Dodaj do ulubionych

Praca domowa

21.04.09, 19:50
Jaka jest właściwie funkcja zadawania pracy domowej we wczesnej
podstawówce?
U mojego dziecka w 2 klasie oczekuje się, że rodzice dopracują
zadania domowe z dzieckiem. Wszystkie błędy mają być poprawione, mam
wrażenie, że chyba dobrze widziana byłaby pomoc w pisaniu tekstów.
Mnie wydaje się, że praca domowa powinna być wskazówką dla
nauczyciela, ile dziecko umie. Rodzic ewentualnie ma dopilnować,
żeby zostałą odrobiona, choć moim zdaniem jak najszybciej należy
przedstawiać to jako obowiązek dziecka a nie rodzica. To uczeń ma
pamiętać, że miał coś zadane, a nie rodzice.
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Praca domowa 21.04.09, 20:43
      Witam,
      Podstawową funkcją zadawania pracy domowej we wczesnej podstawówce
      jest celowe udręczanie rodziców;-D
      Tak serio,wiąże się to oczywiście z oszczędnościami w budżetówce.
      Program musi być zrealizowany, a zajeć jest za mało, więc bach;
      praca domowa. Tylko dlaczego podstawa programowa jest tak układana,
      że z góry wiadomo,że bez pracy w domu się nie obejdzie? Trzeba
      dołożyć zajęć, lub obciąć program. Ale najtaniej jest zadać do domu
      pracę domową;-D
      A rodzic niech sobie padnie na twarz. Kogo obchodzi jakiś tam
      rodzic?;-D Czas wolny po pracy? Spacer wieczorowa porą? Po co takie
      fanaberie? Trzeba z dzieckiem realizować ministerialną podstawę
      programową. Sic!
      Pzdr.
      Inguszetia
      • verdana Re: Praca domowa 21.04.09, 21:01
        No i wiadomo - dziecko nie umie, bo niedopilnowane, za malo pracuje
        się z nim w domu.
        A nie dlatego, ze nauczyciel slabo uczy - dzięki temu nauczyciele
        czują się zwolnieni np. z obowiązku pracy ze slabszymi uczniami. Kto
        jest slabszy, ma poradzić sobie sam.
        Nie winię nauczycieli, ale system. Nauczyciel, tory ma 18 godzin
        pensum powinien mieć wyższe pensum - nie na kolejne lecje z kolejna
        klasą, tylko na pomoc ty, ktorzy czegos nie zrozumieli. Ale to
        oznacza pieniadze. A pieniędzy brak.
        Z tym, ze dobrzy nauczyciele sobie radza. Dobra nauczycielka mojego
        syna prawie nic nie zadawała, tepila odrabianie lekcji z dziećmi, a
        szczególnie za dzieci ( i nie wytępila...), a klasa po trzech latach
        byla bardzo dobra.
    • aluc Re: Praca domowa 21.04.09, 22:14
      jedyny sens pracy domowej w pierwszych klasach to chyba wyrobienie
      nawyku, że taka praca domowa w ogóle jest i że należy ja zrobić, im
      szybciej tym lepiej

      mój pierwszak ma zazwyczaj do napisania ze dwa zdania albo z pieć
      działań do zrobienia, co zajmuje mu w porywach do siedmiu minut, nie
      widzę żadnej potrzeby "dopracowywania" zadania domowego, nie mówiąc
      już o tym, że zazwyczaj jest już po ptokach zanim jeszcze zdążę
      zrobić siku i nastawić wodę na herbatę
      • mama303 Re: Praca domowa 22.04.09, 08:32
        aluc napisała:

        > jedyny sens pracy domowej w pierwszych klasach to chyba wyrobienie
        > nawyku, że taka praca domowa w ogóle jest i że należy ja zrobić,
        im
        > szybciej tym lepiej

        Tylko po co ten nawyk? Dzieci powinny mieć czas wolny po szkole.
        Nie przywiązuje sie wagi do wypoczynku, zabawy na powietrzu,
        realizowania własnych pasji.
        • aluc Re: Praca domowa 22.04.09, 12:35
          ja mówię o siedmiu minutach dziennie
          to w żaden sposób nie narusza prawa dziecka do wypoczynku i czasu
          wolnego oraz nie przeszkadza w realizowaniu pasji, wizyta w toalecie
          trwa dłużej
          • pani_flakonik Re: Praca domowa 22.04.09, 12:52
            aluc napisała:

            > ja mówię o siedmiu minutach dziennie
            > to w żaden sposób nie narusza prawa dziecka do wypoczynku i czasu
            > wolnego oraz nie przeszkadza w realizowaniu pasji, wizyta w
            toalecie
            > trwa dłużej

            No waśnie, 7 minut smile))
            No włas
        • pani_flakonik Re: Praca domowa 22.04.09, 12:51
          mama303 napisała:
          > Tylko po co ten nawyk? Dzieci powinny mieć czas wolny po szkole.
          > Nie przywiązuje sie wagi do wypoczynku, zabawy na powietrzu,
          > realizowania własnych pasji.

          To prawda! Praca domowa jak najbardziej, ale na pół godziny
          najwyżej, zeby dzieciak pomyslał w domu przez moment o tytm, co było
          w szkole, a nie wyklejanie słonia kuleczkami z bibułki. Mieszkam w
          małym mieście i wszyscy tu myślą, ze dzieci cały dzień biegają za
          krowami po pastwisku, więc im więcej czasu zajmiemy im książką, tym
          lepiej. I jest tylko 1 wf w tygodniu, a i tak jak koncert czy lekcja
          biblioteczna go zajmie, to nikt się nie przejmuje. Na przerwach: nie
          biegajcie, bo niebezpiecznie. A przecież dzieci mają potrzebę ruchu,
          jesli się jej nie zaspokoi, stają się agresywne, nie mogą się
          skoncentrować. Ja uważam, ze obowiązkowo powinna być godzina zabaw
          ruchowych CODZIENNIE, najlepiej na świeżym powietrzu.
    • ewa_m8 Re: Praca domowa 21.04.09, 23:32
      Jak dla mnie praca domowa służy utrwaleniu wiedzy zdobytej na
      lekcjach. Tylko, ze w Polsce jest tego zazwyczaj okropnie duzo.
      Dzieci się przemęczają i rodzice też, bo przecież trzeba sprzątnąć,
      jakiś obiad zrobić itp. a tu jeszzce poslęczeć ze 2h nad zadaniami
      wypada. My mieszkamy za granicą, dzieci maja pracę domową codziennie
      z wyjątkiem piątków, bo zaczyna się weekend i nadszedł upragniony
      czas odpoczynku dla wszystkich smile Syn jest w 2 klasie, zadania robi
      różnie czasem w 10 min, a czasem 1,5h. Podoba mi się to, ze tu
      nauczyciel jest od nauczenia a nie rodzic, jeśli dziecko czegoś nie
      rozumie to nauczyciel z nim zostaje po lekcjach i tłumaczy, nie ma
      czegoś takiego jak latanie na korepetycje popołudniami i wydawanie
      grubej kasy dlatego, że dziecko czegoś nie zrozumiało. Jednak
      obowiązkiem rodzica jest dopilnowanie wykonania zadania domowego
      (nie zrobienie ani poprawienie, tylko dopilnowanie) Dzieci zapisują
      co mają zadane w dzienniczkach i rodzić podpisuje się pod każdym
      dniem, ze wie o zadaniach.
      • alabama8 Re: Praca domowa 22.04.09, 08:39
        A kiedy szkoła ma realizować program?
        22-31 grudnia zimowa przerwa świąteczna
        19.01-01.02 - ferie zimowe
        9-12 marzec jakieś egzaminy a to w podstawówce, a to w gimnazjum -
        dzieciaki mają wolne
        w kwietniu - święta i przerwa świąteczna: 9-14 kwiecień, 2 kwietnia
        wolne dla podstawówek bo znowu jakieś egzaminy, a gimnazjaliści mają
        przerwę 22-24 kwiecień. W sumie w samym kwietniu odpadło 7 dni
        roboczych.
        A koniec roku szkolnego? Już 19 czerwca, mimo że do końca miesiąca
        zostało jeszcze 7 dni roboczych!
        A potem 2 miesiące wakacji.
    • lenaa77 Re: Praca domowa 22.04.09, 09:09
      Praca domowa:
      1. utrwala materiał
      2. uczy obowiązkowości
      3. daje szansę na poszerzenie wiedzy (np. projekty, mini referaty
      itp.)
      Rodzic ma szansę na współuczestniczyć w edukacji dziecka np. poprzez
      sprawdzenie błędów, pomoc w zrozumieniu zadania, wskazanie źródeł
      itp.
      W szkole mojego dziecka rodzice dopominają się o zadawanie prac
      domowych. Jeśli nic nie jest zadane, albo jest zadane niewiele
      proszę dziecko o wykonanie kilku ćwiczeń dodatkowych.
      • pani_flakonik Re: Praca domowa 22.04.09, 12:43
        lenaa77 napisała:

        > Praca domowa:
        > 1. utrwala materiał
        > 2. uczy obowiązkowości
        > 3. daje szansę na poszerzenie wiedzy (np. projekty, mini referaty
        > itp.)
        > Rodzic ma szansę na współuczestniczyć w edukacji dziecka np.
        poprzez
        > sprawdzenie błędów, pomoc w zrozumieniu zadania, wskazanie źródeł
        > itp.
        > W szkole mojego dziecka rodzice dopominają się o zadawanie prac
        > domowych. Jeśli nic nie jest zadane, albo jest zadane niewiele
        > proszę dziecko o wykonanie kilku ćwiczeń dodatkowych.

        Ależ ja nie kwestionuję zasadności zadawania prac domowych, moje
        pytanie nie było pytaniem retorycznym.
        Uważam tylko, że w momencie, kiedy rodzic zawsze musi stać nad
        dzieckiem i pilnować, czy ono pisze, co pisze i jak pisze, to żadna
        z wymienionych funkcji nie będzie spełniona.
        Praca domowa powinna być wg mnie samodzielna. Błąd? Ok, zdarza się,
        to info dla nauczyciela, że dzieci czegoś nie rozumieją (jesli np.
        wielu uczniów popełni ten sam).
        Dziecko od najmłodszych lat powinno samo pamiętać, żeby odrobić,
        powinno mu zależeć. Juz pani powinna się postarać, zeby nie opłacało
        się często "zapominać" pracy domowej. Podobnie z pakowaniem - juz
        pierwszoklasistę należy - moim zdaniem - obarczyć tym obowiązkiem.
        Tymczasem widzę, ze wiele dzieci w ogóle nie uważa tego za swój
        problem. Widywałam w szatni takie kwiatki, jak pretensja smarkacza:
        nie zapakowałaś mi angielskiego! a mama sama utrwala ten stan,
        przypinając etykietkę: on jest taki roztrzepany, wszystkiego by
        zapomniał. To kiedy ma się tego nauczyć? Odpowiedzialność sama nie
        przyjdzie, trzeba ją rozwijać, stawiając przed dzieckiem samodzielne
        zadania i obowiązki. Potem rosną takie kwiaty, przekonane, ze
        mamusia wszystko załatwi za nich.
        • deszcz.ryb Re: Praca domowa 22.04.09, 17:23
          Ale jeżeli w klasie jest trzydzieścioro dzieci, z których powiedzmy siedemnaścioro ma problemy z odrobieniem pracy domowej, to nauczyciel, choćby skonał, nie da rady wszystkim wytłumaczyć i jeszcze zrealizować lekcję.

          Dla mnie to oczywiste, że rodzice pomagają w odrabianiu - przynajmniej przez podstawówkę. A następnie regularnie sprawdzają, czy dziecko odrabia te lekcje.

          I nie narzekajcie, że "w szkole to za dużo wymagają". Chcecie, żeby wasze dzieci były tumanami? A jak się nie dowiedzą pewnych rzeczy w szkole, to nie dowiedzą się ich nigdy - ile osób dokształca się z własnej woli po zakończeniu edukacji?
          • majerasek Re: Praca domowa 22.04.09, 18:56
            Jeśli nie chce Ci sie pomagać dziecku to nie pomagaj.Praca domowa jest
            ćwiczeniem dla dziecka.Utrwalaniem wiedzy.Wiedze nauczyciel sprawdza w szkole na
            klasówce.Aby w szkole dziecko nie mialo problemow powinno pracowac w domu.Tak
            bylo juz 20 lat temu.Teraz rodzice nie maja czasu i checi.Nie pomagaj nauczyciel
            nie bedzie sie martwił Twoim dzieckiem jego przyszłościa.Nauczyciel wykonuje
            prace z 30-stka dzieci.Jeśli zalezy Ci na rozwoju dziecka i jego przyszlości nie
            stękaj tylko pomagaj!!
            • pani_flakonik Re: Praca domowa 22.04.09, 19:21
              Ohoho, wcale nie o to chodzi. Moje dziecko nie wymaga zbyt wiele
              pomocy. Wkurza mnie tylko promowanie prac, po których widać pomoc
              rodziców, w przeciwieństwie do prac samodzielnych, nie tak gładkich,
              i wylizanych.
              I nie zgodzę się z majerasek: 20 lat temu mało komu pomagali
              rodzice. Jasne było, że lekcje to obowiązek ucznia.
              Nie zgodzę się też z tym: Jeśli zalezy Ci na rozwoju dziecka i jego
              przyszlości ni
              > e
              > stękaj tylko pomagaj!!
              Zależy na pewno, co rozumiemy przez "pomoc". Jeśli to ma być ciągły
              nadzór rodzica w czasie odrabiania lekcji, ciągłe komentowanie w
              stylu: "dobrze, odjąłeś jabłka od gruszek, to teraz zastanów się,
              ile było śliwek" to mówcie co chcecie, nie wierzę, że to dobre dla
              ucznia. Nie będzie mu łatwo nauczyć się samodzielnego myślenia i
              działania.
              • lenaa77 Re: Praca domowa 22.04.09, 19:50
                Przepis na pracę domową:
                1. Dziecko przynosi pracę
                2. Samodzielnie wykonuje zadania (tak jak potrafi)
                3. Sprawdzasz efekty pracy
                4. Omawiasz błędy, tłumaczysz na podobnych przykładach
                5. Dziecko samodzielnie poprawia błędy
                6. Ponownie sprawdzasz zadania
                Jeśli z czymś ma większe problemy na własną rękę szukasz mu zadań
                dodatkowych, dopracowujecie braki.
                Nauczyciel często nie jest ślepy, wie dobrze kto robił sam, za kogo
                zrobiono, a ocena z prac domowych nie jest najistotniejsza przy
                wystawianiu ocen!
                • pani_flakonik Re: Praca domowa 23.04.09, 21:23
                  Mam obawy, że szybko dziecko nauczy się, iż nie warto się wysilać i
                  skupiać, bo i tak mama znajdzie błędy.
              • majerasek Re: Praca domowa 22.04.09, 20:16
                Przepraszam,ale nie rozumiem jaki autorka ma problem.Chyba niepotrzebnie
                wyszukujesz problemu.Jeśli za niestosowne uważasz pomoc nie pomagaj.Twoje
                dziecko bedzie samodzielne a inne nie beda samodzielne.Nie wiem o co masz
                właściwie pretensje.Zrób zebranie z rodzicami i zabroń pomocy dzieciom przy
                pracach plastycznych.
                • pani_flakonik Re: Praca domowa 24.04.09, 15:35
                  Ale ja tego nie traktuję w kategorii osobistego problemu.
                  Przedstawiłam swoje przemyslenia i bardzo intteresujące są dla mnie
                  wszelkie komentarze, dzięki którym mogę popatrzeć na tę kwestię z
                  różnych perspektyw.
                  Pretensje (za mocno powiedziane, raczej uważam, ze to szkodliwe) mam
                  o to, że jeśli moje dziecko zrobi błąd w pracy domowej, to szkoła ma
                  pretensje do mnie: jak już pisałam, uważam, że dziecko w ten sposób
                  nie może nauczyć się odpowiedzialności, powaznie traktować swoich
                  obowiązków.
                  Dodam, że chodzi mi o błędy wynikające z roztrzepania, zbyt małego
                  zaangażowania w odrabianie lekcji itp. Jasne, że błędy wynikające z
                  niezrozumienia materiału, braków (np. po nieobecności lub w
                  przypadku dziecka mniej zdolnego) trzeba traktować inaczej:
                  nadrobić, wytłumaczyć, przećwiczyć. Ale od początku chcę wyraźnego
                  określenia, czyim obowiązkiem jest odrabianie pracy domowej.
              • aniaop Re: Praca domowa 22.04.09, 20:59
                pani_flakonik napisała:

                > > I nie zgodzę się z majerasek: 20 lat temu mało komu pomagali
                > rodzice.

                Mi pomagali a bylo to nawet ponad 25 lat temusmile
                Moja corka jest dopiero w zerowce, ale prace domowe ma, a jakze. Ja
                ograniczam sie do przypilnowania, zeby zrobila i ewentualnie
                sprawdzenia. Jak do tej pory radzi sobie sama, ale jak bedzie miala
                problemy w przyszlosci, oczywiscie pomoge. Nie wiem tylko, czy dam
                rade z matematykawink Aha, maz raz byl wykorzystany do wykonania pracy
                plastycznej "Pani Wiosna"- ma zdolnoscismile Ale niewiele pomagal, bo
                zalezalo nam, zeby corka te prace wykonala samodzielnie.
    • alina66 Re: Praca domowa 22.04.09, 16:51
      zdecydowanie udręczanie rodziców.

      Pamiętam, jak mój syn błagał nas, żebyśmy za niego zrobili pracę
      domowa, polegającą na owijaniu jajek takimi nićmi do wyszywania...
      a Mojżesz z kaszki manny, to bylo coś.... (też zrobiliśmy)
      Było jeszcze sporo innych hitów, które robiliśmy za dziecko, bo były
      po prostu idiotyczne.
      Uprzedzę - dziecko jest dzisiaj dorosłe i w żadnym wypadku wykonanie
      powyższych prac nie zaważylo na jego losach smile)
      • lenaa77 Re: Praca domowa 22.04.09, 18:36
        Te prace nie były idiotyczne, dzieci w SP mają również ćwiczyć
        sprawność manualną, dziecko ma szansę poćwiczyć cierpliwość itd.
        Oczywiście zwykle nie wpływa to na jego dalszą karierę, ale
        odrabianie nawey takich prac za dziecko jest niewłaściwe
        • barbaram1 Re: Praca domowa 23.04.09, 15:24
          Pamiętam jak w podstawówce ze 30 lat temu Pani kazała w domu zrobić
          wagę. Rodzice mi nigdy nie pomagali, więc zrobiłam ją sama. Jako
          jedyna w klasie - samasad. Dostałam za nią 3, a cała reszta w klasie
          dostała 4 i 5. Pamiętam, że było mi bardzo smutno. Mama poszła do
          nauczycielki, pogadała z nią i już potem dostawałam 4 i 5 też. Ale
          do dziś uważam, że to było niesprawiedliwe, bo tylko ja jedna w
          klasie to chyba robiłam te prace plastyczne sama.
          • majerasek Re: Praca domowa 23.04.09, 15:44
            barbaram1 napisała:

            > Pamiętam jak w podstawówce ze 30 lat temu Pani kazała w domu zrobić
            > wagę. Rodzice mi nigdy nie pomagali, więc zrobiłam ją sama. Jako
            > jedyna w klasie - samasad. Dostałam za nią 3, a cała reszta w klasie
            > dostała 4 i 5. Pamiętam, że było mi bardzo smutno. Mama poszła do
            > nauczycielki, pogadała z nią i już potem dostawałam 4 i 5 też. Ale
            > do dziś uważam, że to było niesprawiedliwe, bo tylko ja jedna w
            > klasie to chyba robiłam te prace plastyczne sama.
            barbaram1 i co czujesz sie lepsza od innych?
            Czy tamci koledzy nie są dziś samodzielni?
            Moja mama nie miała czasu mi pomagać ani ganiać nauczycielek po korytarzach.I
            efekt był taki że byłam na gorszej pozycji.Za samodzielnie wykonany karmnik dla
            ptaków,który robiłam z 4 dni dostałam 3 a innym robił tata lub brat i dostali
            5.Tak zawsze było.Kiedyś często tez noszono "wałówki"nauczycielom i taki rodzic
            nie musiał pomagać bo 5 same sie sypałysmile
            • barbaram1 Re: Praca domowa 24.04.09, 19:29
              > barbaram1 i co czujesz sie lepsza od innych?
              Przecież nie napisałam, ze czuję się lepsza, czuję tylko, że było to
              niesprawiedliwe i tyle.
              A tak przy okazji ani mnie, ani innym dzieciakom zrobienie tej cholernej wagi do
              nieczego w życiu nie było przydatne.
              • majerasek Re: Praca domowa 24.04.09, 20:43
                barbaram1 napisała:

                > > barbaram1 i co czujesz sie lepsza od innych?
                > Przecież nie napisałam, ze czuję się lepsza, czuję tylko, że było to
                > niesprawiedliwe i tyle.
                > A tak przy okazji ani mnie, ani innym dzieciakom zrobienie tej cholernej wagi d
                > o
                > nieczego w życiu nie było przydatne.
                barbaram1 źle mnie zrozumiałaś.Ja chciałam udowodnić autorce tego postu,ze nic
                Ci to nie dało ze wykonalaś samodzielnie prace było Ci wtedy przykro.Nikomu to
                nie było potrzebne ani ta waga ani niesprawiedliwa ocena.Dlatego ja nie widze
                problemu zeby z dzieckiem cos wykonac np koszyczek wielkanocny na
                konkurs.Autorka twierdziła ze pomoc przy pracach domowych sprawi ze dziecko
                nie bedzie kiedyś samodzielne.
    • carmita80 Re: Praca domowa 23.04.09, 19:14
      Moja corka ma 6 lat jest w pierwszej klasie, oczywiscie ma prace
      domowe, ktore polegaja na tym ze codziennie czyta ksiazki, takie ze
      szkoly, odpowiednie do wieku. Praca domowa jest zadawana raz w
      tygodniu, na weekend. Odrabia tez prace domowa on-line czyli przez
      inernet. My zadajemy jej prace domowe z wlasnej inicjatywy
      oczywiscie nie w nadmiarze i tak zeby jej nie zniechecic, jest to
      matematyka (glownie) gdyz tego uczy sie wolniej i musi wiecej
      cwiczyc. Od wrzesnia dojdzie nauka pisania i czytania po polsku
      (mieszkamy za granica), bedziemy ja uczyc sami. Po za tym maz
      poswieca bardzo duzo czasu na budowanie z nia roznych rzeczy
      uzywajac roznych materialow, i to nie sa prace domowe, to nasza
      inicjatywa, czesto te zrobione rzeczy zanosi do szkoly, jest wtedy
      bardzo dumna. Nie wspomne o lakcjach baletu i gitary. Nie rozumiem
      watpliwosci co do sensownosci prac domowych w poczatkowych latach
      szkolych, to chyba nie podlega dyskusji. Corka wykonuje sama prace,
      ale pod naszym nadzorem, my pokazujemy jej bledy i tlumaczymy.
      Szkola chocby najlepsza to jednak zawsze grupa dzieci (ok.15
      dzieciaczkow, glowny nauczyciel i 2 pomoce), szkola uczy oczywiscie,
      ale utrwalic trzeba w domu.
      • pani_flakonik Re: Praca domowa 24.04.09, 15:38
        carmita80 napisała:
        Nie rozumiem
        > watpliwosci co do sensownosci prac domowych w poczatkowych latach
        > szkolych, to chyba nie podlega dyskusji.

        Ja też nie.
        • grzalka Re: Praca domowa 26.04.09, 21:57
          nienawidzę prac domowych, praca domowa typu pokoloruj obrazek zgodnie z
          instrukcją- i tu podzielony ma malutkie kawałeczki obrazek w każdym kawałeczku
          działanie i wynik oznacza określony kolor,który trzeba sprawdzić w legendzie- to
          nie jest 7 minut, tylko bywa że i 30, do tego często niejasne dla mnie (a mam
          lat 34 i raczej nie miałam kłopotów w szkole) polecenia w książce, generalnie
          obserwacje mam takie, ze szkoła do nauki zniechęca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka