Dzisiaj Oliwia napisała, namalowała, nagryzmoliła, zrobiła
wycinankę...poprostu "stworzyła" kilka listów do św.Mikołaja. Nie
wiem co ja tak naszło na klimaty świąteczne, ale od wczoraj głównym
tematem rozmów jest choinka i Mikołaj. Moja panna juz zastanawia sie
i obmyśla gdzie choinka powinna stać, jak ją przystroić i próbuje
nawet negocjować termin wyciagnięcia choinki ze schowka

"mamusiu
a może by tak chociaż na minutkę tą choinkę ubrać w bańki,co???"
A u was jak to jest? Pozdrawiamy ciut ciut przedświątecznie