beataanna1
06.04.05, 16:36
Przez ostatnie tygodnie czytałam piękną książkę autorstwa mojego znajomego, o
jego spotkaniach z człowiekiem, który zajmuje się medytacjami, astrologią,
magią, vodo itd,itp.Zaskoczył mnie fragment, w którym autor opowiada o tym,
jak jego Mistrz posadził go przed stołem, na którym paliła się świeczka, i
leżało pudełko zapałek i kazał mu się wpatrywać w to pudelko, również robił
tak samo.Po kilku minutach pudełko uniosło się ponad stolik.Czary? A może
sprytnie dograna sztuczka.Na ile człowiek sam może swoją siłą woli podnosić
przedmioty.Jeśli naprawdę jest to możliwe, co trzeba mieć w sobie takiego,
jak pracować, by to osiągnąć?Przecież Ci którzy wiedzą jak to zrobić, sami
się kiedyś uczyli.Nic nie wzięło się z powietrza.
(...)