Dodaj do ulubionych

pobranie krwi - histeria!!!

04.04.06, 15:27
Czy macie może skuteczne metody na przekonanie dziecka 9,5 roku do tego, że trzeba pobrać krew do badań. Moja córka urządziła dzisiaj taką histerie na cztery fajerki i nie pozwoliła sobie tego zrobić. Ostatnie badanie miała ok 5-tego roku życia i skończyło się to siłowo. Myslałam że teraz bedzie spokojniej ale niestety czuję, że skończy sie to tak samo. Cierpimy obie, ale trzeba to zrobić. Jak?
Obserwuj wątek
    • kokolores Re: pobranie krwi - histeria!!! 04.04.06, 16:32
      Wytlumacz jej ,ze jezeli bedzie sie "stawiac" i bronic to cala procedura bedzie
      trwala dwa razy dluzej i nie bedzie mniej bolec.
      Ja bym z nia dlugo nie dyskutowala,jak mus to mus.Nie ma wyjscia.
      Moja corka tez ma 9 lat i nie wyobrazam sobie ,zeby zrobila mi takie
      przedstawienie.Taka duza pannica.

      :o)
      Koko
      • july.29 Re: pobranie krwi - histeria!!! 04.04.06, 18:01
        kokolores napisała:

        > Wytlumacz jej ,ze jezeli bedzie sie "stawiac" i bronic to cala procedura >
        Moja corka tez ma 9 lat i nie wyobrazam sobie ,zeby zrobila mi takie
        > przedstawienie.Taka duza pannica.

        -----
        a ja sobie wyobrażam, bo pamiętam swój ogromny strach przed pobraniem krwi.
        Wierzę, że są ludzie, którzy się tego okropnie boją. Noc przed pobraniem krwi
        miałam z głowy.

        Dopiero w ciąży mi przeszło, chyba z racji tego, że byłam dorosła i wiedziałam,
        że inaczej nie da rady.

        j.
        • kokolores Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 22:41
          Przepraszam cie najmocniej ,ale jeszcze nie spotkalam sie z tym ,ze ktos tak
          bardzo sie boi pobierania krwi.
          :o)
          Koko
        • euwiuka4 Re: pobranie krwi - histeria!!! 15.04.06, 22:10
          > kokolores napisała:
          >
          > > Wytlumacz jej ,ze jezeli bedzie sie "stawiac" i bronic to cala procedura
          > >
          > Moja corka tez ma 9 lat i nie wyobrazam sobie ,zeby zrobila mi takie
          > > przedstawienie.Taka duza pannica.

          To jest złe podejście do dziecka. Nie można mu mówić, że jest za duże na coś i
          coś nie wypada, chociaż w niektórych przypadkach owszem, ale nie da się chronić
          kogoś przed jego strachem "wewnętrzym". 9,5 latka to jeszcze dziecko. Pozwól
          jej się bać, ale pocieszaj, nie krzycz, wytłumacz. Przeciez to jeszcze dziecko.
    • kachwi1 Re: pobranie krwi - histeria!!! 04.04.06, 16:50
      może przekupstwo? u mojego działa...
    • jola_ep Re: pobranie krwi - histeria!!! 04.04.06, 19:52
      > Czy macie może skuteczne metody na przekonanie dziecka 9,5 roku do tego, że tr
      > zeba pobrać krew do badań.

      Może spróbuj wspólnego rozwiązywania problemu? To jest Wasz wspólny problem. Wtłumacz córce, dlaczego musi mieć pobraną krew. Napiszcie sobie na kartce (propozycje powinny padać z obu stron) co ją do tego zachęci (przekupstwo), czego się obawia, jak według niej powinno to pobranie wyglądać. Potem wykreślacie wspólnie nierealne rozwiązania i może dojdziecie do jakiegoś wniosku. Mi tak udało się kiedyś przekonać córkę.

      Z kolei na mojego synka działa - podejmij decyzję - i on rozważając, co woli: nieprzyjemny zabieg, czy nowe Lego - wybiera to ostatnie.

      Inna sprawa, że potrzebne jest jeszcze wsparcie personelu medycznego. Mądra lekarka/pielęgniarka może zdziałać cuda. Czasem trzeba czasu - wyjście do poczekalni i powrót. Ja miałam ostatnio kaca po nieudanej akcji testów alergologicznych - synek pozwolił na tylko na połowę. Co gorsza, jak po 20 min. namówiłam go na resztę - pani zamknęła gabinet sad Więc czasem się nie udaje...

      Pozdrawiam
      Jola
    • ewencja Re: pobranie krwi - histeria!!! 04.04.06, 22:36
      Doskonale to rozumiem,bo sama odstawialam takie histerie /oduczytlam sie jako
      dorosla, bo oddaje krew to przelamalo strach/. Jako dziecko mialam zapalenie
      miesnia setrcowego, no i operacje na zeza, i dltego sie balam. Na pobrania krwi
      cjodzilam zawsze z tata, siedzialam mu na kolanach i mocno sie wtulałam i
      patrzyłam w druga strone, zawsze po pobraniu szlismy do sjkepu na "sniadanie"
      czyli na cos co bardzo lubilam, plaklam przed pobraniem, kop[alam
      [ielegniarki, tata mnie trzymal i moje nogi - miec duuuuuuuuzego tate to skarb
      w takich sytuacjachsmile Ale nic nie boolalo to ten stre.
      Teraz juz nie boje sie oklucia, ale za to ze strachu potrafie mdlec, i byc
      blada jak trup stres obojetnie czego dotyczy.
      Jednak malo mnie kluli...
    • cynta Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 03:53
      U mnie nie bylo to pobieranie krwi tylko test na gruzlice, na to samo wychodzi
      tez klucie. Dziecko mialo wtedy 14 lat, nic nie pomagalo, grozba czy prosba.
      Paniczny strach przed pozwoleniem komus na klucie paralizowal rozum zazwyczaj
      rezolutnej nastoladki. Po 45 minutach pomogla rozmowa z madra doswiadczona
      pielegniarka. Nie taka co to obrazona powie ze rodzic ma dziecko uspokoic ale
      taka ktora wytlumaczyla o co chodzi, uzyskala zgode na zabieg i zagadala w
      czasie jego robienia. Moze powiedz od razu ze potrzebujesz pielegniarke o duzym
      doswiadczeniu z trudnymi pacjentami. Moze tez podziala jak ja zostawisz z
      pielegniarka albo bedziesz stac z boku i nie interweniowac, wtedy dziecko widzi
      ze nie uratujesz i przelamuje sie. Powodzenia
    • puniaa Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 08:47
      Tłumaczenie - nie podziałało (na razie)
      Przekupstwo - nie podziałało , sama wybierała co chce dostac
      Mądre pielegniarki - nie podziałało (naprawde trudno o bardziej przyjazne i robiące naprawde bezboleśnie wkłucia pielęgniarki niz w moim firmowym laboratorium)
      Siedzenie na kolanach - nie podziało
      Tłumaczenie przyjaciółki, równolatki, kłutej co chwila - nie podziałało
      Podjęcie przez nią decyzji - zdecydowałam się, wchodzę - nie podziałało, strach jest silniejszy, zaciska łokieć tak, że nic go nie rozegnie
      Spróbujemy jeszcze opisać ten problem na papierze. W każdym razie dziekuję Wam.



      • aniaora Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 12:11
        Współczuję Ci bo mam ten sam problem z moją Alą, w tym samym wieku. My
        musieliśmy wyrwać ząb mleczny bo nowy zaczął wyrastac i tamten sie zaklinował,
        a nowy krzywo rósł. Udało sie za drugim podejściem, ale niestety też było
        ciężko i troche trzeba było ją przytrzymać. po pierwszym razie (chyba ponad pół
        godziny namawiania i przekonywania, wyszlismy z gabinetu, a ona stwierdziła ,
        ze jednak sie zgodzi. Ale ja juz miałam dość wiec kazałam sie zarejstrować na
        inny dzień. Przyszła nastawiona ze bedzie ok, ale niestety jak doszło co do
        czego to znów był problem . Jakos sie udało, ale twierdzi ze wiecej sie nie
        zgodzi. Jak lekarz chciał nam dac skierowanie na badanie krwi to podziekowałam,
        bo nie chciałam awantury (nie było aż tak konieczne). Ona boi się nawet
        obcinania paznokci (teraz juz obcina sama), wyciagania drzazgi czy czegoś
        podobnego. Nic Ci nie poradzę, ale wiedz ze to nie tylko Twoja córa i życzę
        powodzenia.
      • linn3 Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 17:03
        Ten sam problem - tylko dziecko młodsze. Nic nie działało, a histeria była tak
        silna, że dziecko dostawało gorączki. Lekarz zaproponował podanie przed
        pobraniem krwi hydroxyzinum - rozwiązanie radykalne i możliwe do zastosowania,
        kiedy pobieranie krwi nie jest zbyt częste - tłumaczyć i rozmawiać i tak trzeba.
        Dwa razy pobraliśmy jej krew "na dopingu" - wspominała to potem "nie było tak
        źle". Ostatnio podałam jej syrop na kaszel - mówiąc , że to "lek na pobieranie
        krwi" - uwierzyła, krew pobrana smile
        Ciągle boi się igły, ale już nie aż tak
      • jola_ep Re: pobranie krwi - histeria!!! 05.04.06, 20:49
        > Tłumaczenie - nie podziałało (na razie)

        Mi tłumaczenie nigdy nie wychodziło wink Dużo lepiej oswajanie np. przez zabawę - wybróbowanie i przetrenowanie wcześniej stresującej sytuacji.

        > Przekupstwo - nie podziałało , sama wybierała co chce dostac

        Przekupstwo tylko wtedy, jak już opanujemy z grubsza strach dziecka - w przeciwnym razie będzie jeszcze bardziej rozdarte pomiędzy chęcią na nagrodę, a swoim strachem.

        > Podjęcie przez nią decyzji

        A to sposób który skutkuje tylko u mojego synka - on taki wyjątek niemal od urodzenia wink

        > Spróbujemy jeszcze opisać ten problem na papierze.

        W tym opisywaniu chodzi też o to, aby dojść, czego tak naprawdę boi się dziecko. Masz szansę zrozumieć, jak pomóc swojemu dziecku. To będzie wasza wspólna praca nad wspólnym problemem - bo przecież krew pobrać trzeba.
        Kiedyś rozmawiałam tak z córką przed zabiegiem podcinania wędzidełka. Spanikowała wtedy tak, że pani doktor odmówiła współpracy wykręcając się konwencją genewską wink Wróciłyśmy wtedy do poczekalni i rozważałyśmy problem na papierze. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wcale nie bała się bólu. Bała się zastrzyku i tego, że będzie krew leciała. Przepisała sobie na czysto nasze pytania ("bo mama to bazgrze"), weszła do gabinetu i odczytała ja pani doktor. I tu potrzebna jest ta mądra osoba smile - bo na pytanie o zastrzyk pani spytała, czy nie woli truskawkowy żel (a strzykawa też była, tyle że córa jej nie czuła i nie widziała). A jeśli chodzi o krew, to ona nie widzi problemu. I moje ukochane dziecko radośnie wdrapało się na fotel (oczywiście u mnie na kolanach) i dało sobie wszystko zrobić.

        Jeśli Twoje dziecko napisze "martwię się, że będzie mnie bolało" - to możesz zapropnować EMLĘ (albo spytacie pielęgniarki, co ona proponuje) itp.

        Życzę powodzenia.
        Jola
    • hankam Re: To nie histeria 05.04.06, 12:50
      Moja córka wierzga, wrzeszczy, wije się, młóci rekami i urządza piekło.
      Długo uważałam to za niezrozumiałą histerię, a potem okazało się, że ma
      nadwrazliwość większości zmysłów, a więc też obniżony próg bólu. Polecam pastę
      EMLA, trochę pomaga.
      • cruella Re: To nie histeria 05.04.06, 12:54
        To dorzucam mojego 14-latka. Do tej pory dawal się kłuć, pobierać krew jedynie
        zaciskając zęby i odwracając głowę. Ale ostatnio zaczął urządzać taki cyrk przy
        testach alergicznych, że wysiadłam z tego tramwaju. Otwierałam oczy ze
        zdumienia, tłumaczyłam, prosiłam a on się jeszcze bardziej nakręcał. Następnym
        razem wysłałam męża, w dwóch słowach wytłumaczył mu, że ma się zachowywać
        poważniesmile i syn się uspokoił (przynajmniej na zewnątrz).
        Niestety, podobno przy mamusi można popłakać, coś wymusić...
        • verdana Re: To nie histeria 05.04.06, 15:46
          Mój dorosły syn blednie na sama mysl. Do dzis nie może mi darowac, ze kiedyś,
          kiedy miał 14 lat i zaczął kłócic sie przed przychodnią, kazałam mu iść samemu.
          Tyle, że moje dzieci bardziej się boja mojego gniewu niz czegokolwiek innego.
          Myslę, ze tu trzeba zastosować kilka srodków na raz. Po pierwsze nie pytac czy
          się godzi, tylko powiedzieć, ze niezaleznie od histerii krew bedzie pobrana.
          Jak trzeba będzie siłą to siłą. Nie ma wiec co dyskutować, bo decyzja zapadła i
          dziecko tej decyzji nawet najwieksza awanturą nie zmieni. Uprzedzic w
          przychodni, że przychodzi sie z trudnym pacjentem, który moze wymagac
          trzymania. Koniecznie kupić krem emla (choć dzieci rzadko boja się bolu przy
          pobraniu krwi, tylko samej procedury).
          I na zakonczenie obiecać nagrodę - z tym, ze nie za zgodę, nie za dobre
          zachowanie, po prostu jako nagrode pocieszenia.
    • kokolores Punia :))) Mam pomysl! 05.04.06, 16:04
      Nie wpadlam na to wczesniej.Sa plastry ,ktore znieczulaja miescowo ,uzywa sie je
      np. przed pobraniem krwi.
      Polecam,polecam,polecam !!!Spytaj w aptece.
      Plaster Emla:
      www.astrazeneca.pl/sites/220/imagebank/typeArticleparam513247/SPC+EMLA+plaster.pdf
      • kokolores jeszcze jeden link. 05.04.06, 16:06
        www.astrazeneca.pl/Article/513247.aspx

        Pozdrawiam.
        :o)
        Koko
        • aq123456 okropność 05.04.06, 18:57
          A myślałam, że tylko ja to z moją przechodzę w takim nasileniu.
          Z tym, że u nas najczęściej kończy się omdleniem, a nawet drgawkami.
    • monia145 Re: pobranie krwi - histeria!!! 06.04.06, 16:22
      Szczerze współczuję. Mój 5-letni syn miał pobieraną krew i tylko cicho
      zapiszczał, ale my długo z nim rozmawialiśmy, nie ukrywaliśmy, że trochę go
      zaboli, zaszczypie, były łzy w oczach ale sam postanowił, że będzie dzielny i
      był. Natomiast zdaję sobie sprawę, że niektórzy maja niską tolerancję na ból i
      nic ich nie przekona. Sprawę trzeba załatwić możliwie szybko, nawet przy
      udziale osób trzecich, aby nie przedłużać. Wszelkie perswazje, przekonywania
      nic nie dają, dziecko się zacxina i jeszcze bardziej histeryzuje. Spróbuj z nią
      rozmawiać w między czasie, nie w czasie pobierania krwi, cierpliwie tłumacz, z
      czasem sama dojrzeje i uzna, że to nic takiego.
      • joanna9920 Re: pobranie krwi - histeria!!! 06.04.06, 20:03
        ja trenuję oddychanie.jak dziecko skupi się na oddychaniu to nie zwraca uwagi na
        igłę.dziecko musi się oswoić z bólem.mam trzech straszków,w tym jednego
        nadwrażliwca.ma 11 lat i zawsze jest problem z wyprostowaniem łokcia.spróbuj
        oddychania
        • jola_ep Re: pobranie krwi - histeria!!! 07.04.06, 09:27
          > ja trenuję oddychanie.jak dziecko skupi się na oddychaniu to nie zwraca uwagi
          > a
          > igłę.

          Jesteś genialna smile Właśnie sobie uświadomiłam, że ja też skupiam się na
          oddychaniu (dentysta, poród), a dzieci zapominałam tego sposobu nauczyć.

          Pozdrawiam
          Jola
          • joanna9920 Re: pobranie krwi - histeria!!! 07.04.06, 10:30
            sprawdzony sposób na zastrzyki,bolesne zabiegi i wszystko inne.trzeba oddychać
            własnie tak jak przy porodzie.miło mi,ale genialna to była pielęgniarka,która
            musiała dawać mi zastrzyki jak byłam mała
    • 1_misia_1 Re: pobranie krwi - histeria!!! 08.04.06, 10:52
      Witam
      Ja również mam cyrk z moimi dziećmi w związku z pobieraniem krwi. W naszym
      przypadku pomaga pobieranie krwi "z paluszka" . Pielęgniarka nakłówa palec
      specjalnym przyrządem w ktróym jest ukryta igiełka -trwa to sekundę i następnie
      wyciska z palca odpowiednią ilość krwi.
      Pozdrawiam
    • buba2000 Re: pobranie krwi - histeria!!! 12.04.06, 21:39
      U nas podobnie ,ale przy szczepieniu 3 osoby trzymały moje dziecko, usuwanie
      mleczaka zapowiadało się super do momentu kiedy zobaczył narzędzia, kolejne 1,5
      godziny to koszmar ,ale się udało , a ja czułam się tak jakbym przeszła 50 km z
      bagażem na plecach. Próbowaliśmy przekupić go lecz nie ma szans.
    • dobiesia Re: pobranie krwi - histeria!!! 13.04.06, 15:38
      Oj, współczuję, ale doskonale rozumiem. Mam to samo. Boje sie tak, że opada mi
      cisnienie i jestem na granicy omdlenia. Myslę, że to jakaś fobia, bo jak
      czytałam posty, to zrobiło mi sie słabo. Nigdy nie wariowałam podczas pobrania,
      szłam jak na ścięcie, najczęściej od razu sie kladłam, bo wyglądałam jak trup i
      pielęgniarki wolały, zebym od razu sie położyła. Myślę, że najbardziej
      brakowało mi bliskości mamy ( nie domyślała się, zeby trzymac mnie za łapę i
      coś tam do mnie gadac dla odwrócenia uwagi), a niedawnno, jak poprosiłam
      pielęgniarke, zeby do mnie cos mówiła, to ta zaczęła : "cos tam kapie, słabo
      kapie, o! już nie kapie" itd. Miałam straszna ochote , zeby wytrzaskała mnie po
      pysku, bo było mi słabo. teraz zreszta tez, jak sobie to przypomniałam. Moja
      córka też się boi, ale z umiarem, mozna ja przekupić i ja ją podziwiam z całego
      serca! Może opowiedz swojej córce o mnie, że taka stara a taka panikara i że
      sie tego wstydze i podziwiam dzieci, które biorą te sprawy przez rozum?
      Pozdrawiam, powodzenia!
    • puniaa Re: pobranie krwi - histeria!!! 13.04.06, 16:18
      Na razie odłożylismy tę "przyjemność", córka wyjechała, ale po Swiętach znów zaczynamy "pracować" nad nią. Napiszę czy sie udało.
      Wesołych świąt!
      Maja
      • buczyna78 Re: pobranie krwi - histeria!!! 15.04.06, 13:25
        Hej!
        Mi pomoglo, jak na pobranie krwi chodzilam sama. Mama czekala w poczekalni a
        potem juz nawet ze mna nie chodzila. To byla moja wlasna decyzja, czulam sie
        wtedy dorosla, a ze dorosli nie placza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka