Gość: BETA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.04, 11:44
śniło mi się dziś: Siedzę w jakiejś stołówce, obok mnie chyba jakaś
koleżanka, na przeciw dwóch chłopaków, wyraźnie mnie podrywa jeden z nich,
prowokuje. Podchodzi do niego dziewczyna (moja dawna znajoma - sąsiadka z
dawnego miejsca zamieszkania) - nie widziałam jej kupe czasu, jednak ona mnie
chyba nie poznaje??? Mówi do niego: nie pal kochanie, proszę! chce zabrać mu
papierosa, jednak on się wykręca i słodzi jej jakieś słowa... Wyczuwam, że
jej nie zależy zbyt na nim, ale chyba wierzy w jakimś stopniu w ten
związek?! ...Później jakieś mieszkanie, pokój w bloku, na bardzo wysokim
piętrze, jestem tam z nim (nie wiem jak to się stało), nagle kochamy się na
balkonie, mam wrażenie, że nie ma tam barierek?? jest noc, chodzą ludzie,
wiem że mogą mnie widzieć, kochamy się dziko....on mówi: że cały czas marzył
o takiej kobiecie!! ja czuję, że jest mi obojętny.... nieiwem czemu to robię,
ale chce go zaspokoić... wiem że sama nie będę miała z tego przyjemności..
chyba udaję podniecenie...:(
Matyldo nie mam pojęcia po co ten sen???? noc wcześniej miałam rozterki
sercowe, cały czas zastanawiam się czy mój partner zasługuje na to by z nim
być? :( Do tego rzucam palenie!!! Kiedyś śniło mi się: że mam rzucić palenie,
jeśli chce być z nim sczczęśliwa???, może ta prośba o zgaszenie tego
papierosa we śnie...... to coś wspólnego? A może to były tylko negatywne
emocje z poprzedniego dnia, jakoś się tak ułożyły???
Dziękuję Ci bardzo za radę!!! Bardzo sobie je cenię.
Pozdrawiam, papa
Beta