skoro nie masz doświadczeń własnych to może jesteś w stanie podeprzeć się jakimiś badaniami. Jeśli nie - to może nie uogólniaj. Bo z tą mimozowatością to może być tak jak z chamskimi bogatymi sprzedawcami samochodów - podajesz uogólnienia wyssane z palca - co nie świadczy dobrze o twoich argumentach w dyskusji.

                                > Nie, nie potrzebowałam konsultacji psychologicznej między inny
                                > mi dlatego, że rodzice dawkowali mi stres, nie wsadzali pod parasol ochronny. K
                                > ochali mądrze- wymagając.
                                Wymaganie a robienie egzaminu tylko dla urzędników oświatowych to zupełnie co innego. Niedostrzeganie tej różnicy nie świadczy dobrze o twojej umiejętności wyszukiwania i/lub analizy dostępnych wiadomości. Dyskutujesz nie wiedząc nawet dokładnie jak wygląda aktualny system edukacji w Polsce.
                                • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 22:10
                                  Za to Ty wiesz wszystko, jesteś genialna, mądra, potrafisz wyciągać odpowiednie wnioski itd itp. Dowartościowałam Cię? Podwyższyłam Twoje ego? Jak tak to w porządku.
                    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 10:47
                      NIE jestem nauczycielką. Nie pracuję zawodowo. Nie jestem specjalistą od anoreksji.
                      Jeśli stosunkowo słaby słaby uczeń dobrze napisał oba testy to brawo!
                      Oj bardzo wrażliwa ta 12 latka! ale przez życie nie da się przejść bez stresu. Czy zawsze będzie się jej pyłki spod nóg zbierać, bo przestanie jeść? Niestety stres towarzyszy nam wszędzie. I dzieciom i dorosłym.
                      Mój syn 5 razy zmieniał szkołę, 3 razy języki wokół siebie, znajomych, przyjaciół, kraj, otoczenie. I jakoś mu to nie zaszkodziło. A tez był to stres.
                      • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 11:12
                        > Jeśli stosunkowo słaby słaby uczeń dobrze napisał oba testy to brawo!
                        To równie dobrze może być dowód, że głupi nauczyciele są uprzedzeni i ucznia nie doceniają...
                  • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:16
                    dana2012 napisała:

                    > Dla jasności- nie jestem za mieszaniem z błotem, ale jesli ktoś czegoś się nie
                    > nauczył to musi o tym wiedzieć.
                    Do tego, żeby wiedzieć, że czegoś się nie wie, zwłaszcza w III klasie sp, spokojnie wystarczy normalna klasówka. To władze oświatowe chcą posiąść wiedzę.
                    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 08:51
                      Podeprę się przykładem mojego syna- egzamin B-1 ( a może A-2, ale chyba B-1) z niemieckiego wykazał, że syn najsłabiej ma opanowaną sztukę pisania. Gramatykę zrobił na wyczucie chyba bez błędu a z mówienia dostał maxa. A niemieckiego uczył się przebywając w kraju niemieckojęzycznym. A przedtem na intensywnych lekcjach.
                      Tak więc egzamin był nauką. Wskazał czego nie umie lub umie gorzej.
                      A czy to, że "władze" oświatowe chcą się czegoś dowiedzieć to źle?
                      A..... zapomniałam, źle, bo narażają na stres milusińskich....
                      • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 16:07
                        dana2012 napisała:
                        > A czy to, że "władze" oświatowe chcą się czegoś dowiedzieć to źle?
                        A czego takiego władze oświatowe się dowiedzą? Że na warszawskiej Pradze w porównaniu z Ursynowem dzieci są zaniedbane w domach? Ale tego to spokojnie mogą się dowiedzieć bez robienia egzaminu.
                        • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 18:33
                          Moim zdaniem trening zdawania jest potrzebny także tym na warszawskiej Pradze. Jeśli np. matematyka wypadnie tam gorzej niż tragicznie to może dać 1 godzinę dyrektorską właśnie z matematyki........
                          • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 19:45
                            A myślisz, że dyrektor jakiejś szkoły na Pradze bez egzaminu nie wie, że uczniom kiepsko pójdzie? Bo np. część uczniów pojawia się na lekcjach od czasu do czasu (jak ma humor, względnie dobry humor miał ojciec ) i im żadna dodatkowa lekcja nie pomoże, skoro na niej nie będą. I akurat im stres egzaminacyjny pewnie zwisa. Mnie to niezmierni dziwi to samo biadolenie i zdziwienie urzędników oświatowych od lat: że szkoły na Pradze mają takie kiepskie wyniki, a przecież szkoły na Ursynowie tak dobrze wypadają.
                            • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 22:13
                              Nie mam zamiaru po raz kolejny tłumaczyć tego co myślę. Mam zgoła inne zdanie niż Ty, ale ponieważ Twoje musi być na wierzchu niech tak zostanie. Wszyscy są głupi, nikt prócz Ciebie i myślących podobnie nie ma racji. I niech tak zostanie. Samopoczucie Ci się poprawi, dowartościujesz się i będziesz zadowolona, że Twoje na wierzchu.
              • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 04.12.12, 22:06
                dana2012 napisała:

                > Całe życie jest stresem, a do poważniejszych egzaminów trzeba się przygotować-
                > także psychicznie.
                Zupełnie nie rozumiesz idei tego egzaminu.Ten egzamin (OBUT) nie służy klasyfikowaniu dzieci - one nadal zostają w tej samej szkole i w tej samej klasie. Badanie jest, zdaniem MEN, po to, żeby MEN mogło potem wyliczyć EWD dla danej szkoły.
                > Oszczędzając dzieci, żeby broń Boże nie zdenerwowały, nie ze stresowały robi się im krzywdę. Wyrastają mimozy.
                Ty pierwszy egzamin pisałaś mając lat 14. Jesteś mimozą?
                • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 09:07
                  Bardzo dobrze wiem po co zdaje się egzaminy.
                  Natomiast wyraźnie widzę jak różnią się reakcje na stres mojego pokolenia, pokolenia mojego syna nie wspominając o obecnym.
                  Dziś drży się, żeby dziecko nie daj Boże się nie zdenerwowało, 7 latek nie może siedzieć w ławce( bo to niefizjologiczne), z W-F zwalnia się masowo, nauczyciel nie może się skrzywić, krzyknąć, huknąć ( bo stres), egzaminy są szkodliwe ( o czym świadczą wypowiedzi w tym wątku), a jak robi błędy to zamiast pogonić do pracy gna się do psychologa po plik zaświadczeń.
                  Mimozą nie jestem. W 3 klasie dukałam więc nauczycielka zadała mi codzienne głośne czytanie- pomogło po 2 miesiącach. W okresie dojrzewania miałam nadwagę więc rodzice zamiast zwalniać mnie z W-F zapisali na pływalnię ( a było to trochę bardziej skomplikowane bo brakowało basenów)- schudłam, wyrzeźbiłam figurę. Jak nasza klasa narozrabiała i rodziców wezwali do szkoły to w domu był ochrzan itd,
                  Obecnie pewnie miałabym zaświadczenie od psychologa dysleksji- i problem z głowy, zwolnienie z W-F - i pewnie dziś nadwagę i przeświadczenie, że nawet jak narozrabiam to nie poniosę konsekwencji, bo rodzice na to nie pozwolą.
                  I jeszcze słówko o rodzicach w szkole. Klasa, do której chodziłam była różnorodna, w tym trochę dzieci prawników, znanych dziennikarzy, lekarzy, bardzo znanego reżysera i aktorki, trochę urzędników państwowych i wojskowych wyższych rangą. Do szkoły przyszli wszyscy i zachowywali się grzecznie.
                  Rodzice w jednej z polskich szkół mojego syna- znany błazen, "biznesmeni", pracownicy korporacji zachowywali się na zebraniach jak na bazarze.
                  • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 11:19
                    Rodzice w jednej z polskich szkół mojego syna- znany błazen, "biznesmeni", pracownicy korporacji zachowywali się na zebraniach jak na bazarze.
                    A jaki to ma związek z obecną szkołą? Przecież było to pokolenie wychowywane za twoich czasów - czyli to grzeczne i szanujące nauczycieli...
                    • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 11:40
                      A jaki to ma związek z obecną szkołą? Przecież było to pokolenie wychowywane za
                      > twoich czasów - czyli to grzeczne i szanujące nauczycieli...

                      Hehe, Dana zaczyna się już gubić w zeznaniachsmile
                      Coś mi się wydaje, że ta pani "z wyższych sfer" o kontrowersyjnych poglądach na edukację oraz służbę zdrowia big_grin, jest postacią wielonickową, pisała już tu nie raz i na motywowaniu gimnazjalistów też big_grin
                      Troll.
                      • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 13:25
                        ????????????Mam może nie kontrowersyjne a konserwatywne poglądy na niektóre sprawy. I nie gubię się w zeznaniach. Wymieniamy poglądy, a że moje są inne niż Twoje wynika z wielu czynników- wieku, wieku dziecii, doświadczeń życiowych.
                    • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 13:35
                      My byliśmy wychowywani, nie wszyscy, ale wielu z nas. Po transformacji ustrojowej znacznej części "odbiło"- liczył się ten, kto głosniej krzyczał, bardziej błaznował, a jak udało mu się na rozkładanych "szczękach" zarobić trochę więcej pieniędzy krzyczał jeszcze donośniej. I zapominał, że szkolne zebrania to nie bazar, na którym wychwala się towar.
                      SAtały brak czasu powodował, że dzieci przestały być wychowywane. Nikt nie zwracał uwagi na to jak zachowywać się przy stole, jak ubierać do teatru, nie wpajał szacunku do starszych ( kult młodości) i brak rodzin wielopokoleniowych. Babcie zostały na wsi. W większości rodzin nie ma tradycji, kultury, umiejętności słuchania, dyskusji.
                      Nie oznacza to, że żałuję transformacji, NIE! Mamy demokrację, ale przez wielu jest ona mylona z anarchią a to już gorzej.
                      Mamy wyższe zarobki, wyższy standard kosztem braku czasu na wychowywanie dzieci. I koło się zamyka.
                    • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 19:22
                      Oj, czepiasz się, wszak Dana2012 była obecna też na tych zebraniach rodziców w czasach gdy sama chadzała do podstawówki - stąd wie, że przyszli wszyscy i zachowywali się grzecznie.
    • asia_i_p Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 01.12.12, 23:34
      Ten fragment, zacytowany z autentycznego dziennika brytyjskiego nauczyciela matematyki, może wyjaśnić, czemu komplement brytyjskiego ministra może być równocześnie szczery i niewiele mówiący:

      Monday, Period 3:
      "Ten minutes into the lesson, most of the class has arrived. Those who got here on time are now bored and talking: they have finished the five subtractions I put on the board as a warm-up exercise. The pupils all came from the same place and left at the same time.

      Only about half of them have either a pen or a pencil; only a very few of the girls have both. We do have a school shop where pencils and pens can be bought for 5p each.

      One girl, let's call her Susan White, never has a pen. She starts to explain at length how it is not her fault.

      Me: "Never mind the story, what have you been using all day?"
      Susan: "I borrowed one, sir."
      Me: "Why didn't you get one at break?"
      Susan: "I didn't need a pen at break, sir."

      Fifteen minutes into the lesson the classroom door opens and Brian Moor falls in, singing to the tune of "This Old Man":
      I love drugs, drugs love me
      Crack cocaine and ecstasy
      With a sniff sniff here and a sniff sniff there
      Now I'm in intensive care"

      The whole class starts laughing.

      Tracy Jones is writing on the desk. When I tell her to stop, she shouts out in an exasperated tone: "For Christ's sake leave me alone, pick on somebody else for a change."

      Brian Moor is entertaining the class by hiding beneath a desk surrounded by chairs shouting: "I'm not here, I'm not here." I move the desk and tell him to get up. He complains that I've hurt him and he is going to Claims Direct.

      Even by the standards of this class, this is a particularly bad lesson.

      Tracy has had two or three homes and two step-fathers in three years; Brian and Susan, like many, are on medication to control their behaviour."

      No więc u nas nie jest aż tak źle. A ja jestem ładniejsza od Frankensteina, tylko dalej mi daleko do Marylin Monroe.
      • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 05:55
        Asiu, ale na tej liście, na której Polska jest 14, i tak to zachwyca Brytyjczyków, to Wielka Brytania jest szósta....
        To co przytoczyłas - wstrząsające, dziękuję - brzmi raczej jak zapiski tego nauczyciela, który wylądował z kubłem na głowie.. Krótko mówiąc, nie jest to średnia szkoła, tylko jakaś otchłań patologii.
        • asia_i_p Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 00:02
          Przeciętna średnia szkoła, tak facet twierdził. Tylko że jako młody nauczyciel dostał do nauczania same najsłabsze klasy.
          Ten facet nie wylądował z kubłem na głowie, ale odszedł z nauczania. Co ciekawe odszedł pracować z młodocianymi przestępcami.
          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 06:41
            Nie wydaje mi się to mozliwe w świetle wyników szkolnych i zdrowego rozsądku.
            • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 08:40
              Dlaczego nie???

              Ja rozumiem, że podświadomie się odrzuca argumenty , które nie pasują do naszej tezy, ale...

              czy wierzysz, że angielscy rodzice , tak jak pisałam, posuwają się nawet do oszustw, żeby dziecko dostało się do dobrej szkoły państwowej?

              Jeżeli nie - mogę podesłac linki

              Jeżeli tak - to jak myślisz z jakiego powodu? wink
              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:16
                Nie ekscytuj się tak, nie ma powodu.
                Dlaczego uwazam, że opis nie dotyczy typowej szkoły, takiej z okolic 50 centyla? Pomijając juz kwestię, że mam znajomych z dziećmi w brytyjskich szkołach i o takich cudach, jako żywo, nie słyszałam, to gdyby opisana sytuacja była typowa dla ogółu placówek, to Brytania powinna we wszelkich testach być w okolicach dolnej 20 państw świata, a nie pierwszej trzydziestki, czy, jak w linkowanym badaniu, w połowie pierwszej dziesiątki.

                A przemeldowują się ludzie z oczywistych powodów, dokładnie tak samo,jak usiłują to robić w Polsce - tylko w Polsce jest to sporo trudniejsze technicznie (bo w PL nie wystarczy wynajęcie mieszkania, a w GB - i owszem Ponadto w PL szaleństwo obejmuje zwłaszcza licea, a te nieliczne najlepsze w zasadzie nie mają rejonów. A jak nawet mają, to i tak separują dzieci rejonowe od nierejonowych.
                • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:32
                  Nie ekscytuję się wink

                  Po prostu - w UK jest wiele złych szkół. Jak wszędzie. I dziwi mnie to, że ktoś się temu dziwi.

                  A pozycja w rankingach? Sama wiesz dokładnie, że zależy od tego co i jak się mierzy smile

                  I np w badaniach PISA, Polska wypada o wiele lepiej. Tylko co z tego?

                  • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:33
                    Jeszcze raz przepraszam, że Ci robię bałagan w szufladkach .
                    • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:48
                      Delikatnie ujmując, pilnuj swoich.
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:47
                    Ale z wypowiedzi asi wynika, że opisana otchłań patologii jest formą dominującą. Co jest zwyczajnie niemożliwe statystycznie w świetle faktów takich jak jakość wyników brytyjskich szkół, czy zresztą wszelkich szkół z pierwszej 80-tki.
                    • asia_i_p Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:41
                      Z tego, co zrozumiałam, facet sugerował, że tak jest w najsłabszych klasach - te dzieciaki były podzielone na 6 klas w obrębie jednego rocznika według umiejętności. On uczył 5/6 i 6/6, czyli dwa najsłabsze zespoły i to było piekło. Natomiast opisywał także swoje zastępstwo z grupą 1/6, czyli najlepszą w swoim roczniku (uczoną, rzecz jasna, przez dyrektora) - i tym się już zachwycał.
                      Czyli to nie jest przekrój całej brytyjskiej szkoły, ale opis tego, jak wygląda system szeregujący uczniów na klasy według umiejętności z punktu widzenia osoby, która ma pracować z tymi najsłabszymi.
                      • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:56
                        A. Czyli pod jednym dachem jest zarówno Bednarska czy tam inna Topolówka, jak i ta szkoła z Suwałk, gdzie nauczycielka pozwała uczniów do sądu. Teraz rozumiem. Ciekawe, czy coś pisze o pochodzeniu uczniów? Po do szkoły publicznej chodzi rejon, czyli różnice biorą się raczej ze skłonności intelektualnych, czy raczej obciążenia społecznego? Bo jezeli to drugie, to rozumiem cudowanie sie nad polską szkołą demokratyczną, z niewielkimi róznicami między poszczególnymi placówkami.
                        • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 22:56
                          olena, ale w obrębie jednego środowiska też masz różne dzieci.

                          lepsze i gorsze pod względem zachowania jak i możliwości intelektualnych. syn sprzątaczki też może być zdolny i bystry i grzeczny, syn pogardzanego handlarza autami również i syn lekarza/profesora może być rozrabiaką pierwszego sortu, niezbyt lotnym itp. i wtedy takie dzieci się separuje(jak są takie możliwości) w polsce akurat klasami (a/b/c)

                          i w efekcie w tej samej szkole masz miłą sympatyczną klasę bez awanturników, a za godzinę masz lekcję z bandą dresiarzy.
                          w uk może to działać na zasadzie zamożności dzielnicy - dzieci białych ubogich angoli, którzy nie osiągnęli nic ponad zasiłek mieszkają po sąsiedzku z młodymi, dynamicznymi emigrantami z polski(koszty mieszkań ich tam przywiały powiedzmy). i te polskie dzieci mimo iż z innego domu są w klasach z dziećmi z rodzin patologicznych. stąd te myki z przemeldowywaniem - w końcu jak się poczyta o dzielnicach imigranckich to okazuje się, że w klasie jest może 3 natywnych małych brytoli.

                          jak wyjeżdżaliśmy to ktoś zasugerował, czemu nie do angli tam też by się dzieci języka nauczyły a ktoś się zaśmiał - że od małych pakistańczyków to raczej nie za wiele.
                          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 05:47
                            Volta. spór wziął się stąd, że pierwotny fragment tekstu o koszmarnej lekcji abslutnie wdupiemającej i nieokiełaznanej, aroganckiej klasy która nie robi niczego, został przedstawiony jako opis typowej szkoły w GB. Co wydało mi się doprawdy niemożliwe ze względóqw statystycznych: albo ten koszmar jrst typowy, albo GB uzyskuje dobre wyniki nauczania. Alternatywa, połączyć się tego nie da bowiem absolutnie.
                            Przemeldowywanie się nie dotyczy tylko polskiich emigrantów - brytyjscy znajomi zdecydowali się wynająć swój dom w Londynie i w zamian zamieszkac w wynajętym mieszkaniu o kilometr dalej, bo dzięki temu dziecko zoastało przyjęte do szkoły mającej ocenę 'outstanding' we wszystkich badanych obszarach. Tu nie była to kwestia pakistańskich imigrantów, bo dzielnica nie nalezy do tanich, tylko ruchu, dzieki któremu dziecko zamiast do szkoły przyzwoitej pójdzie do szkoły fantastycznej.
                          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 06:05
                            > olena, ale w obrębie jednego środowiska też masz różne dzieci.
                            >
                            > lepsze i gorsze pod względem zachowania jak i możliwości intelektualnych

                            No nie całkiem. Jasne, mozlwiosości intelektualne są rozrzucone mocno, geniusz trafi się i w slumsach, a tuman i w pałacu, fakt. Ale już poziom ambicji , sposób widzenia społeczeństwa i przygotowanie do edukacji, skłonność rodziców do wspierania dzieci - tu róznce są gigantyczne. Zamieszczony wcześniej cytat wskazywał na młodzież, która kompletnie lekcewazy szkołę, naukę i awans społeczny związany z edukacją . Jedni są tu aroganccy, drudzy kompletnie lekceważą. Sądzę, że to raczej cechy środowiskowe, stąd po wyjaśnieniach asi moje zdziwienie, że w rejonówce są dzieci z tak różnym podejściem.
                            • jotde3 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:39
                              olena.s napisała:

                              > > olena, ale w obrębie jednego środowiska też masz różne dzieci.
                              > >
                              > > lepsze i gorsze pod względem zachowania jak i możliwości intelektualnych
                              >
                              > No nie całkiem. Jasne, mozlwiosości intelektualne są rozrzucone mocno, geniusz
                              > trafi się i w slumsach, a tuman i w pałacu, fakt.

                              może i fakt , ale ważne jest prawdopodobieństwo tego trafienia .
                              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:51
                                Ogromna większość ludzi mieści się w przeciętnej.
                                W slumsach nie ma najcześciej przygotowania szkolnego (ktos w Stanach podliczał liczbę słów, z jakimi stykają się w domu dzieci przed-przedszkolne i wyniki były wstrząsające), ani umiejętności, by je zapewnić.
                                I nie ma też wiary we wspinanie sie po drabinie społecznej, której częścią zawsze była nauka.
                                • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:58
                                  olena, ale w polsce nie ma slumsów - mamy trójkąty bermudzkie, pekiny itp. ale całych osiedli analfabetów czy osiedli przyczep kempingowych jako domów - nie ma. takie zaklęte rewiry są zwykle częścią "normalnych" rejonów.

                                  kiedyś było głośno o bałutach chyba i coś na śląsku. nawet warszawska praga mocno zróżnicowana jest.
                                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 11:12
                                    No, ale ja się odnosiłam do szkoły w GB.
                                    W Polsce masz jednak osiedla po-PGRowskie, masz rozmaite zaglębia bezrobocia i masz jakieś Kabaty, gdzie pewnie 2/3 rodziców ma wyksztalcenie wyższe i w miarę przyzwoite dochody.
                                    • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 07.12.12, 20:18
                                      ciekawostka:

                                      www.dailymail.co.uk/news/article-2147976/Influx-Polish-children-schools-helped-improve-British-pupils-grades.html
                                      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 07.12.12, 20:19
                                        Prof McNally said this could be due to better education standards in countries like Poland, as well as the work ethic of their parents, who had left their homeland to seek employment in Britain.
                                        She said: 'It may be the fact that immigrants from East European countries are better educated


                                        Może Minister to czytał? wink
                            • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:54
                              że to raczej cechy środowiskowe,

                              ależ tak, to cechy środowiskowe, tylko że w polsce dopiero rodzą się dzielnice willowe, nowe bloki czy całe osiedla do których trafią dzieci z dobrym kapitałem społecznym.

                              na starych osiedlach dalej jest miszmasz, i dzieci mogą się spotakać w klasie lub w szkole z takim uczniem, który kosz założy na głowę i z dzieckiem doktora na uj.
                              przykład moich znajomych - kupili segmencik pod warszawą w małym miasteczku, na osiedlu klasa średnia, ale w szkole/klasie pełen przekrój społeczny.
                              po tym jak opowiadali co sie dzieje w klasie i jacy są również rodzice - do gimnazjum rejonowego już córki nie wyślą - klepią już miejsce u sióstr. z ideałów się wyleczyli.

                              my mamy hermetyczne osiedle i w związku z tym nie musimy "uciekać" -ale gimnazjum nie mamy więc tu się dopiero będziemy zastanawiać, co dalej.

                              na młodzież, która kompletnie lekcewazy szkołę, naukę i awans społeczny zw
                              > iązany z edukacją . Jedni są tu aroganccy, drudzy kompletnie lekceważą. Sądzę,
                              > że to raczej cechy środowiskowe
                              wystarczy, że placówka jest w jakiejś małej mieścinie, gdzie z powodu kosztów i ilości dzieci nie będzie drugiej, lepszej szkoły państwowej, i nie będzie szkoly prywatnej w zasięgu - wtedy bez względu na to, jaki to kraj, w jedynej szkole w miasteczku spotakają się wszyscy. ci lepsi wyjadą dopiero do koledżu. w uk są dalej silne tradycje szkół z internatem, więc może to dla elity jest jaksieś wyjście, ale sądząc po kosztach, raczej nie jest to standardowa opcja dla lekarza z gminy.

                              koleżanka mi mówiała, że po powrocie z emigracji ich syn ma do wyboru albo jedyne gimnazjum w mieście albo będzie dziecko zmuszone do dojazów do innego nieco większego miasteczka. tam jest jedno rejonowe i jedno społeczne - wybór doprawdy imponującysmile
                              w społecznym dzieciak nie trafi na patologię bo cena będzie zaporowa, ale już na syna handlarza starymi samochodami może trafić. straszne!

                              stąd w małych miastach próba stworzenia klas "lepszych" i reszty.
                      • volta2 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 22:47
                        (uczoną, rzecz jasna, przez dyrektora) -

                        a to prawda, że te lepsze grupy dostają "lepsi" nauczyciele - czyli ci, co z dyrkiem wódkę/piwko/wycieczkę razem przeżywają, a te gorsze daje się reszcie.(jak nie ma różnicy w pensji to chociaż tyle dla miłej koleżanki można zrobićsmile

                        pocieszyłaś mnie że to nie tylko syndrom polskiej szkoły
                • morekac Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:47
                  Ponadto w PL szaleństwo obejmuje zwłaszcza licea, a te nieliczne najlepsze w zasadzie nie mają rejonów. A jak nawet mają, to i tak separują dzieci rejonowe od nierejonowych.
                  Licea są nierejonowe z założenia.
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 03.12.12, 09:49
                    Słusznie, gimnazja.
      • dana2012 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 11:22
        Ale nie jest tak we wszystkich brytyjskich szkołach. Zapewniam!
      • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 12:14
        Minister był szczery, bo miał swiadomość tego co się dzieje w brytyjskim szkolnictwie.

        Twój wpis nie dotyczy nietypowej szkoły "czarnej owcy" - to jest jedna z tysięcy takich samych placówek. M.in. dlatego rodzice w Anglii jeżeli są wystarczająco zamożni posyłają dzieci do prywatnych szkół albo kupuja dom w odpowiedniej dzielnicy. A jeżeli nie, oszukują w identyczny sposób jak nasi rodzice przemeldowywujący dzieci do odpowiednich rejonów "dobrych" szkół. Proceder opisywany nie tylko przez brytyjskie media, ale nawet istniejący w fabułach filmów. Dodam, że ten krótki wpis dotyczy tylko jednej lekcji - nie ma opisu tego co się dzieje na przerwach. W jednym z ostatnich Newsweeków była rozmowa z synem rezysera Jerzego Skolimowskiego, który jako dziecko (razem z bratem) był przerzucany ze szkoły do szkoły w różnych systemach. Mówił jak razem z bratem byli regularnie bici przez brytyjskich kolegów , bo byli "obcy".


        Sam poziom też jest dyskusyjny skoro sami Anglicy mówią, że na uczelniach jest coraz więcej ludzi, którzy nie potrafią pisac i czytać na minimalnie przyzwoitym poziomie. A poziom stale spada (chyba od 20 lat, ale przyznaję nie pamietam dokładnie)

        Nie sądzę jednak, że Minister był świadomy słabości naszego szkolnictwa. A jeżeli nawet był to kurtuazyjnie o tym nie mówił.

        • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 16:18
          joa66 napisała:
          >. A poziom stale spada (chyba od 20 lat, ale przyznaję nie pamietam dokładnie)
          Myślę, że gdyby brać pod uwagę opinie "starszych" to okazałoby się, że poziom szkolnictwa spada wszędzie co najmniej od czasów starożytnej Grecji. Bo czy ktokolwiek słyszał żeby wskutek jakichkolwiek działań poziom szkolnictwa się podniósł? wink
          • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 16:43
            )A nasza kultowa Finlandia?
            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 19:49
              No fakt, ale może w Finlandii też biadoką, że "kiedyś to uczniowie mieli większą wiedzę"? wink
              • joa66 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:26
                Kto wie, może w Finlandii też narzekają ? big_grin

                A propos mentalności "azjatyckiej" Czytałam kiedys artykuł o małych Wietnamczyków w polskich szkołach, wypowiadało si w nim wielu polskich nauczycieli. I wszyscy byli zachwyceni i dziećmi i rodzicami. Dzieci bardzo szybko się uczyły języka polskiego i często po roku były najlepsze w klasie z ortografii. Rodzice zawsze są obecni na zebraniach, a jak sami nie znają jeszcze polskiego, to przyjdzie sąsiad, znajomy, kuzyn, ale zawsze ktoś jest , kto potem przekazuje informacje rodzicom. Komentowała to młoda (ale dorosła) Wietnamka mieszkająca w Polsce. Podobno tam od zawsze bardzo ceniło się edukację, nawet jak była trudno dostępna. Często cały wysiłek rodziny służył wykształceniu dzieci. I (podobno) jest to sprawa znacznie starsza niż historia wszystkich azjatyckich tygrysów.
                • graz.ka Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 08:42
                  joa66 napisała:

                  > A propos mentalności "azjatyckiej" Czytałam kiedys artykuł o małych Wietnamczyk
                  > ów w polskich szkołach, wypowiadało si w nim wielu polskich nauczycieli. I wszy
                  > scy byli zachwyceni i dziećmi i rodzicami.

                  Bojowa pieśń tygrysicy wink
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 09:49
                    Matka tygrysica to ostatnie stadium. Wcześniej jest cała kultura pracy, braku czasu wolnego, inwestowania w dziecko z zaufaniem, że sie to zwróci, bo struktury rodzinne silniejsze.A
                    także ambicja i traktowanie sukcesów/przewin dziecka jako podnoszących lub obniżających status rodziny.
                    • jotde3 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:32
                      olena.s napisała:

                      > Matka tygrysica to ostatnie stadium.

                      to i stadium i etap , bo ona potem zdaje sie - odpusciła .
                • menodo Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 09:40
                  Wiesz, ja się nie dziwię polskim nauczycielom, że chwalą Wietnamczyków, bo rzeczywiście jest tak jak piszesz. W gimnazjum córka miała 3 Wietnamki w klasie i wszystkie były bardzo dobrymi uczennicami. Do tego grzeczne, bezproblemowe, a rodzice spolegliwi - z tych, co wpłacają na "komitet" ile trzeba i nie fikają. Kto by nie chciał takich uczniów?

                  Jedyny bezpośredni kontakt z rodzicami tych dziewczynek miałam wtedy, gdy zbieraliśmy podpisy pod wnioskiem o odwołanie jednej z nauczycielek. Okazało się, że tylko oni odmówili złożenia podpisu, mimo że zgadzali się z argumentami większości. (Nauczycielka była z tych "psychicznych" - kilka klas złożyło na nią skargi.)
                  Oczywiście "nasi" polscy rodzice komentowali to w sposób mniej lub bardziej chamski, czasem rasistowski zrobiło się niemiło. Osobiście byłam przeciwna wywieraniu presji na wietnamskich rodzicach - zresztą ich podpis nie był niezbędny.
                  Zastanawiałam się, czy taka postawa podporządkowania autorytetom/lokalnej władzy wynika z mentalności azjatyckiej (jest coś takiego?) czy po prostu - ze statusu imigranta/mniejszości narodowej.
                  • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 09:53
                    Autorytet.
                    W wielu krajach Azji okazanie nieposłuszeństwa, gniewu, to dowód złego wychowania powodującego utratę twarzy. Ba, wykazanie komuś stosjącemu wyżej, że się myli, jest haniebnym zachowaniem! Nawet, gdyby koszty błędu miały być wysokie i ponoszone także przez tego, kto błędu nie wykaże.
                    Z drugiej strony Arabowie na kursach podobno udają, że są gorsi niż w realu, o ile ich dobry stopień miałby być lepszy niż kogoś, kto stoi wyżej od nich, np. jest z lepszego klanu.
                    • jotde3 Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 06.12.12, 10:36
                      olena.s napisała:

                      > Autorytet.[...itd']

                      u korpoludów jest często podobnie ,podobno lepiej nie pokazać szefowi że jest sie mądrzejszym od niego , szczególnie przy naborze wink
              • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 20:58
                No, jak Finlandia zleciała na dziób z odwiecznego pierwszego miejsca na czwarte, to może i biadolą.
          • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 17:34
            No bez przegięć - Wyskok azjatyckiej czolówki jednak jest z efektem jakichś działan
            • jakw Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 05.12.12, 19:48
              olena.s napisała:

              > No bez przegięć - Wyskok azjatyckiej czolówki jednak jest z efektem jakichś dzi
              > ałan
              Zapewne wprowadzenia obowiązku chodzenia do szkoły jakiś czas temu - tam jest chyba ciut inna mentalność...
    • graz.ka Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 13:47
      wyborcza.pl/autorzy/1,128997,12550693.html
      • olena.s Re: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą 02.12.12, 14:15
        Ciekawe, dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka