Dodaj do ulubionych

Przedłużone wakacje

23.02.15, 10:53
Parę razy forum dyskutowało o dopuszczalnosci przedłużania uczniom ferii czy wakacji. W Anglii też temat jest gorący, za zabranie dziecka ze szkoły podczas dni lekcyjnych można nawet dostać mandat. Ostatnio przedstawiono dlaczego podchodzi sie do tego zjawiska tak poważnie: już dwa tygodnie nieobecności w ciągu dwóch lat wyraźnie obniżaja końcowe wyniki uczniow.
Daily mail opublikował tabelkę, pokazującą, że im więcej nieobecności tym gorsze wyniki końcowe. Słupki to odsetek uczniów zdających egzaminy. Na drugiej osi pokazane sa wyniki uczniów od tych z zerową absencją do tych, którzy głównie są nieobecni.

https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/02/22/25F3FA6D00000578-0-image-m-13_1424620429188.jpg
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 11:12
      a jak to się ma do wyników dzieci w polskich szkołach? bo raczej trudno odnieść te angielskie do polskiej rzeczywistości...
    • mama-ola Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 11:12
      > już dwa tygodnie nieobecności w ciągu dwóch lat wyraźnie obniżaja końcowe wyniki uczniow.

      Wydaje mi się, że ostrożniej byłoby stwierdzić: istnieje korelacja. Wnioskowanie, że jedno jest przyczyną, a inne skutkiem, może być zbyt pochopne. W każdym razie możliwa jest też inna interpretacja tej zależności: słabsi uczniowie, nielubiący szkoły i uczenia się, są bardziej skłonni do przedłużania wakacji. (A dobremu uczniowie opuszczenie zajęć tydzień czy dwa by nie zaszkodziło).
      • ichi51e Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 13:51
        Albo wagarowania bo rodzice sie nie interesuja...
        • finalna Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 14:06
          Tu zliczone są wszekie nieobecności, bez względu na to, czy spowodowane wakacjami, choroba czy wagarami.
      • joa66 Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 14:16
        Tak ogólnie nei jestem zwolenniczką wakacjowania w czasie roku szkolnego, ale masz rację -te dane niewiele mówią. Należałoby teraz zbadać grupę "wagarowiczów" pod kątem wyników w nauce w ogóle, pod katem tego co robią w czasie tych wagarów itd.
    • mama_kotula Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 13:51
      Po pierwsze, nie wiadomo, czy istnieje jakakolwiek zależność między tymi danymi. Jak ktoś wyżej słusznie stwierdził, na wagary chodzą w większości kiepscy uczniowie.

      Po drugie, wyniki testów nie mają nic wspólnego z faktycznie przyswojoną wiedzą, więc całe te badania w ogóle mnie nie ruszają tongue_out.
      • verdana Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 14:21
        Innymi słowy - dziecki, które w ogóle nie chorują , albo chodzą chore do szkoły dostają lepsze oceny?
        Nie wierzę, aby w szkole w ogóle znalazło sie więcej niz kilkoro dzieci, które w ciągu roku opuściły mniej niż tydzień. Jeśli takie są, to podejrzewam, ze korelacja jest odwrotna - to dzieci rodziców, którzy są skłonni wysłać do szkoły dziecko z zapaleniem płuc, bo nic poza nauką nie jest ważne.
        • sion2 Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 15:25
          No akurat w UK to bym się nie dziwiła że wysyłają chore dziecko do szkoły. Tam ogóle opieka medyczna leży i kwiczy, wielu Polaków zarabiających w UK przylatuje do Polski na konsultacje medyczne swoich dzieci. Oni ubierają bardzo chłodno (tak wiem - ubieranie za ciepło jest gorsze, nie trzeba mi tego tłumaczyć, piszę o sytuacji wysyłania dzieci na dwór w krótkich spodenkach i podkolanówkach na 0 C), wiekszosc populacji ma chore stawy i bardzo zaniedbują wykrywanie chorób.
          Na TLC chyba czasem leci taki program o najbardziej wstydliwch chorobach - kręcony w UK wlasnie, dwoje lekarzy w wielkim autobusie medycznym jeżdzi po miastach (nie wsiach) i zachęca ludzi do diagnostyki. Kilkadziesiat razy widziałam osoby przychodzące z takimi zaniedbaniami, w tym dzieci, że w POlsce byłoby nie do pomyslenia zeby nikt, żaden lekarz nie zdiagnozował... np. trzylatek chodzący wyłącznie na palcach, ludzie z guzami, wysypkami na pół ciała, czyrakami, łyse dzieci........ masakra.
          Ja bym się nie dziwiła że posyłają do szkoły dziecko z zapaleniem płuc.
          • verdana Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 15:37
            Dziwi tylko, ze te dzieci podobno lepiej się uczą.
            Nie wierzę, no nie wierzę, ze tam jest tyle niechorujących dzieci, ze można przeprowadzić rzetelne badania - i że dziecko, które nie było w szkole 14 dni w ciągu dwóch lat w ogóle to odczuło, a dziecko, które nie było dni 13 - uczy sie lepiej...
            • krecik Re: Przedłużone wakacje 24.02.15, 18:19
              > Dziwi tylko, ze te dzieci podobno lepiej się uczą.

              No pokoslawione takie przeciez, lyse i z zapaleniem pluc nie moga sie przeciez lepiej sie uczyc. Bo w telewizji pokazali autobus, co jezdzi i diagnozuje. To, mowa jest o programie z gatunku "freak show - cyrk przyjezdny" pominmy, bo nie ma znaczenia w tym kontekscie.

              > Nie wierzę, no nie wierzę, ze tam jest tyle niechorujących dzieci, ze można prz
              > eprowadzić rzetelne badania

              Mozna przeprowadzic rzetelne badania odnosnie korelacji nieobecnosci z wynikami, bo te dane szkoly maja obowiazek skrzetnie zbierac i sa z nich rozliczane. Kazda szkola przechodzi okresowa inspekcje i dane te sa przekazywane do Ofsted i publikowane online.

              A co do frekwencji, to moge ci podac srednia ze strony szkoly (szkoly, nie klasy) mojego dziecka: 95% od poczatku roku. No niemozliwe.

              Ag
        • kitka20061 Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 23:48
          Tak trudno uwierzyć, ze są dzieci które nie chorują? Moje dziecko w I klasie opuściło 3 dni, w I klasie II dni, w tym roku dotychczas 3 dni. Nie chodzi do szkoły z kaszlem, z katarem, a tym bardziej z gorączką.

          Dzieciom, które nie chorują, nie opuszczają lekcji, nie tworzą się zaległości i chyba tu jest odpowiedź. Często są dzieci, które same nie są nadrobić materiału, a nie ma kto im pomóc i wytłumaczyć.
    • meliszka Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 20:38
      Chodzenie do szkoły i uczenie się jest obowiązkiem ucznia. Pomaganie przez rodziców w opuszczaniu lekcji dla przyjemności jest metodą na nauczenie uciekania od obowiązków, nieszanowania zasad i kombinatorstwa. Tyle w temacie.
      • annakate Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 21:40
        Nie zabierałabym dziecka w środku semestru, ale bez większych wyrzutów sumienia wyjeżdżałąm z dzieckiem na samym początku/końcu roku szkolnego. We wrześniu zazwyczaj nie mniej niż dwa tygodnie trwał "rozruch" - układanie planu, lekcje organizacyjne itp. Pod koniec roku po radzie pedagogicznej to już w ogóle jest lipa, a nie nauka - jakieś zawody, wyjśca do parku itp itd. Dużo więcej dziecko zyskało oglądając świat, zwiedzając.
      • verdana Re: Przedłużone wakacje 23.02.15, 21:54
        Myślisz, że dwa tygodnie w ciągu dwóch lat opuszczają notoryczni wagarowicze?
      • mama-ola Re: Przedłużone wakacje 24.02.15, 08:47
        > Tyle w temacie.
        To akurat było nie na temat wink
    • camel_3d szczerz emowiac.. 23.02.15, 22:12
      to nie wierze, ze 2 tygodnie nieobecnosci w szkole ma taki ogromny wplyw na wyniki koncowe.

      Zrezsta ciezko takie cos sprawdzic. Bo nie ma szansy na psprawdzenie jakie bylyby wniki tego ucznia gdyby w tym czasie byl w szkole. No chyba ze akurat na egzaminie bedzie pytanie z lekcji, kiedy go wlasnie nie bylo. Ale rownie dobrze mozna zapomniec materialu itd..


      Poza tym majac rozsadnego rodzica, zalegy materail mozna szybciej opanowac niz sleczac nad nim w szkole.

      • freemarcin899 Re: szczerz emowiac.. 23.02.15, 22:45
        Opuściłem w klasie maturalnej ponad 180 godzin lekcyjnych, zachowanie miałem nieodpowiednie, ale maturę zdałem najlepiej z całej klasy. Dużo lepiej, niż dziewczyny ze 100% frekwencją
        • mama-ola Re: szczerz emowiac.. 24.02.15, 08:48
          Uczyłeś się sam?
          • freemarcin899 Re: szczerz emowiac.. 24.02.15, 11:51
            Do matury nie trzeba się uczyć - wystarczy myśleć
    • el_elefante Re: Przedłużone wakacje 24.02.15, 08:35
      Ja mam pytanie: Mandaty wprowadzono z powodu tego wykresu, czy odwrotnie?
      wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka