Dodaj do ulubionych

Rekolekcje zamiast lekcji

27.02.08, 09:24
Cytat z pewnego forum (moje dzieci są za małe by brać udział w tej szopce)

jestem całkowicie przeciwna! i zła ... tzn nie jestem przeciwna
rekolekcjom, ale temu, że odbywają się zamiast lekcji w szkole, w
dodatku przez 3 dni ... dzieci wychodzą ze szkoły o 8.45, rekolekcje
sa pewnie od 9.00, trwają do 10.30, potem wracają do szkoły i siedzą
w świetlicy bo żadnych lekcji już w te dni nie ma... Jaki tego sens?
jak dla mnie żaden, pomysł chybiony, powinny być rekolekcje albo po
południu, po 17.00 powiedzmy czy jak tam kiedyś bywało... kto chciał
to szedl, albo zaraz po lekcjach w szkole, no, ewentualnie lekcje
lekko skrócone, ale nie 1,5 godzinki dziennie i strzepujemy
rączki... niech sobie dziecko siedzi w świetlicy cały dzień i sie
nudzi... nauczyciel narzeka na mało czasu w 2 semestrze, a tu
dodatkowe 3 dni "wakacji"... moje dziecko samo z siebie nie chce ani
pisać ani czytać, albo bardzo mało, jak lekcji nie ma to jeszcze
gorzej, bo tak to choć w szkole pracuje i coś jest zadane...
nie mówiąc o tym, ze moja córka też niezadowolona, że lekcji nie
będzie i ze ma iść na rekolekcje i siedzieć tyle czasu w
świetlicy ... w zerówce raz w zeszłym roku poszli z katechetką na
godzinkę do kościoła na rodzej rekolekcji, wg relacji córki ksiądz
mówił za cicho, niewyraźnie i nic nie słyszała i nie zrozumiała ...
druga sprawa, ja uważam, ze dzieci z 1 klasy są za małe na
rekolekcje i wystarczające są 2 lekcje religii w tygodniu...
ciekawa jestem waszym opinii, może mnie ktoś przekona do szkolnych
rekolekcji...

Teraz już ja..

Podobno to wynika z rozporzadzenia ministra edukacji. Ktoś coś wie na ten temat? Chciałbym zaoszczędzić dzieciom podobnych atrakcji oraz upewnić się że nie zostaną pozostawione same sobie przez 3 dni w roku. Poza tym jestem ciekaw co robią w tym czasie dzieci z rodzin nieprawomyślnych?
Obserwuj wątek
    • kerry_weaver Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 10:18
      nic nie wiem na temat rozporządzenia ale też mnie to irytuje -
      dziecko chodzi na godz. 10-12 do szkoły a tu nagle 3 dni rekolekcji
      8.50-10.30, spokojnie mogłyby być później lekcje albo przynajmniej
      reszta lekcji - a lekcji nie ma.
      Dla mnie to rozwiązanie jest bez sensu, tzn. sama idea rekolekcji mi
      nie przeszkadza, przeszkadza mi likwidacja lekcji w szkole na te
      dni. Ja nie pracuję, więc odbiorę dziecko, ale dzieci pracujących
      siedzą bez sensu w świetlicy od rana do godz. 16.
      • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 11:02
        A ja pracuję w szkole i mam rekolekcje w tym samym czasie co moje
        dziecko w innej szkole. Tyle że ja nie mam rekolekcji tylko
        szkolenia i moje dziecko bedzie kwitło w świetlicy przez cały dzień.
        Czemu nie rekolekcje rodzinne - poszłabym z dzieckiem do kościoła, a
        potem na poszukiwanie wiosny. Zresztą może by w ogóle na ten czas
        zamknąc wszystko i wysłać lud Boży do świątyń.?
        • ib_k Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 11:10
          Zob. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia
          1992 roku w sprawie warunków i sposobu organizowania lekcji religii
          w szkołach publicznych (Dz. U. nr 36 z dnia 24 kwietnia 1992) oraz
          modyfikujące rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30
          czerwca 1999 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i
          sposobu organizowania lekcji religii w szkołach publicznych (Dz. U.
          nr 67, poz. 753).


          Niestety jest to zgodne z prawem a że nie normalne i dyskryminujące,
          no cóż taki kraj...
    • alabama8 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 13:05
      Czy rekolekcje są obowiązkowe? Szkoła w Polsce stała się szkołą
      wyznaniową i zastanawiam się co z dziecmi które na rekolekcje
      uczęszczac nie będą? Chciałabym żeby miały normalne lekcje, a nie
      przerwę z okazji zwyczajów jednego wyznania.
    • isma Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 14:15
      Jajco. Na "pewnym forum" dosyc dokladnie juz sprawe wyjasniono. I
      to, jakie obowiazki ma szkola wobec uczniow nieuczeszczajcych na
      katechizacje, i kwestie podstawy prawnej zwolnienia dzieci
      katechizowanych na rekolekcje.

      A co do zostawienia Twoich dzieci samym sobie, to do dyrektora ich
      in spe szkoly mozesz ewentualnie miec pretensje.
      • tolka11 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 15:03
        Ale można w zgodzie z rozporządzeniem urządzić to w ten sposób: do
        12.30 lekcje, a potem rekolekcje. Młodzi ludzie [w moim przypadku
        chodzi o gimnazjalistów] przechodzą pod opiekę katechetów i księży.
        nauczyciele mają szkolenia, konferencje itp. Stratni są tylko 2-3
        lekcje. We wszystkich znanych mi w okolicy gimnazjach tak jest.
        • 0golone_jajka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 28.02.08, 10:27
          A możesz zacytować to rozporządzenie albo dać linka. Jak mój mały pójdzie do szkoły to będę miał podstawę by wymagać tego co jest w Twojej szkole.
      • 0golone_jajka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 28.02.08, 10:28
        Siać trzeba, siać, siać.
    • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 17:06
      Jak dzieci jadą do kina, teatru czy jakąkolwiek inną wycieczkę to też jadą na
      2-3 godziny i lekcji tego dnia nie ma i jakoś nie widzę takiego larum z tego
      powodu a zapewniam Cię że takie atrakcje zdarzają się naprawdę częściej niż 3
      dni w roku, więc posty typu państwo wyznaniowe itp uważam za mocno przesadzone.
      A jeśli chodzi o mnie to bardzo mi sie podoba że dzieci będą chodziły na
      rekolekcje z klasą, bo dziecko w pierwszej klasie nie pójdzie samo i jeśli ja
      pójdę z dzieckiem na rekolekcje dla dzieci to ja niewiele wyniosę a jesli
      dziecko pójdzie ze mna na rekolekcje dla dorosłych to ono niewiele wyniesie
      • jacekiiza Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 21:14
        Czy Ty droga(i)iwciub rzeczywiście myślisz, że dziecko które ma siedem czy osiem
        lat idąc na rekolekcje coś z nich wyniesie ?? A takie również są "zachęcane" do
        pójścia do kościoła. Jest wielką naiwnością wierzyć, że dziecko w tym wieku
        potrafi cokolwiek zrozumieć z tego co usłyszy (pod warunkiem oczywiście, że
        usłyszy, a nie poświęci tego czasu na cichą rozmowę z kolegą czy koleżanką, lub
        na zastanawianie kiedy to się skończy) Gdy byłem małym dzieckiem to też
        chodziłem na rekolekcje i niestety nie pamiętam aby były one kiedykolwiek
        prowadzone w ten sposób, aby wzbudziły zainteresowanie moje lub innych dzieci.
        Proszę Cię nie porównuj wyjazdu do kina, teatru czy jakąkolwiek wycieczkę do
        praktyk religijnych. Na wyjazd na jakąkolwiek z wymienionych przez Ciebie
        atrakcji nie muszę wyrazić zgody i mogę dzieckiem zająć się w domu podczas gdy
        inne dzieci jadą na wycieczkę. W przypadku rekolekcji niepuszczenie na nie
        dziecka odbije się niewątpliwie negatywnie na traktowaniu go przez katechetę lub
        rówieśników, czego na pewno nie doświadczy po nieobecności na wycieczce.
        Zgadzam się z osobami które pisały wcześniej. Na mszę czy rekolekcję można
        chodzić po południu, jeśli ktoś ma na to ochotę.
        Niestety żyjemy w państwie wyznaniowym, i nie jest to stwierdzenie przesadzone.
        Jacek
        • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 22:36
          Tak, drogi Jacku, jestem głęboko o tym przekonana, że dzieci siedmio i
          ośmioletnie są w stanie dużo zrozumieć z tego co usłyszą, bo w przeciwnym razie
          poddałabym w wątpliwość obowiązek szkolny dzieci od 7 lat. Zastanawia mnie po co
          posyłasz dziecko na religię, skoro uważasz, że nic i tak z tego nie wyniesie,
          nie zrozumie a katecheci będą sie mścić na dziecku za nieobecność na
          rekolekcjach. Religia nie jest przedmiotem obowiązkowym i może warto z tego
          skorzystać i nie posyłać dziecka na nią wbrew swoim przekonaniom
    • agnieszka_azj Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 21:09
      No to szkoła moicg córek jest znów wyjątkowa...

      Rekolekcje to jest jedna lekcja (może dwie) dziennie, na którą
      klasy idą do pobliskiego kościoła, a poza tym lekcje odbywają się
      normalnie.
      • kkokos Re: Rekolekcje zamiast lekcji 27.02.08, 22:07
        u nas też na szczęście dwie pierwsze lekcje normalnie, dwie następne to
        rekolekcje (tzn. droga do kościoła, rekolekcje, powrót do szkoły) i od piątej
        lekcji znów wszystko toczy się normalnym trybem. ale jest tak dopiero w tym
        roku, poprzednio rekolekcje królowały
        • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 28.02.08, 10:32
          Ja tam nie mam nic przeciwko temu ze moj syn przypomni sobie
          szczenice lata i pobryka z kolegami w swietlicy. Moze nawet uda mi
          sie urwac wczesniej. Tylko cholerka, nie lyubie szkolen, bo one sa
          organizowane na silę, zeby nauczyciele nie mieli wolnego. Uważam że
          powinno być tak jak tu niektórzy pisza: spotkanie w kościele i potem
          lekcje. No i sprawa juz zupełnie odległa od tego forum ale scisle
          zwiazana z tematem: pracuje w szkole sredniej, a przez długi czas
          mieszkalam w centrum miasta tuz obok jednej z opularnych knajp. W
          okresie rekolekcji byl wiekszy harmider i pijatyka niz nawet w
          czasie wakacji. Młodzież w nosie ma rekolekcje. Rano sie wysypia,
          potem zalicza zaległości, a wieczorem pije.
          Dodam ze ja nawet na pielgrzymki chodze. Ale po pracy jakos...
          • 0golone_jajka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 29.02.08, 11:06
            > Dodam ze ja nawet na pielgrzymki chodze. Ale po pracy jakos...

            Niestety nie każdy rozymie, że wiara to sprawa prywatna, a szkoda. Wielu chce pokazówkę z tego robić. Żałosny polski katolacyzm.
            • nilgau Re: Rekolekcje zamiast lekcji 01.03.08, 00:00
              kiedyś obligo były tzw. prace społeczne - chodziło się dookoła
              szkoły i zbierało pety, które wcześniej na przerwie wypaliło kilku
              szkolnych stefanów jaraczy. a teraz są obligo rekolekcje - idziesz i
              słuchasz księdza o sztucznie modulowanym głosie eunucha, a w
              zasadzie nie słuchasz go, bo jego przemowa jest jałowa a kazanie
              kradzione i gdzieś je już chyba słyszałeś. no więc siedzisz i
              liczysz gromnice, albo szukasz jakiegoś ciekawego motywu na
              sufitowym fresku - jeśli akurat trafił ci się jakiś stary kościół,
              bo w nowym to co najwyżej możesz zaobserwować kilka obrazów
              koszmarów z przemiłym obliczem JPII
              • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 01.03.08, 16:06
                rekolekcje nie są obligo, chcesz chodzisz, nie chcesz-nikt Cię siłą nie ciągnie.
                Nie uogólniaj ze kazania są jałowe, że kradzione, może po prostu nie trafiłeś na
                dobre , ciekawe rekolekcje, przeznaczone dla danej grupy wiekowej, zawodowej czy
                stanowej.
                • 0golone_jajka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 09.03.08, 19:34
                  No ale skoro szkoły są zamykane na 3 dni z okazji rytuałów to jaki jest wybór? Wziąć urlop na 3 dni albo kazać dziecku iść do kościółka. Nie każdy mam babcię czy opiekukę do dzieci.
    • xkx Re: Rekolekcje zamiast lekcji 02.03.08, 07:37
      Ano to jest po prostu efekt paranoji o nazwie religa w szkole.
      Takich cudów jest wiecej np. wezmy sprawe przygotowania do I
      komunii - komunie każde dziecko ma we własnej parafi dawniej
      przydotowania odbywały sie po porstu popołudniu w ramach religi
      która była prowadzona przy parafiach teraz w szkole lekcje religi
      ida sobie przygotowania w parafiach sobie. Przykładó mozna mnożyć a
      rekolekcje sa po prostu kolejnym tego przykładem.
      • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 06.03.08, 09:36
        Przeżyłam. Udało mi sie nawet być z synkiem (8 lat) w ko ściele.
        Totalna beznadzieja. Wysłuchałam moze 10 minut tego napuszonego
        nudziarstwa nt. tego ze od dzis bede lepszy dla mamy taty i
        nauczyciela. Dzieci wytrzyumały cały ten cyrk bo siadły w grupkach i
        mogły sobie pogadac i powygibywac sie. wszystkie wygladaly jakby
        miały adhd, a kosciół jak wielka meksykańska fala. Młodzież z mojej
        szkoły tradycyjnie spedzała ten miły wolny czas w knajpach, a
        nauczyciele po szkoleniach włóczyli się po mieście kozrystając z
        wolnego czasu na załatwienie spraw.
        A ja nie lubie jak sie robi z waznych spraw cyrk.
        • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 06.03.08, 09:38
          ...bo rekolekcje dla kogos komu to wisi to cyrk, a ktoś kto wierzy i
          dla kogo to ważne w takich nie zechce uczestniczyć.
        • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 06.03.08, 11:23
          Twoje spostrzeżenia są bardzo subiektywne, a sprawa zachowania się dzieci w
          kościele to już kwestia przygotowania ich do tego przez rodziców, w domu
          rodzinnym. Tyle tylko, że jak maja się dzieci zachowywać, gdy w domu rodzinnym
          słyszą takie bzdety jak te wypisywane tu na forum.
          • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 06.03.08, 12:53
            Nie słyszą, przy dzieciach sie o takich rzeczach nie rozmawia. Moje
            dziecko chodzi ze mną na pielgrzymki i do kościoła. I nie uwazam ze
            to są bzdety.
            • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 06.03.08, 15:20
              Bzdetami nazwałam taką gadkę, ze rekolekcje to cyrk, ze ksiądz przynudza itp a
              nie Twoje chodzenie do kościoła i na pielgrzymki ale prawdę mówiąc tym bardziej
              dziwi mnie Twoje podejście do uczestnictwa dzieci w rekolekcjach
              • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 07.03.08, 09:29
                Nic w tym dziwnego. Wiara jest bardziej intymna od seksu. Nie każdy
                ksiądz się nadaje na pedagoga. Ten się nie nadawał. Rekolekcje
                państwowe to cyrk, bo to nie sa warunki do rozwoju duchowego.
                • iwciab Re: Rekolekcje zamiast lekcji 07.03.08, 12:15
                  ale wiara to też dawanie innym świadectwa a Twoje swiadectwo na tym forum jest
                  bardzo kiepściutkie, pozdrawiam i proponuję zakonczyć już dyskusję bo ani ja nie
                  przekonam Ciebie ani Ty mnie.
                  • nenia1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 07.03.08, 17:30
                    Ale czy świadectwo ma polegać na udawaniu (mówiąc bardziej dosadnie - na okłamywaniu), że rekolekcje były super, jak nie były?
                    Nie sadzisz, że lepiej gdy pojawiają się głosy krytyczne, i dzięki
                    tym glosom, być może kolejne rekolekcje staną się ciekawsze i lepsze.

                    Czy najlepiej udawać, że jest super, albo zachować milczenie, bo głos krytyki to coś złego? Usmiechajmy się i twórzmy iluzję?
                    Gdzie w tym miejsce na autentyczność przeżyć.
                    • condor Re: Rekolekcje zamiast lekcji 07.03.08, 21:28
                      > Czy najlepiej udawać, że jest super, albo zachować milczenie, bo głos krytyki t
                      > o coś złego? Usmiechajmy się i twórzmy iluzję?
                      > Gdzie w tym miejsce na autentyczność przeżyć.

                      Autentyczne są jedynie pieniądze które kościół zarabia na naiwnych. Kasa płynie
                      szeroką rzeką do zawsze spragnionych mamony "boskich pośredników". Ten
                      rekolekcyjny cyrk to jeden z etapów prania umysłów biednym, bezbronnym dzieciom.
                      Obudźcie się i w końcu przejrzyjcie na oczy. Wasze dzieci to przyszli podatnicy
                      dla milionowych rzeszy czarnych nierobów którzy jak pijawki wysysają z nas
                      ciężko zarobione pieniądze (często ostatni wdowi grosz), szerząc zabobon i ciemnotę.

                      Dlaczego Kościuszko zaczynając powstanie wyciął część sukienkowych ?
                      • iwciab do condor 07.03.08, 21:38
                        wąchałeś/aś coś dziś???
                        • condor Re: do condor 07.03.08, 21:51
                          Jeżeli nie stać cię na merytoryczną wypowiedź, a chcesz prowokować prymitywną
                          zaczepką to oznajmiam ci że piszesz pod zły adres.
                          • iwciab Re: do condor 07.03.08, 21:55
                            na wypowiedź w Twoim stylu, ocenianie i obrażanie wierzących niestety szkoda
                            słów a merytorycznie to można dyskutować ale z osobą, która wykazuje sie większą
                            kulturą wypowiedzi.
                            • condor Re: do condor 07.03.08, 22:15
                              Prawda niestety bywa bolesna a historia tej konkretnej organizacji pokazuje
                              dobitnie jej cele, i środki do ich osiągania. Wystarczy sięgnąć po te wiedzę i
                              włączyć myślenie. Obrażanie się i zamykanie na argumenty i fakty to dziecinada i
                              tchórzostwo. Czy choć jedno moje słowo napisane wcześniej jest fałszywe ?
                              Piszesz o kulturze wypowiedzi - masz tupet ! Zerknij na swój poprzedni
                              inteligentny i niezwykle kulturalny wpis. Szkoda gadać !

                              "Alter schutzt vor Torheit nicht"
                              • arioso1 Re: do condor 08.03.08, 07:56
                                ja sie pod postem condor podpisuje ręcami i nogami!!smile
                                jeszcze dodam mojej córce w pierwszej klasie zrobiono takie pranie-
                                na mszy przed rozpoczęciem roku- ksiądz powiedział ze serca to
                                ogrody i tym dzieciom co sie nie modla ,rosną w sercu chwasty-
                                dziecko było przerazone kilka dni ja musiałam uspokajac i tłumaczyc
                                ze ksiądz mówił tak w przenośni- wiecej do kościola nie poszłysmy i
                                nie pojdziemy.
                                a co do rekolekcji to kościół juz wszędzie musi swe macki wypuscic-
                                nawet po nasze dzieci w szkole sięga. szkoła to szkoła a kosciół-
                                trzeba to rozgraniczyć
                                • condor Re: do condor 08.03.08, 11:22
                                  Mnie księżulo opowiadał historię o tym, jak to widział diabła siedzącego na
                                  ramieniu chłopca, który zataił grzechy na spowiedzi przed pierwszą komunią. Tego
                                  typu brednie powtarzane są przez katechetów, księży i inne "sługi kościoła". Nie
                                  jestem przeciwnikiem wiary a jedynie wrogiem głupoty i zacofania. Wiele lat temu
                                  w 1820 roku, Stanisław Kostka Potocki w książce "Podróż do Ciemnogrodu" opisywał
                                  katolicką rzeczywistość - co niestety pośrednio przypłacił życiem. Dlaczego
                                  większość z was żyje w zakłamaniu i nie chce dostrzec tego destrukcyjnego wpływu
                                  kościoła ? Dlaczego niektórzy wierzący boją się prawdy, która ma ponoć moc
                                  wyzwalania, a tkwią uparcie w mrokach średniowiecza - zarówno mentalnie jak
                                  również intelektualnie ?
                                  • guderianka Re: do condor 09.03.08, 09:53
                                    Condor-Dlaczego
                                    > większość z was żyje w zakłamaniu i nie chce dostrzec tego
                                    destrukcyjnego wpływ
                                    > u
                                    > kościoła ? Dlaczego niektórzy wierzący boją się prawdy, która ma
                                    ponoć moc
                                    > wyzwalania, a tkwią uparcie w mrokach średniowiecza - zarówno
                                    mentalnie jak
                                    > również intelektualnie ?

                                    Bo boją się, że jeśli zrezygnują z tego znanego im kościoła (
                                    piekiełko ale własne) to nie dostaną nic w zamian?
                                    Ludzi nie uczy się wolnego myślenia. Od małego za to uczy się
                                    indoktrynacji i schematów. Skutkiem tego tworzą się zastępy takich
                                    istot, które nie mając innej alternatywy tkwią we własnej uważając
                                    ją za właściwą ..
    • akaef Dlaczego??????? 08.03.08, 19:39
      Na wstępie obiecuję, że powstrzymam się od epitetów smile)

      Czytam na różnych forach posty dotyczące rekolekcji w szkołach, a
      konkretnie dotyczące ORGANIZACJI rekolekcji przez szkoły.

      Piszą różne osoby: wierzące i niewierzące, praktykujące i nie, także
      nauczyciele. Wyraźnie widać, że zdecydowana większość jest przeciwna
      takiej organizacji tego, hmmm, przedsięwzięcia (???), jaką można
      zaobserwować w zdecydowanej większości polskich szkół.

      No to niech mi ktoś powie DLACZEGO nikt nie próbuje tego zmienić???

      Moim zdaniem niektórzy rodzice się cieszą, że szkoła odwala za nich
      obowiązek uduchawiania progenitury - inaczej musieliby poświęcić
      własny czas na zaprowadzenie rzeczonej do kościoła. A reszta
      psioczy, ale siedzi cicho, bo: nie ma czasu/ma w nosie co robi
      progenitura w tzw. czasie szkolnym/nie lubi się wychylać/boi się, co
      powiedzą inni/boi się, że podpadnie nauczycielom (to rodzice)/boi
      się, że podpadnie dyrekcji (to nauczyciele)/boi się, że podpadnie
      księdzu (to dyrekcja).

      A może nie mam racji? Może powód jest inny?
      Ja próbowałam reformować szkoły moich dzieci. Ale sama to sobie
      mogę... A może przydałby się ogólnopolski sprzeciw p-ko tym
      absurdalnym praktykom? Zapisy w ustawie też precież można zmieniać.
      Jak myślicie?

      PS. Przepraszam za epitet "absurdalny". No musiałam po prostu...
      • 0golone_jajka stop religii w szkole! 09.03.08, 01:36
        Może taką akcję należałoby przeprowadzić. I zebrać 100 tys. podpisów? Tyle że parlament i tak uwali taką inicjatywę społeczną...
    • mma_ramotswe Re: Rekolekcje zamiast lekcji 10.03.08, 09:59
      Dzieci mają zapewnioną opiekę w czasie rekolekcji - i to zarówno te,
      które na nie idą, jak i te, które z różnych przyczyn nie idą.

      Ale sam pomysł rekolekcji zamiast lekcji wcale mi się nie podoba
      • akaef Re: Rekolekcje zamiast lekcji 10.03.08, 22:49
        > Dzieci mają zapewnioną opiekę w czasie rekolekcji - i to zarówno
        te,
        > które na nie idą, jak i te, które z różnych przyczyn nie idą.

        Ale to u Ciebie w szkole tak jest, czy gdzie? Bo jak na razie mam
        doświadczenia z 4 szkół (podst. i gimn.) i w żadnej nie było żadnych
        zajęć dla dzieci, kóre nie chodzą na religię. Najczęściej siedziały
        w szatni i czekały aż reszta wróci.
        • 0golone_jajka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 10.03.08, 23:25
          Dobrze że w przedszkolach nie ma rekolekcji, choć z drugiej strony tam dzieciaki przynajmniej mają gdzie się\podziać i co robić...

          W szkole będę robił dym. No chyba że syn będzie chciał chodzić na rekolekcje. Sam nie wiem jak do tego podejść. Założę osobny wątek na ten temat.
          • kurczak1 Re: Rekolekcje zamiast lekcji 11.03.08, 08:57
            To musi być ogólnopolska akcja. Sam nic nie wskórasz. Potrzeba
            ludzi, którzy potrafią spojrzeć na sprawe obiektywnie i nie będą
            obrzucać inwektywami Kościoła, ale też nie położa uszu po sobie
            przed przedstawicielami Najjjasniejszej. Natomiast zainteresował
            mnie tu wątek, który niechcący sie zalągł dot. samodzielności
            myślenia i wiary. To nie miejsce na takie dyskusje, ale chętnie
            podjęłabym temat, gdyż jestem własnie na etapie usamodzielnianaia
            sie.
            • guderianka Re: Rekolekcje zamiast lekcji 11.03.08, 09:02
              właśnie wczoraj pierwszy dzień rekolekcji
              W szkole obecna pani dyrektor, sekretarki i woźne tongue_out
              Opieka ?
            • condor Re: Rekolekcje zamiast lekcji 11.03.08, 19:55
              Jeśli interesujesz się wiarą czy filozofią, polecam stronę www.racjonalista.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka