Wychowuję sama trzyletniego synka. Nie mam żadnych kolezanek, ktore jak ja
wychowywałyby dzieci samotnie. Radzę sobie całkiem niezle i zwykle jestem
szczęsliwą kobitką, ale czasem marzę o tym, by porozmawiać z kimś, kto ma
podobną sytuację do mojej. Mieszkam na Ursynowie. Czyy któraś z Was jest
zainteresowana stworzeniem "network" samotnych matek? w kupie siła

pozdrawiam serdecznie
Paula