Dodaj do ulubionych

Wyprawiłam syna na studniówkę

13.01.07, 18:09
Niesamowite, dopiero sama się na nią wybierałam.Zaledwie wczoraj...Trochę
żal, że czas tak szybko leci, ale emocje prawie jak przed laty...Patrzę na
tego dorosłego, przystojnego faceta, któremu sięgam do ramienia i nie mogę
się nadziwić, i jestem taka dumna, i szczęśliwa.Baw się dobrze, synku!!Zawsze
będziesz moim małym synkiem, choć dziś pierwszy raz pomagałam Ci wybierać
kwiaty dla innej kobiety.Dużo dobrych życzeń dla Was obojga!
Obserwuj wątek
    • agatka_s Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 13.01.07, 19:30
      wzruszylam sie...

      Powodzenia na maturze !!!
    • monia145 Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 13.01.07, 19:41
      Ja we wrzesniu bedę wyprawiać syna po raz pierwszy do szkoływink
      Też mam wrażenie, że to stało się zbyt szybko....

      Miłe to, co napisałaś, powodzenia na maturze życzęsmile
      • ibulka Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 13.01.07, 23:04
        Fantastycznie napisany wątek...
        Aż łezka w oku błyszczy smile

        Powodzenia na maturze wink
    • mallard Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 13.01.07, 23:57
      Pokazałem Żonce ten wątek.
      Reakcja do przewidzenia, a i mnie "hyciło", choć my mamy jeszcze dwa lata...

      Wszystkiego najlepszego! Tobie i młodzieży! smile
    • bemari Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 14.01.07, 01:15
      Tak sobie siedzę, bo odebrać chłopaka trzeba(liceum w innym mieście, autobusy
      nie kursują - jak to na prowincji).Baluję przy Internecie.Dziękuję za miłe
      słowa.Z wzajemnością.
    • corokia Jaki obciach ... 14.01.07, 17:59
      co jeszcze napiszesz ze garniturek mu wybierałas a moze zapinałas spodnie .
      • natkaa66 Re: Jaki obciach ... 15.01.07, 11:23
        corokia napisała:

        > co jeszcze napiszesz ze garniturek mu wybierałas a moze zapinałas spodnie .
        >
        > Oj chyba Ciebie to rodzinka nie rozpieszcza i dlatego tak piszesz?!
        Zazdrościsz,że są jeszcze tak troskliwe i wrażliwe matki!?
        • corokia Re: Jaki obciach ... 17.01.07, 13:53
          Ja tez jestem troskliwa ale wybacz pisac na forum(Starsze dziecko-kiedy dziecko
          wyrasta z przedszkola ) ze sie wyprawiło synka na studniówke i kwiatki mu
          wybierała ....Forum wybrała fatalnie!
          ----------------------------------------------------
          Jestem miła i spokojna ,ale tylko wtedy gdy nie mam sił .
      • mallard Re: Jaki obciach ... 15.01.07, 12:25
        corokia napisała:

        > co jeszcze napiszesz ze garniturek mu wybierałas a moze zapinałas spodnie .

        Ach, jak ci to wyszło!
        Mocno zaśliniłaś klawiaturę? wink
      • bemari Re: Jaki obciach ... 15.01.07, 13:51
        Obciach? Raczej ogólnorodzinna atrakcja.
        Garnitur wybierał z ojcem, w końcu dobrze poradzić się kogoś, kto ma w tym
        trochę praktyki.Spodnie zapina sam od jakichś szesnastu lat.Co do kwiatków, to
        akurat poradzić mu mogę,ja go słucham w kwestii obsługi komputera.Po prostu
        rodzinna spółka.
        Mnie też ojciec odwoził na studniówkę, a mama pomagała robić makijaż.Bardzo
        miłe wspomnienia.Moim córkom na życzenie robię dziś fryzury na dyskotekę( od
        paru godzin pleciemy murzyńskie warkoczyki).A jak ja mam wyjście, to one robią
        krytyczny ogląd całości.
        Dodatkowa miła zabawa rodzinna.Czego i tobie życzę!

        PS
        A studniówka udała się znakomicie!
        • mallard Re: Jaki obciach ... 15.01.07, 15:04
          Bemari!
          Są tacy ludzie, co to mają niemal erotyczne doznania, jak im się uda zrobić
          gdzieś, jakiś mały chociaż smrodek. Nie tłumacz się takim! wink

          Pozdrawiam! smile
    • alina66 Re: Wyprawiłam syna na studniówkę 17.01.07, 13:40
      bemari
      jak ja cię rozumiem....
      Napisałaś to, co mi chodziło po głowie w sobotę, kiedy mój syn też szedł na
      studniówkę.
      Jak niedawno była moja studniówka i jak wiele się od niej zdarzyło.
      Jak niedawno mój mały syn poszedł pierwszy raz sam do szkoły, a ja patrzyłam na
      jego plecy i myślałam sobie, że od teraz to już zawsze będzie odchodził ode
      mnie.
      Tak jak Ty jestem bardzo dumna z mojego dorosłego syna, chociaż i dla mnie jest
      moim małym synkiem.

      Pozdrawiam i .. bardzo Cię rozumiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka