alinawk
12.02.09, 12:25
Córka (17 lat) od jakiegoś czasu straszliwie ubolewa że nie ma
chłopaka. Obecnie się jeszcze bardziej załamała, bo jej najbliższa
koleżanka z którą we dwie dojeżdżają do liceum właśnie zaczęła
przed tygodniem chodzić z jakimś chłopakiem z ich klasy, no więc
wiadomo, na przerwach zaszywają się gdzieś oboje i czulą do siebie.
Dodam że córka jest w pierwszej klasie, dojeżdza do liceum w innym
mieście więc w zasadzie weszła w obce towarzystwo (oprócz tej
jednej koleżanki rzecz jasna). Córka jest dośc małomówna i jak sama
przyznaje nie umie z chłopcami rozmawiać (tzn. flirtować).
Nie bardzo wiem jak ją pocieszyć.