Dodaj do ulubionych

praca domowa PILNE!

07.03.07, 20:24
Syn ma taką pracę domową do wykonania w porozumieniu z rodzicami:

Opisz w jaki sposób oszczędza się w twoim domu: wodę, energię, żywność i
odzież.

Hmmm... problem jest taki, że u nas w domu nie oszczędza się wody, energii,
żywności ani odzieży. Chyba, bo nie bardzo wiem jak mozna oszczędzac odzież
albo jedzenie. Zjadając wszystko do ostatka? Trzymając ciuchy w szafie?

Kusi mnie, by powiedzieć synowi: napisz, że u nas w domu tych rzeczy się nie
oszczędza i już!
jak podejdzie do tego nauczycielka?
co myślicie?
Obserwuj wątek
    • agau7 Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 20:35
      Trzeba nakłamać - już to odrabiałam.
    • scher Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 20:48
      kalendarzowa_wiosna napisała:

      > Kusi mnie, by powiedzieć synowi: napisz, że u nas w domu tych rzeczy się nie
      > oszczędza i już!
      > jak podejdzie do tego nauczycielka?

      Ja bym kazał napisać wyczerpujące uzasadnienie faktu nieoszczędzania.
      • acorns Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 00:12
        > Ja bym kazał napisać wyczerpujące uzasadnienie faktu nieoszczędzania.

        Jakby to na Młodą trafiło, to dostałbyś uzasadnienie następującej treści: "Nie
        oszczędzamy, bo jesteśmy tak zajebiście bogaci, że możemy sobie ogrzewać naszą
        rezydencję grzejnikami elektrycznymi, w każdym pomieszczeniu niezależnie od
        pory dnia i nocy świecić kilkoma żarówkami 150-tkami, codziennie wymieniać wodę
        w basenie, karmić sforę psów szynkami, kiełbasami i polędwicami, kąpać się w
        szampanie i polerować LandCruisera koszulą od Versace'go".

        Jak dla mnie to pytanie było po prostu głupie, więc otrzymałbyś głupią
        odpowiedź na głupie pytanie.
        • fanny Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:00
          acorns napisał:

          > > Ja bym kazał napisać wyczerpujące uzasadnienie faktu nieoszczędzania.
          >
          > Jakby to na Młodą trafiło, to dostałbyś uzasadnienie następującej
          treści: "Nie
          > oszczędzamy, bo jesteśmy tak zajebiście bogaci, że możemy sobie ogrzewać
          naszą
          > rezydencję grzejnikami elektrycznymi, w każdym pomieszczeniu niezależnie od
          > pory dnia i nocy świecić kilkoma żarówkami 150-tkami, codziennie wymieniać
          wodę
          >
          > w basenie, karmić sforę psów szynkami, kiełbasami i polędwicami, kąpać się w
          > szampanie i polerować LandCruisera koszulą od Versace'go".

          Tiaaa, a efekt cieplarniany bierze sie z niczego.
          Zaraz, zaraz, jaki efekt cieplarniany, to przeciez wymysl naukowcow.

          >
          > Jak dla mnie to pytanie było po prostu głupie, więc otrzymałbyś głupią
          > odpowiedź na głupie pytanie.

          Czy tak trudno zrozumiec, ze w tej pracy domowej nie chodzilo o oszczedzanie
          pieniedzy???

          f.
          • nchyb Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 13:22
            > Czy tak trudno zrozumiec, ze w tej pracy domowej nie chodzilo o oszczedzanie
            > pieniedzy???
            a skąd wiesz? Czy znalazaś w pytaniu jakąkolwiek sugestię dotyczącąskupienia sę
            na aspekcie ekologicznym, bądźna ceowości działań szczędnściowych w celu
            uniknięcia efektu cieplarnianego? Dopóki sugestii bak, można jedynie
            domniemywać, co autor pytania miał na myśli...
      • nchyb Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 11:34
        > Ja bym kazał napisać wyczerpujące uzasadnienie faktu nieoszczędzania
        w pełni wyczerpuje temat stwierdzenie, że po prostu nie chce nam się zaplątać
        głowy oszczędzaniem...
        Czy taie wyjaśnienie Ci wystarczyłoby? Jezeli nie, to czego więcej i w jakiej
        formie oczekiwałbyś?
        • scher Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:41
          nchyb napisała:

          > > Ja bym kazał napisać wyczerpujące uzasadnienie faktu nieoszczędzania
          > w pełni wyczerpuje temat stwierdzenie, że po prostu nie chce nam się
          > > zaprzątać głowy oszczędzaniem...
          > Czy takie wyjaśnienie Ci wystarczyłoby? Jezeli nie, to czego więcej i w
          > jakiej formie oczekiwałbyś?

          Jakiejś pisemnej refleksji nad swoim stosunkiem do środowiska naturalnego smile
          • nchyb Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 13:13
            o, i to byłoby właśnie właściwe pytanie moim zdaniem.
            I byłoby o wiele właściwsze niż zadawanie pytania w formie takiej, jaka padła w
            przypadku dzecka autorki wątku... smile
    • gabrysia_s Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 20:50
      Rany, a która to klasa?
      Powiem szczerze, że tez bym miała problem, o ile jeszcze z wodą i prądem można
      coś wymyśleć (przerabiałam to w pracy przy okazji ISO), to żywność i odzież nie
      bardzo. Jedyne co przychodzi mi do głowy to np. zamiast wyrzucać pieczywo,
      przerabiamy go na bułkę tartą, z mięsa gotowanego np. robimy krokiery, pierogi
      itp. Na temat odzieży nie wymyślę chyba nic, bo jakoś nie widzę to pola do
      oszczędzania (może sprzedajemy na allegro, to czego juz nie potrzebujemy, albo
      wrzucamy do pojemników na PCK).
      Ale proponuję zajrzyj na forum Oszczędzamy, pewnie znajdziesz odpowiedzi więcej
      niż Ci potrzeba.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012

    • fanny Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 20:54
      No coz..
      Moze lepiej napisac, ze sie nie oszczedza, ale juz wie jak i byc moze zacznie wink

      > Opisz w jaki sposób oszczędza się w twoim domu:
      wodę
    • kalendarzowa_wiosna Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 21:22
      dzięki wszystkim za odzew, odpowiadam hurtem
      Gabrysiu, syn jest w czwartej klasie

      scher, pocałuj mnie w nos tongue_out wink)))))

      dziekuję za pomysły na oszczęczanie, szczególnie Fanny jesteś prawdziwą
      skarbnicą!

      Syn jak narazie napisał po jednym zdaniu do każdego i stwierdził, że starczy.
      Odnośnie odzieży wymysliłam, że oszczędzanie polega na praniu i czyszczeniu wg
      wskazówek producenta

      • 5_monika Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 00:21
        oszczędzanie na odzieży smile
        polega na tym że kupuje(cie) rzeczy dobre jakościowo (drogie) i dużo.W odzieży
        chodzi się na zmianę, więc każda rzeecz jest prana rzadziej(np.bielizna
        osobista) a przez to dłużej jest użyawana.
        Może oszczędzanie w sensie-przychodzę do domu i zdejmuję ubranie, przebieram
        się w ten sm dre, aż do zdarcia smile okropne ale prawdziwe
        Reszta do pojemników PCK
        Pranie chyba oszczędne ręczne w mydlicy lekarskiej.Oszczędzasz prąd(pralka) i
        tą wodę przeznaczas do spłukiwania muszli.Serio są takie systemy do instalacji
        w domach.
        Prąd żarówki energooszczędne i chyba jak nie ma kogoś w pomieszczeniu to gasimy
        w nim światło
        Woda- naczyń nie myjemy po bierzącą wodą, nie wychodzimy z kuchni lub łazienki,
        a woda się niepotrzebnie leje

        • mankencja Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 21:52
          > Może oszczędzanie w sensie-przychodzę do domu i zdejmuję ubranie, przebieram
          > się w ten sm dre, aż do zdarcia smile okropne ale prawdziwe

          okropny jest ów dres, czy sam fakt przebierania się?
      • scher Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:43
        kalendarzowa_wiosna napisała:

        > scher, pocałuj mnie w nos tongue_out wink)))))

        smile)
    • andaba Re: praca domowa PILNE! 07.03.07, 23:28
      Oszczędzanie prądu - gaszenie światła.
      Oszczędzanie wody - naprawianie cieknących kranów.
      Oszczędzanie jedzenia - ilość zakupionego żarcia przeliczona na możliwości, porcje dostosowane do apetytu, żeby nie wyrzucać.
      Oszczędzanie odzieży - przebieranie się w "gorsze" ubrania w domu.
      ---
    • kowaliska Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 08:50
      Współczuję. Okrrrrropne zadanie, sugerujące "jedynie słuszne" odpowiedzi. Jak w
      poprzednim systemie: "Kto jest twoim najwiekszym autorytetem i dlaczego własnie
      Lenin?"
      • ardzuna Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 09:40
        Tylko że od tego, czy Lenin jest twoim autorytetem, nie zalezy przetrwanie
        ekosystemu, natomiast od oszczędzania naturalnych zasobów owszem. Tego typu
        pytania zadawane są dzieciom właśnie po to, żeby rodzice przemyśleli swoją
        postawę i może zaczęli wykazywać więcej zachowań ekologicznych.

        Jak już tu napisano, oszczędzanie żywności polega na odpowiednim planowaniu
        zakupów, żeby się nic nie marnowało, ale także na przykład na rzucaniu ptaszkom
        pieczywa, które pozostało, a nie na czekaniu aż spleśnieje. Oszczędzanie
        odzieży to niewyrzucanie odzieży, która mogłaby się jeszcze komuś przydać.
        Można z nią zrobić rożne rzeczy - wystawic na Allegro, oddać znajomej rodzinie,
        oddac na PCK... Oszczędzanie odzieży polega również na kupowaniu uzywanej
        odzieży, np. w szmateksach (bardzo modne nie tylko wśród osób, które nie mogą
        sobie pozwolić na nowe ciuchy), co bynajmniej nie oznacza że całosć garderoby
        należy tam kupować, albo na tym ze dzieci nosza ubranka kolejno jedno po drugim
        wśród znajomych i rodziny.
        • kowaliska Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:50
          Za wykład dziękuję (akurat wiem, na czym polega oszczedzanie), ale nie o to mi
          chodziło.
          Temat jest dobry, natomiast sformułowanie pytania złe. Większość dorosłych jest
          niereformowalna, więc (patrz: agau7) podyktują komunały i przejdą nad tym do
          porzadku dziennego. Pozytek żaden, a dziecko zakoduje sobie, że na zewnątrz
          wystarczy nakłamać, a w domu "róbta co chceta", byle było wygodnie.
          Gdyby zapytać: "Dlaczego warto oszczędzać wodę, żywność itd? Jak sami możemy to
          robić?" - dzieciaki rzetelniej przemyślałyby temat i dzięki temu może
          wpłynęłyby na "nieekologicznych" rodziców?
          • agatka_s Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:58
            Jesli sie nie oszczedza to sie nie oszczedza, i chyba niewskazane wychowawczo
            jest aby dziecko pisalo o czyms co miejsca nie ma (chyba szkoda pedagogiczna za
            duza, wieksza niz ta ekologiczna)

            Dziecko nie moze byc oceniane za cos co sie w domu robi, za przyzwyczajenia i
            nawyki rodzicow. Natomiast jesli praca miala byc zrobiona z rodzicami, to moze
            wlasnie po to aby o tym porozmawiac. Moze aby te nawyki probowac zmienic.

            Moze efektem tej pracy nie ma byc opis stanu, ale samo przedyskutowanie
            sprawy ? Moze jesli rodzina sie nad tym wspolnie zastanowi, to moze podejmie
            jakies "zobowiazanie noworoczne".

            Mysle ze w tej pracy moglo wlasnie chodzic o taka wspolna refleksje, co unas w
            domu robimy aby oszczedzac-vide oszczedzac srodowisko. (ja tez niestety nie
            bardzo oszczedzam i pewnie taka rozmowa z dzieckiem moze by mi dala ciut do
            myslenia, tym bardziej ze dzieci bywaja bardzo bezkompromisowe i czasem
            potrafia mocno rodzicow zawstydzic).

            natomiast jakikolwiek byl sens tej pracy nie powinna byc ona oceniana,
            oszcZedzamy-bdb, nie oszczedzamy-pala. tego jestem akurat pewna.
      • magdajeden Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:22
        no niezły tekst - przecież tu chodzi o srodowisko! czy to tak trudno zrozumiec,
        że to nasza wspolna sprawa?
        • verdana Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:29
          Wychowywanie uczciwych ludzi to też nasza wspólna sprawa, a szkoła, ktora
          zmusza do kłamstwa to nie jest dobry wstęp do tego.
          Gdyby pytanie brzmiało "Co mozna robić, aby oszczędzać energię, wodę itd..."
          byloby wszystko w porządku. A tak - nie jest.
          • ardzuna Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:54
            Zupełnie nie czaję bazy - w jaki sposób szkoła zmusza do kłamania zadając takie
            pytanie? Co broni dziecku napisać prawdę? Ze to, to i to się oszczedza tak i
            tak, a tego i tego się nie oszczędza?

            Ostatnio moje dziecko musiało opisać swojego brata/siostrę i jego/jej ulubione
            zabawki. Tylko że jest jednynakiem i nie ma rodzeństwa ciotecznego. Też go
            szkoła zmusiła do kłamstwa? A jak szkoła organizuje durne imprezy na dzień
            mamy, taty czy babci z wyspiewywaniem piosenek w stylu - dziekuję ci mamo za
            cierpliwość, łagodność i uśmiech, tato za to że wszystko wiesz, i babciu, że
            tak ładnie robisz na drutach oraz pieczesz ciasta, to też jest to jedno wielkie
            kłamstwo, bo niektórzy ojcowie wiedzą tyle co kot napłakał, matki nie są
            cierpliwe, a babcie są realizującymi się zawodowo pracownikami naukowymi i w
            życiu by im nie przyszło do głowy tracenie cennego czasu na robótki ręczne czy
            przygotowywanie wypieków.
            • verdana Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 10:59
              Bardzo proste. W pytaniu "Jak w domu się oszczędza" zawarte jest założenie, ze
              w domu MUSI się oszczędzać i innego wyjscia nie ma. dziecko, ktore napisze "U
              nas w domu się w ogóle nie oszczędza", bedzie miało pewnie przykrosci a. Za to,
              ze nie oszczędza b. Za bezczelność i zlekcewazenie tematu. Wiec musi pisać
              nieprawdę. Ty też zakładasz, że we wszystkich domach jakos tam się oszczędza. A
              nie we wszystkich.
              Co napisało Twoje dziecko? Bo ja np. pamietam,z ę dla mnie koszmarem byly
              wypracowanie o tym, jak odwiedzałam rodzinne groby. Bo u nas w rodzinie tego
              zwyczaju nie było. To, co dla doroslych jest śmieszne (najwyżej napisz byle co,
              nie musi być prawda), dla dziecka często jest powaznym przezyciem. A potem, co
              gorsza, takim przezyciem być przestaje.
              • janka007 Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:11
                > Co napisało Twoje dziecko?

                Powiedziałam mojemu dziecku, ze wszyscy wiedzą, że nie ma rodzeństwa, ale w tym
                ćwiczeniu nie chodzi o to, żeby pisać szczerą prawdę i tylko prawdę, tylko o
                to, żeby poćwiczyło pisanie. Jesli się dostaje stronę pracy domowej w całości
                na temat rodzeństwa, to można albo nie odrobic de facto w ogóle lekcji, albo
                odrobić nie pisząc wszystkiego dokładnie tak, jak jest.
                Poradziłam mu, żeby opisując siostrę opisywał swoją kolezankę z piętra powyżej.
                Objaśniłam w praktyce pojęcie fikcji literackiej. Ten sam problem pojawia się
                przy układaniu zdań z jakimś słowem, bo dziecko chce wymyślić odpowiedzialnie
                zdanie prawdziwe, bardzo mądre i przemyślane, a ja mu tłumaczę, że ma wymyślić
                byle jakie trzymające się kupy zdanie z tym słowem i nie musi nad tym medytować
                dwie godziny.

                Znacznie gorzej było, kiedy dziecko musiało opowiadac w przedszkolu o swoim
                tacie (każdy ma tatę, prawda? a jak nie ma, to niech cierpi musząc przed całą
                grupą snuć jakieś wyjaśnienia), a w tym okresie prakltycznie nie miało
                kontaktów ze swoim ojcem.

                W tym kontekście opowiadanie o zachowaniach proekologicznych w domu jest
                naprawdę lajtowe, bo po pierwsze kazdy może takie wykazywać, jest to zależne od
                jego woli (w odróżnieniu od posiadania taty), po drugie jeśli się jest tchórzem
                śmierdzącym i konformistą do kwadratu to rzeczywiście lepiej ćwiczyć kłamstwo,
                bo będzie potrzebne przez całe życie, ponieważ nie uniknie się sytuacji, w
                których trzeba będzie się do czegoś mniej lub bardziej niewygodnego przyznać.
                Nie wierzę w przykrości, jakie mogą spotkać dziecko z tytułu zachowań
                nieekologicznych w domu, oczywiście poza przykrościami wewnętrznymi, jakimi
                jest wstyd za rodziców. Akurat tu jednak dziecko może zrobić coś na własną
                rękę.
                • janka007 Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:12
                  ardzuna to mój drugi nick!
    • rycerzowa Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:40
      A może zacząć od definicji słowa "oszczędzać"?
      Bo jest wieloznaczne.
      Może oznaczać zarówno "skąpić", jak i "ograniczać wydatki na coś", albo
      zwyczajnie "nie marnować".
      Może celem lekcji m.in. jest właśnie wyjaśnienie tych pojęć?
      Nie ma chyba takiego normalnego domu, w którym bezmyślnie marnuje się dobra,
      zatem chyba każde dziecko może uczciwie napisać, że u nich się oszczędza.

      Jeśli wszystkie dzieciaki napiszą jednakowo, choćby prawdziwie, to będzie
      poprawnie, ale nudnawo i nieodkrywczo.

      O ile znam swego syna, to przypuszczalnie napisałby że dla oszczędności mama
      każe mu nosić ubrania i buty po starszym bracie (którego nie miał), wydziela
      jedzenie i nie włącza ogrzewania w sypialni. Zawsze pisał na przekór,na wesoło,
      często nieprawdziwie, ale czy to znaczy że nieuczciwie?

      Jest okazja, by synek dowiedział się, co znaczy oszczędzać przez niemarnowanie.
      Choćby ta żarówka energooszczędna: nie marnuje się w niej energii na ogrzewanie
      (klasyczna żarówka ogrzewa otoczenie), lecz prawie całość "idzie" na dawanie
      światła.
      A propos, taka żarówka gros energii pobiera w momencie włączania. Aby naprawdę
      była oszczędna, nie powinno się jej włączać i wyłączać przy byle okazji, np.
      przy wchodzeniu i wychodzeniu z pokoju; najlepiej, by była włączona non stop.
    • rycerzowa Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 12:55
      Jeszcze co do prawdy w pracach domowych.
      Do fikcji literackiej dzieciaki dorastają w większości tak po 10-tym roku życia.
      Przedtem chcą pisać prawdę.
      Nawet jak mama każe coś namotać, to malec i tak się głośno przyzna. Każdy
      nauczyciel nauczania początkowego wam to powie, bo ma z tego sporo śmiechu.

      Ale można inaczej.
      Miałam opisać siostrę , której nie miałam. Mama poradziła opisać wymarzoną
      siostrę. Zwykle opisywałam też "wymarzone" wakacje.
      • kowaliska Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 13:07
        Mądra mama.
      • agatka_s Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 13:07
        Moje dziecko nie zna swojego ojca, nie zna tez nikogo ze strony ojca.

        Troche ciezko bylo jak mialo rysowac drzewo genealogiczne na lekcji historii
        (no coz u nas byla tylko jedna jego strona) i opisywac swoja rodzine w takim
        specjalnym albumie (w 4 klasie na poczatku chyba ze 2 miesiace walkowali te
        rodzine). No coz to byl jedyny moment kiedy nauczyciel powiedzial mi ze moje
        dziecko jest malo aktywne na lekcji...(nauczyciel nie znal naszej sytuacji, bo
        syn zmienil wlasnie szkole). Po wyjasnieniu przeze mnie skad pewnie bierze sie
        niechec do walkowania tematu, powiedzial mi ze juz nie bedzie syna meczyl i ze
        na szczescie juz koncza z ta rodzina.

        Ja nigdy nie radzilam mu wymyslac "zastepczej" rodziny, bo mysle ze to nie ma
        sensu. Dlatego tez nie wymyslalabym dzialan ekologicznych, jesli ich nie
        stosuje, tak juz konsekwentnie, natomiast moze bym sie czegos nauczyla i
        zaczela stosowac (na to mam wplyw, w odroznieniu od stworzenia dziecku pelnej
        rodziny...)
      • ardzuna Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 15:56
        rycerzowa napisała:

        > Jeszcze co do prawdy w pracach domowych.
        > Do fikcji literackiej dzieciaki dorastają w większości tak po 10-tym roku
        życia
        > .
        > Przedtem chcą pisać prawdę.

        Moje jakoś zrozumiało w 8 wiośnie życia, po odpowiednim wyjaśnieniu celu
        ćwiczenia. Ale ja mu nie kazałam kłamać w klasie dla zachowaina twarzy całej
        rodziny tylko spreparować bajeczkę o siostrze żeby zapełnić stronę tekstem
        pisanym niewprawną ręką. Propozycja opisania wymarzonego rodzeństwa nie
        zadziałała tak jak powinna, moze zbyt dobrze wytłumaczyłam dziecku ze już nie
        będzie miało starszego lub niewiele młodszego brata, tylko oseska w łóżeczku, a
        to nie porusza jego wyobraźni. To też kłamstwo - pisanie o wymarzonym
        rodzeństwie, jesli się nie marzy o takowym.
        • thaures Re: praca domowa PILNE! 08.03.07, 21:31
          To mi przypomina stary egzamin maturalny i pytanie-opisz swoją przyjaiółkę (
          uczę niemieckiego) Uczennica podumała i odpowiedziała,że nie ma przyjaciółki.
          Jak pytam swoich uczniów,żeby coś opisali i słyszę- ale ja nie czytam,nie
          oglądam, nie mam; zawsze odpowiadam- to kłam!
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl 8-O 09.03.07, 22:42
      Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. To absurdalna sytuacja. Myślałam, że w
      dzisiejszych czasach wszyscy są na tyle świadomymi konsumentami i przede
      wszystkim szanują własne pieniądze, że oszczędzają. A tu liczna grupa dorosłych
      osób uważa, że nie wypada dzieciom sugerować, że oszczędzanie jest dobre. smile))

      Przecież nie ma ludzi, którzy czegoś nie oszczędzają. Najwyżej nie są tego
      świadomi. No chyba że są nuworyszami, którzy nie wiedzą co zrobić z pieniędzmi.
      Oszczędza się prąd, wyłączając światło gdy nie jest potrzebne - jakoś to nie
      jest dla was jasne, że za prąd się płaci? wink Oszczędza się wodę, gdy zakręca
      się dobrze kran, tak żeby nie kapał - za wodę też się płaci. Ociepla się domy,
      bo płaci się za ogrzewanie. Gotuje się na takim palniku, żeby ogień nie omiatał
      garnka po bokach, bo szkoda gazu - za niego się płaci. Jak ktoś ma piecyk gazowy
      w łazience, to reguluje go tak, żeby optymalnie grzał przy jak najmniejszym
      zużyciu gazu. Nawet komputer ma wygaszacz ekranu żeby nie zużywać monitora i
      można go przełączyć w stan wstrzymania, żeby nie zużywać elektryczności. Itd.
      itp. W jakim świecie wy żyjecie???
    • dorota.konowrocka Re: praca domowa PILNE! 10.03.07, 23:46
      Nie mam dziecka w wieku szkolnym, ale o ile pamiętam "grę w szkołę", to jednak
      bym nakłamała. Nauczyciel zareaguje mniejszym lub większym
      świadomie-ekologicznym oburzeniem na odpowiedź "u nas sie nie oszczędza",
      dziecko będzie miało nieprzyjemności, a tak szybko spłynie po temacie i już.
      Wydaje mi się, że czwartoklasista już kuma, o co chodzi w "grze w szkołę"...

      My oszczędzamy, ale nie ze względów ekologicznych, tylko po prostu
      nieoszczędzanie tak daje po kieszeni, że już lepiej zadać sobie nieco trudu z
      wyłączaniem na przykład grzania wody czy domu na noc niż bulić. Gdyby jednak
      koszty nie były takie koszmarne, to pewnie sama ekologia by mnie nie przekonała.
      A zadawanie takich tematów to manipulacja dzieckiem i rodzicami. Szlachetna,
      może, ale manipulacja. Osobiście wolałabym, żeby nie traktowano mnie jak
      kretynki do urobienia.

      Dorota
      • aka10 Re: praca domowa PILNE! 11.03.07, 10:51
        Dorota:
        "My oszczędzamy, ale nie ze względów ekologicznych, tylko po prostu
        nieoszczędzanie tak daje po kieszeni, że już lepiej zadać sobie nieco trudu z
        wyłączaniem na przykład grzania wody czy domu na noc niż bulić. Gdyby jednak
        koszty nie były takie koszmarne, to pewnie sama ekologia by mnie nie przekonała.
        "
        Mnie sie osobiscie wydaje,ze czas zaczac o tej ekologii myslec,jak sie czyta
        alarmujace artykuly w prasie i oglada wiadomosci w TV.Globalne ocieplenie np.
        jest jednym z negatywnych skutkow dzialalnosci czlowieka.
        Ja np.wode oszczedzam,pomimo,iz za nia nie place.Szklanej butelki bym nigdy nie
        wyrzucila do smieci,to samo z plastikowa.Tony gazet i reklam rowniez w zwyklym
        koszu na smieci nie laduja,puszki metalowe to samo.I tak,patrzac naokolo,wcale
        jakas "ekstremalna ekologicznie " nie jestem...
        Moze jednak dobrze,ze dla niektorych koszty nieoszczedzania sa "takie
        koszmarne",bo w ten sposob mimo wszystko zyja troche bardziej ekologicznie.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka