Gość: sylwiawm
IP: 212.106.20.*
12.09.05, 10:44
Miałam dzisiaj okropny sen. Jeszcze do tej pory mnie nosi. Zwrac am się do
was o tłumaczenie moich snów jak naprawdę bardzo mi na tym zależy. Więc
proszę. Co on oznacza???
Śniło mi się, że kocham się z mężem. Było bardzo fajnie ;-), potem on
wychodzi i ja za jakiś czas też poszłam do sklepu (mamy swój sklep) patrzę, a
tam pracownica obejmuje go i liże go po szyi szepcąc słówka. Byli też
świadkowie, a on niereagował. Wybiegłam z płaczem. Po pewnym czasie wróciłam.
Znalazłam ją, bo inne dziewczyny schowały ją przedemną w czarnej torbie
podróżnej. Wyciągnęłam i tak ją biłam okropniee z całej siły. Myślałam, że ją
zabije. Ona sięnie broniła. Potem szłam droga, jechała karetka gdzies w
oddali. Mijałam konia (woźnica siedział na wozie), ale ten koń jakby zmienił
się w szczekającego psa, który nie chce mnie przepuścić, ale przeszłam. Idąc
tak (ściemniało sie) pojawił się mąż pijany i jakby gdzieś dostał, bo była
krew na jego twarzy wkurzyłam się jeszcze bardziej i dostał strzała jeszcze
ode mnie, że padł na ziemię.