mamam11
28.02.07, 14:24
Syn -lat 9 - przed lekcją muzyki razem z 4 innymi kolegami "przepychał" sie na
korytarzu- ktos popchnął, ktoś kopnął, ktos uderzył. Oczywiśnie nie pochwalam
takiego zachowania, ale cóż stało się. Z równowagi wyprowadziło mnie co innego
-pani wpisała uwagę tylko synowi ( uderzył syna nauczyciela), a gdy próbował
się tłumaczyć powiedziała na całą klasę -" Co za niewychowany dzieciak" i
kazała iść usiąść. Dzisiaj idę na rozmowę do tej "pani" -nie chcę bronić syna
ale stanowczo sprzeciwiam sie takim metodą. Uważam,że choćby nie wiem jak
niegrzeczne było dziecko to "pani" nie może względem niego używać takich słów.
Mam rację? Potrzebuje trochę wsparcia przed rozmową.