Dodaj do ulubionych

dziecko a rozstanie

06.12.03, 18:03
Rozstaję się z mężem, chcę wyprowadzić się z córką, która jeszcze o tym nie
wie. Nie wiem, jak zareaguje, ma 10 lat, jest zżyta z tatą. Co mogę zrobić,
żeby nie przeżyła tego tak strasznie sad Czy ktoś ma podobne doświadczenie,
czy mogłabym liczyć na jakieś rady? o ile w ogóle rady są możliwe...
pozdrawiam
leena
Obserwuj wątek
    • aka10 Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:17
      Mam mase znajomych w takiej samej sytuacji,jak Ty.Jedni maja dziecko po
      tygodniu ze wszystkimi obowiazkami (pranie,prasowanie,balet,jazdy na
      koniach),drudzy ustalili,ze ojciec bierze dziecko co drugi week-end,a jeszcze
      inni w ten sposob,ze ojciec ma dzieci zawsze z czwartku na piatek i do tego co
      drugi week-end.W tym ostatnim przypadku ojciec ma nowa rodzine i dwoje
      mlodszych dzieci z inna kobieta.Czyli w "jego" dni i week-endy ma 4 dzieci u
      siebie w domu.I jakos wszystko funkcjonuje;sa gorsze tragedie,niz
      rozstania.Pozdrawiam.
    • Gość: yo_oo Re: dziecko a rozstanie IP: *.toya.net.pl 06.12.03, 20:44
      chyba nikt nie udzieli Ci nigdy właściwej rady... Sama znasz swoje dziecko
      najlepiej i sama wiesz jak o tym powiedzieć. Sądzę, że zawsze najlepsza jest
      prawda. Porozmawiaj z córeczką o tym. Ale zapewniaj stale, że tata Ją kocha i
      nigdy nie przestanie. Zapewnij Ją, że tata bedzie rzy Niech, że ona zawsze
      będzie dla Niego najważniejsza. Nie rób z męża potwora. Wręcz przeciwnie.
      Wytłumacz jak jest, że się Wam nie układa. I zawsze gdy Córa zapyta się Ciebie
      dlaczego to mów prawde. Kiedyś to doceni. A rozstanie i tak będzie przeżywać
      bardzo. Ale to Wy - dorośli ludzie nie możecie dać Jej odczuć, że to Jej wina
      (w Jej wyobrażeniu oczywiście). To Wy musicie włożyć więcej pracy i uczuć w tym
      momencie. Rozmawiaj i rozmawiaj z Córeczka...
      Udda Wam sie!! i Obyście byli szczęsliwsi niż do tej pory
      pozdrawiam
      ja
    • Gość: mamusia Re: dziecko a rozstanie IP: *.proxy.aol.com 07.12.03, 10:07
      moze pomoze ci szczerosc. powiedz jej o twoim bolu, o niemoznosci dalszego
      zycia w tym malzenstwie i o strachu o nia. ale i tak na poczatku bedzie cie
      pewnie obwiniac i zmuszac do przeciagania sprawy. wlacz ( o ile to mozliwe)
      meza w sprawe - niech mala widzi, ze on JA dalej kocha.
      powodzenia. uwierz swojemu sumieniu - na dluzsza mete dziecko jest bardziej
      nieszczesliwe w sztucznie utrzymywanym malzenstwie.

      ale wlasnie uswiadomilam cos zupelnie innego - moi rodzice (mialam 4 lata)
      poradzili sobie z problemem przy pomocy klamstwa. nazywalo sie, ze tata ciagle
      pracuje w delegacji - tak dlugo, az sie przyzwyczailam do jego nieobecnosci i
      wiadomosc o rozstaniu (pierwsza klasa?- popatrz nawet nie pamietam, takie to
      bylo plynne) mnie w ogole nie dotknela. tylko, ze temat otwartosci etc nie ma
      miejsca w moich stosunkacj z mama. dlugo bylam przekonana, ze ludzie sie
      pobieraja po to, zeby sie rozwiesc i moje zwiazki z mezczyznami byly bardzo
      dlugo powierzchowne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka