koza_w_rajtuzach
19.12.15, 07:58
Mojej córce stopy pocą się właściwie od zawsze, niezależnie od typu obuwia.
Od dwóch lat nie miała na sobie skarpetek, bo twierdzi, że jest jej za ciepło nawet przy mrozach na dworze. W nocy śpi zawsze z odkrytymi stopami, a po domu chodzi boso, nawet jak mamy zimno w mieszkaniu i panele są wychłodzone. W balerinach chodzi ile się da. Czasami śmiesznie to wygląda, bo niektóre dzieci noszą już kozaki, a ona jeszcze w balerinach.
Może to ma znaczenie, że ona ogólnie jest całkowitym przeciwieństwem zmarzlucha. W sumie wiecznie jej ciepło i chodzi porozbierana bardziej od innych. Myślę, że taka jej uroda, bo ma tak od niemowlaka i sama też zawsze ją lekko ubierałam mimo przerażenia tym faktem innych osób z rodziny.
No i teraz jest taki problem, że obuwie zaczęło jej niezbyt ładnie pachnieć. Nie chcę, żeby się wstydziła ściągać publicznie buty. Na noc zasypuję jej buty sodą oczyszczoną, raz w tygodniu piorę w pralce, przed wyjściem zawsze dodatkowo myje stopy i smaruje je kremem do stóp na pocenie się. Co mogę z tym jeszcze zrobić?