alexolo
09.09.08, 10:26
dziewczyny.. mojemu synkowi "sypia sie zęby...
tragedia.. przyczyna.. słabe zeby.. dawne przyjmowanie antybiotyków...
inhalacje!!
mały ogranicza słodycze do minimum.. po posiłkach myje zbeby...
czasem płacze że go boli... wówczas daje namówić sie do dentysty..
i jednak to co sie dzieje potem to horrrrror....
mamy zaprzyjażniona pani doktor.. rok temu "zalepiła synkowi" kilka
ząbków. 10 miesiecy by l spokój.. teraz "leca kolejne" 2 duże
dziury do zatrucia i leczenia....
tydzień temu mały dziarsko poszedł do gabinetu.. sam zasiadł na
fotelu i pokazał ząbki.. lekarz dał znieczulenie... wszystko
zapowiadało sie super... byłam z małego dumna... ale nagle mu sie
odwidziało.. i postanowił nie otworzyc buzi... krzyczał z e on moż e
pokazać ale nie chce borowania!!! prośby.. przekonywania.. moja
bezradnosc złosć.. nic nie dało... mały sie zaparł dostał szału
kopał gryzł... lekarz starał sie go uspokoic.. nic nie pomogło..
odpusciłam.. po 2 dniach opowoadania o robakach i koniecznisci
leczenia zębów..mały znowu poszedł do dentysty...ale tym razem nawet
nie wszedł do gabinetu...płacz .. rozpacz...
jesteśmy umówieni na ten czwartek...ja nie pójde...idzie mój partner
z małym... boje sie o małego bo wiem jakie to dla niego
przezycie...i niestety skończy sie chyba na siłowym rozwiązaniu
sptawy.. rozwiercone 2 dziury... wolała bym przekonac dziecko...ż e
tak trzeba.
mały nawet na pismie zobowiazał sie do tego ż e idzie w czwartek
do dentysty....ale juz wczoraj sie z tego wycofał... i wiedze ze
jest tym zestresowany...
czy sa jakies sposoby aby przekonac malca....z e warto leczyc zeby...
rok temu było tak samo... w końcu poszlismy na siłe i na 2
spotkaniach robiliśmy 8 zebów...nie chce mówic ile to mnie kosztowało
...i małego.
czy musi tak byc?