Gość: lavenda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.05, 14:06
sen byl ogolnie dlugi i rozbudowany ale najbardziej wstrzasnela mna scena:
widze swoje nagie cialo na lozku z biala posciela na ktorej wszedzie pelno
krwi. orientuje sie ze krwi jest za duzo jak na okres (te kobiety :)) i
dostrzegam przedziurawione nadgarstki- najpierw czulam (we snie) ze
popelnilam samobojstwo lecz potem ze mnie zamordowano czulam ze nie zyje lecz
po chwili zaczelam sie "odradzac" powoli zaczelo naplywac zycie i krew sie
zmyla z mojego ciala- znowu bylam w swoim ciele czulam sie slaba i miejsca
ktore mialam zranione bolaly. kiedy sobie dzis przypominalam szczegoly
zauwazylam ze te rany przypominaja stygamaty...
czy ktos sie podejmie interpretacji?? z gory dziekuje lavenda :)