19.04.04, 20:45
Czy sny pokazują co ma się dziać w przyszłości,czy są odzwieciedleniem
przeszłośći?
Czy brane leki mogą mieć wpływ na "jakość" i temat snów?
Co oznacza jeśli ktoś nie ma snów...jest chory,czy też po prostu -nie ma i już
Obserwuj wątek
    • comma Re: Sny 20.04.04, 10:54
      Podobno zawsze coś nam się śni, tylko nie zawsze treść snu pamiętamy. We
      śnie "przetrawiamy" informacje i przeżycia, porządkujemy je. Tzw. sny prorocze
      mogą być właśnie zebraniem w logiczną całość informacji, które nasz mózg
      gromadzi bez wiedzy świadomości. Oczywiście trochę upraszczam, bo są sny,
      których raczej nie da się w ten sposób wytłumaczyć. Przykłady snów (innych
      ludzi) które na mnie zrobiły największe wrażenie to historia dziennikarza,
      któremu przyśniła się erupcja wulkanu - opisał ją i przez przypadek została
      opublikowana. Później wybuchł skandal, bo w momencie wydrukowania gazety żadnej
      erupcji nie było. Wydarzyła się dwadzieścia cztery godziny później... Drugi
      przypadek, to sen chemika, który odkrył strukturę benzenu. Pozdrawiam (lekko
      zaspana, mimo dwóch kaw). Aha - co do leków - myślę, że mogą mieć wpływ na sny,
      tak samo jak to, co jemy na kolację (i w jakiej ilości)
      • zegarek6 Re: Sny 20.04.04, 13:12
        Czy możliwe jest ,że przed braniem leków związanych z depresją,lękami.....
        sny są (były)koszmarami częściej ,a po rozpoczęciu ich brania stają się
        wesołe ,kolorowe,ale czasem i zaskakujące!?
    • astralnie Re: Sny 20.04.04, 11:57
      zegarek6 napisał:

      > Czy sny pokazują co ma się dziać w przyszłości,czy są odzwieciedleniem
      > przeszłośći?

      Czasem przeszłości, a czasem przyszłości.

      > Czy brane leki mogą mieć wpływ na "jakość" i temat snów?

      Nie tylko brane leki, ale ogólnie wszystko, co w jakikolwiek sposób
      oddziaływuje na Twoją świadomość.

      > Co oznacza jeśli ktoś nie ma snów...jest chory,czy też po prostu -nie ma i już

      Nie. Oznacza to, że z jakiś względów nie pamięta swoich snów. Opcja "nic mi się
      nie śniło" nie istnieje.

      Przy okazji, skoro już piszę: warto pracować nad świadomością snu. Starać się
      zapamiętywać, zapisywać i analizować, ale nie zaglądając do senników tylko z
      pomocą własnej intuicji. Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, a intuicja wkaże Ci
      wszelki kierunek. Warunkiem aby tak się działo jest otwarcie się na to
      doświadczenie.

      Pozdrawiam serdecznie
      M/.
      • comma Re: Sny 20.04.04, 16:25
        Jeśli interesujesz się Zegarku znaczeniem snów, polecam książkę "Wszystko o
        snach" autorstwa Gayle Delaney. Ja kupiłam ją w Świecie Książki, może jest
        dostępna także gdzie indziej. Interesująca, to nie jest sennik.
        • zegarek6 Re: Sny 20.04.04, 20:47
          Chodzi mi o to ,czy snem można coś wytłumaczyć....np. dlaczego dzieje się tak
          nie inaczej.....czy osoba ,która teoretycznie nie ma nic wspólnego z "czymś"
          w rzeczywistości,nie utożsamia sie z tym a jednak sni jej się właśnie coś
          związane z tą rzeczywistością?
          • astralnie Re: Sny 21.04.04, 12:16
            Być może Twoja świadomość nie utożsamia się z danym wydarzeniem czy sytuacją,
            ale Twoja podświadomość tego nie wie.

            Trudno to zdiagnozować, gdyż zależy jakiego rodzaju jest ta sytuacja i jakie
            jej warianty przerabiasz podczas snu.

            Z pewnością ma to na celu coś ci pokazać, więć spróbuj spytać siebie: "czego
            uczy mnie ta sytuacja?" Może chodzi o jakiś problem, od którego uciekasz.

            Pozdr.
            • zegarek6 Re: Sny 21.04.04, 23:15

              " Z pewnością ma to na celu coś ci pokazać, więć spróbuj spytać siebie: "czego
              uczy mnie ta sytuacja?" Może chodzi o jakiś problem, od którego uciekasz."

              Hm....coś w tym jest....z jednej strony stwierdzenie,że nie przyznaje się do
              tego ,a z drugiej staram się dociec o co w tym wszystkim chodzi?
              To tak jakby powiedzieć:"jestem wierzący ale nie praktykujący".

          • comma Re: Sny 21.04.04, 23:34
            Przedmioty, zjawiska, zwierzęta i osoby coś symbolizują. Dla każdego coś
            innego, dlatego nie warto bawić się sennikami. Jeżeli uda ci się powiązać te
            symbole z ich odpowiednikami z jawy, znajdziesz swą odpowiedź. Przykład ze
            wspomnianej książki - mężczyźnie przyśnio się, że do jego mieszkania wszedł
            piękny długowłosy kot i został na stałe. Sen ten wprawił go w zły nastrój.
            Terapeuta poprosił go, by opowiedział czym jest kot (jestem z innnej planety,
            nigdy nie widziałem kota i nie wiem co to takiego...)Mężczyzna opisał kota jako
            samolubne i wymagające stworzenie, wywołujące alergię. Gdy terapeuta powtórzył
            mu ten opis, mężczyzna stwierdził, że tym kotem może być jego dziewczyna,
            bardzo ponętna, ale samolubna i lubiąca dominować. Mężczyna bał się, że w tym
            związku nie będzie mógł oddychać.
            • zegarek6 Re: Sny 22.04.04, 23:15
              Czyli przejmować sie snami czy też traktować je z przymróżeniem oka?
              • comma Re: Sny 22.04.04, 23:46
                Nie mogę Ci udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli mnie śni się coś
                niezwykłego, staram się to przeanalizować, dociec, co podświadomość chce mi
                powiedzieć. Niekiedy mam po prostu poczucie, że dany sen był ważny i warto go
                przemyśleć. Jeżeli we śnie stale powtarzałby się jakiś konkretny motyw (osoba,
                zwierzę, sytuacja itp.) uznałabym to za sygnał dotyczący najbliższej
                przyszłości lub teraźniejszości. Szczególnie jeśli budziłoby to mój niepokój.
                Na przykład, kiedy muszę rozwiązać jakiś poważny osobisty lub zawodowy problem,
                często miewam sny o egzaminach, maturze, obronie pracy magisterskiej. Wtedy
                wiem (na jawie), że sprawa będzie wymagała ode mnie ogromnego skupienia i
                zaangażowania. Takie jest moje zdanie w kwestii przejmowania się snami. Na
                pewno nie traktuję ich dosłownie, raczej jako zaszyfrowany przekaz. Staram się
                go odszyfrować opisanym wcześniej sposobem.
                • zegarek6 Re: Sny 23.04.04, 16:05
                  Czy występowanie w śnie pod czyjąś postacią,bardzo znaną i wykonywanie pod tą
                  "postacią" jakiś bardzo ważnych (dla tamtej osoby) "zadań"(które już znane są
                  nam)można interpretować,że czaka nas też takie ważne zadanie,zadania?
                  • comma Re: Sny 23.04.04, 23:18
                    Delaney pisze, że w każdym śnie można wyodrębnić pewne części składowe. Są to:
                    miejsca, ludzie, zwierzęta, przedmioty, uczucia i działania. Możesz je sobie
                    wynotować. Następnie zastanów się jak opisałbyś tę ważną postać ze swego snu
                    komuś, kto nigdy o niej nie słyszał. Jakie jest miejsce, w którym działasz, jak
                    możesz je zdefiniować. To samo dotyczy przedmiotów i zwierząt, ktore się
                    pojawiają. Później rozważ, jakie uczucia towarzyszą czynnościom, które
                    wykonujesz. Najlepiej zapisuj sobie to wszystko, np. w punktach: osoba - opis,
                    przedmioty - opis, itp. To dopiero pierwszy etap analizy. Pozdrawiam :-)
                    • zegarek6 Re: Sny 28.04.04, 00:07
                      Chodzi mi o sny związane z religią.Czy należy je traktować poważnie,czy są one
                      może wytworem naszej wyobraźni tylko?Inne tematy można sobie tłumaczyć
                      z przymróżeniem oka o te?
                      • comma Re: Sny 28.04.04, 09:20
                        Każdy sen można potraktować poważnie lub bagatelizować. Jeśli masz poczucie, że
                        chodzi o coś ważnego, to zapewne tak jest. Twoja podświadomość usiłując, coś Ci
                        przekazać, używa symbolu, który ma dla Ciebie ogromne znaczenie. Ale snów
                        raczej nie traktuj dosłownie - przynajmniej takie jest moje zdanie. Spróbuj
                        znaleźć most, łączący sytuację i postacie ze snu z wydarzeniami i osobami,
                        które otaczają Cię w świecie realnym. Do tego potrzebny jest opis snu - taki
                        dla kosmity :-), zawierający elementy, o których pisałam Ci w poprzednim
                        poście. Po zrobieniu tego opisu uważnie go przeczytaj, a potem zastanów się,
                        czy nie budzi on w tobie skojarzeń z czymś, co dzieje się w Twoim życiu. Ważny
                        jest także kontekst snu - Twoja aktualna sytuacja na jawie. Czy masz jakiś
                        poważny problem, obawiasz się czegoś, dążysz do czegoś. To również musisz wziąć
                        pod uwagę, analizując sen.
                        • dominikanaa Re: Sny 28.04.04, 15:29
                          Witam :)
                          bardzo zainteresowal mnie temat przez was poruszany, czy umialabys Commo
                          (widze,ze masz duza wiedze na teamt interpretacji snow)zinterpretowac moj
                          ciagle powtarzajacy sie sen? sni mi sie mezczyzna (znam go) ktory mi sie
                          oswiadcza i wyznaje uczucia,ale w bardzo niecodzienny sposob, za kazdym razem
                          przez e-mail lub smsem. mam ten sam sen co najmniej raz w tygodniu od kilku
                          miesiecy.moze to bzdura ale nmie ten sen bardzo zastanawia,bylabym wdzieczna
                          gdybys zechciala sie do niego "ustosunkowac' :)))
                          • comma Re: Sny 28.04.04, 15:57
                            Droga Dominikano :-) swoja wiedze zawdzieczam tylko jednej, ogolnodostepnej
                            ksiazce, nie jestem ekspertem i swoje analizy stosowalam tylko do wlasnej
                            osoby. Naturalnie, mozemy sprobowac, jest tego kilka etapow jak zdazylas sie
                            zorientowac. Zacznijmy od opisu snu - tzn. Co dokladnie ci sie sni, cala
                            sytuacja. Mozesz mi odpowiedziec na forum lub na skrzynke, gdyby publiczne
                            roztrzasanie snu bylo dla Ciebie krepujace :-)
                            • zegarek6 Re: Sny 29.04.04, 22:44
                              A jak można rozumieć sen ,który jest bardzo "wyraźny",widzi się kolory,nawet
                              "czuje się" ten sen-można rzec jest tak jakby było na jawie?
                              • comma Re: Sny - do Zegarka 30.04.04, 08:40
                                Kolory - też mają swoje symboliczne znaczenie. W niektórych kulturach np. biel
                                jest symbolem żałoby, w innych niewinności. Wystąpienie kolorów we śnie może
                                oznaczać, że na jakiś element snu masz zwrócić szczególną uwagę. Poza tym mogą
                                świadczyć, że jesteś człowiekiem wrażliwym, otwartym na piękno i głęboko je
                                przeżywającym :-). Być może masz uzdolnienia plastyczne, lub interesujesz się
                                malarstwem, fotografiką, albo po prostu głęboko poruszają Cię obrazy przyrody.
    • berkanan Re: Sny(długie-sorki) 30.04.04, 00:39
      ja mam bardzo dziwne doświadczenia ze snami...w dzieciństwie miałam sny seryjne-
      jak serial. Dziwne i wiązały się ze strachem, uciekałam po (wiem to teraz) po
      lochach średnowiecznego zamku, jakieś schody, przed kims , kto zawsze mnie
      jednak dopadał przed gigantycznym kominkiem, otwartym paleniskiem i czegoś ode
      mnie żądał, na co ja nie mogłam się zgodzić ...nigdy nie dowiedziałam się jaki
      był finał...miałam wtedy kilka zaledwie lat...to nie lektura, ani film...nie
      ogladałam filmów po dobranocce. Potem była cała seria snów zupełnie innych-
      rzeczywistych...dokładnie się działo to, co w śnie(jakieś 16 lat miałam), dwa
      razy tylko udało mi się wpłynąć na tok zdarzeń, i od tej chwili już nic nie
      zgadzało się ze snem...tak się tego wystraszyłam , że świadomie starałam się
      nie pamiętać snów...no i pech...teraz mając koło 30 znowu mam sny-rzadko, ale
      za to symboliczne...co gorsza archetypiczne...a ja mam zupełnie inny odbiór
      świata...inną symbolikę...a z tego , co się potem działo wynikło, że jednak
      symbolika była szersza...i cholera sprawdza się...ani Froyd, ani Jung, ani iine
      oszołomy od tłumaczenia podświadomości nic mi tu nie podpowiedziały...no i
      jeszcze jeden wątek- zabawa w świdome śnienie-cholernie
      niebezpieczna...wciąga...ale to na inne opowieści
      pozdrawiam
      • comma Re: Sny- berkanan też długie, a co :-) 30.04.04, 09:07
        Nie neguję snów tzw. proroczych. Mózg zbiera z otoczenia i wnętrza człowieka
        niewyobrażalne ilości informacji. Gdybyśmy byli ich świadomi, strach pomyśleć,
        co by się działo. Nie chciałabym w tym wątku wdawać się w dyskusje o Out of
        Body Experience, czy Lucid Dreams, bo odbieglibyśmy od tematu. Analiza snów,
        opisana w książce, o której tu wspominam, polega na odszyfrowaniu znaczenia snu
        poprzez odkrycie znaczenia symboli i uczuć jakie im towarzyszą. Nie ma
        uniwersalnego klucza, bo jeden człowiek uważa np. pająka za dobry omen i cieszy
        się z jego widoku, a drugi ma arachnofobię i śmiertelnie się go boi (pająka
        oczywiście). Jeżeli tym dwum osobom przyśni się pająk, to dla każdej z nich
        będzie to znaczyło coś biegunowo różnego. A sen proroczy? Są wytłumaczalne i
        niewytłumaczalne. Wytłumaczalny, to np. gdy matka obserwuje swoje dziecko i
        zauważa, że jest bledsze niż zazwyczaj i apatyczne, jeszcze nie kaszle i nie
        gorączkuje, ale coś jest nie tak. W toku zajęć całego dnia zapomina o tym,
        jednak podświadomość koduje fakt, że dziecko wygląda i zachowuje się inaczej.
        Gdy dodać do tego np. informację o wzroście zachorowań na grypę, lub o tym, że
        w sąsiedztwie choruje dziecko, jest bardzo możliwe, że matka będzie mieć sen
        proroczy (oczywiście upraszczam trochę). Natomiast niewytłumaczalne - to
        wspomniany przeze mnie już sen dziennikarza o wybuchu wulkanu. Ale czyż życie
        nie byłoby nudne, gdybyśmy tak wszystko umieli sobie ładnie wytłumaczyć?????
        Pozdrawiam. Życzę powodzenia.
        PS. Ja tam Freuda i Junga lubię nawet. A ze "Wstępu do psychoanalizy" miałam
        pytanie egzaminacyjne, które uratowało mi tyłek (excusez le mot), bo przyszłam
        na egzamin ... ech, wstyd się przyznać... Nie wiadomo, kto to przeczyta :-)
        I nie martw się snami. Ja w dzieciństwie chorowałam na astmę i czasami dusiłam
        się w nocy. Miewałam takie koszmary, że bałam się iść spać. Z czasem odkryłam,
        że z najgorszym upiorem da się porozmawiać :-))) Nie miałam pojęcia, że to się
        nazywa świadome śnienie. Co zabawne, dziś już tego nie potrafię :-) Myślę, że
        to był jakiś mechanizm obronny. Nie koszmary, tylko umiejętność świadomego
        nawiązania kontaktu z potworem i powiedzenia mu - ty mi się śnisz, nic mi nie
        możesz zrobić.
    • agrentowy4321 Re: Sny 04.03.23, 15:39
      Bardzo trudny temat
    • irona.sonata Re: Sny 24.04.23, 19:23
      To dziwne
    • irona.sonata Re: Sny 03.05.23, 00:45
      Ciekawe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka