malgosik
13.09.02, 13:48
Moi synowie (3,5 roku) poszli do przedszkola w ubiegłym tygodniu i zaczął się
koszmar... Byłam nastawiona ( i jak się okazało słusznie) na łzy rozstania, a
nawet na histerię, ale oni reagują płaczem i histerią na KAZDĄ wzmiankę o
przedszkolu, zawsze gdy usłyszą to słowo, nawet w opowiadanich czy wierszykah
Trzeba ich uspokajać z kwadrans a potem co chwila zapewniać, że dziś już na
pewno nie pójdą do przedszkola. O porankach już nawet nie piszę...Rozmawiałm
już z przedszkolanką i ona twierdzi, że w przedszkolu funkcjonują dobrze, nie
płaczą, bawią się... Ale już nie wiem, co mam robić. Na dodatek jeden, odkąd
poszedł do przedszkola, zaczął się strasznie jąkać, czasami nawet nie może
powiedzieć jednego wyrazu, bo się zacina. Wczesniej mówił płynnie... Powoli
myslę, czy nie posłać ich do innego przedszkola, ale nie jestem pewna, czy to
by coś zmieniło.