Dodaj do ulubionych

1-sza klasa

IP: 217.11.133.* 02.07.02, 17:50
Co dobrze przygotowane dziecko po zerówce powinno umieć
aby nie przeżyć dramatu w pierwszej klasie ?

Moja znajoma ma problem bo córeczka w pierwszej klasie
jakoś sobie nie radziła z matematyką i dostawała złe
oceny ? Czy to możliwe ? Mój synek idzie dso nowej
szkoły we wrześniu i jestem ciekawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: mycha Re: 1-sza klasa IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 22:53
      Jesli moge pomoc. Nie wszystkie dzieci sa geniuszami od razu. Jednym wystarczy
      tylko to co na lekcji, zas inne swoja wiedze musza utrwalic w domu z rodzicami
      i mozolnymi cwiczeniami. Pytasz jak przygotowac dziecko do 1 klasy ? Z radoscia
      i ochota przygotowac wspolnie z dzieckiem wyprawke, pozytywnie je nastawic do
      szkoly i kolegow. Wraz z dzieckiem wspolnie odrabiac co wieczor lekcje- nawet
      przejrzec zeszyty i poczytac bajke (kiedy powie, ze nic nie jest zadane).
      Codzienne rozmowy o tym co bylo w szkole, co sie dziecku najbardziej podobalo
      wzmocnia Wasze wiezi. Dziecko bedzie czulo sie wazne i kochane, a Ty bedziesz
      doskonale zorientowana co sie dzieje z Twoja pociecha.
      Wszystko bedzie dobrze !!! Nie taka szkola straszna jak ja "maluja". smile)))))
      • Gość: mycha Re: 1-sza klasa IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 22:57
        Jeszcze jedno - w nauczaniu poczatkowym nie ma ocen (stopni)! Rodzice otrzymuja
        tylko opis tego co dziecko potrafi zrobic- to sie nazywa ocena opisowa.
      • Gość: agatka_s Re: 1-sza klasa IP: *.pl 04.07.02, 13:30
        Bardzo dziekuje !

        Mój synek chodził do zerówki przy przedszkolu.
        Przedszkole było cudowne, prowadzone przez Siostry
        Zakonne, z bardzo kameralną i domową atmosferą ale nie
        naciskało na dzieci jeżeli chodzi o naukę (takie
        krążyły opinie wsród rodziców). Teraz pójdzie do dużej
        szkoły, z bardzo różnymi dziećmi. Synek jest bardzo
        delikatny i uczuciowy, taki trochę nieprzystosowany do
        dzisiejszych, agresywnych czasów. Jest bardzo zdolny
        (na mój gust, choć raczej leniwy) i nie przewiduję
        jakiś problemów, ale poprostu nie wiem co już powinien
        umieć, a co nie aby nie poczuć się gorzej na starcie.
        Umie czytać (bardzo dobrze) i liczyć (dodaje, odejmuje,
        mnoży, dzieli w obrebie 20), pisanie wychodzi mu raczej
        koślawo i bardziej drukowane niż pisane. Zna kraje i
        stolice w Europie. Trochę słów po angielsku,
        aczkolwiek nie złoży z tego zdania. Czy jest coś
        jeszcze co powinien wynieść z zerówki ? Czy jest jakaś
        oficjalna lista wymagań. Wiem że np. do szkół
        prywatnych do pierwszej klasy są egzaminy, co tam się
        sprawdza ?
        • Gość: mycha Re: 1-sza klasa IP: *.acn.waw.pl 04.07.02, 21:48
          Dziecko, by pojsc do szkoly musi osiagnac tzw. dojrzalosc szkolna - poziom
          rozwoju umyslowego,spoleczno-moralnego oraz fizycznego, ktory umozliwia dziecku
          przystosowania sie do wymagan szkoly i zapewnia uzyskanie powodzenia w nauce
          szkolnej. Znaczy sie, ze rozwoj fizyczny musi byc harmonijny z rozwojem
          biologicznym itp.
          Dziecko, by podjac obowiazek szkolny powinno miec prawidlowa:
          -koordynacje wzrokowo-ruchowa
          -odroznianie znakow ktore sa slowami (znaki graficzne)(litera-dzwiek)
          -rozpoznawanie roznic i podobienstw na obrazkach
          -rozumienie polecen , umiejetnosc koncentracji
          -podstawowy zasob wiedzy o swiecie i orientowac sie w bliskim otoczeniu
          -podejmowac dzialania zmierzajace do okreslonego celu -i konczyc swoja prace
          -uwzgledniac zyczenia rowiesnikow (umiejetnosc wspolzycia w grupie)
          -jest zdolny panowac nad swoimi emocjami (powsciagnac gniew, zlosc itp.)
          Dzieci 6- letnie powinny byc
          -zaznajomione z symbolem graficznym i zapisem graficznym
          -umiec przyporzadkowac napis do odpowiedniej ilustracji, przedmiotu
          -potrafic ukladac rozsypanki wyrazowe i umiec odczytywac krociotnie zdania(2-3
          wyrazy)
          -pisac, rysowac elementy literopodobne (szlaczki)
          -liczyc- dodawac i odejmowac do 10 ( w roznych zrodlach do 20) na konkretach i
          w "pamieci"
          Po ukonczeniu 1 klasy uczen powinien m.in.:
          -tworzy sumy liczb do 100
          -odejmuje liczby jednocyfrowe z przekroczeniem progu dziesiatkowego w zakresie
          20
          -porownuje wartosci liczbowe uzywajac pojec:o tyle mniej, o tyle wiecej
          -mnozy i dzieli do 25 (zalezy od programu nauczania)
          -czyta glosno i cicho ze zrozumieniem
          -przedstawia kolejnosc zdarzen w tekscie literackim
          -umie opowiedziec fragment utworu
          -wypowiada swoje zdanie na temat bohaterow i zdarzen w utworze, wyszukuej w
          tekscie fragmenty na okreslony temat
          -przepisuje zdania i krotkie teksty z tablicy
          -pisze zdania z pamieci i ze sluchu
          To tylko wybrane pozycje smile))))) mam nadzieje ze troche pomoglam i uspokoilam
          Pania. Prosze sie nie martwic "na zapas".
          Po to dziecko idzie do szkoly, zeby sie czegos nauczyc!
          Pozdrawiam
          • Gość: Insomnia Re: 1-sza klasa IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.07.02, 21:55
            A ja tak się zastanawiam, czy to dobrze dla dziecka, które idzie do pierwszej
            klasy i wie już wszystko, czego dopiero ma się uczyć. Dziecko, które nie musi
            się już wysilać nie wyrabia (czy też pielęgnuje)w sobie nawyku uczenia. I to
            chyba nie najlepiej odbija się w drugiej, czy trzeciej klasie. Wielu uczniów ma
            świetny start, ale jakoś później nie dają sobie rady. Dlatego chyba nie
            przesadzałabym ze zbyt wielkim obciążaniem mojej córki wiedzą, którą dopiero ma
            zdobyć.
    • roseanne Re: 1-sza klasa, za nami 04.07.02, 22:03
      Ulcia wlasnie skonczyla.
      Dobrze jest, gdy dziecko zan litery, cyfry i umie sie podpisac imieniem.
      Najwazniejsze jednak, w/g mnie to to, aby wiedzialo jak sie nazywa i jaki jest
      nr telefonu do domu.
      • Gość: ika Re: 1-sza klasa, za nami IP: 158.75.3.* 08.07.02, 14:54
        Roseanne, nie wiem, gdzie mieszkasz, ale wg naszych nauczycieli to, co podałaś,
        to duuużo za mało, nawet jeśli tego nie mówią. Potem na wywiadówce spotkasz się
        z pretensją, że to dziecko nic nie umie! (tzn. matka wredna, bo niczego nie
        nauczyła). Dziecko ma w szkole być tak nauczone (w domu), żeby nauczyciel mógł
        bez problemu zrealizować program.
        • roseanne Re: 1-sza klasa, za nami 08.07.02, 16:13
          mieszkam w Kanadzie.
          Dzieci ida do 1 klasy w wieku 6 lat (w/g roku urodzenia)
          Znaja literki i cyfry.
          Czytac, liczyc itd ucza sie w szkole. inna sprawa ,ze zajecia dla dla kazdej
          klasy trwaja tyle samo (od 9 -3) i w klasie nie ma wiecej niz 28 dzieci.
          nauczyciel ma wiec wystarczajaco duzo czasu na przeprowadzenie programu.
          Nie obojetne jest tez to, ze nigdy nauczyciel nie jest sam w klasie - zawsze sa
          wolentariusze- rodzice lub studenci szkoly nauczucielskiej.
          pozdrawiam
    • Gość: oma Re: 1-sza klasa IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 16:06
      jest jedna rzecz, bez ktorej nawet dziecko bardzo zdolne i inteligentne nie
      bedzie w stanie sprostać wymaganiom szkolnym - jest to tzw. dojrzałośc
      emocjonalna. dziecko musi wiedzieć po co idzie do szkoły, ma być na to
      przygotowane psychicznie, musi być na tyle samodzielne żeby oderwać się od mamy
      i umieć znaleść się i poradzić sobie w nowym środowisku z nowymi obowiązkami.
      • Gość: agatka_s Re: 1-sza klasa IP: *.pl 05.07.02, 20:21
        Jeszcze raz bardzo Wszystkim dziękuję.

        Nie jestem przewrażliwiona na punkcie mojego dziecka i
        na 100% nie zamierzam ingerować w tempo jego
        przyswajania nauki i tych wszystkich innych rzeczy w
        szkole. Póki co dzieciak uczy się wszystkiego sam, ja
        go raczej nie mobilizuje (tj. lekcje angielskiego mu
        zorganizowałam bo niestety jak ja do niego mówiłam po
        angielsku to się buntował a w swojej Pani od razu się
        "zadurzył" i potrafi po kilka godzin powtarzać lekcje z
        kaset, tak mu się to spodobało).Zapytałam tak z
        ciekawości kiedy dowiedziałam się o kłopotach mojej
        znajomej i jej córeczki. A co do dojrzałości i
        odłączenia się od mamy to mój synek posiadł to już dość
        dawno i niestety w stopniu nadmiernym, mama praktycznie
        może nie istnieć...(tj. dopóki sobie nie rozwali kolana
        albo coś w tym stylu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka