Dodaj do ulubionych

praca w zerowce

25.08.14, 19:19
Mam do Was pytanie smile za tydzień rozpoczynam pracę w zerowce. Do tej pory pracowalam ze starszymi dziećmi i muszę przyznac,ze się trochę stresuje.
Może jest tu jakaś nauczycielka,która podpowie mi jak wyglądają pierwsze dni w pracy, sposoby na ogarniecie dzieci i na to by one dobrze sie czuły i bawiły smile
A Wy rodzice czego oczekujecie od wychowawcy? smile Wdzięczna będę za wszelkie wskazówki smile
Obserwuj wątek
    • mysz1978 Re: praca w zerowce 25.08.14, 21:54
      pracowalam przez rok w zerowce i faktycznie jest troche inaczej niz w klasach I-III. Wiadomo ze na poczatku musisz sporo czasu poswiecic na zabawy integrujace grupe, ustalenie zasad itp. No i oczywiscie musisz byc wyczulona na potrzeby tych dzieci, bo moze byc tak, ze beda sie wstydzily powiedziec np o potrzebei wyjscia do toalety. No i sporo moze byc jeszcze jednak dosyc niesamodzilenych (wiazanie butow itp) Tak czy siak na pewno sobie poradzisz smile
    • mama-ola Re: praca w zerowce 26.08.14, 09:35
      > Mam do Was pytanie smile za tydzień rozpoczynam pracę w zerowce.

      5- czy 6-latki? Bo jak 5-latki, to chyba będą się głównie bawić?

      Mój syn miał w I klasie 6-latków panią, która nigdy przedtem nie miała tak małych dzieci. To było okropne. Krzyczała, krytykowała. Nam rodzicom mówiła na przykład: "Ja coś tłumaczę, a oni patrzą za okno!" Dodam, że pogoda była prześliczna. My rodzice nie dziwiliśmy się, że tam ucieka wzrok dzieci, ona - tak. Inna skarga - że dzieci bez przerwy coś skubią. Głównie gumki do mazania. Bywało, że po lekcji pod krzesełkami dzieci było pełno okruchów gumki, no jakiś koszmar. Dla pani problemem było to, że jest brudno, oraz że robią to zamiast słuchać i się uczyć. Z mojego punktu widzenia problemem było to, że dzieci miały ręce niezajęte. Takie dziecko ciągle coś musi robić - wycinać, układać, naklejać, przesuwać, rysować. Na słuchaniu się nie skupi...

      Pani została zmieniona po I klasie i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Szkoda, że nie zebrała wcześniej informacji, czego się może spodziewać... Dobrze, że Ty zbierasz smile

      Redagowałam kiedyś scenariusze lekcji dla dzieci 6-letnich (I klasa). Zasadą było, że góra 10 minut w ławce, a potem musi być ruch. Czego się tylko dało, to się uczyło w ruchu. (Dało się dużo: liczenie, dzielenie na sylaby, nawet pisanie na arkuszach gazety odbywało się na podłodze).
      Zawsze byłam ciekawa, czy w praktyce nauczyciele się stosują do tej zasady.
      • ga-ti Re: praca w zerowce 26.08.14, 10:49
        ...
        >
        > Redagowałam kiedyś scenariusze lekcji dla dzieci 6-letnich (I klasa). Zasadą by
        > ło, że góra 10 minut w ławce, a potem musi być ruch. Czego się tylko dało, to s
        > ię uczyło w ruchu. (Dało się dużo: liczenie, dzielenie na sylaby, nawet pisanie
        > na arkuszach gazety odbywało się na podłodze).
        > Zawsze byłam ciekawa, czy w praktyce nauczyciele się stosują do tej zasady.

        Wątpię uncertain
        Zaleca się by robić przerwy śródlekcyjne, zwykle jedna przerwa w trakcie 45 minut, i to nie zawsze z wychodzeniem z ławki, częściej ćwiczenia paluszków, bo łatwiej okiełznać klasę gdy siedzą w ławkach uncertain W szkole mego dziecka w klasach grubo ponad 20 osób (u syna 29), sale małe, miejsca brak na dywan na tyle duży by się wszyscy zmieścili, między ławkami ciasno, obok lekcje, więc zachowujące się głośniej dzieciaki wzbudzają 'niezdrowe' zainteresowanie uncertain
        Rzeczywistość.
        Ciekawe czy coś się zmieni w tym roku, mam pierwszaka.
        • izabelka55 Re: praca w zerowce 26.08.14, 17:25
          Dzięki za podtrzymanie na duchu i za rady smile
          Zdaje sobie sprawę z tego ze dzieci muszą się ruszać smile sali nie mam zbyt dużej ale zmieścił się piękny duży dywan i stoliki tez smile
          Będę miała zarówno 5 łatki bo te dzieci trafiają teraz do zerowej i 6latki z drugiej polowy 2008 roku smile
          • mama-ola Re: praca w zerowce 26.08.14, 18:52
            > Będę miała zarówno 5 łatki bo te dzieci trafiają teraz do zerowej i 6latki z dr
            > ugiej polowy 2008 roku smile

            Mam syna 5-latka, straszny z niego wiercipięta smile Nie usiedziałby w ławce 15 minut, o nie...
            Czego się da, ucz poza ławką.
            Poza ławką to nie znaczy, że musi być głośno, wcale nie.
            Na przykład liczenie zamiast na drobnych przemiotach leżących na ławce, może odbywać się w przestrzeni - liczyć można dzieci, osobno dziewczynki, osobno chłopców, pary dzieci, ławki, krzesła...
            Dzielić na sylaby też można z ukłonem czy (cichym) tupnięciem albo klaśnięciem. Nie musi to być mówienie na siedząco.

            A w ławce tylko to, co koniecznie trzeba. Będzie dobrze, zobaczysz smile
            • izabelka55 Re: praca w zerowce 26.08.14, 22:05
              Dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka