Dodaj do ulubionych

duży synek

08.09.05, 13:05
Witam wszystkie mamusie. Mam nadzieję ze coś mi doradzice. Moj Igorek ma 5,5
roku. Urodził sie duży 4150 i 62 długi. Zawsze był duzo większy od swoich
rowieśnikow. Obecnie waży 33 kg i ma 130 cm. wzrostu. Wiem ze waży za dużo.
Nie jest gruby, tylko taki "nabity". Moze trochę ma brzuszek. Problem mam z
jego jedzeniem. Cały czas jadłby tylko nabiał. Wędliny nie jada wcale, do
obiadu mieso też żadko. Slodycze lubi, ale staram mu sie je odraniczać.
W domu nie trzymam nic slodkiego, kupuję owoce które bardzo lubi. Pediatra
nie widzi problemu. Mówi, że jest po prostu duży i wyrosnięty. Dzieci w
przedszkolu w Igorka grupie są duzo mniejsze.
Moze napiszą mamy które mają też takie duże pociechy. Moze doradzice czy mam
zastosować jakąś dietę?
Dziekuje i pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: duży synek 08.09.05, 21:08
      Co się martwisz? W NAJGORSZYM razie stanie kiedyś na czele jakiejś partii.
    • maga67 Re: duży synek 09.09.05, 07:47
      Ja nie mam tego problemu, ale ja skonsultowałam bym to z innym lekarzem -
      specjalistą.
    • kstasiowska Re: duży synek 09.09.05, 08:15
      Witaj,
      Nie masz się czym przejmować - mój obecnie 10-letni syn ma 153 cm wzrostu i
      waży 49 kg. Jest bardzo wysoki, umięśniony, wysportowany i właśnie nabity. Mimo
      tego, że chodzi do klasy z dziećmi o rok starszymi jest najwyższy - zresztą
      zawsze był najwyższy. Przy urodzeniu miał 61 cm i wagę 3750, córka 61- waga
      4100smile już taka uroda moich dzieci, że są jak młode byczki - dorodnesmile a na
      pewno nie grube.... Nigdy przez myśl nie przesżło mi, żeby konsultować ich
      wygląd z lekarzami, mimo tego przy okresowych badaniach w centylach były na
      ostatnich miejscach, ale się mieściły hehehe. Zawsze wszyscy ortopedzi i inni
      są pod wrażeniem i wróżą mojemu synowi min. 190 cm. Nie przejmuj się - jest
      takich wyrośniętych dzieci wiele. Moja córa wygląda w 3 klasie jakby była ze
      trzy lata starsza od wszystkich kurdupelkowatych dziecismile Trzymaj się!
      • airebea Re: duży synek 09.09.05, 11:14
        Może nie tyle "kurdupelkowatych" tylko dzieci o typowym dla wieku wzroście i
        wadze.Na forum pediatrycznym jest obecnie artykuł o nadmiernie rosnących
        dzieciach i często /na szczęście nie zawsze/ wiąże się to z poważnymi chorobami.
        Autorzy artykułu twierdzą ponadto że u "ponadwymiarowych" dzieci dochodzi do
        przyspieszonego dojżewania i w efekcie te dzieci są często niższe od " typowych"
        które duzo dłużej rosną.
        • airebea Re: duży synek 09.09.05, 11:54
          Ops strzeliłam niezłego byka .oczywiście chodziło mi o dojrzewanie.
        • kowalik30 Re: duży synek 09.09.05, 12:42
          Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Mam pytanie do Airebea - jak wejść na forum
          pediatryczne? Chciałabym troche poczytać. Dziekuje i pozdrawiam.
          • airebea dDo kowalik30 09.09.05, 12:54
            Do kowalik30 -www.forumpediatryczne.pl.
        • zebra12 To prawda! 17.10.05, 17:53
          Jestem tego żywym przykładem! Na poczatku czwartej klasy byłam najwyższa w
          klasie: 164 wzrostu i 58 wagi. Wtedy też zaczęłam miesiączkować. Nie urosłam
          już ani centymetra. Dziś moja córka chodzi do drugiej klasy - 8 lat. Mierzy
          sobie 145 cm i waży 29 kg. Czyli jest tylko 20 cm ode mnie niższa! Mam
          nadzieję, że nie dojrzeje tak szybko jak ja!
      • judytak Re: duży synek 09.09.05, 11:24
        kstasiowska napisał:

        > Moja córa wygląda w 3 klasie jakby była ze
        > trzy lata starsza od wszystkich kurdupelkowatych dziecismile

        nie widzę potrzeby używania obraźliwych określeń dla dzieci (dorosłych) o
        normalnym, lub niskim wzroście

        pozdrawiam
        Judyta
        • kstasiowska Re: duży synek 09.09.05, 12:06
          Nie chciałam nikogo urazić ! A teraz niby co - nasze dzieci nie są normalnego
          wzrostu??? a może to wasze nie są? Weźcie pod uwagę różne względy np.
          genetyczny - dla mnie i męża (odpowiednio 188 i 172) nasze dzieci są normalnego
          wzrostu
          • airebea Re: duży synek 09.09.05, 12:48
            Dlatego napisałam "typowe" a nie normalne -własnie aby nikogo nie urazić.Nie
            uważam wcale że twoje dzieci są nienormalne ale po to stworzono siatki centylowe
            aby można było wyłapywać duże odchylenia od normy i sprawdzać czy nie wiążą się
            one z chorobą.Dzieci to nie stworzenia hodowlane im większę tym lepsze.Moim
            zdaniem tak dziecko nie dobiegające do 3 centyla jak i przekraczające 97 centyl
            powinno być pod kontrolą specjalisty.A jeśli chodzi o tzw geny to ja mam 168
            mój mąż 187 /do 14 lat był najmniejszy w klasie/ a mój syn to twoim zdaniem
            kurdupelek a moim zdaniem typowy osmiolatek 28 kg i 133 cm .
          • judytak Re: duży synek 09.09.05, 13:10
            kstasiowska napisał:

            > Nie chciałam nikogo urazić !

            nie wiem, czy chciałaś, i nie ma to dla mnie znaczenia
            ja nie lubię, jak ktoś mówi na mnie, że jestem "kurdupelkowata",
            jeszcze bardziej nie lubię, jak ktoś mówi na moje dzieci, że
            są "kurdupelkowate",
            i wątpię, żebyś znalazła kogokolwiek, kto lubi być tak określony

            są ludzie (dzieci) niskiego, średniego i wysokiego wzrostu
            oprócz tych bardzo niskich (3 centyl i poniżej) oraz tych bardzo wysokich (97
            centyl i powyżej), reszta ma wzrost w normie
            takie określenie medyczne, bez wartościowania

            pozdrawiam
            Judyta

            P.S. jak na razie, jedno z moich dzieci jest bardzo niskiego wzrostu, na
            granicy normy, drugie niskiego wzrostu, a trzecie wzrostu średniego
            ja, jak i mąż jesteśmy niskiego wzrostu
            J.
    • balbina102 Re: duży synek 11.09.05, 13:48
      Witajcie!Mój syn ma 9 lat i 156cm.waży 40kg-oczywiście jest największy w klasie
      i wcale nie jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa .Oczywiście wzrost ma po
      rodzicach ale za to ma problemy z kręgosłupem.Mam jeszcze młodszego syna 17mc i
      ma 98cm waży 15 kg on również do niskich nie należy-miejmy nadzieję że nie
      będzie miał problemów z kręgosłupem-pozdrawiam Was
      • annaka Re: duży synek 17.10.05, 16:30
        Wita kolejan mama DUŻYCH synów smile Mój 10 letni syn (IV - klasista) ma 165 cm
        wzrostu. Waży około 55 kg. Jest oczywiście najwyzszy w klasie. Urodził się
        typowy - 59 cm i 3500. Zaczął rosnąć bardzo szybko, nie miał nigdy skoków
        wzrostowych, przybywa mu cm regularnie. Młodszy ma 1,5 roku ale już jest ponad
        siatkę centylową smile Są bardzo zdrowi, takie własnie "byczki" . Wzrost moich
        synów nigdy nie był zmartwieniem dla lekarzy ani dla mnie. Wzrost mają w
        genach - ja 170 cm, mąż - 190 (atletyczna budowa)- niby newiele - ale dziadek
        męza miał 204 cm i dożył 99 lat.
        Pozdrawiam
        Ania - mama dużych synów smile
    • milla7 Re: duży synek 17.10.05, 18:26
      Witaj!

      Czesto wzrost jest "zaprogramowany" genetycznie.
      Np. dziadek jest lub byl b. wysoki i wnuczek też
      jest wyższy od swoich rówiesników. Mój najmłodszy synek ma
      8 lat - 132 cm.wzrostu i wazy 31 kg. Średni, który zawsze
      był wysoki, ale nie jakoś tak bardzo,ma 16,5 lat i mierzy 192cm.
      Natomiast najstarszy - lat 18, ma "tylko" 178cm. A zawsze był najwyższy
      wsród kolegów. Jak poszedł do gimnazjum był najwyższy z całej szkoły i
      od tego czasu urósł tylko 2 cm. Nie wiem czy wzrost mógł się zahamować
      na skutek póznego chodzenia spać. Czy to jednak sprawa genów.
      pozdrawiam
      milka
      • verdana Re: duży synek 17.10.05, 20:04
        Chyba nie mógł. I geny tez nie zawsze...
        Mój był zawsze najniższy w klasie - na skraju normy. Spać chodził późno (tzn.
        ja kazałam chodzić o przywoitej porze, ale on nie mogł zasnąć). Dzieci
        znajomych przez całą podstawókę przewyższały go o głowę. Ja mam 150 cm, więc
        troche się martwiłam - dla dziewczyny to zaden kłopot, ale chłopak b. niski -
        to problem.
        I nagle urósl, do "wyższych stanów srednich". Ma jakieś 181 cm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka