Gość: Gaga IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 10.08.04, 13:28 Czy ktoś może wie czy życie uczuciowe kobietki raka zmieni sie w koncu na lepsze? Ciągle trafiam na nieodpowiednich mężczyzn,czy mozna to jakoś zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: grax Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 18:55 ja też jestem raczkiem, ma to samo...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 11.08.04, 02:29 Obecnie planeta Saturn przebywa w Raku. Satrun jest zimny i lekko wilgotny, astrologowie nazywają go surowym nauczycielem, który zmusza nas do zetknięcia się w samotności z naszymi lękami, słabościami i pustką. Skoro Saturn teraz jest w Raku to oznacza to, że wiele osób z pod tego znaku może ostatnimi czasy czuć się nie za dobrze, lekko depresyjnie, czy po prostu samotnie. Poczekaj jeszcze chwilę, do przyszłego roku, wtedy powinno być znacznie lepiej. Chyba odpowiedziałem, prawda? Pozdrawiam Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 11.08.04, 12:39 Dziękuję za odpowiedz, ale z tym "będzie lepiej" to ja już słyszę od roku i jakoś z każdym miesiącem jest tak samo.Ten lipiec miał byc rewelacyjnym miesiącem dla raczków,a wszystko miało się odmienić na lepsze, a jakoś wszystko jest jak dawniej, smutne :((( Ponoć wiele zależy od nas samych, ale ja juz nie wiem jak oduczyć się pesymistycznego myślenia.Może ktoś wie? Pozdrwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 11.08.04, 17:14 Kto Ci takich bzdur naopowiadał, że lipiec miał być rewelacyjnym miesiącem dla raczków? Ktoś kto tak mówi, wogól nie powinien się zabierać za astrologię! To bzdura i bełkot! Napisałem, że powinno się poprawić do przyszłych wakacji i słowo podtrzymuję. Jeżeli chcesz wiedzieć kiedy dokładnie to się skończy i czy się wogóle skończy, to skontaktuj się ze mną i zamów sobie horoskop - link znajduje się na dole - albo idz do jakiegoś dobrego astrologa, który nie bedzie wygadywał takich bredni, że ten lipiec był dla Raków dobry. Pamiętasz wypadek śmigłowcem Leszka Millera? On też jest Rakiem, i właśnie podczas tego wypadku Saturn znajdował się w Raku dokładnie tam, gdzie on ma Słońce. No, może ten kto tak pisał o tym rewelacyjnym czasie dla Raków twierdzi, że to było dla Leszka Millera dobre, ale ja mam inny sposób oglądu rzeczywistości i raczej twierdzę, że otarł się o śmierć, a to nie jest doświadczeniem "rewelacyjnie" dobrym. Prawda? Pozdrawiam Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
ika4 Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 12.08.04, 08:12 To czego ja mogę sie spodziewać,jeśli w Raku /XI dom/ mam większość planet. Słońce w koniunkcji z Jowiszem i Merkurym,obok Ksiezyc w koniunkcji z Merkurym i Uranem .Merkury tez jest w koniunkcji z Uranem.Merkury te z w koniunkcji z Jowiszem. Do tego Słońce i Jowisz w opozycji do Marsa. Saturn w koniunkcji z Neptunem w III domu w Skorpionie w W trygonie do Słońca i Jowisza i w sekstylu do Marsa. Przejście Saturna przez wszystkie planety po kolei to chyba istne trzęsienie Ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 12.08.04, 17:05 Witaj Iko Słuchaj, trzęsienia ziemi to się po Saturnie nie zpodziewaj, bo on raczej daje depresje, poczucie przygnębienia, co również dobrze może objawić sie sennością, opadnięciem sił witalnych i poczuciem pustki. U Ciebie zwróciłbym raczej uwagę na tego Urana, który skoro jest w koniunkcji z Księżycem, to może troszkę narozrabiać. Zwróć uwagę na okolice 21 i 42 roku życia, gdy zacznie tworzyć napięciowe aspekty do Księżyca, które mogą objawić się zbyt wielką potrzebą zamanifestowania swej niezależności. Co do Ciebie, to wydaje się, że ta koniunkcja Słońca z Jowiszem może być zbawienna, a do tego wszystkiego jest trygon między Słońcem a Saturnem, a to zwykle sprawia, że przejście Saturna przez Słońce może zamanifestować się trochę łagodniej. Sztywnych reguł raczej nie ma, a wszystko zależy od całości horoskopu, którego nie widziałem. W przypadku Millera, to było tak, że u niego zbiegło się to wszystko z jeszcze jednym oddziaływaniem planetarnym, które miało miejsce w dyrekcjach symbolicznych. Saturn obecnie jest w okolicach 20 stopnia Raka, z którego wyjdzie w okolicach połowy przyszłego roku. Zwróć uwagę na dokładny moment przejścia Saturna przez Słońce i Księżyc, bo mimo wszystko ten czas mógłbyć dla Ciebie lekko depresyjny. Pozdrawiam Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 12.08.04, 19:11 Pantomasie,przeczytałam,ze od 26.07.2004 zycie uczuciowe raka zmieni się zdecydowanie na lepsze.Nazwałeś to bzdurami,więc nie wiem już co jest prawdą.Czy Twoje obiecanie poprawy w przyszłym roku jest wiarygodne? Możesz mi powiedzieć,co mnie czeka w tej sprawie,urodziłam się 04.07.1981?Z góry dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 12.08.04, 22:16 Słuchaj Maleńka! Masz tylko dwie możliwości i tylko dwa rozwiązania: 1. Albo chcesz naprawdę chcesz rozwiązać problem i dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi i kiedy to się skończy, oraz co zrobić, żeby się szybciej skończyło. Jeżeli tak, to zbierz się wreszcie w sobie i udaj się do jakiegoś specjalisty, który się na tym zna, bo z takimi problemami spotyka się na codzień u swoich klientów. 2. Albo nie nie masz problemu lub nie chcesz go rozwiązać i wtedy możesz dalej robić to, co teraz czyli czytać horoskopy w kolorowych czasopismach. Pamiętaj jednak, że w tym przypadku malutka Gagusia zachowuje się niczym mała dziewczynka, która ajwonowskim kremem-wkładką z jakiegoś kobiecego czasopisma, stara się wyleczyć czyraka, który jej wyrósł na duszy! Nic na ten temat do dodania nie mam, a wręcz jestem lekko poruszony. Mimo wszystko pozdrawiam :-) Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 12.08.04, 23:34 Dlaczego zarzucasz komus czytanie i kierowanie sie horoskopami z pism kolorowych? Nie znasz mnie, a szybko oceniasz.Liczyłam na szczerą pomoc z Twojej strony,a nie surowe ocenianie. Nie rozumiem dlaczego poczules sie poruszony,ja przytoczyłam wypowiedz pewnego astrologa, a nie jestem jasnowidzem ,aby ocenic jego prawdziwosc,wiec prosze nie miej do mnie pretensji,a moze jedynie do kogos kto to napisał.Teraz mi zrobiło się smutno : ((( A ja Cie nade wszystko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 12.08.04, 23:59 Na stronie, do której link znajduje się poniżej, znajdziesz maila do mnie. Skontaktuj się więc ze mną i powiedz, że to Ty jesteś tą rozwydrzoną Raczycą, której zrobiło się smutno. Udzielę Ci wtedy następnych instrukcji. Pozdrawiam Pantomas :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 13.08.04, 12:30 Dlaczego mnie obrażasz? To smutne.Nie jestem rozwydrzoną raczycą, a ewntualnie ciepłą i inteligentną... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: Do Gagi 13.08.04, 16:06 Dobrze, to napisz, że jesteś tą fajną ciepłą i nadwyraz inteligentną Raczycą, na którą okrutny Pantomas nakrzyczał, i która z tego powodu poczuła się obrażona. :-) Pozdrawiam Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Do Pantomasa IP: *.trajan.pl / *.trajan.pl 13.08.04, 18:52 Ach, dziękuję za tyle ciepłych słów o mnie ;-).Masz chyba tendencje do nadinterpretacji słów, ja wcale nie nazwałam Cię okrutnym i nie poczułam się obrażona, jedynie smutna, więc nie mylmy pojęć. Jakoś nie mogę znaleźć Twojego adresu czy nie możesz mi pomóc tutaj? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ika4 Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 13.08.04, 15:04 Dziekuje za pomoc. Niestety w tym roku skończyłam 50 lat wiec wspomniane napieciowe aspekty miedzy Uranem i Księzycem mam juz chyba poza sobą? Co sie tyczy pozostałych planet to mysle,ze w moim przypadku Astrologia wogóle się nie sprawdza. Za wyjatkiem tego,ze ostatnie lata były wyjatkowo kiepskie dla Raków reszta jest OK. A moze juz przyzwyczaiłam się do tego,ze co chwile coś wali mi sie na głowę. Ale w takich sytuacjach nie ma czasu na stres tylko trzeba brać się do roboty. /Saturn obecnie jest w okolicach 20 stopnia Raka, z którego wyjdzie w okolicach połowy przyszłego roku./ W moim horoskopie urodzeniowym w tych okolicach jest Uran/ 22 Can 26'31"/ Saturn przez pozostałe planetu juz przeszedł,ale istnieje możliwośc,ze bedzie miał ochote pare razy sie wrócić.Co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
pantomass Re: do Iki 13.08.04, 16:04 Co do Saturna, to na początku listopada tego roku, gdy będzie w okolicach 27 stopnia Raka zacznie się cofać i będzie się tak cofał aż do drugiej połowy Marca 2005 roku, gdy dojdzie do 20 stopnia Raka. A potem, znowu będzie szedł do przodu i w dniu 17 lipca 2005 wejdzie do znaku Lwa. Szalenie mnie zaintrygowałaś tym Księżycem w koniunkcji z Uranem. Kiedyś robiłem komuś takimu horoskop. Okazało się, że lata 21 i 42 były dla niego bardzo przełomowe. Wiązało się to oczywiście z tranzytami Urana, który działa również w każdym innym horoskopie i w tych latach, tworzy najpierw kwadraturę (21) i opozycje (42) do swojej pozyji urodzieniowej. W przypadku koniunkcji Księżyca z Uranem, tranzyty Urana będą odnosiły się więc nie tylko do samego siebie, ale również do Księżyca, co wydaje się być wpływem szczególnie istotnym. Czy możesz napisać, co się mniej więcej wtedy działo? A co do tego Twojego Urana, i przejścia przez niego Saturna, to nie przejmowałbym się zbytnio, bo chyba najważniejsze są przejscia Saturna przez planety osobiste. Pozdrawiam Pantomas Odpowiedz Link Zgłoś
ika4 Re: do pantomassa 14.08.04, 10:01 Witam. Jeśli chodzi o czas moich 21 lat to pamiętam ten okres bardzo dobrze. Istotnie wydarzyło sie wtedy cos niezwykłego i nieprawdopodobnego. Pracowałam juz w swojej pierwszej pracy,a poniewaz bardzo łatwo nawiązuje kontakty z ludzmi Załoga wytypowała mnie do Rady Zakładowej. W okresie tym wypadały wybory na nastepna 4-lo tetnia kadencje. Wybory przebiegły pozytywnie.Zostałam wybrana na Sekretarza Rady Zakładowej. Potem niestety Prezes troche zamieszał,bo wg.niego byłam za młoda na to stanowisko. Skończyło sie na tym ze zostałam członkiem Prezydium,Plenum,Skarbnikiem Rady i bardziej sekretarka niż Sekretarzem,ale i tak na prawie wszystkich papierach musiał być mój podpis. Co do 42 roku to nie bardzo pamietam.Byłam juz wtedy zona i matka 3-ch synów. Wczesniej zrezygnowałam z pracy zawodowej i teraz robiłam wszystko,aby gdzies sie zaczepić. Niestety do tej pory mam z tym kłopoty.Pracuje na czarno i jakos zdobywam środki Swoje zycie zaczynam od poczatku. Dzieci sa juz dorosłe,a mąz nie mógł sie pogodzić z mysla,ze mogę robić cos innego niz opieka nad rodzina. Może jest za to odpowiedzialna koniunkcja Wenus z Plutonem w XII domu w Lwie? Fajmie by było wszystkie swoje niepowodzenia zwalać na układ planet. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agrentowy4321 Re: Zycie uczuciowe kobietki raka... 08.03.23, 23:05 Bardzo trudny temat Odpowiedz Link Zgłoś