Dodaj do ulubionych

niepokoić się ?/nastolatek

06.04.17, 14:43
Mam na stanie 13-latka. Chłopak jest spokojny, nie sprawia kłopotów wychowawczych, poza tym, że trochę gada na lekcjach, średnia ok 4,5. Ma kilku przyjaciół, od przedszkola tych samych, w klasie raczej lubiany, nauczyciele mówią, że trudno im do niego dotrzeć, raczej zamknięty w sobie, ale zastrzeżeń nie mają. Syn bardzo lubi koszykówkę, 3 razy w tygodniu ma treningi. To co mnie martwi, to to, że on jest mało towarzyski, zachowuje się tak jakby nie potrzebował ludzi do szczęścia. Nikogo nie zaprasza do domu i bardzo rzadko gdzieś wychodzi, a jeśli już to z kolegami z klasy. Jak ostatnio odwoziłam go na koszykówkę, podszedł do swojej drużyny i tak stał, z nikim nie rozmawiał, ale bardzo lubi te zajęcia. Mówi, ze nie lubi nigdzie chodzić, lubi być sam w domu a jak mu się nudzi, to bierze piłkę i idzie na boisko. Ja również nie mogę go nigdzie wyciągnąć, czasami kino, zoo lub wesołe miasteczko. Jak wychodzę z córką na basen, rolki, spacer, rower itp on zawsze oznajmia, że zostaje w domu i wydaje się być zadowolony z tego powodu. Czy takie wycofanie powinno być powodem do zmartwienia? czy po prostu uznać, że ten typ tak ma, że nie każdy potrzebuje tłumu ludzi dookoła? POwinnam martwić się tym, żę syn lubi sam siedzieć w domu? Ja jestem osobą ufną, otwartą i towarzyską, ojciec syna natomiast ma tylko dwóch kolegów, tych samych od podstawówki, zawodowo sobie radzi, ale głębszych relacji nie nawiązuje ( jesteśmy po rozwodzie). Myślałam, zę ex tak ma ponieważ jest dda a teraz tak sobie myślę, może taki charakter? Może syn ma tak po ojcu?. Syn jak siedzi sam w domu to czyta, ogląda mecze na youtubie lub rozmawia przez messengera z koleżankami i kolegami ze szkoły. Do napisania tego posta zmusiły mnie wyrzuty sumienia, które mam za każdym razem jak zostawiam syna samego w domu.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 16:32
      I naprawdę nigdy wcześniej nie słyszałaś o ludziach nietowarzyskich? Jest typ, który ludzi nie potrzebuje do szczęścia (tzn. potrzebuje, ale w niedużych dawkach) i najlepiej się czuje sam ze sobą. Bywa. Jeśli mu tak jest dobrze - odpuść. Zwłaszcza że ma to pewnie po ojcu - DDA może, ale nie musi, mieć tu coś do rzeczy (ja jestem DDA nadmiernie ufnym i lgnącym do ludzi), raczej temperament.
    • makurokurosek Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 17:16
      Chcesz nazwy to zamknij chłopaka na pól roku w szpitalu psychiatrycznych, niech ocenią czy jego nietowarzyskość to wynik choroby psychicznej, dodatkowo, wszak na pewno jego zachowanie nie wynika z cech charakteru. Jak będziesz bardzo upierdliwa i codziennie będziesz atakowała psychiatrę, o przyczyny zachowania syna to na pewno w końcu ci jakąś chorobę psychiczną znajdzie skoro tak bardzo jej pragniesz.
    • srubokretka Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 17:48
      > Chłopak jest spokojny, nie sprawia kłopotów wychowawczych

      zniesc juz tego nie mozesz? wink Tez juz bym sie niepokoila, w koncu juz od 3 lat jest nastolatkiem , a tu takie opoznienie z tym buntem big_grin
      Dobrze, ze jestes czujna, tylko nie pokazuj, ze ci to przeszkadza. Nie wywoluj wilka z lasu poprostu.
      • verdana Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 20:15
        Moi synowie byli tacy sami. Nie każdy kocha towarzystwo. Ja na przykład wolę być sama.
    • tawananna Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 20:36
      Przeczytaj tę książkę: lubimyczytac.pl/ksiazka/155280/ciszej-prosze

      Świetna lektura i dużo wyjaśnia (i nie jest to książka o charakterze poradnikowym czy "poradnikowym").
    • alba27 Re: niepokoić się ?/nastolatek 06.04.17, 22:11
      No dobra. Dajē na luz. Dziękuję Wam.
    • ga-ti Re: niepokoić się ?/nastolatek 07.04.17, 17:39
      A mnie się wydaje, że istotne jest to, co syn robi sam w domu. Napisałaś, że czyta, mecze ogląda, z kolegami gada i to jest bardzo ok. martwiłabym się, gdyby siedział przed kompem w jakiś dziwnych stronach, z obcymi ludźmi, no zaniepokoiłabym się na miejscu rodziców.
      Mój rok młodszy i też coraz rzadziej chce z nami wychodzić, zwykle przed wyjściem wojujemy trochę, basen nie, rower nie, zakupy nie, spacer nie, wyjście do znajomych nie... jedyni wyjazd na jedzonko jest bez protestów, i choć zwykle wraca zadowolony (gdy uda się wynegocjować by wyszedł), to jednak wyjście łatwe nie jest.
      Kolegów ma kilku tych samych od lat, z nimi się spotyka, zaprasza, wychodzi, o nich mówi, ale są takie osoby z klasy, o których nie wspomniał nigdy, są chłopcy z którymi nie ma żadnych relacji poza konieczne dla funkcjonowania szkolnego. Ale też się nie kłóci, nie bije, ot po prostu nie ma potrzeby kolegować się z większą liczbą chłopaków. I ja go rozumiem, bo mam i zawsze miałam podobnie smile
      Bym pilnowała żeby się w domu za bardzo nie zasiedział, miał kontakt z rówieśnikami (chodzi na koszykówkę i bardzo dobrze), proponowała wyjścia, czy zapraszanie kolegów do domu, ale nic na siłę.
    • mama303 Re: niepokoić się ?/nastolatek 18.04.17, 19:14
      uwielbiam byc sama w domu. Tyle w temacie wink
    • tol8 Re: niepokoić się ?/nastolatek 18.04.17, 19:35
      Wypisz wymaluj ja i mój syn. Samotnik-indywidualista. Cierpię nawet gdy mam jechać w odwiedziny do kogokolwiek. Dom jest azylem, ostoją.
      • bergamotka77 Re: niepokoić się ?/nastolatek 19.04.17, 09:30
        Tez mam identycznego syna a ja jesem taka jak ty alba. Odpusc, to taki charakter, pewnie po ojcu bo temperament i usposobienie tez sie dziedziczy. U nas też tak jest - ja i mlodszy syn jestesmy otwarci i towarzyscy bardzo lubimy ludzi, a starszy syn i mąż to indywidualisci, introwertycy i domatorzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka