Dodaj do ulubionych

pytania pięciolatka

11.06.13, 18:24
jak odpowiadacie na takie pytania?
dlaczego mam iśc do zerówki?
dlaczego mam tam chodzić codziennie?
dlaczego mam tam zostać bo ja się boję jak jest dużo dzieci bo one krzycza
to są pytania dziecka które niestety nie dostało się do przedszkola z braku miejsc. teraz pociecha chodzi 2 razy w tygodniu na godzinkę by zapoznać się z przedszkolem i z dziecmi. zerówka na szczescie jest w przedszkolu razem z klasami 1-3 ale pannica zawsze bała się dużej ilości dzieci lepiej radzi sobie w środowisku dorosłych. co poradzicie?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: pytania pięciolatka 11.06.13, 18:46
      Ja akurat nie mam tego problemu, bo mój syn od 3rż chodził do przedszkola, teraz ma 5l i idzie do I klasy. Ale odpowiedziałabym po prostu, że wszystkie dzieci w jej wieku muszą zacząć naukę, muszą chodzić do szkoły, że będzie miała się z kim bawić, przyzwyczai się do dużej liczby dzieci, znajdzie koleżanki, polubi je i polubi szkołę. Czyli w samych superlatywach.
      • berdebul Re: pytania pięciolatka 11.06.13, 21:40
        >będzie miała się z
        > kim bawić,
        Albo i nie.
        >przyzwyczai się do dużej liczby dzieci,
        Są ludzie którzy nigdy się do tego nie przyzwyczają
        > znajdzie koleżanki,
        Niekoniecznie.
        > polubi szkołę.
        Tego tez nie wiadomo.
        Zbyt duże ryzyko, że to nie będzie prawda.
        • budzik11 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 16:58
          Jasne. Lepiej dziecko nastawić pesymistycznie, żeby nie spodziewało się za dużo, co? Bo jak się potem rozczaruje, to będzie kiszka.
          A potem się ludzie dziwią, że dzieci nie chcą/nie lubią/boją się chodzić do szkoły.
    • morekac Re: pytania pięciolatka 11.06.13, 19:17
      Bo jest obowiązek szkolny i mamę zamkną, jak nie będziesz chodzić...
    • olga727 Re: pytania pięciolatka 11.06.13, 21:22
      leilana26 napisała:

      > to są pytania dziecka które niestety nie dostało się do przedszkola z braku mie
      > jsc. teraz pociecha chodzi 2 razy w tygodniu na godzinkę by zapoznać się z prze
      > dszkolem i z dziecmi.

      To ja czegoś nie rozumiem: nie dostało się do przedszkola,teraz chodzi na 2 godziny do przedszkola,a zerówka razem z klasami I jest w przedszkolu ?! wink
      • leilana26 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 13:47
        przedszkolanki pozwoliły mi by dziecko mogło na moją własną odpowiedzialnosc przebywac w przedszkolu aby zaznajomic sie z miejscem w te dni gdy nie mają kompletu dzieci.
        w tym samym budynku co przedszlole jest zerówka i klasy 1-3 i nawet ma powstac żłobek. dziwne?
        • olga727 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 16:04
          leilana26 napisała:

          > przedszkolanki pozwoliły mi by dziecko mogło na moją własną odpowiedzialnosc pr
          > zebywac w przedszkolu aby zaznajomic sie z miejscem w te dni gdy nie mają kompl
          > etu dzieci.
          > w tym samym budynku co przedszlole jest zerówka i klasy 1-3 i nawet ma powstac
          > żłobek. dziwne?

          W sumie dziwne ! bo o ile zrozumiem:żłobek razem z przedszkolem i ew.zerówkę,to za nic nie rozumiem przychodzenie dziecka w dni,gdy nie ma kompletu dzieci(skąd nauczycielki wiedzą:kiedy będzie,a kiedy nie kompletu dzieci ? ) i do tego jeszcze klasy I-III ? wink
        • sinceramente Re: pytania pięciolatka 13.06.13, 21:54
          A masz umowę z tym przedszkolem? Co znaczy, że na Twoją odpowiedzialność? Co będzie jak coś się stanie Twojemu dziecku lub ona zrobi komuś innemu krzywdę? Lub spowoduje jakieś inne szkody?

          Wypadki mają to do siebie, że są nieprzewidywalne i nie zostawiam dziecka w instytucjach, które nie są w stanie objąć go ubezpieczeniem. (Zaproponowano mi kiedyś udział w miesięcznym szkoleniu, a mojemu dziecku - jeszcze nie przedszkolnemu - w tym czasie opiekę w firmowym "przedszkolu". Zgodziłam się pod warunkiem, że dziecko będzie ubezpieczone w czasie pobytu w tym "przedszkolu").
    • mruwa9 Re: pytania pięciolatka 11.06.13, 21:52
      dla mnie kosmos, bo moje dzieci chodzily do przedszkola "od zawsze" i nie mialy takiego problemu. Oczywiste bylo, ze rodzice wychodza do pracy, a dzieci do przedszkola/szkoly, bo to jest ich praca. Kazdy ma swoje obowiazki na miare wieku i mozliwosci.
      • aagnes Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 09:35
        No wlasnie, cos co dla nas jest jasne jak slonce, czyli rano kazdy gdzies tam sie udaje - niektorzy musza tlumaczyc 5 czy 6 latkom.
        nic dziwnego, ze dziecko tego nie rozumie,jak kilka lat siedzialo z matka w domu. a teraz to sie kobieto martw.
        • krolmacius11 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 11:17
          > nic dziwnego, ze dziecko tego nie rozumie,jak kilka lat siedzialo z matka w domu

          Jak to dziecko siedziało w domu? Cały czas? Nie chodzili na spacer, do parku, na place zabaw, nie zapraszali znajomych do siebie do domu i nie bywali w ich domach? Nie mijali szkół i przedszkoli? Nie widzieli dzieci bawiących się w przedszkolnym ogrodzie?
          Jeśli to widzieli to nie rozmawiali o przedszkolu, szkole? Dziecko nie było świadome, że w stosownym wieku pójdzie "do dzieci", nie czekało na to z utęsknieniem, po nieco nudnawych latach z mamą?
          Jeśli trzymane było z dala od dzieci i się z nim o świecie nie rozmawiało to teraz jest problem. I dla dziecka i dla rodzica.
          • sarabanda2 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 11:38
            Dlaczego nudnawych latach z matką? Proszę nie sądzić po sobie i nie wrzucać do jednego worka.
            Z moich doświadczeń: plac zabaw i przygodne spotkania w parku bardzo skutecznie zniechęcają wrażliwe dziecko do innych dzieci, szczególnie w masie. Szansa na skonstruowanie zabawy minimalna, zabieranie zabawek, psucie koncepcji, maluchy chcące dac buzi.
            • krolmacius11 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 11:56
              "nudnawych" bo żeby matka na uszach stawała i multum atrakcji organizowała to nic nie zastąpi kontaktów z rówieśnikami.
              • sarabanda2 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 12:29
                Czyli wcale nie nudnawych, tylko niezaspokajających potrzeb dziecka. W dodatku nieuświadomionych potrzeb. Jeśli dziewczynka widywała dotąd dzieci głównie na placu zabaw, to wcale jej się nie dziwię, że nie ma ochoty przebywać codziennie kilka godzin w grupie rówieśniczej. Bynajmniej nie jest tak, że kazde dziecko nic tylko chce się bawić z innymi dziećmi. Podobnie jest z dorosłymi. Teraz należy 5-latce pokazać, że zabawa z innymi dziećmi jest fajna, organizować spotkania w mniejszym gronie, z trochę znanymi dziećmi, a nie oczekiwać, że dziecko musi automatycznie chcieć sie bawić z obcymi dziećmi.
          • leilana26 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 13:52
            mam inne dzieci i sporo w podobnym wieku łobuziaków przewija się przez mój dom a ponadto chodzimy do innych dzieci oraz na place zabaw.
            nuda nigdy nie była w moim domu bo tu zawsze jest gwar i domowe przedszkole.
    • marika012 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 08:10
      Dziwie się, że masz problem żeby takie rzeczy wytłumaczyć 5-latce. Ja niespełna dwulatkowi (1 rok i 8-9 miesięcy) tłumaczyłam na przykładzie naszej rodziny, że rodzice chodzą do pracy, starsze dzieci do szkoły, młodsze do przedszkola a dwulatki do żłobka, maluszki siedzą w domu z babcią. Dzięki temu dziecko nie mogło się doczekać żłobka które zaczynało w wieku 1 roku i 10 m-cy. Poszła pierwszego dnia z radością i tak zostało. Nawet minuty nie płakała, że nie chce.
      Wiem, że dzieci są różne jednak nastawienie rodzica jest chyba kluczowe. Mam wrażenie, że Ty się boisz a córka ten strach wyczuwa i też się boi.
    • a.g.r.e.s.t Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 10:03
      Jak zawsze na forum niezawodnie można liczyć na życzliwe i trafne uwagi.
      Dziewczyny, skoro to Was nie dotyczy i nie potraficie pomóc, to może warto było poświęcić ten czas na ćwiczenia mięsni Kegla? Jak ktoś pyta, co robić, gdy dziecko ma wysypkę, to tez odpowiecie z dumą, ze Wasze nie ma? Zwłaszcza że leilana pisze, że dziecko nie dostało się do pełnowymiarowego przedszkola. Niekoniecznie trzeba się szczycić tym, że dziecko od maleńkości jest zamieniane w trybik.
      Leilana, wskazuj dobre strony. Mów, że jest już duża, podkreślaj, że wiążą się z tym obowiązki, ale tez przywileje prawa. Że każdy musi chodzić do szkoły, pracy, spotykać się z ludźmi, niekoniecznie miłymi. Że dzięki temu pozna tych miłych. Obiecaj nagrodę w piątkowe popołudnie lub weekend - za dzielne przetrwanie tygodnia. Zaproś kogoś z przedszkolaków do domu - niech się pobawią w spokojnych, bezpiecznych warunkach, łatwiej będzie potem w przedszkolu.
      Moje dziecko, które poszło do przedszkola jako 4-latek, przetrwało ten pierwszy rok głównie dzięki licznym chorobom - przekonał się, ze jednak może jeszcze bywać w domu, że dawny jego świat wcale się nie skończył. A potem przedszkole tez było częścią jego świata.
      • krolmacius11 Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 11:10
        Tutaj nie są problemem pytania dziecka. Dorosły człowiek wie jak na takie pytania odpowiedzieć. Skora matka tego nie potrafi to znaczy, że tak naprawdę istota problemu tkwi gdzie indziej - w matce. To raczej ona się boi, że swój skarb musi "puścić w świat", do bandy krzykliwych obcych dzieci i nie wiadomo czy życzliwych pań.
        • pasik Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 12:20
          bo w życiu każdego- nawet dziecka zaczynają się obowiązki + nadal przyjemności jakimi jest zabawa, nawet wrażliwiec to dostrzeże.
        • iwoniaw Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 12:56
          Cytatkrolmacius11 napisała:

          > Tutaj nie są problemem pytania dziecka. Dorosły człowiek wie jak na takie pytan
          > ia odpowiedzieć. Skora matka tego nie potrafi to znaczy, że tak naprawdę istota
          > problemu tkwi gdzie indziej - w matce.


          Otóż to. Nie w pytaniach 5-latka problem, tylko w braku sensownej reakcji opiekunów. Choć prawdą jest też, że normalnie dziecko w tym wieku wie doskonale, że każdy ma, jak to ktoś ładnie ujął wyżej, obowiązki stosowne do wieku i fakt, że idzie do przedszkola/szkoły nie jest dla niego czymś niewytłumaczalnym i szokującym. No ale to jeszcze rodzice muszą widzieć szkołę jako normalny i potrzebny etap życia, a nie dopust boży, od którego trzeba ratować "maluchy".
    • tititu Re: pytania pięciolatka 12.06.13, 18:00
      > dlaczego mam iśc do zerówki?
      Bo dzieci w Twoim wieku są objęte obowiązkiem szkolnym, tzn. mają za zadanie się uczyć. W rzeczywistości oznacza to, że będziesz się nie tylko uczyć ale i bawić ale nie w domu lecz w wyznaczonym przez władze naszego miasta miejscu. Każde dziecko jest zapisane do jakiejś szkoły, żeby mogło się uczyć i nasza szkoła to ta i ta.
      > dlaczego mam tam chodzić codziennie?
      Nie codziennie ale w dni robocze tj. od poniedziałku do piątku. Tak jak mama i tata chodzą do pracy (jeśli chodzą inaczej, to wytłumaczyłabym, że pracodawca może inaczej wyznaczyć ale szkoła raczej nie- żeby nie robić zamętu) a rodzeństwo do szkół czy na uczelnie (ew. sąsiedzi jak rodzeństwa brak).
      > dlaczego mam tam zostać bo ja się boję jak jest dużo dzieci
      Bo takie jest zadanie wznaczone dla dzieci w Twoim wieku. Pięciolatki mają się uczyć w grupach w wyznaczonych dniach, miejscu i z wybranych przez szkołę książek.
      Do ilości dzieci i hałasu się przyzwyczaisz, jest podobnie jak w przedszkolu. Z tym, że na lekcjach będzie ciszej a na przerwach być może głośniej.
      I tu bym podkreślała:
      - że znajome dzieci spotka,
      - że pozna napewno nowych przyjaciół,
      - że fajna sala, plac zabaw, ładna szkoła...
      - że ładne interesujące książeczki,
      - że pani przemiła a woźne uśmiechnięte (czego życzy tititu),
      - że śliczny plecak i inne tam gadżety będzie miała,
      - i opowiadałabym o swojej szkole, może poczytaj jakąś historię z Mikołajka?
      • mama-ola Re: pytania pięciolatka 13.06.13, 08:35
        Bardzo fajnie odpisałaś autorce, Tititu smile

        > - i opowiadałabym o swojej szkole, może poczytaj jakąś historię z Mikołajka?
        Albo coś łagodniejszego: "Jacka, Wacka i Pankracka" na przykład. Dobry byłby też "Hihopter".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka