Dodaj do ulubionych

Astrolog i tarot?

10.02.03, 20:28
droga wrozko dziekuje za odpowiedz na moj poprzedni watek ;
Czy cos z tego bedzie?
Bylam zgodnie z sugestia dzisiaj u wrozki i przyznam ze wrocilam calkowicie
zalamana, wszystko jest zle w moim zyciu:
maz nie ten - demon ktory mnie niszczy i przez ktorego moge skonczyc zle
kochanek nie kocha i jestem jego zabawka ( taki sam egoista bo ponoc
blizniaki takie sa )
a moje niepelnosprawne dziecko bedzie wymagalo cale zycie mojej opieki
przyznam ze jestem calkowicie zalamana
czy tarot moze sie myliz, czy moze byc inaczej?
jesli nie to po co mam zyc?
jesli droga wrozko zobaczysz cos pozytywnego w moje astrologii to prosze daj
mi znac
19.12.1968r urodzona w Tychach godz okolo 22
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Astrolog i tarot? 11.02.03, 10:39
      Witam serdecznie,

      czasem tak jest, że wróżki mówią zupełnie nie to, co by się chciało usłyszeć.
      Jednak w wielu przypadkach są to tylko sugestie i opisaną przez karty
      przeszłość można zmienić - przede wszystkim dzięki własnym działaniom i własnej
      sile charakteru. Jednak trzebna wiedzieć czego się chce, a czego nie i czego
      się pragnie od innych ludzi.
      Wrózka moga opisać Pani sytuację, opisać wariant przyszłości, jaki z niej MOZE
      wyniknąć - ale nie podejmie za Panią decyzji, które przyszłość zmienią ani nie
      rzuci magicznego czaru na towarzyszące Pani osoby.
      Sytuacja w Pani małżeństwie nie jest dobra, a intencje żonatego mężczyzny
      ingerującego w cudzy związek często można postawić pod dużym znakiem zapytania.
      Nad tą częścią wróżby powinna się Pani, moim zdaniem zastanowić. Co innego
      bowiem dramatyczny i porywający romans, a zupełnie co innego stać na sali
      sądowej na przeciwko byłej żony - a w Pani przypadku męża.
      O wiele mniej przejmowałabym się wróżbą dotyczącą zdrowia dziecka - medycyna
      dawno prześcignęłą to, co widać w kartach. Poza tym, aby wypowiadać się na
      temat przebiegu choroby trzeba być i wróżką, i lekarzem - a choćby szczerze i
      bardzo długo interesować się medycyną.
      Dlatego radzę się nie załamywac, tylko potraktować całą sprawę jako magiczną
      konsultację i wydarzenie godne powaznego przemyslenia - a nie sztywny wariant
      przyszłości, która Panią wbrew jej woli dopadnie.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę odwagi i szczerości w porządkowaniu wszystkich
      własnych spraw - chyba, że uzna Pani, że po prostu lepiej zachować istniejący
      stan rzeczy,

      Mii Krogulska
      • iza_1 troche marudzenia 12.02.03, 10:50
        Droga wrozko wiem ze czasem tak jest ze slyszymy cos innego niz chcielibysmy,
        myslalam o tym przez te dwa dni i rozwazalam cala wizyte, problem w tym ze caly
        seans wydal mi sie strasznie mroczny a wrozka kilka razy sie pomylila co do
        mojego zycia i nie odkryla takich spraw jak:
        budowa domu
        chore dziecko
        moja stabilnosc finansowa i dobra praca (wrecz mowila ze powinnam to unormowac-
        a jest conajmniej powyzej normy)
        czy te sprawy mogly umnknac jej w kartach czy mozna miec gorszy dzien do
        czytania z nich czy po prostu nie posiada wystarczajacych umiejetnosci
        teraz zastanawiam sie czy nie powinnam udac sie jeszcze raz i sprobowac
        potwierdzic lub zanegowac te sugestie.
        Mysle rowniez czy to nie jets tak ze wrozka odkrywa dokladnie to co mamy w
        danym momencie w glowie i sa to nasze wlasne obawy i leki?
        ja bylam u niej w stanie krytycznym czy taka moja postawa mogla miec rozniez
        wplywy na rozklad kart?
        przyznam ze czuje sie bardzo zle bo pod jej wplywem zakonczylam zwiazek z
        tamtym mezczyzna i pewnie teraz bede rozwazac czy aby nie zbyt pochopnie to
        zrobilam

        nie rozmumiem rowniez tego fragmentu wypowiedzi:
        > Sytuacja w Pani małżeństwie nie jest dobra, a intencje żonatego mężczyzny
        > ingerującego w cudzy związek często można postawić pod dużym znakiem
        zapytania.
        >
        > Nad tą częścią wróżby powinna się Pani, moim zdaniem zastanowić. Co innego
        > bowiem dramatyczny i porywający romans, a zupełnie co innego stać na sali
        > sądowej na przeciwko byłej żony - a w Pani przypadku męża.

        czy sytuacje moja w malzenstwie ocenilas droga wrozko na podstawi moje
        astrologii czy tez na podstawie wnioskow z mojej wizyty u tarocistki?

        serdecznie pozdrawiam
        dziekuje
        • mii.krogulska Re: troche marudzenia 12.02.03, 21:38
          Witam ponownie,
          są różne wróżki i niestety, często wysłuchanie ich
          przepowiedni wymaga prawdziwie żelaznych nerwów. Proszę
          jednak nie traktować wizyty u wróżki jak wyroczni. Takie
          wróżby mogą być wskazówką, próbą opisania Pani sytuacji z
          innego punktu widzenia - ale nie są jedynym możliwym
          wariantem przyszłości. Czasem też się zwyczajnie nie
          udają - choć klienci już na progu oczekują, że wróżka
          opowie im wszystko o nich, łącznie z najskrytszymi
          marzeniami. Niektóre wróżki rzeczywiście to potrafią, a
          niektóre nie.
          Proszę więc potraktować wizytę u tamtej wróżki w
          kategoriach inspiracji, konsultacji polegającej na
          spojrzeniu na Pani sprawy z nieco innej perspektywy.
          Zapewniam Panią, że jeśli pójdzie Pani do innej wróżki,
          to rozkłady kart będą inne. Dyskusja z wróżką nic Pani
          nie przyniesie.

          iza_1 napisała:
          > Mysle rowniez czy to nie jets tak ze wrozka odkrywa
          dokladnie to co mamy w
          > danym momencie w glowie i sa to nasze wlasne obawy i leki?

          W dużej mierze tak właśnie jest, choć to moja opinia.
          Dlatego powinna Pani wizytę przemyśleć, ale decyzje
          podejmować samodzielnie. Ja nigdy nie słucham
          przepowiedni i wróżb, które dotyczą chorób, szczególnie u
          dzieci. Straszenie matek uważam za niedopuszczalne i
          kiedy jeszcze raz ktoś zacznie Pani w ten sposób wróżyć
          chorobę dziecka, to radzę potraktować go odpowiednio
          nieuprzejmie. Bez przygotowania medycznego nie należy tak
          radykalnie wypowiadać się na ten temat.

          > czy sytuacje moja w malzenstwie ocenilas droga wrozko
          na podstawi moje
          > astrologii czy tez na podstawie wnioskow z mojej wizyty
          u tarocistki?

          Skoro myśli Pani o związku z innym mężczyzna, mo sytuacja
          w obecnym związku nie może być dobra.

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • iza_1 co to jest karma? 13.02.03, 12:14
            Wrozko
            dziekuje za wytrwalosc w sluchaniu moich uzalan
            bylam jednak jeszcze raz na tarocie!

            karty rozlozyly sie wlasciwie dokladnie tak samo!!!

            ale wrozka miala wiecej taktu i podala te wiadomosci w sposob bardzo cieply
            i tak jak poprzednia powiedzila o moim obecnym zwiazku z mezem i tym drugim i
            podobnie zanegowala obu, ale byla to inna forma , forma ktora daje nadzieje.
            O dziecku nie wspominalam nauczona zlym doswiadczeniem
            Mialam rowniez zdecydowanie lepszy nastroj psychiczny
            dziekuje za wszystko
            pozdrawiam

            p.s.dowiedzialam sie dodatkowo ze mam zdolnosci i moglabym sama stawiac
            tarota , byc psychologiem i pomgac innym
            moze kiedys....

            tamta wrozka powiedzila ze moj syn jest moja karma, co to znaczy?
            a wrozka wczoraj powiedzila ze syn jest tylko i wylacznie moim dzieckiem ( nie
            w znaczeniu fizycznym tylko psychicznym)
            pozdrawiam
    • irona.sonata Re: Astrolog i tarot? 01.05.23, 16:00
      Jestem spetryfikowana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka