Dodaj do ulubionych

sklepik w szkole

12.09.07, 19:22
fajna sprawa gdyby nie rodzaj towaru, chipsy, batony , gumy ,
tictaki i inne swinstwa , a gdyby tak w kartonikach mleko ,
jabłuszka , suszone owoce ..bo przecież nie zawsze się zdążyna ósmą
a tak wiadomo czym dziecko uzupełni głód -snikers, bounty, chipsy
może warto by coś z tym zrobić?, moze zakaz takich pustych kalori?
przeciez dzieci kupią to co najbardziej kolorowe a przy tym
szkodliwe ! co o tym myślicie/ dzieci kpują słdycze a kanapki w
kosz albo jak uczciwe dziecko zabieraja do domu nietknięte..
Obserwuj wątek
    • nioma Re: sklepik w szkole 12.09.07, 19:32
      u nas nie przeszlo
      sklepik ma w ajencji prywatna osoba i moze sprzedawac co chce
      przestalam mlodemu dawac pieniadze do szkoly bo tylko chipsy jadl
      • agnieszka_azj Re: sklepik w szkole 12.09.07, 22:30
        nioma napisała:

        > u nas nie przeszlo
        > sklepik ma w ajencji prywatna osoba i moze sprzedawac co chce
        > przestalam mlodemu dawac pieniadze do szkoly bo tylko chipsy jadl

        A u nas przeszło. To jeden z plusów zdobywania przez szkołę
        tzw. "zielonego certyfikatu". W sklepiku nie ma chipsów i
        napojów "sztucznych". Są soki, woda, drożdżówki, jabłka i bardzo
        smaczne kanapki. Moja córka ostatnio stwierdziła, że nie chce
        zabierać z domu kanapek, bo sklepikowe są smaczniejsze - mają sporo
        dodatków warzywnych.
    • acorns Re: sklepik w szkole 12.09.07, 22:13
      > moze zakaz takich pustych kalori?

      A może moje dziecko zjada dziennie 5 Snikersów, 4 Liony, 3 Bounty,
      megapakę chipsów i popija litrem Coca Coli a ja nie mam nic
      przeciwko takiej diecie? Sklep jest dla wszystkich, nie tylko dla
      Twojego dziecka. Jak będzie popyt na suszone i świeże owoce i mleko
      w kartonach to właściciel sklepiku to wprowadzi. Proponuję zająć się
      samemu wychowaniem własnego dziecka a nie przerzucać
      odpowiedzialności na szkolny sklepik. Powinni prowadzić bufet z
      frytkami, smażonymi kiełbasami, hot dogami, hamburgerami, pizzą,
      zapiekankami, kanapkami itp. to wtedy może by się dzieciaki nie
      żywiły tylko chipsami i słodyczami.
      • agatamazur Re: sklepik w szkole 13.09.07, 08:22
        aż strach pomyśleć,że sa takie bezmyślne matki , sklepik w szkole
        to nie bufet w zakładzie pracy a i tam powinno byc wszystko ,
        dziecko zje co mu damy a jak dajemy wybór pomiedzy chipsami a
        chipsami to super , nauczyciele tych swinst nie jedza a może?
        • acorns Re: sklepik w szkole 13.09.07, 12:30
          Ja napisałem dla przykładu że moje dziecko może się żywić głównie
          chipsami i słodyczami i popijać Coca Colą. Oczywiście tak nie jest
          ale nie o to tutaj chodzi. Przede wszystkim powinien w szkole być
          bufet a nie tylko sklepik tak żeby można było coś zjeść na ciepło a
          nie tylko mieć wybór między chipsami paprykowymi a serowo-
          cebulowymi. Co nie oznacza że należy zakazać ich sprzedaży bo
          sklepik szkolny jest dla wszystkich a nie tylko dla fanatyków
          zdrowej żywności. Zresztą pojęcie "niezdrowa żywność" jest bliżej
          nieokreślone, a jakby zakazać sprzedaży tego bliżej
          nieokreślonego "niezdrowego" w szkole to i w okolicznych sklepach bo
          jak nie kupią w szkole to kupią tam. A sklepom się tego zakazać nie
          da i w związku z tym będzie nadal tak jak jest i tylko kolejne
          komplikowanie najprostszych spraw i przerzucanie odpowiedzialności
          za wychowanie dzieci na osoby postronne.
      • procesor Re: sklepik w szkole 13.09.07, 10:16
        zapomniałeś że w ofercie powinno być extasy, trawka i amfa..
        a! piwo i papierosy!!

        tongue_out
    • 5_monika Re: sklepik w szkole 13.09.07, 08:36
      u nas temat był podjęty na zebraniach szkolnych, częsc rzeczy
      zniknęła ze sklepiku.Jeden rodzaj Chitosów został, oprócz tego są
      zapiekanki, hot-dogi,kanapki,drożdżówki, owoce np. mandarynki
      itp.Napoje (cola,sprite)niestety są również z automatów które stoją
      na korytarzach.
      • nioma Re: sklepik w szkole 13.09.07, 08:51
        acorns> jesli tak, to wyrazy wspolczucia dla dziecka
        • acorns Re: sklepik w szkole 13.09.07, 15:07
          > acorns> jesli tak, to wyrazy wspolczucia dla dziecka

          Oczywiście że NIE tak. Dałem tylko taki przykład, bo teoretycznie
          tak być może. Chodzi mi o to że sklepik szkolny jest dla wszystkich
          a nie tylko i wyłącznie dla fanatyków żywności tzw. zdrowej.
    • mika_007 Re: sklepik w szkole 13.09.07, 13:08
      u nas to rada rodziców wraz z dyrektorką zadecydowały co ma być
      sprzedawane w szkole
      jak ktoś chce sprzedawać to proszę bardzo,ale na naszych warunkach smile
      zniknęły ze szkoły dystrybutory z napojami -sa tylko z wodą
      w sklepiku nie ma prawa być nic co zawiera puste kalorie -zero
      napojów,batonów,słodkich pierdół,chipsów
      są kanapki,woda,soki,herbata,słodkie bułki i owoce
      • nchyb Re: sklepik w szkole 13.09.07, 14:44
        > w sklepiku nie ma prawa być nic co zawiera puste kalorie -zero
        >
        > są kanapki,woda,soki,herbata,słodkie bułki i owoce
        soki - oczywiście tylko te nie słodzone, tak?
        drożdżówki, słodkie bułki to idealny przkład złego przykładu, mega
        bomba kaloryczna łącząca tuszcz z węglowodanami stanowiąca istną
        bombę pustych kalorii... hm, naprawdę jest dużo lepiej niż było?
    • przeciwcialo Re: sklepik w szkole 13.09.07, 13:09
      Co do mleka.Teraz dzieci mają zwykłe białe mleko dostawac za darmo.
      Z jakis dotacji unijnych.
      • anmanika Re: sklepik w szkole 13.09.07, 13:43
        Ja odnosnie tego stwierdzenia:" Proponuję zająć się samemu
        wychowaniem własnego dziecka a nie przerzucać
        odpowiedzialności na szkolny sklepik".
        Jest u nas w szkole chlopiec, ktory dzien zaczynal od 2 paczek
        chipsow i 2 batonow. Zaczynal, bo juz tego w ofercie nie ma.
        A co rodzicow sie tyczy, nie uwazali taka diete za nic zdroznego, a
        dzieciak tyl rownomiernie, on juz nie chodzil a sie zataczal.
        • acorns Re: sklepik w szkole 13.09.07, 15:08
          > a dzieciak tyl rownomiernie, on juz nie chodzil a sie zataczal.

          No i czyja to wina? Rodziców czy sklepiku szkolnego?
    • larissa.1 Re: sklepik w szkole 19.09.07, 13:13
      Uwazam, ze dyrekcja powinna miec nad tym kontrole, nawet jesli
      sklepik jest prywaciarza-a moze zwlaszcza wtedy.
      W calej Europie sa akcje odnosnie sprzedawanych w szkolach
      produktow -pod naciskiem rodziców sa wycofywane ze szkół automaty z
      napojami i slodyczami i zastepowane sokami, mineralną etc.

      Dla sceptyków- poczytajcie sobie z lupą etykietę na napojach
      gazowanych i poproście ewent. o objaśnienie jakiegoś chemika.
      To może być szok.

      Dlatego rodzice powinni miec wpływ na to, co sie sprzedaje w szkole-
      monitorujcie sklepiki w Waszych szkołach!
      • nchyb Re: sklepik w szkole 19.09.07, 13:41
        > monitorujcie sklepiki w Waszych szkołach!
        czy monitorować sklepiki znajdujące się tż obok szkoły? Bo
        spostrzegłam, że od czasu likwidacji automatu z napojami gazowanmi w
        samej szkole - zdecydowanie wzrosła frekwencja w spożywczaku 10 m
        dalej. I dzieci z tegoż spożywczaka nie ychodzą ze zdrową mineralką,
        tylko z colą...

        Może zamiast tracić siły namonitoring - przeznaczyć ją na
        świadamianie i właściwe wychowanie dziecięcia?
    • mim288 Re: sklepik w szkole 26.09.07, 11:22
      Może lepiej wyjaśnić dzieciom jak zdrowo sie odzywiać i takie
      zasady odżywiania wprowadzic w domu (bez fanzatyzmu oczywiście).
      Sklapik szkolny to nie jedyne miejsce z chipsami na świcie, jeśli
      dziecko w wieku szkolnym chce jesć chipsy i batony jako główne
      danie (bo takie ma nawyki żywieniowe, albo dlatego że się "urwało"
      spod zbyt rygorystycznej konroli rodziców) to sobie te chipy i
      batony kupi, jak nie w szkolnym skepiku to w najbliższym spożywczym.
      jakby dzieci chciały kupowac owoce, kanapki, soki, a nie chipsy,
      colę i batony to pewnie prowadzący sklepik to właśnie by oferował.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka