Dodaj do ulubionych

Wioletta Ewa Tuchowska

25.04.07, 17:58
Co o nie sądzicie? Czy ktoś korzystał z jej usług.
Obserwuj wątek
    • cezarymazowiecki Re: Wioletta Ewa Tuchowska 14.10.07, 19:49
      tak pisze pani Woiletta o sobie:"...Moja siła pochodzi nie tylko z
      naturalnych darów, charyzmy, czy czynników takich jak korzystna
      numerologia czy portal w Kalendarzu Majów. Ona jest wynikiem wielu,
      wielu doświadczeń, które pozostawiły w sobie ślady i blizny. Blizny
      nie bolą ale stare wzorce czasem się odzywają. Urodziłam z bardzo
      chorym sercem, w dzieciństwie byłam świadkiem alkoholowych burd,
      duszenia mojej mamy, potem byłam molestowana seksualnie. W dorosłym
      życiu poniżana i bita, zgwałcona, doświadczałam biedy, depresji i
      braku sensu życia, braku akceptacji, wspołuzałeńnień. Ślady tych
      wspomnień czasami się odzywają. jedna z moich mądrych nauczycielek
      powiedziała kiedyś " gdybyś nie weszła na ścieżkę rozwoju pewnie
      wylądałabyś w szpitalu psychiatrycznym". Echa tych doświadczeń
      odzywają się we mnie w trudnych momentach. A moja profasja wymaga
      nie tylko siły ale i pielęgnowania wrażliwości. Będąc wrażliwym
      czuje sie w sposób zwielokrotniony wszysyko. To co dla wielu ludzi
      jest szumem dla mnie potrafi być potwornym chałasem. Dlatego
      potrzebuję nie tylko wsparcia..." Usługi tej pani są drogie a ich
      jakość niska.
      • Gość: cyprianka Re: Wioletta Ewa Tuchowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 09:14
        To co ta pani pisze o sobie jest niesmaczne. Gwałt, molestowanie, duszenie tu
        nie ma się czym chwalić, niech to zostanie w aktach policyjnych. Albo kobieta
        rzeczywiście jest niezrównoważona.
      • gadajacyszpak Re: Wioletta Ewa Tuchowska 27.12.21, 18:32
        Czysta megalomania, a umiejętności zerowe.
      • walidus86 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 24.10.24, 15:03
        Pytanie było do tych osób kto korzystał z jej usług.
        Jeśli nie miałeś to nie trolluj.
        To co ma na stronie każdy sam może sobie ocenić.
    • Gość: INKWIZYTOR Re: Wioletta Ewa Tuchowska IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.13, 01:03
      mój brat się wkręcił. kolejny przykład duchowego wampira czychającego na zagubionych ,którym za kilkaset złotych zorganizuje "warsztaty" i zawodowe szkolenia które uczynią Ciebie : tutaj cały słownik terminów para PSY-Naukowych od numerologa ,znawcę czakr ,seksu tantrycznego, aniółów i ...bla bla bla bla ,aha co najwazniesze leczy telefonicznie .SEXciara i oszustka.dodam że brat jest tak pozabierany ,że mimo leczenia psychiatrycznego jest jej jednym zwielu wyznawców
      Wioletta Ewa Tuchowska - Wella ? terapeutka ciała i duszy, jasnowidz, nauczycielka duchowa, absolwentka Wyższej Szkoły Psychologii i Intercollegu Ezoterycznego w Moskwie. Ma ponad 20 letnią praktykę duchową.

      www.wprost.pl/ar/13651/Dyplom-z-ciemnoty/
      • 3scorpion666 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 21.08.13, 05:55
        Dyplom z ciemnoty, Inkwizytorze.... A czym są wszystkie dyplomy, wydawane w seminariach "duchowych", studia teologiczne etc... ? A wypowiedzi niektórych wrózek, nie są bardziej śmieszne, niż gadanie z ambony. Dlaczego, z jednych sie śmieje i krytykuje, a innym bez gadania rzuca sie na tacę....
        No, ale z INKWIZYTOREM, gadka krótka.. jak to w kabarecie Limo, "j... na stos"
      • green.prawdziwa Re: Wioletta Ewa Tuchowska 12.11.16, 20:20
        INKWIZYTORZE masz zupełną rację. Niestety przekonałam się o tym na własnej skórze....
        • warsztatyop Re: Wioletta Ewa Tuchowska 22.04.21, 14:40
          P Wioletta jest uczennicą P. Luczisa i z tego co czytam, powtarza dużo jego nauk. Ja z kolei uczestniczyłam w jego warsztatach wiele lat temu (tantra). Przed warsztatami zarówno jego asystentka jak i właściciel ośrodka zapewniali mnie o bezpieczeństwie i przyjaznej atmosferze (cytuję miał być „Lamą“, Ok przynajmniej nie skrzywdzi...). Z czym się zetknęłam: generalnie z autorską metodą, podczas której wyświetla się filmy pełne przemocy, wbija się uczestników w poczucie winy, zawstydza, wyszukuje słabe punkty, by przy wszystkich je obnażać (a jest joginem, psychologiem).To co jest zastanawiające to to, że nikt nie zareagował (znieczulenie zarówno uczestników kursu jak i właścicieli ośrodka).Teorie spiskowe także były obecne, medycyna konwencjonalna też jest zła. Tantra, której naucza polega również na wymianie energii, zarówno on, jak i kursanci pracują z energią (zwłaszcza chętnie z nowymi kursantkami, sam prowadzący zapraszał do pokoju na masaż). Dlaczego do tego wracam po latach?
          TO CO NAJWAZNIEJSZE to fakt, że do wymiany energii dochodzi jeszcze długo po warsztatach i to BEZ ZGODY. A ma to ogromny wpływ na relacje, zdrowie, samopoczucie (na początku, może być pozytywne, potem gdy już przestajesz się utożsamiać, zdecydowanie ma fatalne skutki), na poglądy (jakby ktoś zablokował myślenie i narzucił idee, generalnie nie jesteś sobą). Długo więc można dochodzić do siebie, bo praktyki blokują (zdolności jasnowidzenia i telepatii, czy praktyki energetyczne, wykorzystywane są do niechcianych kontaktów, jeszcze bardzo długo po warsztatach). Nie służy to zdrowiu i dobremu samopoczuciu, zresztą wystarczy prześledzić co mówią uczniowie (większość wygląda, zachowuje i mówi to samo, jakby ktoś ich „sformatował“). Generalnie chyba trzeba współczuć. Dlatego nie dziwi mnie to, co tu czytam.
          • warsztatyop Re: Wioletta Ewa Tuchowska 18.05.21, 14:01
            I jeszcze małe uzupełnienie a propos mistrza. Co do roli nauczyciela duchowego, no cóż takie wiadomości (w dużej mierze new age) można za darmo znaleźć w internecie (trochę okraszone teorią słowian) a w kwestiach "duchowych nauk o seksie", hm jeśli sex jest na takim poziomie jak wymuszone pocałunki owego nauczyciela duchowego (z zaproszenia na masaż nie skorzystałam), to mogę drogie Panie powiedzieć, że lepiej iść na kawę (jeśli ma żonę to współczuję, chociaż mnie mówił ze już nie ma.. może jest poliamoryczny któremu wydaje, że kobiety się za nim uganiają, ja byłam zażenowana... Taka to tantra, nauki duchowe, joga itp...
    • Gość: COPY-Maciej Psyk Re: Wioletta Ewa Tuchowska IP: 78.8.97.* 13.03.14, 02:06
      Autor tekstu: Maciej Psyk
      Po drugiej stronie mózgu
      Setki reklam widzę codziennie w prasie — począwszy od "Aaaaaabsolutnie najszybciej miedź", przez rekrutację "szybkich kelnerek" a skończywszy na "sufitów podwieszanych przyuczaniu". Nie zdziwiłem się więc zbytnio, gdy ujrzałem w emigracyjnej prasie reklamę niejakiej Wioletty Ewy Tuchowskiej-Wella (to ten szampon, ale pani Wioletta zdecydowanie nie jest od szamponu). Cóż przykuło moją uwagę? No, różne cuda widziałem, ale na INICJACJACH ANIELSKICH połączonych z „czakroterapią", „kodami obfitości" i „komunikacją z aniołami" jeszcze nie byłem! Seminarium odbywało się w najszacowniejszej instytucji polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii — Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie. Wstęp za jedynego funta. Natomiast tajemnicza „inwestycja duchowa" po seminarium — 99 funtów. Stwierdziłem, że to prawie jak za darmo więc postanowiłem zawitać.

      Wszedłem do Sali Szafirowej POSK-u i ujrzałem atrakcyjną kobietę w średnim wieku. Nie był to jeszcze anioł, ale rzeczona pani Wioletta. Zdążyłem przeczytać na ulotce, że "jest absolwentką Collegu Parapsychologicznego w Moskwie z szesnastoletnim doświadczeniem. Posługuje się jasnowidzeniem, numerologią, kartami anielskimi. Ma wgląd w poprzednie wcielenia. Maluje portrety Aniołów Osobistych". Jednym słowem — profesjonalna wróżka. Sala wypełniona była blisko setką osób głodnych jej nauk w różnym wieku. Wkrótce też zaczęła przemawiać uwodzącym głosem.

      Na „dzień dobry" dostało się medycynie ("często umie jedynie faszerować antybiotykami") i nauce. Tej ostatniej za to, że nie rozwija „uczuć". Najlepiej „uczucia" rozwinęli Tybetańczycy. Faktycznie, są tak uczuciowi, że potrafią ogłosić swoim przywódcą małe dziecko. Następnie zwierzyła się, że tęskniła do planety Ziemia. To całkiem możliwe, biorąc pod uwagę, że mieszkała w Moskwie. Anomalie klimatycznie spowodowane są tym, że "pod koniec lat 80-ych Ziemia weszła w pas fotonowy". Zabrzmiało uczenie, co to jest foton jak i tego, że Ziemia jest w "pasie fotonowym" od swego powstania nikt nie wiedział, więc efekt był na fest. Przez ten pas fotonowy w 2012 roku będzie koniec świata. Tradycyjny, bo jak co 26 tysięcy lat. Podczas ostatniego końca świata zginęła Atlantyda a 52 tysiące lat temu (czyli w okresie plejstocenu) — Lemuria (istnienie tej wyspy było hipotezą naukową, zaadoptowaną następnie przez teozofów). 26 tysięcy lat (dokładniej 25770) to tzw. rok platoński, okres precesji osi obrotu Ziemi — jako fakt astronomiczny nie ma oczywiście żadnego znaczenia społecznego, choć jest bogato eksploatowany przez astrologów. Z powodu zbliżania się końca świata rośnie „częstotliwość Schumanna" czyli "częstotliwość drgań istot żywych". Przyznam, że w życiu takich bzdur nie słyszałem i walczyłem z usilnym pragnieniem wstania i powiedzenia jej paru cierpkich słów. Pani Wioleta dopiero się rozgrzewała, bo pobiła własny rekord opowiadania nonsensów w ciągu następnych kilku minut.

      Tak więc dowiedziałem się, że częstotliwość Schumanna wynosiła dotychczas 7,8 Mhz, teraz jest to średnio 13 Mhz a w niektórych miejscach nawet 17 Mhz. Anioły zaś „drgają" z częstotliwością 100 Mhz. To dobra wiadomość. Oznacza, że aniołów można słuchać na zwykłym radiu FM, zaraz obok Radia Zet. Na krótko przed końcem świata, w 2010 roku, „częstotliwość Schumanna" będzie tak duża, że będziemy mogli je widzieć. Następnie pani Wioletta oświadczyła, że zajmuje się "fizjonomiką karmiczną". Czyli patrzy na kogoś i od razu widzi jego karmę. Jak wysoki i ładny to dobra a jak pokurcz i wymizerowany to zła. Każdy lekarz powiedziałby, że decyduje tu wpływ odżywienia, dostępu do medycyny i warunków socjalno-bytowych, ale pani Wioletta za „zbadanie fizjonomiki karmicznej" bierze jedynie 40 funtów. W przerwie sprzedała młodym dziewczynom kilka kamyczków „na miłość" (mogły kupić, bo zgodnie stwierdziły, że nie są w ciąży; w ciąży kamyczków nosić nie należy). Zaś dla pewnego starszego pana znalazł się kamyczek „na zdrowie". Wypisz-wymaluj jakbym widział sprzedaż różańców "takich, na których modlił się ojciec Pio".

      Według pani Wioletty awatarami byli Jezus i Sai Baba. O ile co do Jezusa nie było wątpliwości, to powstała dyskusja czy jest nim Sai Baba. Awatar to istota, która przychodzi na Ziemię tylko raz. Zrobiło mi się więc bardzo miło na myśl, że jestem awatarem w tak dobrym towarzystwie. Mówiąc poważnie — Sai Baba to hinduski sztukmistrz, uwodzący ludzi „materializowanymi" zegarkami wyciąganymi z „wyższych wymiarów" czyli swojego rękawa i zarabiający miliony na banalnych frazesach w stylu "kochajcie się i nie krzywdźcie".

      Wiedziałem już wszystko, czego mogłem się tu dowiedzieć, ale „seminarium" leciało jak seria z cekaemu. Otóż pewien guru w Buriacji właśnie się budzi po siedemdziesięciu latach medytacji. Może to potrwać kilka lat, ale już się poci i rosną mu paznokcie. Poza tym gdy zasnął to leżał a teraz siedzi. No i nauka pada tu jak kawka, bo boi się cudów. Dobita po braku skrzydełka u myszki mimo machania łapką. Ze zdumieniem zaobserwowałem, że nawet ten żart (?) nie wywołał wśród słuchaczy żadnej reakcji. Pani Wioletta spróbowała więc jeszcze raz — powiedziała otóż, że jej znajomy spotkał w lesie pod Ełkiem krasnoludka. Miał siedemdziesiąt centymetrów wzrostu i bardzo szybko biegał. Krasnoludki mogą w ciągu doby przebiec dwieście a nawet trzysta kilometrów. "I tu cię złapałem na kłamstwie, wstrętna oszustko!" — pomyślałem. Kto zna „Władcę Pierścieni" wie, że krasnolud Gimli nie mógł dogonić elfa Legolasa i człowieka Aragorna w pościgu za orkami, bo krasnoludy to dobrzy sprinterzy, ale marni długodystansowcy. Nie mówiąc o tym, że pozycja dwunożna wybitnie nie sprzyja bieganiu (wszak olimpijczyka dogonić może byle kundel) więc kłamstwo można tu udowodnić nawet za pomocą anatomii. Ale chyba tylko ja to zauważyłem. To upewniło panią Wiolettę, że może przystąpić do misterium zahipnotyzowania publiki. Po włączeniu nastrojowej muzyki zaczęła mówić gdzie unoszą się nasze dusze. Unosiły się naturalnie do coraz wyższych poziomów nieba, napotykając po drodze ezoteryczne Anioły Siedmiu Promieni, wymyślone przez Helenę Bławacką. Po tym, bardzo skądinąd zręcznym, zabiegu, nazwanym „inicjacją anielską", wszyscy byli już gotowi do tego po co tu nieświadomie przyszli — zapisania się na „indywidualne seminarium" za jedyne 99 funtów. Zapisało się kilkanaście osób. Dziękuję Państwu. Byliście ze mną na inicjacjach anielskich pani Wiolety Ewy Tuchowskiej-Wella. "Psychologa, parapsychologa, plastyka i jedynej polskiej nauczycielki tantry". Zapraszamy na seminarium oraz indywidualne konsultacje ze wszystkiego co chcecie — od tarota po menopauzę.

      Szczerze wątpię czy pomoc jaką być może odczuwają klienci pani Wioletty warta jest uwierzenia w tak nieprawdopodobną ilość kłamstw i nonsensów. Co ciekawe - kilka dni po „inicjacjach anielskich" w POSK-u zagościł inny jasnowidz, który obiecywał poprowadzić „kursy jasnowidzenia". Czyżby szacowny i zasłużony Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny w Londynie miał zmienić nazwę na Polski Ośrodek Spirytystyczno-Kabalistyczny?
    • green.prawdziwa Re: Wioletta Ewa Tuchowska 12.11.16, 20:25
      skupi2 napisał:

      > Co o nie sądzicie? Czy ktoś korzystał z jej usług.
      Tak korzystałam z usług tej szarlatanki. Zamiast pójść do prawdziwego terapeuty poszłam do niej. Uważajcie to niebezpieczny człowiek ! Z małych kłopotów mogą pojawić się nowe i dużo większe ! NIE POLECAM !
      • monigold Re: Wioletta Ewa Tuchowska 08.02.18, 18:03
        A ja chodziłąm najpierw do "prawdziwego terapeuty " jak to Pani określiła z papierami i po studiach psychologicznych do tego lekarz , ale efekty były krótkotrwałe , najczęściej do 7 dni po terapii. Także przez 2 lata terapii indywidualnej i 1 roku grupowej stwierdziłam że uzależniam się od pomocy psychologa a i tak efekty po tak długim czasie były krótkotrwałe . Dopiero kiedy trafiłam na p. Wiolettę zaczęło się to bardzo szybko i co najważniejsze na trwałe zmieniać . Chodząc do psychologa wciąż wracałam do starego, gdy były gorsze dni. Dopiero po podjęciu pracy z p.Wiolettą odczułam bardzo pozytywne skutki i zmiany jakie zaszły we mnie. Jej sposób pracy ze mną dawał bardzo skuteczne zmiany( na czym mi zależało ) To dzięki niej wyszłam z depresji, z nerwicy i innych stanów lękowych. Pewnie stanęłam na nogi pracując nad kochaniem siebie i wzmacnianiem swojego poczucia wartości . Odeszłam również i zostawiłam za sobą wszystkie destrukcyjne schematy,które mnie niszczyły oraz ludzi którzy mnie krzywdzili . Łatwo jest krytykować innych gdy się uczciwie nie stosuje do rad Pani Wioletty i nie jest z nią szczerym do końca , a najbardziej to ze sobą :). Ja też miewałam gorsze sesje, trudniejsze chwile, ale nie poddawałam się i robiłam co mi polecono dalej , ciesząc się jak pozytywne zmiany we mnie zachodzą w tak krótkim czasie.
        Zawsze mogłam liczyć na pomoc i wsparcie nawet poza sesją, a pracuję z Panią Wiolettą dobrych klika lat za równo podczas sesji indywidualnych jak i na warsztatach. Ja polecam każdemu pomoc pani Wioletty bo dziś jestem inną kobietą : spokojną, harmonijną, zrównoważoną , odpowiedzialną, radosną,pogodną i otwartą na ludzi :) a cena jaką zapłaciłam ma się nijak za to co otrzymałam, bo nie ma takich pieniędzy których nie zapłaciłabym żeby wieść życie takie jak dziś wiodę .
        SPOKOJNE< RADOSNE> OPTYMISTYCZNE<UDUCHOWIONE :)
    • odamoda Re: Wioletta Ewa Tuchowska 06.05.21, 23:09
      Średnio mało się sprawdziło.
    • igunia177 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 24.05.21, 23:33
      Ma swoją stronę chyba.
    • kamablue Re: Wioletta Ewa Tuchowska 12.12.21, 22:14
      Fantastyczna i ciepła I konkretna terapeutka, potrafi słuchać i zwrócić uwagę na sprawy ważne i ważniejsze. Dzięki Niej spojrzałam na świat i moich najbliższych z zupełnie innej perspektywy, uświadomiłam sobie ważność siebie samej I odpowiedzialnosc za swoje decyzje. Jestem zadowolona z czasu ktory poswiecilam na sesje z p.Wioletta. Dostalam do uzytku wiele narzedzi, z ktorych korzystam w codziennym zyciu. Pani Wioletta to bardzo ciepła, spokojna i empatyczna terapeutka. Z ogromną cierpliwością wysłuchiwała mnie, gdy mówiłam o swoich problemach, potrafiła nazwać moje emocje i trafnie podsumowywała relacjonowane sytuacje. Każda sesja dawała mi nowe spojrzenie. Dziękuję za wszystko .
    • nikidor2021 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 14.12.21, 21:29
      Ja bylem na cyklu sesji indywidualnych u pani Wioletty. W sumie pomogla mi spojrzec na siebie, swoje zycie z nowej perpektywy. Zainspirowala mnie, a i znaczne zmiany , poprawe odczulem. Zarowno w swerze milosci, jak i swerze zawodowej. Jasne ze kazdy musi wykonac prace sam, ale cenie sobie rady jakie od tej pani otrzymalem. Pozdrawienia z dalekiej polnocy! Lucjan
    • pakosiabluse Re: Wioletta Ewa Tuchowska 01.03.22, 13:15
      Bardzo dobra tantryczka, znawczyni tego co niektórzy nazywają tabu. Też wróżyłam przed laty, bardzo dobrze to wspominam.
    • zuziaczek132 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 31.03.22, 13:02
      Pani Wioletta raz mówi tak a na drugi dzień zupełnie coś innego. Nic nie pokrywa się z wcześniejszymi tezami. Odradzam.
    • misiapysia022 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 23.04.22, 14:00
      Nie mogę znaleźć w tej chwili ale na youtube był kiedyś taki fragment jej programu gdzie mówiła o łechtaczce i jak zadowolić mężczyznę. Boki zrywać ze śmiechu.
    • walidus86 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 24.10.24, 14:58
      Wydaje się, że są ludzie, którzy skorzystali z jej pomocy i są zadowoleni.

      Mam jednak z nią negatywne doświadczenie.
      Byłem u raz niej w gabinecie.
      Chwaliła się jakąś powłoką odpromieniującą jaką założyła na kanapę (chyba to co się daje przed przednią szybę na upały).
      Szeleściła, ale spoko siedziałem bo kanapa była miękka i można było się na niej położyć .
      Po czasie zauważyłem, że się pocę od tej powłoki.
      Zgłosiłem jej to by sprawdzić czy dba o komfort klienta.
      Zaproponowała zmianę miejsca na krzesło i ignorowała odniesienie się do szeleszczącej i nieoddychającej powłoki.
      Zbiło mnie to z tropu. Założyłem, że mój podstawowy komfort to warunek bym jej zaufał i otworzył się przed nią całym Sobą. Poprosiłem wprost by jednak się odniosła do tej powłoki. (nie powiedziałem, że na twardym krześle nie będzie mi wygodnie, wydawało mi się to oczywiste)
      Uznała, że nie jestem gotowy na zmianę i wyprosiła mnie z gabinetu.

      Po paru latach z nią rozmawiałem podczas płatnej tele-porady o tym zdarzeniu bo mi przeszkadzało przed zaufaniem jej jako terapeucie. Uznała, że dalej nie jestem gotów na zmianę skoro to "wyciągam z przeszłości". Usłyszałem, że czuję żal i że chcę w niej wzbudzić poczucie winy.

      Od terapeuty oczekiwałbym ponadprzeciętnych umiejętności prowadzenia rozmowy bez oceniania i dbania o podstawowy komfort klienta.

      Waldemar W.
    • oszukanapola Re: Wioletta Ewa Tuchowska 21.12.25, 23:42
      Oszustka! Bierze kupę pieniędzy, by pieprzyc o teoriach spiskowych. Jak jej kazałam udowodnić, że naprawdę lyszy nielskie przekzy, to powiedziała, że ona tak nie pracuje :D a już jej zapłaciłam i zwrotów nie przyjmowała. Manipulatka i ciągnie pieniędzy ile się da. Nie przyjmuje żadnej krytyki ani zastrzeżeń, a potrafi wypisywać miesiącami po zakończonej sesji, aby namawiać na kolejne usługi. Szarlatanka, a nie żadna duchowa przewodniczka. Idzie za tym co modne i na czym da się zarobić. Idzie do kogoś innego, kto udowodni, że zna się na swoim fachu.
      • legnica12 Re: Wioletta Ewa Tuchowska 25.02.26, 09:22
        Ja nie wiem co o tej oni myslec . Strasznie neka smsami i telefonami o przedplacenie kliku sesji z nia , ale to jest bardzo intensywne nekanie i manipulowanie. Wrecz straszne. Ona chce pieniądze za miesciac z gory i wmawia ze ktos potrzebuje terrapii z nia. Proszę uwazac, bo to naprawde dobrze nie wyglada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka