Dodaj do ulubionych

Pogubiłam się

06.02.04, 09:19
Jestem z 16.06.1977, mój były chłopak z 09.01.1974. Mam wrażenie, że to była
moja prawdziwa i jedyna miłosć. Dla niego tak naprawdę przeprowadziłam się do
Warszawy, a on mnie zostawił. Już sama nie wiem co robić - chyba się
pogubiłam. Nie wiem nawet gdzie jest teraz mój dom. Wszystko to bardzo
skomplikowane. Nie wiem czy mam miec jeszcze jakąś nadzieję na ten związek
czy sobie odpuścic. Nie mam nawet przyjaciół w Warszawie. Może pomoże mi
wróżka?
Obserwuj wątek
    • ewa.gs Re: Pogubiłam się 06.02.04, 10:12
      Gosia,
      przeprowadziłaś się dla niego, on Cię zostawił, a Ty się zastanawiasz czy mieć
      jakąś nadzieję???? I czy to była prawdziwa miłość? Gdyby była, nie zostawiłby
      Cię.
      Wybacz bezkompromisowość, ale moim zdaniem jedyną miarą prawdy jest
      skuteczność...
      • gosialska1 Re: Pogubiłam się 06.02.04, 10:51
        Pani Ewo,
        moze (a nawet na pewno) ma Pani racje. Tylko ciezko tak sie odnalezc. Wierze,
        ze mam wystarczajaco duzo sily w sobie. Pozdrawiam, Gosia
    • mskaiq Re: Pogubiłam się 06.02.04, 13:23
      Mysle ze przede wszystkim musisz sie odnalesc. Wazne jest abys odzyskala
      rownowage i uporzadkowala Swoje zycie tak aby wrocila radosc do niego. To jest
      najwazniejsze dla Ciebie. Mosisz mocno stanac na Swoich nogach.
      Jesli chodzi o milosc to kochasz Go. Mozesz to zamienic w nienawisc ale po co.
      To bardzo zle uczucie ktore przyniesie wiele szkody Tobie. Warto poczekac na
      to co przyniesie czas. Moze wszystko powrocic, duzo zalezy od tego co bylo
      powodem tego rozstania.
      Moze pojawic sie rowniez cos innego. W obu przypadkach Twoj rozsadek bedzie
      najwazniejszym Twoim sprzymierzencem. Unikaj dzialan pod wplywem impulsu
      zlosci czy tego ze czujesz sie pokrzywdzona. Wszystkie takie dzialania
      najbardziej uderza Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gosialska1 Re: Pogubiłam się 07.02.04, 11:31
        Bardzo dziekuje za te slowa. Wiem, ze go kocham - ja to po prostu wiem. Ale nie
        mozna nikogo zmusic do milosci. Z drugiej strony powinnam dostrzec te dobre
        strony bo przezylam z nim piekne chwile. Minal juz jakis czas bo rozstalismy
        sie w listopadzie. On chcial byc moim przyjacielem, ale to nie dziala. Mam
        nadzieje, ze jeszcze kiedys bede tak szczesliwa jak bylam bedac z nim, ale
        ciezko w to teraz wierzyc. Pozdrawiam, Gosia
    • kkrysiewicz Re: Pogubiłam się 07.02.04, 11:49
      Jakiś czas temu przeżyłam podobne zdarzenie do Twojego.Przez długi czas nie
      mogłam dojść do siebie.Z jednej strony bardzo chciałam poznać mężczyznę, ale
      bałam się.Żyłam w niezłym chaosie.Nie było to ani miłe, ani
      twórcze.Paraliżowało.Na dodatek dochodziły do mnie wieści o nim i jego nowych
      dziewczynach.Kiedyś szedł po mojej ulicy razem z dziewczyną i...stuknął mnie w
      ramię i minął jak powietrze.Wtedy oprzytomniałam.Ale jeszcze trochę czasu mi
      zajęło wybaczenie mu.Dlatego mogę teraz Ci napisać że rozumiem Twoje
      uczucia.Jeśli będziesz miała ochotę pogadać, to daj znać.
      Pozdrawiam, Karolina (15061979)
      • gosialska1 Re: Pogubiłam się 08.02.04, 17:07
        Dzieki Karolina za wsparcie,
        jesli masz ochote sie do mnie odezwac to podaje moj mail: gosialska@tlen.pl
        Pozdrawiam, Gosia
    • pawpos Re: Pogubiłam się 15.03.04, 23:20
      Mam kilka osobistych doświadczeń, którymi chętnie się dziele.

      Pierwsze z nich mówi, że korzystanie z wróżenia jest praktyką okultystyczną,
      która prędzej czy później wpędza w kłopoty. Moja żona była wróżka przez 14 lat -
      dużo sie w naszym życiu działo...
      Drugie z nich mówi: zaufaj Bogu. On Cię kocha i ma plan dla każdego z nas.

      Wiem, że to może brzmieć "jak natchnione". Ale takie właśnie są to
      doświadczenia.

      Jeśli będziesz miała pytania zapraszam sop@plusnet.pl

      Pawel
      • ogrom Re: Pogubiłam się 11.05.04, 16:37
        hmm jesli Bog zaplanował to jak jest teraz u mnie to ja sobie bardzo wspołczuje
        bo nie umiem sie za nic otworzyc ......... jakbym zyła w rozmytej
        rzeczywistosci okropneeeeeeeee
        • pawpos Re: Pogubiłam się 11.05.04, 16:44
          proponuje przejście na priv - znam bardzo dobrze Twój stan - tkwiłem w czymś
          podobnym przez 2 lata.

          sop@plusnet.pl

          Pawel
    • suljan Re: Pogubiłam się 17.03.04, 12:06
      Nie szukaj pocieszenia u wróżek, zbajerują Cię i wciagna w jeszcze wieksze
      kłopoty. Miłość przychodzi i odchodzi, tak bywa, ale nie warto jej, choc to
      boli, utrzymywać na siłę, zwłaszcza uzywajac magii ( wróżbiarstwo to magia!!!).
      To tak, jakbyś dala ukochanej osobie narkotyk, ktory sprawi, ze z toba bedzie,
      lecz to, co jej dajesz ja niewoli. Pozdrawiam. Jan Witold Suliga, były ( na
      szczęście ) tarocista i, jak większość wróżek doskonale wie, pierwszej klasy
      spec od tarota, astrologii i temu podobnych "zabaw".
      • gosialska1 Re: Pogubiłam się 17.03.04, 16:41
        a więc Tarot kłamie?
        • suljan Re: Pogubiłam się 18.03.04, 11:24
          I tak i nie. Nie, ponieważ czasami "pokazuje" sytuacje prawdziwe ( cos się ma
          wydarzyc i to faktycznie sie zdarza ). Tak, gdyż wciąga nas w dziwacza
          rozgrywkę, ktora służy temu, by nas ( i nie tylko nas ) zniewolic, tj.
          uzależnic od siebie ( np. poprzez podejmowanie decyzji zgodnych z
          jego "zaleceniami" ). To po pierwsze. Po drugie: tarot sam w sobie to tylko
          karty, znakomite - nawiasem mówiac - narzędzie magiczne. Ważne jest to, kto
          stoi za tarotem, kto, poprzez te karty, do nas przemawia. Nie moze to byc Bog,
          poniewaz Bóg nie klamie, zaś kłamstwem jest każde "półprawdy", "ćwierćprawdy"
          itp. Wniosek: źródłem informacji płynacych z tarota jest "ojciec kłamstwa",
          czyli diabeł; ktoś, kto zawsze chce nas zniewolic, usidlic i uzależnic od
          siebie. A skąd o tym wiem? No, cóż, ostatecznie zajmowałem sie tarotem 15 lat,
          a okultyzmem ponad 30. Chyba wystarczająco długo, by rozeznać stojace za
          tarotem "duchy", nie sądzisz? W razie czego, pisz: jan.suliga@wp.pl
          Pozdrawiam, J.W.Suliga
          • gosialska1 Re: Pogubiłam się 19.03.04, 12:27
            Napisałam do Pana mail. Proszę zajrzec do skrzynki. Pozdrawiam, Gosia
    • suljan Re: Pogubiłam się 19.03.04, 12:54
      Przeczytałem i odpisałem, przesyłając swój ostatni tekst nt. tarota.
      Pozdrawiam. J.W.Suliga
      • gosialska1 Re: Pogubiłam się 19.03.04, 13:33
        niestety skrzynka jest pusta... prosze wysłac jeszcze raz, pozdr. Gosia
    • irona.sonata Re: Pogubiłam się 30.04.23, 10:46
      To nurtujące
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka