Dodaj do ulubionych

Język angielski

08.03.06, 10:45
Czy dziecko w grupie 10 cio osobowej lepiej się nauczy języka angielskiego ?
Czy w parze czyli ( 2 dzieci).
Obecnie mój syn chodzi z kolegą na angielski prywatnie ( są tylko oni z panią)
wniosek jest taki że kolega lepiej umie angielski ( szybciej łapie )Mój
trochę gorzej.
Chciałabym przepisać dziecko do grupy o większym składzie ale nie wiem czy
dobrze robię czy się coś nauczy jeżeli w parze też się nie nauczył.
A może to zależy od pani która prowadzi lekcje?
Kolega mojego syna jest może bardzioej kumaty i lepiej rozumie.
Sama nie wiem co robić? Zaznaczam że chłopcy są w tym samym wieku czyli 7 lat.
Dziecku nie mogę pomóc gdyż angielskiego nie znam.
Obserwuj wątek
    • wasil_ka Re: Język angielski 08.03.06, 11:35
      Ja mama anglistka posyłałam syna na angielski grupowy bo wydawało mi się że w
      grupie lepiej, raźniej, weselej. Ale efekty były mizerne. I dodatkowow syn był
      bardzo zniechęcony, nie chciał chodzic. Znaleźliśmy wyjście takie ze chodzi na
      lekcje sam jeden do pani. Starałam się tego uniknąć ale okazało się że to
      najlepszy sposób przynajmniej na początku nauki. Widze efekty!! A syn bardzo
      zadowolony.
      • agatka_s Re: Język angielski 08.03.06, 11:47
        wasil_ka napisała:

        > Ja mama anglistka posyłałam syna na angielski grupowy bo wydawało mi się że w
        > grupie lepiej, raźniej, weselej. Ale efekty były mizerne. I dodatkowow syn
        był
        > bardzo zniechęcony, nie chciał chodzic. Znaleźliśmy wyjście takie ze chodzi
        na
        > lekcje sam jeden do pani. Starałam się tego uniknąć ale okazało się że to
        > najlepszy sposób przynajmniej na początku nauki. Widze efekty!! A syn bardzo
        > zadowolony.


        Ja tez uwazam ze dla tak malego dziecka najlepsza metoda jest nauka
        indywidualna. Potem grupa, ale to tak za chwile. Poza tym indiwidualnie jest
        skuteczniej w przypadku poczatkow. Grupa przydaje sie jak juz cos
        tam "siedzi", czyli kiedy mozna zrobic jakis dialog, czy cos w tym stylu.

        Moj syn kilka lat uczyl sie sam (tzn przychodzila nauczycielka). W 2-iej
        klasie zaczal sie uczyc w grupie i tak jest do tej pory. Grupa najlepiej do 6
        osob, jak wiecej to efekty sa juz slabsze.
        • linka9 Re: Język angielski 08.03.06, 11:58
          Nauka z rówieśnikiem jest przyjemniejsza, bardziej mobilizuje, a ponadto przy
          tych samych finansach możemy zwiększych częstotliwość. Natomiast ogromnym
          problemem jest dopasowanie pod względem wiedzy i zdolności; jeżeli są
          dysproporcje to nie ma się nad czym zastanawiać: trzeba zrezygnować i tyle.
          • violik Re: Język angielski 13.03.06, 10:08
            tak naprawdę o nauce w grupie i wynikach decyduje nauczyciel
            moje dziecko przeszło przez szkołe BERLITZ - PORAŻKA!!! - zmiana nauczycieli co
            5 zajęć, bałagan, i brak doświadczenia, a grupa tylko 8 osobowa
            Natomiast bardzo miłym zaskoczeniem jest dla mnie grupa angielskiego w/g metody
            Helen Doron, gdzie pani aktywizuje wszsytkie dzieci.
            Moje dziecko robi postępy i jestem w stanie to ocenić obiektywnie, bo znam
            język.
            Sama nie mogłam jej namówić do mówienia, a na lekcjach chętnie się udziela.
            Ma 7 lat.

            Dużą zaletą jest możliwość przebywania na lekcji także rodzica. Nawet jeśli nie
            znasz języka, sama możesz się łatwo zorientować, jak dziecko reaguje na
            polecenia, co rozumie i ogólnie jakie ma nastawienie do nauki.
            W Helen doron jest to możliwe, w Berlitzu rodzice byli wypraszani.

            Pozdrawiam,
    • kate8025 Re: Język angielski 13.03.06, 10:33
      Z doświadczenia wiem(uczę angielskiego właśnie dzieciaczki w różnym wieku), że wszelkiego rodzaju kursy, czy grupy jężykowe nie są dla niuch dobre ze względu właśnie na to, że jedno łapie szybciej, drugie wolniej, a pani nie jest w stanie każdym się należycie zająć, dzieci te sa zniechęcone, niezadowolone, i nie chca dłużej chodzić.
      Uczyłam kilkoro takich dzieci, które super sobie radziły indywidualnie, a te grupowe lekcje, nie były dla nich odpowiednie.
      Także w początkach myślę, że dobre są lekcje indywidualne, a potem jakies grupy, konwersacje. Odradzam też naukę w parach z doświadczenia wiem, że to się nie sprawdza.
      Pozdrawiam
      • tomira74 Re: Język angielski 14.03.06, 15:18
        A ile za godzine indywidualnego nauczanie?
        • kate8025 Re: Język angielski 14.03.06, 16:58
          ja teraz biorę 25 zł za godzine zegarową, ale wiem, że to róznie bywa, zalezy kto udziela, pewnie i w jakim miescie...
    • szymanka Re: Język angielski 14.03.06, 15:40
      Trzy lata nauki mojego syna w róznych grupach praktycznie nie dały nic.
      Znajomość parusłówek typu liczebniki, kolory, przybory do szkoły to żadna
      znajomość.
      O grudnia przychodzi do nas studentka anglistyki - 2 razy w tygodniu po 1
      godzinie. Syn ma indywidualne lekcje. Postęp jest wręcz niewyobrażalny! smile
      Nie sądziłam, że tak szybko może się uczyć smile
      Czasem ustalamy sobie takie dni kiedy mówimy w domu wyłącznie po angielsku i
      syn właściwie nie ma problemów z porozumieniem. Z gramatyką owszem ale zasób
      słów jest już naprawdę duży, a to przecież dopiero 3 miesiące od kiedy się uczy
      systematycznie.
    • aaparzoch1 Re: Język angielski 16.03.06, 00:50
      Zaznaczam że moge sie powtarzać bo nie czytałam wszystkich wypowiedzi. Z
      autopsji stwierdzam, że najlpesza metodą przynajmniej w naszym przypadku jest
      nauka samodzielna z korepetytorem. W naszym przypadku na lekcję chodze razem z
      synem 9-letnim. Angielski miał od przedszkola na zasadzie zabawy w grupie.
      Potem w podstawówce w I klasie zapisałam go na metode Callana. Owszem
      przyjemne, ale w większej grupie ( oko. 6-10 osób ) nauczyciel nie jest w
      stanie poświęcic uczniowi tyle czasu ile powinien. Teraz od dwóch lat mamy
      panią, która kocha i umie uczyć. Sukcesy mojego syna to równiez jej sukcesy,Np.
      dzisiaj mój 9-latek brał juz teksty z książki dla dużo starszych dzieci. Nasza
      nauka to nie tylko gramatyka, czytanie, pisanie, rozmowa, słuchanie ze
      zrozumieniem, ale również praca ze słownikiem multimedialnym, nagrywanie wymowy
      itp. Z przyjemnością obserwuje jak syn sie rozwija. I wiem, że jak tak dalej
      pójdzie, to nie będę już w stanie mu pomagać, bo jego wiedza zdecydowanie
      przewyższy moją. Obym sie nie myliła.
      • aaparzoch1 Re: Język angielski 16.03.06, 00:52
        Przekłamanie - metoda Helen Doron a nie Callana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka