alba27
06.04.17, 14:43
Mam na stanie 13-latka. Chłopak jest spokojny, nie sprawia kłopotów wychowawczych, poza tym, że trochę gada na lekcjach, średnia ok 4,5. Ma kilku przyjaciół, od przedszkola tych samych, w klasie raczej lubiany, nauczyciele mówią, że trudno im do niego dotrzeć, raczej zamknięty w sobie, ale zastrzeżeń nie mają. Syn bardzo lubi koszykówkę, 3 razy w tygodniu ma treningi. To co mnie martwi, to to, że on jest mało towarzyski, zachowuje się tak jakby nie potrzebował ludzi do szczęścia. Nikogo nie zaprasza do domu i bardzo rzadko gdzieś wychodzi, a jeśli już to z kolegami z klasy. Jak ostatnio odwoziłam go na koszykówkę, podszedł do swojej drużyny i tak stał, z nikim nie rozmawiał, ale bardzo lubi te zajęcia. Mówi, ze nie lubi nigdzie chodzić, lubi być sam w domu a jak mu się nudzi, to bierze piłkę i idzie na boisko. Ja również nie mogę go nigdzie wyciągnąć, czasami kino, zoo lub wesołe miasteczko. Jak wychodzę z córką na basen, rolki, spacer, rower itp on zawsze oznajmia, że zostaje w domu i wydaje się być zadowolony z tego powodu. Czy takie wycofanie powinno być powodem do zmartwienia? czy po prostu uznać, że ten typ tak ma, że nie każdy potrzebuje tłumu ludzi dookoła? POwinnam martwić się tym, żę syn lubi sam siedzieć w domu? Ja jestem osobą ufną, otwartą i towarzyską, ojciec syna natomiast ma tylko dwóch kolegów, tych samych od podstawówki, zawodowo sobie radzi, ale głębszych relacji nie nawiązuje ( jesteśmy po rozwodzie). Myślałam, zę ex tak ma ponieważ jest dda a teraz tak sobie myślę, może taki charakter? Może syn ma tak po ojcu?. Syn jak siedzi sam w domu to czyta, ogląda mecze na youtubie lub rozmawia przez messengera z koleżankami i kolegami ze szkoły. Do napisania tego posta zmusiły mnie wyrzuty sumienia, które mam za każdym razem jak zostawiam syna samego w domu.