bachak
19.10.08, 16:13
....dowiedzialam się na zebraniu, że niektóre mamy z klasy mojego
syna (zerówka w szkole) biorą dla swoich dzieci korepetycje z....
czytania. Jak to usłyszałam, byłam w szoku. To normalna państwowa
podstawówka, ale coś mi się wydaje że niektóre mamy mają conajmniej
Oxfordowskie ambicje. A może to moda ? Jeśli moje dziecko dopiero co
składa literki w słowo i jest szcześliwy jak uda mu się je poprawnie
przeczytać, to czy powinnam się martwić i też załatwić mu
korepetycje ?