Dodaj do ulubionych

coś sie psuje...

24.08.02, 22:25
chyba coś się psuje w moim blisko 5-letnim małzeństwie.
z reguły jest niby dobrze, ale tak "pod skórą" ciągle
napięcie, żale i niezadowolenia... czy to przejściowe?
naprawiać? czekać? uciekać? proszę o odpowiedz:((((

moja data urodzenia: 24.11.1977
data mojego męża: 13.5.1967
nasz synek: 29.5.1998

dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: coś sie psuje... 25.08.02, 01:00
      Witam serdecznie,
      zodiakalne Strzelce mają przed sobą dobry rok, bo sprzyja im trygon planety
      Jowisz. Jak już pisałam w innej odpowiedzi dla Pani, nie widzę nad
      Panią "czarnych chmur". Największe chmury wydarzyły się jakieś dwa lata temu i
      takie smutne już nie nadlecą ponownie. A małżeństwo skoro dotychczas było
      zgodne, to oczywiście, że trzeba ratować! A najlepiej odpocząć, wybrac się
      gdzieś we dwoje, po prostu poleniuchować i na chwilę zatrzymać z dala od
      kłopotów.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Mii

      • mikra Re: coś sie psuje... 25.08.02, 01:18
        dziękuję :))) odrobina otuchy sie przydała. mam nadzieję,
        że uda sie to wszystko jakoś wygładzić. jeszcze raz
        dziękuję. pozdrawiam, mikra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka