insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 09.06.03, 22:10 Oj, ciężkie mam teraz życie, ciężkie. Od początku zeszłego tygodnia mąż się do nas wprowadził. Dzieci są zachwycone, ale atmosfera jest gęsta. On dzień w dzień z nią smsuje, rozmawia przez telefon, cały tydzień (za wyjątkiem weekendu) do niej jeździł a to pod pretekstem zabrania swoich rzeczy, a to znowu, żeby zabrać resztę ubrań, w końcu żeby oddać jej klucze, no a potem już bez pretekstu. Generalnie coraz bardziej przekonuję się do zdania, żeby wynajął sobie mieszkanie gdzieś blisko nas, żeby widywać się z dziewczynkami i żeby w końcu zdecydował się czego tak naprawdę chce, jakie ma priorytety w życiu, bo takiego lawirowania między mną i nią dłużej nie zniosę. Ja mu piorę, gotuję, sprzątam a w zamian nic nie dostaję (kto inny za mnie bierze nagrodę). Czekam do jutra, bo wieczorem idziemy na terapię. Prawdę mówiąc coraz mniej w nią wierzę, bo jeśli miałaby odnieść skutek to dwie strony powinny chcieć coś naprawiać, a póki co ja się staram a on nie. Tak naprawdę nie daje nam żadnych szans. Ach, oby do jutra ... Dziękuję za troskę i pozdrawiam bardzo serdecznie: pesymistycznie nastawiona do życia Insomnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Insomnia co u Ciebie???n/t IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 09.06.03, 22:39 Insomnia , ty jestes swieta kobieta,ja juz bym pod nieobecnosc dzieci sprala po pysku, i patrzyla czy rowno puchnie. Pomysl z wynajeciem mieszkania jest niezly, krwi ci trul nie bedzie, bo niestety, ale z jego zachowania wynika ze ma cie, i twoje uczucia gleboko w nosie. Nie ma co dzieciom zludnych nadziei robic, moim zdaniem. przepraszam ze tak ostro, ale jak sobie wyobrazam co przezywasz zaciskajac zeby to szlag mnie trafia, nie zaslugujesz na to! Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 09.06.03, 22:55 Właśnie dostałam od niego smsa, że musi zostać w pracy dłużej (pracuje do 22) gdzieś do 23.30, bo jest jakaś awaria maszyny. Ja już mam naprawdę tego dość. Coś mi sie zdaje, że jutro to już go wywalę, po tej całej terapii, bo ubaw ze mnie musi mieć świetny. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 09.06.03, 23:05 Wywal,wywal! i tylko nie pierz mu koszul na droge! Moja propozycja terapii to cios talerzem w glowe, ale mozesz miec z tego nieprzyjemnosci, wiec jednak odradzam. Trzymaj sie, i ciesz sie ze idzie w cholere nastepna naiwna meczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 09.06.03, 23:12 Kurcze, jak człowiek może się zmienić aż tak bardzo? A może to ja byłam ślepa? Tak to jest jak facet się nie wyszumi przed ślubem, a potem mu woda sodowa i nadmiar .... uderza do głowy. Ile można znieść???????? Ja już nie wyrabiam. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 09.06.03, 23:24 I masz swieta racje ze nie wyrabiasz, jakbys wyrabiala to znaczyloby ze jestes chora psychicznie. Ciesz sie ze sie ujawnil teraz, kiedy jestes piekna i mloda i mozesz sobie na nowo zycie z kims ulozyc jesli cie najdzie taka ochota.Albo i zostac wspaniala samotna matka, a co!Masz dwie wspaniale corki, ktore nalezy sie spokojny dom i usmiechnieta na nowo mama.Masz moje wsparcie, mimo ze ja znam problem niejako z drugiej strony, jako dziecko rozwiedzionej pary,ktora zreszta chyba byla w wypisz wymaluj podobnej sytuacji. Obie z moja mama to przezylysmy, na pewno nie bylo latwo samej wychowywac dziecko, ale wieksze tragedie sa na swiecie.Jestem szczesliwa ze zdecydowala sie na ten krok, obie pozostajemy z moim tata w dobrych stosunkach, ale to tylko dlatego ze jakos lepiej im sie zyje na odleglosc niz razem Moze twoj eks nie jest zly, tylko zwyczajnie glupi, ale nie poswiecaj zycia zeby to sprawdzic. Pozwol mu widywac dzieci, bo to im bedzie potrzebne, ale nie pakuj sie w ratowanie zwiazku ktory juz dla twojego meza nie istnieje.Krwi sobie tylko napsujesz, a nic z tego nie wyjdzie, czy moglabys mu po takich przejsciach jeszcze zaufac? I na twoim miejscu zadbalabym jednak o zasadzenie alimentow, bo nie jestem pewna czy mozna wierzyc w dlugoterminowosc jego dobrych checi. Trzymaj sie cieplutko, i miej satysfakcje ze to TY decydujesz sie na zakonczenie tej farsy, ciekawe jaka bedzie jego mina jak sie okaze ze nie jest warty zebys o niego walczyla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julia Re: Insomnia co u Ciebie???n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 08:49 CO WY ROBICIE!!!! Nie popychajcie jej do niczego! Tak nie można."Rzuć go zobaczymy jaką będzie miał minę" Co to za rada? Szczególnie że to nie Wy będziecie oglądali tę minę.Insomia musisz sobie zdać sprawę ,że to TWoje życie.TY i tylko TY decydujesz co zrobić i niestety ponosisz tego konsekwencję. Byłam w podobnej do Ciebie sytuacji.Myśl; zostawić to w cholerę, ale dziecko, czy sobie dam radę?, wspólne wycieczki na terapię . Pisz ,ale tego co Ci podpowiadają nie traktuj jako instrukcji postępowania nie daj sobą manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Insomnia co u Ciebie???n/t IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 10.06.03, 10:05 Ojej, niech chce bron boze Insomnia manipulowac, ale wydaje mi sie ze podjela juz decyzje, i to trudna, i ze byc moze potrzebuje w tej wlasnie decyzji wsparcia. Bo jak widac sa ludzie chetni do "ratowania" jej zwiazku, na przyklad mama jej meza, pytanie w tym, czy rzeczywiscie jest jeszcze co ratowac.Bo dla mnie z zachowania meza wynika ze niestety nie. Gdyby przez te kilka dni mieszkania na nowo razem zachowywal sie inaczej, bylabym pierwsza do udzielania poparcie w "druga strone"! Wiem z opowiesci rodziny jak wygladal rozwod mojej mamy. Cale pielgrzymki rodzinne , z dwoch stron rodziny przychodzily i staraly sie ja namowic do zaniechania rozwodu, wlasnie bo dziecko, bo bedzie trudno. I wiem ze bylo trudno, zwlaszcza ze musiala bronic swojej, jakby nie bylo nie pochopnie podjetej decyzji, przed cala, blizsza i dalsza rodzina, ktora o jej zwiazku miala tyle pojecia co mogla zaobserwowac u cioci na imieninach.I nie bylo nikogo kto powiedzialby, wierze w to co mowisz i w to co odczuwasz, cokolwiek zrobisz popre cie. Powiem wiec jak to widze. Insomnia jest dorosla kobieta. Opowiada nam o swoich problemach, i nie mam powodu uwazac ze opowiada nieprawde, czy ze koloryzuje.Byc moze mamy pelniejszy obraz sytuacji, moze latwiej jej nam sie zwierzyc, niz ludziom z blizszego otoczenia.Wiem ze bardziej jest jej potrzebna mozliwosc wygadania sie niz nasze opinie i dyskusje na temat ktory jakby nie bylo jej nie dotyczy.Niemniej prawo do wyrazania opinii mamy, i z tego prawa pozwolilam sobie skorzystac. I mimo przespanej nocy, i tego ze jakby nie bylo sprawa mnie nie dotyczy, jak czytam jej post, to cholera mnie szarpie.I naprawde nie mysle ze mieszkanie z mezem w sytauacji w ktorej on tak sie zachowuje ulatwi jej zycie.Uwazam jej propozycje ze dobra, niech sie wyprowadzi,i to na jakis sluszny czas, niech oboje przemysla sprawe, niech potestuja zycie w "samotnosci", bo moze sie okaze ze zycie samotnej matki z dochodzacym tata nie jest az takie straszne? Bo zycie na takich warunkach jak teraz wykonczy ja psychicznie jak nic. Uwaga, wyglaszam moja WLASNA PRYWATNA OPINIE:powinni sie rozejsc, przynajmniej na jakis czas, i zastanowic sie czy jest co zbierac, nie wyobrazam sobie zycia z facetem ktory ustawicznie dzwoni do swojej kochanki! Tzn. ja wiem ze jest to decyzja cholernie trudna, NIE WIEM jak postapilabym w takiej sytacji (jestem mistrzynia wkladania glowy w piasek,udawania ze wszystko jest w porzadku i wkopywania sie w chore zwiazki) ale WIEM ze to jest to co nalezy zrobic. Przy czym niezaleznie co Insomnia postanowi, ma moje wsparcie,i mam nadzieje ze wszystko jakos sie ulozy, w te czy w inna strone, i ze bedzie mogla wkrotce dac odpoczac zszarganym nerwom. Pozdrawiam joanna Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 10.06.03, 11:34 Dziewczyno, powinnaś dostać medal, mąż Ciebie jawnie lekceważy (mówiąc delikatnie) a Ty mu gotujesz i pierzesz?. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 10.06.03, 13:12 Macie rację, ja się po prostu muszę wygadać, w dodatku anonimowo. Do tego interesuje mnie spojrzenie na problem osób trzecich, zupełnie ze sprawą nie związanych. Nie mogę kierować się radami innych (zwłaszcza kiedy są zupełnie inne ) ale potrzebny mi w tym wszystkim obiektywizm. Słowa: 'powinnaś dostać medal' dały mi dużo do myślenia. To nie chodzi o medal, bo ja nie jestem wcale warta podziwu, że daję sobą tak manipulować, ja jestem po prostu głupia i tyle. A Wasze wsparcie bardzo mi pomaga, miło jest przeczytać, że jesteście za mną. I bardzo za to dziękuję. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to moje życie i tylko ja mogę podjąć decyzję. Tak jak i nikt nie podejmie decyzji za mojego męża. Tylko, że to nie jest decyzja z tych co zrobić na obiad, czy na jaki kolor pomalować ściany. Ta decyzja zaważy na całym naszym życiu (i życiu dzieci), dlatego tak się daję, żeby czegoś nie żałować. Łatwiej jest chyba żałować, że się było frajerką (gotującą obiadki czy piorącą) niż tego że się nie dało dzieciom i sobie szansy na normalną rodzinę (jeśli to w ogóle możliwe, żeby ta rodzina była jeszcze kiedyś normalna) I tylko (właściwie aż) o to w tym wszystkim chodzi, a Wasze wypowiedzi nie są dla mnie wyrocznią, ale podnoszą mnie na duchu, dają do myślenia, bardzo ich potrzebuję i serdecznie za nie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mam-darynka Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 10.06.03, 13:21 Pozwole sobie jeszcze raz zabrac glos, bo jak juz tu kiedys pisalam sama mam za soba doswiadczenie separacji i odbudowania zwiazku po niej. Postaraj sie nie myslec o dzieciach. Wiem, ze to brzmi zle i panie sie tu oburza ale to jest jedyne wyjscie w tym momencie. Gdy sie mysli o dzieciach, pozostaje sie w zwiazku (chyba, ze maz jest niebezpieczny albo nalogowiec ale to Ciebie chyba nie dotyczy). Kobieta jest z natury sklonna nagiac sie do bardzo wielu rzeczy byle tylko dzieci byly szczesliwe. Ale to nie tedy droga. To, co miedzy Wami dwojgiem musi byc ulozone w miare porzadnie zanim bedziecie oboje skupiac sie na szczesciu dzieci. Wy jestescie podstawa tej rodziny - jezeli macie byc ze soba to nie dla szczescia dzieci ale glownie dla szczescia Was dwojga - inaczej to nie zadziala i wciaz beda wracac sytuacje jaka teraz przezywasz. Sama sobie musisz na to odpowiedziec, czy widzisz szanse na szczescie z Twoim mezem. Chocby malenka szanse. Jesli tak, to warto walczyc - separacja, terapia, nocne Polakow rozmowy, pomoc przyjaciol i rodziny. Jesli nie - szukaj adwokata, bo szkoda czasu na zludzenia. Przepraszam, ze brzmi to wszystko dosc obcesowo ale staram Ci sie przekazac w skrocie owoce moich kilkuletnich przemyslen i bardzo bolesnych doswiadczen. Szczescia zycze, Masza Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 10.06.03, 14:12 Masz rację Mam-darynko. Właśnie dlatego chciałam iść z mężem na terapię par, bo wiem, że sami sobie z naszymi problemami nie poradzimy (już nie raz próbowalismy). Wierzyłam, że taka terapia może coś dać, ale teraz nie jestem do końca pewna, bo muszą dwie strony chcieć. Wiem, że gdyby to chodziło tylko o mnie bałabym się ryzykować i próbować ratować związek (ja jestem zdania, że nigdy nie jest za późno, pod warunkiem, że wszyscy chcą), zaufać jeszcze raz, być zranioną ponownie, ale gotowa jestem to zrobić właśnie dla dzieci, żeby miały pełną i szczęśliwa rodziną. I chcę to zrobić porządnie (stąd ta terapia), nie chcę ciągnąć chorego związku ze względu na dzieci, tylko go uzdrowić dla dzieci i siebie. Bo też uważam, że dzieci będą szczęśliwsze w niepełnej ale kochającej rodzinie, niż pełnej, ale skłóconej itp. Gdyby po terapi nam się nie powiodło, sama skończyłabym ten związek. Tyle, że uważam, że warto spróbować. Przez tydzień sama widziałam, jak dzieci tęskniły za tatusiem, jak czepiały się jego nóg gdy wychodził, jak płakały po jego wyjściu, dlatego chcę spróbować, dla nich właśnie, żeby mieć czyste sumienie, a do tego kocham mimo wszystko tego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julia Re: Insomnia co u Ciebie???n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 13:49 Mandarynka to niegłupia kobieta. Kiedyś , gdzieś usłyszałam zdanie; "Najlepsze co możesz uczynić dla swojch dzieci , to być szczęśliwa" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hot-dog Re: Insomnia co u Ciebie??? IP: *.crowley.pl 11.06.03, 00:28 Zamąciłam wątek i siedze cicho. Ale jestem.Nie mam czasu, aby jak kiedys usiąść spokojnie i "poforumować". Mam trochę przemyśleń, ale muszę to uładzić. Na razie "trzymam kciuki", Nie załamuj się i jak radzi mam_darynka, pomyśl o SWOIM SZCZĘŚCIU.To wcale nie jest egoizm, przecież twoje szczęście to ład i spokój w domu, to wszystko "wyczytają" dzieci i im też sie to udzieli. To sprawdzony fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
naganoga Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 14.06.03, 23:09 Isomina przeczytalam twoj wczesniejszy i obecny watek. Strasznie mi przykro z tego powodu ze tak ci sie teraz niepowodzi. Mam nadzieje, ze mimo wszystko dobrze sie to skonczy jakikolwiek bylby wynik twoich problemow. Napisz jak ci sie uklada. Powiem jednak szczerze, ze ja odpoczelabym od tego czlowieka. Zwyczajna pause bym sobie zrobila i wyjechala z dziecmi gdzies pod grusze. Przemyslalabym to w ciszy, ukoilabym nerwy i odpoczela od meza, rodziny i jego nowej partnerki (jakiekolwiek telefony zabronione). Jego bym uprzedzila, zeby nie myslal ze izolujesz dzieci. Dopiero wtedy podjelabym decyzje, ktorej bylybym swiadoma. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia1 Re: Insomnia co u Ciebie???n/t 15.06.03, 22:14 Właśnie w ten weekend mój mąż pojechał do Zakopanego, wróci jutro, w środę ja zamierzam tam wyjechać na trzy dni (sama, bez dzieci). W tym czasie mąż weźmie urlop i zajmie się dziewczynkami. Wczoraj i dzisiaj byłam na warsztatach psychologicznych, bardzo mnie wzmocniły, choć nie wiem na jak długo. A poza tym u mnie bez zmian. Ciągle czekam, choć już cierpliwości coraz mniej a i odwagi do zakończenia tej farsy jakby więcej. Póki co jestem zadowolona, że mam okazję odpocząć od tego wszystkiego, tzn. od męża i jego późnych powrotów do domu i bardzo cieszę się na ten wyjazd. Uwielbiam góry i mam ochotę się zmęczyć fizycznie, żeby odpocząć psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hot_dog Re: Insomnia co u Ciebie???n/t IP: *.crowley.pl 16.06.03, 23:33 Tych gór ci zazdroszczę.No i nareszcie madra decyzja. Wakacje, może dłuższy wyjazd z dziećmi czy bez, ale chwilowa ucieczka opd domu i kłopotów.Myślę, że podniesie to poczucie swojej własnej wartości, i troche stanowczości.Jeśli chcesz walczyć to na całego. Półsrodki nigdy nie były skuteczne.Pozdrowionka pełne słonka. ) Odpowiedz Link Zgłoś